Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

22.11.2011 Bohun został adoptowany! :multi:


Bohun to ok. 2-letni szorstkowłosy pies, podobny odrobinę do psów gończych. Oddany do schroniska 17. 04. 2011. Jest średniej wielkości (ok. 45cm wysokości w kłębie). Bardzo energiczny, wesoły.
Nie lubi rowerzystów i obcych psów, więc będzie trzeba trochę nad nim popracować.











Powinien trafić do aktywnego domu bez dzieci i innych zwierząt. Jest zaszczepiony i wykastrowany.

Kontakt w sprawie adopcji:
Dorota - opiekun wolontariusz
Tel.: 602 343 062
GG: 3229897
e-mail: dorota-1991@wp.pl

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W sobotę niestety Bohun nie wyszedł na spacer :( Widziałam go tylko przez kraty boksu.
Dodam zaległe zdjęcia sprzed tygodnia










Naprawdę nikt nie chce, żeby taki fajny pies biegał tak radośnie przy jego boku?

Guest AnetaR
Posted

Szybkiego znalezienia domku! I udanego spaceru jutro :-)

Posted

Kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru :)





W wersji black&white ;)



Odpoczynek w trawie


I znów w boksie :(


Wytarzał się dzisiaj w trawie i zrobił sobie kąpiel błotną ;) No i zepsuł mi smycz.
Ciągnie (chociaż z tym jest już trochę lepiej) i rzuca się na psy i rowerzystów. Postaram się z nim nad tym popracować, bo inaczej marne jego szanse...
Bohun jest bardzo fajnym psem, ale niestety dość trudnym, dlatego może trafić tylko do kogoś, kto ma doświadczenie z psami. Oby tylko ktoś taki go zechciał...

Guest AnetaR
Posted

O matko :p On tak zawsze ciągnie?
ps. masz jakiegoś innego psa na I turę?

Posted

Niestety tak... Chociaż z samym ciągnięciem jest lepiej, jak nie ma psów ani rowerów na horyzoncie to jest spokojny i chodzi przy nodze (sam z siebie). Ale gorzej z tym rzucaniem się :/ Chciałam z nim nad tym pracować w ten sposób, że nauczę go siad i potem z coraz mniejszej odległości od obcego psa będzie siadał. Ale przeszkodę napotkałam na pierwszym etapie przy nauce siad, bo on wychodzi z założenia "jak nie chcesz mi dać smaczka to nie" i odchodzi. W ogóle nie jest tym zainteresowany. To jest raczej niezależny pies.
Potem jak zauważyłam wcześniej od niego rower czy psa to szłam z nim albo w drugą stronę, albo z przodu i jak nas "nielubiany obiekt" minął to od razu zawracałam, tak że nie zdążył w ogóle zareagować i było ok. Bo on jak zobaczy i zacznie się rzucać to jeszcze trochę jak już "obiekt" zniknie z horyzontu potrzebuje czasu, żeby się uspokoić.
Ale trzeba z nim pracować, bo z takim zachowaniem jego szanse na adopcje są marne :( Dlatego będę próbować. Bo poza tym ciągnięciem to jest świetny pies - wesoły, energiczny. Szkoda go żeby siedział w schronie :(
Ale przede wszystkim ten pies jest niewybiegany... On ma w sobie mnóstwo energii, więc spacer raz na tydzień (a bywało nawet, że raz na 2) to jest dla niego nic. Nie wiem, może zacznę z nim trochę biegać czy coś.

P.S.: Ostatnio byłam z nim na pierwszej turze i na razie Kasia powiedziała, że mi nie daje drugiego psa na stałe.

Guest AnetaR
Posted

Ja mam problem z Kaprysem, który jak tylko wyjdzie z bramę to leci do biura. Ogólnie boi się wszystkiego i jak ja mam go czegoś nauczyć?

