emilia2280 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ela&Puch napisał(a):Witam dziś byłam z Puchem i Blekim u wet. Puch waży już 2.630 superrrrrrrrrrrrrrrrrrrr a ta mniej super wiadomość to to ze jest nadpobudliwy i musi być w środę kastrowany bo nigdy mu nie przejdzie stan zapalny siuraczka , pomimo że już w domu jest spokój to on ciągle jest podniecony ma ropę i .....leczę to tydzień i nie ma poprawy . więc zapadła decyzja kastracja dla jego dobra żeby nie było większego zapalenia. A teraz oba pieski pilnują moja córke i patrzą jak robi ciasto z jabłkami , uczą się . Blekuś waży 2.600 już mniej od Pucha . pozdrawiamy Co za zbok gejowski :evil_lol: az mu sié zatarlo co nie trzeba :diabloti: jajca mu odjác za to :eviltong: Quote
Agucha Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Ela&Puch napisał(a):Agucha ,wet mówi że taki już jest i hormony , tak samo z facetami jeden ciągle może a drugi nic hihihi, Puch w domku ok i myślałam że już się ułożyło ,ale maleństwo każda suczkę wącha i już kręci ogonkiem nawet na takie po sterylce .żal mi go bo cierpi bo ciągle w gotowości , tak bardzo chce żeby były szczęśliwe . No i to mnie właśnie dziwi, bo u mnie czy to w domu czy na dworze - sunie mogly dla niego nie istnieć... Zazwyczaj je obszczekał zaciekle i poszedł dalej :roll: "Zasadzał się" tylko na samce i to nie na wszystkie. Może behawiorysta coś by tu zaradził, bo ewidentnie widać, że po zmianie miejsca - zachowanie się zmieniło? Quote
wellington Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ja proponuje psychoanalityka stosujacego szkole Freud'a. Quote
emilia2280 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 wellington napisał(a):Ja proponuje psychoanalityka stosujacego szkole Freud'a. :lol: to bédziesz musiala Well przyjechac do Pucha osobiscie :diabloti: Quote
Ela&Puch Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Dziś dla nas trudny dzień o 9 00 Puszek idzie na zabieg , :( całą noc nie spałam bardzo to przeżywam i chociaż wierze że będzie dobrze to się o niego bardzo boję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bądźcie z nami chociaż duchem . Quote
wellington Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Ela&Puch napisał(a):Dziś dla nas trudny dzień o 9 00 Puszek idzie na zabieg , :( całą noc nie spałam bardzo to przeżywam i chociaż wierze że będzie dobrze to się o niego bardzo boję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bądźcie z nami chociaż duchem . Puch pewnie juz po ! Teraz bedzie juz tylko lepiej, a na wadze bedzie przybieral teraz w tempie blyskawicznym bo mu juz tylko papu bedzie w glowie zamiast amorow :) Quote
ania z poznania Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 emilia2280 napisał(a)::lol: to bédziesz musiala Well przyjechac do Pucha osobiscie :diabloti: Kota przy okazji poczochrasz, he he :diabloti: Quote
Ela&Puch Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Puszek już w domku ale bez kastracji , już przy głupim jasiu zaczął mieć duże klopoty z sercem i musiał być natychmiast wybudzany . Zrobione ma prześwietlenia głowy i reszty ciałka ponieważ serce nie było przyczyną takiej reakcji .Krew ma bardzo dobrą , jest rozważana terapia hormonalna żeby się troszkę wyciszył ale teraz o tym nie myślimy.Puszek teraz śpi a my się cieszymy że jest wśród nas . Quote
wellington Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Ela&Puch napisał(a):Puszek już w domku ale bez kastracji , już przy głupim jasiu zaczął mieć duże klopoty z sercem i musiał być natychmiast wybudzany . Zrobione ma prześwietlenia głowy i reszty ciałka ponieważ serce nie było przyczyną takiej reakcji .Krew ma bardzo dobrą , jest rozważana terapia hormonalna żeby się troszkę wyciszył ale teraz o tym nie myślimy.Puszek teraz śpi a my się cieszymy że jest wśród nas . Hmmmm..... Nie podoba mi sie to. Elu, jakie mialas wydatki ? Napisz prosze na maila. Quote
Agucha Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Pusiątko zaliczyło króciuteńki spacerek, wysiusiał się, napił wody i odpoczywa. Ela z Anią się nim wspaniale opiekują :) Maleńtasek kochany :( Quote
Ela&Puch Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Puszek wrócił już do siebie, ożyła mu pupka był na spacerku na dobranoc :)i zjadł troszke kolacji , jeszcze mycie siuraczka i spanie . teraz termin do pani kardiolog ekg i...... Będzie dobrze damy rade . :) :) Quote
Agucha Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Puchosławowi już od dupencji odlazło. Powrócił jego temperament :) Wita Mamusię podgryzaniem tym jednym zębem i dziamganiem. Chodzi na spacerki, obsikuje drzewka - auta już sobie odpuścił :lol: :lol: :lol: Apetyt ma, załatwia się fajnie. Wszystko na dobrej drodze. czekamy teraz na konsultację u kardiologa. Quote
