Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - FUJI. Prawie 100%-owy west z chorym sercem. Farmerka63 wywróżyła mu dom:)


Recommended Posts

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zbynio zaraz będzie jak po liftingu ;) Gladki jak pupcia niemowlęcia i odmłodzon.

Malawaszko - ja bym najchętniej wszystkim hurtowo tak wywieszczyła... Jest tego nieszczęścia mrowie :(

Ale, ale - kolezano Kingo - bardzo prosiemy o uchylenie rąbka tajemnicy - jakieś ekscytujące szczegóły adopcji Fuji-sana ?

Posted

[quote name='Katcherine']Kinga wrzuc Kpine w watek wyzlowy Lol.

GDZIE ten wątek wyżłowy???

Katcherine - ona będzie mogła robić za mixa wyżła? Bo się zastanawiam cały czas.........




Posted

[quote name='farmerka63']

Ale, ale - kolezano Kingo - bardzo prosiemy o uchylenie rąbka tajemnicy - jakieś ekscytujące szczegóły adopcji Fuji-sana ?

No wreszcie - WRESZCIE ktoś sie zainteresował..............

Rozumiem, że kolezanka farmerka sprawdza swą skuteczność w debiucie Pytii... :eviltong:.

A więc Fuji jest de facto debiutem adopcyjnym mojej osobistej mamy. Aż jej wczoraj powiedziałam, ze chyba wciągnę ją w ten interes.

Fuji od pierwszego dnia wpadł mojej mamie strasznie w oko, jak żaden pies, których miliony przewijają się przez mój dom (mieliśmy kiedyś, gdy ja dzieckiem będąc wyzebrałam w końcu pierwszego w życiu psa - bardzo podobnego teriera).
Co prawda moja rodzicielka wykazała sie godną podziwu odpornością na nasze coraz częstsze sugestie, że naprawdę może go przygarnąć od zaraz (ja to sie za bardzo nie liczę, ale mój mąż, a zarazem ukochany zięć - szedł w zaparte:
- pomyśl, jak będziesz szpanowała przed przyjaciółkami, gdy pójdziesz do nich w odwiedziny, i wydasz Fujiemu komendę: - poproś - a on stanie słupka i będzie machał łapkami...)
Bez rezultatu - była twarda (ostatnio rodzicom odszedł po wielu latach pies), ale zachwalała Fujiego wszem i wobec. Jaki śliczny i mądry i ach i och.

I wczoraj nieoczekiwanie zadzwoniła do mamy jej bliska przyjaciółka, rozżalona, że
"czemu Zosiu milczysz z tym pieskiem, ja już dawno prosiłam, żebyś mnie zawiozła do Kingi, żebym go zobaczyła. Bo wszystkim naopowiadałam, że będę miała psa, dzieci z wnukami przyjeżdżają, pytają, gdzie go można pooglądać - a tu psa ciągle nie ma..."
Na co moja mama - wyedukowana przeze mnie :p - zaczęła precyzyjnie mówić, jaki on chory, że serce, że sto złotych miesięcznie, że to, że śmo...

A pani Basia - że jej to zupełnie nie przeszkadza.
No i przyjechali.
Zanim pani Basia doszła do kojca (jakieś 200 m od bramy) i zanim w ogóle zobaczyła Fujiego na własne oczy - już w bramie mi oświadczyła, że ona właściwie od tygodnia jest już zdecydowana - tylko czy on ją zaakceptuje... ;)

Tak więc wiedziałam, ze odtąd może być już tylko lepiej :loveu:.

Myślę, że to dobry dom. I że będzie im dobrze razem ze sobą.
Pani Basia dochodzi do siebie po śmierci męża - 1,5 roku temu. Mieszka w domu z dużym ogrodem. Dla niej balsamem będzie pies, z którym będzie mogła porozmawiać. Dla Fujiego balsamem będzie człowiek, który będzie blisko.
Dzieci (dorosłe, z rodzinami) psiarze.

Fuji właściwie od wczoraj robi furorę.
Zaraz wpadli z wizytą sąsiedzi z naprzeciwka. Fuji zamienial tylko kolanka (ludzkie) na fotele (domowe), karmę, którą dostał w posagu ode mnie - na biszkopciki, których domagał się szczekając i "służąc".
Co prawda wybierał sie spać na górę, za pania Basią, ale póki co (póki co :p) został łaskawie na swoim mięciutkim posłaniu na dole - a rano, gdy pani Basia zeszła do kuchni - Fuji półprzytomny leniwie obudził się... (moja mama: - Rozumiesz?! Przespał grzecznie ca-łą-noc!).
Pani Basi nie odstępuje na krok, wpatrzony w nią jak w święty obraz.

Przykazałąm mojej mamie:
- zapisz na kartce i przekaż pani Basi: niech uważa na furtkę od ogrodu, i niech pod żadnym pozorem nie bierze go na zakupy i nie przywiązuje pod sklepem.

