Jump to content
Dogomania

Niewidoma Malina ma guza nerki- potrzebna na cito kosztowna operacja!!!!


Recommended Posts

Posted

santino napisał(a):
Dokladnie. na spokojnie. jakby cos to jest miejsce u ingi, jak nie bedzie mogla podjac sie opieki ze wzgledu na ograniczenia wynikajace z pracy, to poki co jest nadal miejsce dla sunki w tym hotelu o ktorym pisalam. wiem ze to kojec ale opieka nad psami jest 24/7.

Jeszcze Fiera się oferuje.
Z tego co pamiętam z jej wpisu u Leosia, ma "praktykę pielęgniarską"
Pamiętam, że pisała o wprawie w kroplówkach i coś jeszcze, ale nie będę teraz szukała.
I chyba jest dyspozycyjna. Coś mi się tłucze o kłopocie z mobilnością, ale nie wiem czy czegoś nie pokręciłam.

Posted

inga.mm napisał(a):
Prosiłam tylko, żeby nie wywlekać tu i to dość niemiło starych spraw.
Wolny Pies - prawdopodobnie jesteś na bieżąco z wyjazdami zwierząt do Niemiec.
Zechciej może (tylko tak proponuję) wypunktować kolejne kroki, jakie trzeba zrobić, żeby sprawdzić potencjalny dom, przygotować psa do wyjazdu, skompletować papiery.

Może powinien pojawić się taki wątek informacyjny, jeśli go jeszcze nie ma?

:shake::shake:no ja przepraszam ...ciebie Malinko , ide sobie .... moja reka sie do tego nigdy nie przylozy , do wyjazdu w nieznane , , po jakie licho slalm pw dziewczynom ech ..... Malinko sercem z toba , niechaj ci , co wierza w cudownosci zagramaniczne - poczytaja i obejrza sobie to i owo , ile milionow!! psiakow i kociakow - traci zycie co roku , w roznych miejscach , gdzie z usmiechnietymi gebami mowia ze to cudne zwierzatko ratowac beda ...e ch

Posted

ewa gonzales napisał(a):
:shake::shake:no ja przepraszam ...ciebie Malinko , ide sobie .... moja reka sie do tego nigdy nie przylozy , do wyjazdu w nieznane , , po jakie licho slalm pw dziewczynom ech ..... Malinko sercem z toba , niechaj ci , co wierza w cudownosci zagramaniczne - poczytaja i obejrza sobie to i owo , ile milionow!! psiakow i kociakow - traci zycie co roku , w roznych miejscach , gdzie z usmiechnietymi gebami mowia ze to cudne zwierzatko ratowac beda ...e ch



Nikt Małej nigdzie nie wysyła! Chcemy jej pomóc tu i teraz....

Posted

Vasco napisał(a):
Czas na podjęcie decyzji. Ile jest stałych deklaracji? Fiera Twoja propozycja, to jakie zobowiązania finansowe? Z jakimi kosztami mamy się liczyć?

150 zł / m-c plus karma i lekarstwa, piesek mieszka w domu, weterynarz 2 km, duża działka, spacerek na siusiu i dla rozprostowania kosteczek średnio co 4 godz. plus jeden dziennie poza działkę do pobliskiego lasku:)

Posted

Fiera napisał(a):
150 zł / m-c plus karma i lekarstwa, piesek mieszka w domu, weterynarz 2 km, duża działka, spacerek na siusiu i dla rozprostowania kosteczek średnio co 4 godz. plus jeden dziennie poza działkę do pobliskiego lasku:)


I to jest chyba konkretna i osiągalna propozycja.

Posted

Przelew na konto podane w 1-szym poście ( na poniedziałkowe manewry) w kwocie 200,- poszedł. Zamelduje się w poniedziałek rano.
Kinia, daj znać, jak idzie organizacyjnie.

Posted

Hej, przecież jeszcze nie wyjechała!!!!
Na razie w ogóle nigdzie nie pojedzie i to są tylko takie rozważania przed siebie.
Trzeba brać pod uwagę wariant zagraniczny.
Zakładałam wątek dla share-peiki Zary. Przejęła go jaanna. Zara pojechała do Niemiec i ma tam dobry domek, chociaż też się obawiałam czy to dobry pomysł.
Ochłońmy wszyscy. I tak trzeba ze wszystkimi ruchami zaczekać przynajmniej do wstępnej diagnozy lekarskiej.
Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

Posted

inga.mm napisał(a):
Hej, przecież jeszcze nie wyjechała!!!!
Na razie w ogóle nigdzie nie pojedzie i to są tylko takie rozważania przed siebie.
Trzeba brać pod uwagę wariant zagraniczny.
Zakładałam wątek dla share-peiki Zary. Przejęła go jaanna. Zara pojechała do Niemiec i ma tam dobry domek, chociaż też się obawiałam czy to dobry pomysł.
Ochłońmy wszyscy. I tak trzeba ze wszystkimi ruchami zaczekać przynajmniej do wstępnej diagnozy lekarskiej.
Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.