emilia2280 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 hehe, czyli do konca chlopak jurny, jakby co, to sié potem o takich mówi: "umarl szczésliwy" :>>>>> Quote
ania z poznania Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Kochani, zapraszam Was na VI, wakacyjną edycję bazarku fotograficznego: http://www.dogomania.pl/threads/2136...8#post17533958 Zwycięzca decyduje na jakiego psiaka w potrzebie przeznaczy nagrodę! Proszę też o reklamowanie bazarku, im więcej osób weźmie w nim udział tym większa nagroda :smile: Quote
wellington Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Co slychac u Pucha ? Elu, ja nie zapomnialam , ale chcialabym w twojej okolicy jeszcza inna sprawe zalatwic i obydwie zgrac :) Quote
Ela&Puch Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Puszek ok to najkochańszy psiak na świecie zaraz po Blekusiu i zuzoli . jest już dobrze ale coś chłopaki nie chcą jeść może już się przejadły hihihi . musze zmienić menu . pozdrawiamy i czekamy na odwiediny Quote
Ela&Puch Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Muszę powiedzieć że wielki smutek wypełnia me serce i część mnie umiera wczoraj dowiedziałam się że Blekuś mój kochany ma raka, to straszne . jestem wdzieczna że jest przy mnie puszek może bedzie mi latwiej :( Quote
wellington Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Oj, Elu ! Jak stwierdzili ? Strasznie mi przykro :-( Quote
Ela&Puch Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 byłam z Blekusiem do kontroli i ma raka jąderek . porozmawiamy jak nas odwiedzisz :( Quote
Agucha Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Ela&Puch napisał(a):Muszę powiedzieć że wielki smutek wypełnia me serce i część mnie umiera wczoraj dowiedziałam się że Blekuś mój kochany ma raka, to straszne . jestem wdzieczna że jest przy mnie puszek może bedzie mi latwiej :( Trzymaj się Kochana! Musisz mieć siłę, żeby Blekuś czerpał ją od Ciebie! :glaszcze::calus: Quote
Ela&Puch Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Agucha napisał(a):Trzymaj się Kochana! Musisz mieć siłę, żeby Blekuś czerpał ją od Ciebie! :glaszcze::calus: Agusia ciężko bardzo płaczę cały czas chłopaki oba śpią na mnie lub mojej głowie , dziś o 15 30 usg i krew oraz zastrzyk chce wiedziec czy są przerzuty i jakie to stadium . kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie.......... nie mam siły pisać o tym tak mi smutno :( on coś czuje :( Quote
Agucha Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Ela&Puch napisał(a):Agusia ciężko bardzo płaczę cały czas chłopaki oba śpią na mnie lub mojej głowie , dziś o 15 30 usg i krew oraz zastrzyk chce wiedziec czy są przerzuty i jakie to stadium . kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie.......... nie mam siły pisać o tym tak mi smutno :( on coś czuje :( Nie potrafię sobie wyobrazić co czujesz, bo przez to nie przechodziłam, ale... Eluś, udziela mu się Twoja rozpacz :( On nie rozumie, że jest z nim niedobrze i nie wie dlaczego płaczesz. Psy idealnie wyłapują emocje, tym bardziej psy tak bardzo związane z właścicielami. Quote
Ela&Puch Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 po wczorajszych badaniach usg i krew , nie ma juz ratunku chemia by go zabiła teraz tylko likwidowac ból . dzis jedziemy do bioenergoterapeuty , oprócz leków bede szukac wszędzie pomocy :( :( :( Quote
Agucha Posted September 7, 2011 Author Posted September 7, 2011 Ela&Puch napisał(a):po wczorajszych badaniach usg i krew , nie ma juz ratunku chemia by go zabiła teraz tylko likwidowac ból . dzis jedziemy do bioenergoterapeuty , oprócz leków bede szukac wszędzie pomocy :( :( :( Jestem z Wami!!! Quote
Ela&Puch Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 " Do mojego NAJKOCHAŃSZEGO PRZYJACIELA BLEKUSIA" Przyjacielu TY zawsze przy mnie byłeś Przyjacielu krok w krok za mną chodziłeś Dzień w dzień budząc mnie Swym mokrym noskiem Sprawiałeś , że nawet najgorsze dni stawały się radosne. Pamiętasz nasze spacery ? Pamiętasz te widoki oglądane z zachwytem? Pamiętasz........... Pamiętam i ja choć CIEBIE już nie ma Pamiętam Twe oczy,Twe pełne miłości spojrzenia Oczy, które błyszczały aż do końca Twego istnienia Oczy, w których zgasło życie w oka mgnieniu Chce wierzyć ,że gdy nadejdzie mój kres Zamknę oczy, a My znów spotkamy się Wśród zieleni traw i woni kwiatów Pochodzimy jak dawnej,jak za dawnych czasów TERAZ TYLKO JEDNO POWIEDZIEĆ CHCĘ NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNĘ BLEKUSIU TAK BARDZO KOCHAM CIĘ dziś opuszcza nas i Puszka członek naszej rodziny Blekuś , przechodzi na drugą stronę tęczy gdzie nie ma bólu i chorób. Bardzo będziemy za NIM tesknić:( :( :( :( :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.