Posted

No to ważniejsze od tego, żeby go czegoś nauczyć jest to, żeby popracować najpierw nad tym lękiem ;) Trzeba go odwrażliwić trochę. A czego konkretnie się boi?
Ale nie ma się co dziwić, jak biedaczysko tyle lat siedzi w schronisku :(

Guest AnetaR
Posted

On boi się : wody, większych samochodów, burzy, dźwięku jadącego pociągu, czasem innych psów (które nawet na niego nie warknęły)

Guest AnetaR
Posted

Ahhh ona jest taka odważna jak nie jest sama xD

Posted

W sobotę Bohun wyszedł na spacer, poszedł nad wodę, trochę popływał, poszalał w trawie.
Na smyczy chodzi coraz lepiej, tylko czasem zdarza mu się szarpnąć (albo jak zobaczy rower/psa...) Na plaży staliśmy w dużej odległości od psów i za spokojne patrzenie w ich stronę dawałam mu kiełbasę. Ale potem pies przeszedł obok nas no i było szaleństwo oczywiście... Natomiast z rowerami jest już trochę lepiej, jeśli zauważę je w miarę wcześnie.
Ale okazało się, że Bohun ma łysą końcówkę ogona... Niestety gryzie sobie ogon, myślę, że to z braku ruchu :shake:

To teraz kilka zdjęć ze spaceru

W wodzie:






Mordeczka :)


Guest AnetaR
Posted

Widzę, że Bohun teraz na linie wychodzi xD Fajny z niego pies, tylko te jego nerwy :p

Babciny pies też gryzł ogon, ale on miał coś z zatokami odbytu - nie czyściły mu się i miał tam ropę (czy coś takiego). Nie wiem czy to może byc to samo?

Guest AnetaR
Posted

Jakiż on jest fotogeniczny ^^ A ogon faktycznie nie za ciekawie wygląda... Przyłapałaś go kiedyś na tym, żeby go obgryzał?

Posted

AnetaR napisał(a):
Widzę, że Bohun teraz na linie wychodzi xD Fajny z niego pies, tylko te jego nerwy :p

Babciny pies też gryzł ogon, ale on miał coś z zatokami odbytu - nie czyściły mu się i miał tam ropę (czy coś takiego). Nie wiem czy to może byc to samo?


To jest jedna z tych zapasowych smyczy, z moją już się nie da chodzić, bo zauważyłam, że ten karabińczyk, który się przyczepia do obroży też jest poluzowany, więc jakby szarpnął to po psie... (a niechby rower jechał mmm)

Zatkane gruczoły okołoodbytowe - wydaje mi się, że to nie to, on miał łysą samą końcówkę i nie zauważyłam żadnych problemów z wypróżnianiem czy saneczkowania. Ale oczywiście zwrócę na to uwage w sobotę, chociaż wydaje mi się, że on to robi bardziej w celu rozładowania napięcia

Posted

AnetaR napisał(a):
Jakiż on jest fotogeniczny ^^ A ogon faktycznie nie za ciekawie wygląda... Przyłapałaś go kiedyś na tym, żeby go obgryzał?

No piękny to on jest, tylko trochę ciężko mu zrobić zdjęcie, bo się ciągle rusza ;) (a ogonem merda prawie cały czas)

Nie, nigdy. On sobie go gryzie raczej tylko w boksie. I wcześniej nie miał żadnych śladów, pierwszy raz to widziałam.
I jeszcze na początku myślałam, że to kleszcz, bo tak z daleka wygląda jakby miał coś przyczepione do tego ogona

Guest AnetaR
Posted

Możliwe, ale żeby tak własny ogon podgryzać :o

ps. z jakim psiakiem dziś wychodziłaś?

Posted

No niestety, psy mogą takie rzeczy robić jak są sfrustrowane...

Nie wyszłam w końcu z żadnym psem, bo miałam wziąć Jagę, ale okazało się, że jej nie ma... Pomagałam przy spisywaniu danych z kartotek i robieniu zdjęć nowym psom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...