Dokładnie, skoncentrujmy się na pomocy w diagnostyce u nas!

Posted

Propozycja Fiery jest lepsza od mojej.
Nie wiem tylko co to za lecznica i czy da radę wyprowadzić Malinkę.
Może Fiera coś napisze o swoich wetach?
Jakie ma doświadczenia, co to za lecznica?

Posted

inga.mm napisał(a):
Jeszcze Fiera się oferuje.
Z tego co pamiętam z jej wpisu u Leosia, ma "praktykę pielęgniarską"
Pamiętam, że pisała o wprawie w kroplówkach i coś jeszcze, ale nie będę teraz szukała.
I chyba jest dyspozycyjna. Coś mi się tłucze o kłopocie z mobilnością, ale nie wiem czy czegoś nie pokręciłam.

Moja "praktyka pielęgniarska" ogranicza się do tego, że moja sunia jak miała babejszę, to robiłam jej zastrzyki przeciwbólowe i podawałam jej kroplówki, nie wiem, czy to mało czy nie, w każdym razie nie boję się igieł i w razie potrzeby kujnę jakąś psią pupę dla jej dobra;)

Posted

inga.mm napisał(a):
Propozycja Fiery jest lepsza od mojej.
Nie wiem tylko co to za lecznica i czy da radę wyprowadzić Malinkę.
Może Fiera coś napisze o swoich wetach?
Jakie ma doświadczenia, co to za lecznica?


Lecznica full wypas moim zdaniem, mają rtg itp, super szpitalik. Ja jestem b.b.b.b zadowolona z ich usług, z moimi zwierzakami jeżdżę tam od 2002 r. Moja sunia miała babeszjozę, którą wtedy jeszcze jako totalny laik późno zauważyłam ( siusiu z krwią!:)), stan był tragiczny, transfuzja itp, ale ją z tego wyprowadzili, żadnych powikłań nie było i moja Finka cieszy się życiem po tej chorobie już 3 latka prawie:) Koteczka na sterylizację zawieziona okazała się być uczulona na środek do usypiania, kiepsko było przez chwilę, ale dzięki natychmiastowej reakcji lekarzy wszystko dobrze się potoczyło. Więc moim zdaniem to bardzo dobra lecznica.

Posted

Jestem za tym żeby sunieczce pomóc tu i teraz. Nie wywozić nigdzie ....... mam znajomą w Niemczech która zachodzi w głowę dlaczego tak ufamy wywożąc psy w nieznane ....W Niemczech schroniska są przepełnione i co dzień psiaki na potęgę usypiane. Zdecydowanie jestem przeciwna takim adopcjom!

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Jestem za tym żeby sunieczce pomóc tu i teraz. Nie wywozić nigdzie ....... mam znajomą w Niemczech która zachodzi w głowę dlaczego tak ufamy wywożąc psy w nieznane ....W Niemczech schroniska są przepełnione i co dzień psiaki na potęgę usypiane. Zdecydowanie jestem przeciwna takim adopcjom!


Podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami;)

Posted

[quote name='malibo57'] SBD, Abrakadabra, to chyba nie zostaje Wam nic innego, jak wziąć psa na siebie, rozbujać wątek i zebrać deklaracje.


Malibo, SBD - nie bardzo rozumiem.... Co to znaczy "Wam"?

Posted

malibo57 napisał(a):
Abra, jeśli źle zrozumiałam, to przepraszam. Nie ten adres?
Sądziłam, że to Ty z SBD chcecie tę sunię wyciągnąć.


Napisałam na tym wątku 1 posta.
Zaraz po jego powstaniu, ponieważ zrobiłam zdjęcia suni, będąc z SBD w Klembowie.
Nawet nie miałam czasu go śledzić, dopiero teraz mam chwilkę i jestem zaskoczona ...

Posted

inga.mm napisał(a):
Coś mi się tłucze o kłopocie z mobilnością, ale nie wiem czy czegoś nie pokręciłam.