...co moja mama gorliwie zapisała :evil_lol:.

za 5 minut dzwoni z zapisanym kolejnym Bardzo Ważnym Problemem:

- a Basia pyta, czy go można wykąpać?

:evil_lol::evil_lol:

Pani Basia - mimo, że jest to kobieta aktywna i "pozbierana", mówi:

- Ja jestem stara, ty jesteś stary. Ty masz chore serce, ja mam chore serce. Będzie nam razem dobrze...

Posted

Kinga - piękna historia Fujiego :) Gratulacje dla Ciebie i dla Mamy za super przeprowadzoną adopcję. I gratulacje dla Pani Basi za nowego super psa. Wydaje sie byc ciepła , rozgarniętą kobietą z poczuciem humoru. Oby takich więcej :) A mamę wciągaj w to bo ma kobieta talent jak widac :P

Posted

Kinga zaloz jej osobny watek.
I zrob te swoje zdjecia '' ustawiane'' zeby ogona nie bylo widac...Lol. To przejdzie nawet jako 100% wyzla Lol.

No chyba ze aspirujesz p[[quote name='kinga']GDZIE ten wątek wyżłowy???

Katcherine - ona będzie mogła robić za mixa wyżła? Bo się zastanawiam cały czas.........




Posted

Katcherine napisał(a):
Kinga zaloz jej osobny watek.
p[


Katcherine - nie wiem, czy to ma sens w tej chwili.

U nas w Koszalinie Wariatkowo w formie czystej.
Równie kuriozalnej sytuacji nie znam w żadnym innym mieście.

Kierowniczka schroniska została wczoraj wysłana na przymusowy zaległy miesięczny urlop.
Dziś dowiedziała sie, ze podczas urlopu ma ...zakaz wstępu do schroniska, każde nieuzasadnione wejście będzie traktowane jako samowola.
Koszalińskie schronisko zarządzane jest, dla wyjaśnienia, przez TOZ :-P.

Kierowniczka jest jedyną osobą, z którą mogłam do tej pory wspólpracować na normalnych zasadach.

W tej chwili w schronisku zostali ludzie, którzy zaprowadzają Nowy Ład. Po swojemu.

Np jeśli w karcie psa jest adnotacja NA CZERWONO: rezerwacja - p. Kinga - nie wydawać!
... i jeśli tłumaczę, że jestem w trakcie montowania adopcji, i PROSZĘ TEGO PSA NIE WYDAWAĆ, bo mam zaklepany dom/ montuję transport/ mają przyjechać po niego ludzie kilkaset km /

- to i tak wydają. Wg własnego widzimisię. Będą się przejmować jakąś rezerwacją.

Więc nie wiem, czy jest sens ogłaszać Kpinę w tej chwili.
... Pomyślę, na razie szlag mnie trafia.

Posted

Kinga , bardzo mi przykro że macie taką sytuację. Szkoda że nie docenia się pracy i pomysłów ludzi takich jak Ty. Cierpią na tym nie tylko psy , ale schronisko traci wiarygodnośc.

  • 2 weeks later...
Posted

No ja nadal cierpliwie czekam na watek Kpiny... ale moja cierpliwosc powoli wietrzeje..Jak Topaz u Ani w hoteliku ;).
Kpina jest cudowna i`zasluguje chociaz na wlasny watek. i Wiecej, znacznie wiecej zdjec :):):):)

A tak nawiasem mowiac- Ja sie dziwie...Kinga zes wsiakla w szczeniaczki i to Jakie! Wszystkie na F lol.

Posted

Katcherine napisał(a):
No ja nadal cierpliwie czekam na watek Kpiny... ale moja cierpliwosc powoli wietrzeje..Jak Topaz u Ani w hoteliku ;).
Kpina jest cudowna i`zasluguje chociaz na wlasny watek. i Wiecej, znacznie wiecej zdjec :):):):)

A tak nawiasem mowiac- Ja sie dziwie...Kinga zes wsiakla w szczeniaczki i to Jakie! Wszystkie na F lol.


Ja też uważam, ze to porażka totalna.
TYLE lat sie opierałam szczeniakom :-(
A jeszcze więcej - niemal całe życie - kotom.
I co????

Katcherine - teraz jestem tu tylko przelotem, ale o Kpinie miałam nawet do Ciebie pisać, więc wątek założę w trybie ekspresowym.
Kpina jest straszliwie chuda:-( - a nasze schronisko ma raczej tendencje do przekarmiania, niż odwrotnie.
Coś jest nie halo.
Albo stres, albo do miski nie dochodzi (choc nie wygląda na taką), albo powinna być przebadana. Lata co prawda jak wariatka wzdłuż ogrodzenia - ale nie ona jedna.
Jest teraz duużo chudsza, niż na zdjeciach, i nie podoba mi się to.
Postaram się wieczorem dojść do komputera na dłużej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...