ElzaMilicz Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Wpis Camary z Forum Podhalanów z 13 maja 2011 "Ma 2,5 roku. Jest pięknym,, dorodnym samcem mocno w typie choć raczej należy powiedzieć: byłby, ponieważ jest bardzo zaniedbany, brudny, zakołtuniony. a właścicielka zapominała, że psa trzeba karmić... To wszystko byłoby małym problemem - odkarmić, wykąpać, wyczesać i pies wyglądałby jak marzenie. Rzecz w tym, że już na pierwszy rzut oka widać, że pies ma dysplazję. Potrzebuje diagnostyki a być może nawet i operacji. Tego nie da się zrobić w schroniskowych warunkach. On potrzebuje DT i to z odpowiednimi warunkami - dostępem do weterynarza mogącego psa zdiagnozować i ew. zoperować i z miejscem, gdzie mógłby byc przetrzymywany w czystym pomieszczeniu (po ew. operacji) Kojec i buda w tym przypadku nie wystarczą... czy ktoś mu pomoże?" [quote name='"camara"'] [SIZE="3"]Od 23 maja 2011 Bohun przebywa w BDT "Fundacji Pasterze" pod Warszawą. Kontakt w sprawie adopcji: 692 438 657 Elza 602 422 576 Małgosia Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "na Bohuna". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Quote
ani@ Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Dziękuje Elza za założenie wątku :p Bohun zainstalowany już u mnie ;) Jest bardzo chudy :shake: Dobrze że na zdjeciach nie widać tak brudu i zapachu nie czuć :razz: Oto Bohun: Quote
ani@ Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 07.06.2011 Wczoraj Bohun odszedł za TM... już ładnie chodził na smyczy, już bez protestów wkładał pychol do kagańca i fukając szedł z nadzieją, że szybko mu go zdejmę, delikatnie brał smakołyki z ręki, nie szczekał bez potrzeby, opierał swoje łapy na moich ramionach chcąc polizać moją twarz, dał się przekonać, że nożyczki wycinające dredy przy uszach to nic strasznego... na mój widok machał swoim wielkim ogonem cierpliwie czekając aż do niego podejdę bardzo ciężko było mi się z nim pożegnać niestety nie udało się go uratować Bohun miał skręt jelit śpij spokojnie biały Misiu ( * ) Quote
malagos Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 kochane dziewczyny, pomózcie błagam! w schronisku w Chrcynnem (tak w tym Chrcynnem......) jest podhalan, tak o nim pisze Zefirek2, która wczoraj odwiedziła Chrcynno: Wczoraj zabrałyśmy stamdąd mixa onka dosłownie szkieleta aczkolwiek podobno w schronie od dwóch dni ,był na kwarantannie na naszych oczach próbował go zagryść wielki agresywny pies. W tym boksie był też podhalan , którego nie mogę zapomieć. Pies z oczodołami wypełnionymi żywym mięsem, krwią i ogromną ilością ropy. Mam zdjęcie ale leży w oddali i słabo widać te oczy . Tragedia poprostu nie wiem co robić , gdzie szukać pomocy , skąd wziąć karmę i jak wyciągnać tego podhalana jego trzeba koniecznie zabrać on cierpi niewyobrażalnie........ Nie mam jeszcze zdjeć, jak dostanę od Zefirka, załozymy mu wątek....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.