Ja mogę pomóc w transporcie jakby co. z tym ze pracuje do 18 wiec jestem mocno ograniczona czasowo, ale na cito jakby cos to jestem

Posted

Hm... Nie bardzo rozumiem. Ty pewnie też nie. "Zwierzaki w potrzebie" też nie wezmą na siebie takiego obciążenia w całości. To kto?
Przepraszam, nie zacytowałam - to odpowiedź na post Abrakadabry.

Posted

Fiera napisał(a):
Lecznica full wypas moim zdaniem, mają rtg itp, super szpitalik. Ja jestem b.b.b.b zadowolona z ich usług, z moimi zwierzakami jeżdżę tam od 2002 r. Moja sunia miała babeszjozę, którą wtedy jeszcze jako totalny laik późno zauważyłam ( siusiu z krwią!:)), stan był tragiczny, transfuzja itp, ale ją z tego wyprowadzili, żadnych powikłań nie było i moja Finka cieszy się życiem po tej chorobie już 3 latka prawie:) Koteczka na sterylizację zawieziona okazała się być uczulona na środek do usypiania, kiepsko było przez chwilę, ale dzięki natychmiastowej reakcji lekarzy wszystko dobrze się potoczyło. Więc moim zdaniem to bardzo dobra lecznica.


a jaka to klinika? jak na mokotowie to elwet mi przychdzi na mysl? trafilam? ;)

Posted

To do rzeczy. To są moje doświadczenia z okiem. Nie jedyne, ale za to dobrze udokumentowane, więc pokażę.









To jest mój/nasz Beniowy Suczek Kruszynka, rodem czort wie skąd, zabrałem Ją z PT.
Niestety oko zostało usunięte i tak naprawdę, to było jedyne ! rozwiązanie. Siatkówka odklejona, zmiany zapalne rogówki, ostry stan bakteryjny - po ludzku .... gniło oko.
Przyczyna ? tak naprawdę nieustalona, zresztą w stanie jakim zabrałem Kruchę do siebie
to było bez znaczenia. Podejrzenia : jaskra pourazowa, bąblowiec, inne pasożyty. Nigdy jednak żaden wet (troje konsultantów), ani ludzki okulista nie wskazali wątroby jako potencjalnej przyczyny.
Teraz wnioski - jak najszybciej do dobrego weta i szybka decyzja. Oczywiście Malinka ma ból, ale jest to stan narastający kompensacyjnie, czyli nie jest już ostry. Widzieć na to oko nie będzie, siatkówka odklejona na 100 % - głęboka czerń źrenicy na to wskazuje - potwierdzić może badanie dna oka. Badanie ciśnienia śródgałkowego, wskazane, ale chyba nic już nie da w sensie terapeutycznym.
Szybkie działanie da ulgę. Co dalej. Niestety jest trudno. Obecnie szukam, również w Niemczech, nie po fundacjach i malwersantach, miejsca dla ślepaczka. Piszę listy już dwa m-ce i odzew zerowy. Nie łudźmy się to bardzo trudny przypadek i kosztowny, a zwłaszcza dla praktycznych Niemców ma to znaczenie. Dla fundacji będzie to natomiast fajny , medialny przypadek i oczywiście super temat dla zbiórek pieniędzy. Nie róbcie mi uwag w stylu zgorzkniały niedowiarek, bo wiem co piszę. I jak zawsze dodam cuda się zdarzają, ale jak to cuda, cudnie rzadko.
Jeśli coś mogę nt. oka jeszcze napisać to pytajcie.

Posted

malibo57 napisał(a):
Fiera, DT u Ciebie, to Warszawa?

Nie Warszawa, mieszkam 40 km od centrum 100-licy, koło Błonia - ( Abra była u mnie - prawda, że to bliziutko;) )

Posted

malibo57 napisał(a):
Hm... Nie bardzo rozumiem. Ty pewnie też nie. "Zwierzaki w potrzebie" też nie wezmą na siebie takiego obciążenia w całości. To kto?

wygląda na to że ja...........:)

Fiera powiedz mi w jakiej odległości od wawy są Pawłowice. Czy Twojej lecznicy mają tonometr (do mierzenia ciśnienia w oczku)?
W poniedziałek transport do okulisty biorę na siebie.
Wybaczcie że nie odpowiadam na wszystkie pytania ale nie nadążam sama a oprocz tego mam swoje jakieś życie...:)
Aha, Pani z Niemiec na moje pytania o sprawdzenie domu narazie nie odezwała się.
edit: juz wiem w jakiej odległości:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...