ludwa Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 telefon nadal milczy. Nikt nie dzwoni. Powysyłałam info do okolicznych schronisk ale też cisza Quote
Kinia1984 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Ciotki a powiadomiłyście DIF i astaroth? Dif jest z Halinowa a Astaroth blisko tez jest. Przesle mojemu tz on tez z Halinowa. Do hycla - Szostaka trzeba dzwonic albo pojechac ze zdjeciem najlepiej. Quote
idusiek Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Hycel Szostak? wiem ,ze diif i astaroth powiadomione.. Quote
ludwa Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 idusiek napisał(a):Hycel Szostak? wiem ,ze diif i astaroth powiadomione.. Tak, Szostak Quote
ludwa Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Cioteczki, zagłosujcie na Pipi w ankiecie Krak-vetu. Bardzo potrzebna jest Jej ta pomoc. Może Nadia spotka na swojej drodze kogoś takiego... http://www.facebook.com/event.php?eid=192625097462448 Quote
koosiek Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 A on w końcu nie wyjechał, tak? Albo już wrócił? Jeśli tak, to może jest jakaś szansa, że Nadię odłowi, złapał Hugo i Bossa, których nie mogliśmy zgarnąć przez kilka miesięcy... Quote
Wiedźma Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Biedne suczysko. Mam nadzieję, że nic się jej nie stało. Quote
ludwa Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 koosiek napisał(a):A on w końcu nie wyjechał, tak? Albo już wrócił? Jeśli tak, to może jest jakaś szansa, że Nadię odłowi, złapał Hugo i Bossa, których nie mogliśmy zgarnąć przez kilka miesięcy... Tylko, że oni byli widywani w danej okolicy a o Nadii słuch zaginął... Wiedźma napisał(a):Biedne suczysko. Mam nadzieję, że nic się jej nie stało. Też mam taką nadzieję. I liczę na to, że gdyby już (nie daj Boże) jej nie było, to ktoś by się ulitował i zadzwonił pod numer z adresatki. Dlatego liczę na to, że ona sobie radzi Quote
ludwa Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Nadal telefon głucho milczy:( Dzwoniłam do hycla i pytałam jak wygląda ew. sprzątanie psich zwłok (w nadziei, że może nawet gdzyby się martwa znalazła, to skoro ma adresatkę, to ktos by zadzwonił...) ale niestety. Gmina nie ma podpisanej umowy i zazwyczaj wysyła kogos, żeby zakopał itp, zwłoki nie są zabierane do utylizacji...Więc nadal nie wiemy nic. I zaczynam się obawiać, że już się nie dowiemy:( Quote
Roszpunka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Ludwa - nadzieja umiera ostatnia ;) Skoro Nadia długo radziła sobie sama, nie można zakładać najgorszego. Pewnie pamiętając "krzywdę" zamknięcia, długi czas będzie trzymała się z dala od ludzi... Quote
ludwa Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Taką mam nadzieję i za to trzymam kciuki, bo nic innego mi nie pozostaje Quote
Lili8522 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Ślędze po cichutku wątek i też mocno ściskam kciuki Quote
sambo_os1 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Miałam nadzieję że jak wrócę z urlopu i wejdę na dogo to przeczytam iż Nadusia się odnalazła, a tu nic.....oj Naduśku pokaż się. Quote
ludwa Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Właśnie dzwonił do mnie hycel z Halinowa, że ma brązową dobermankę, wiezie ją do weta na ostatnim tchnieniu:( Niestety jest dobkiem bez ogona...a Nadia miała ogon...no i raczej wygląda na starszą sunię. I tak sobie myślę, że Nadia by nie była zasuszona jednak....Ale jak mi się wyświetlił, to aż podskoczyłam i tuptałam po biurze w podnieceniu Quote
Lili8522 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Nadia pokaż się... Żebyśmy chociaż wiedziały, że wszystko z Tobą dobrze... Quote
Szarotka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 No i gdzie ta mala jedze sie zaszyla ???????????????? Quote
ludwa Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 pojęcia nie mam ale skutecznie to zrobiła. Naprawdę już miałam nadzieję, że to ona. Coś by było wiadomo a tak...? Quote
Klementynkaa Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 ludwa napisał(a):Właśnie dzwonił do mnie hycel z Halinowa, że ma brązową dobermankę, wiezie ją do weta na ostatnim tchnieniu:( Niestety jest dobkiem bez ogona...a Nadia miała ogon...no i raczej wygląda na starszą sunię. I tak sobie myślę, że Nadia by nie była zasuszona jednak....Ale jak mi się wyświetlił, to aż podskoczyłam i tuptałam po biurze w podnieceniu a jakies wieści dotyczące tej dobermanki? :( Quote
ludwa Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 wczoraj jak zadzwoniłam zapytać, to była u weta na kroplówkach ale stan był ciężki. Albo skrajne zagłodzenie albo jakiś nowotwór. Czemu pytasz? Bo ew. mogę zadzwonić ale nie chcę dzwonić ot tak, skoro nic nie mogę zaoferować... Quote
koosiek Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Może jednak warto poprosić o zdjęcia? To, że nie ma ogona o niczym nie świadczy... Mam pod opieką Portosa, któremu ogon odgryzł inny pies, a wygląda jak kopiowany. Quote
ludwa Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 koosiek, wypytałam o tę sukę, na ogonie nie ma rany a raczej przy odgryzieniu, wnykach itp by była. Poza tym, nie sądzę, żeby Nadia mogła być skrajnie zagłodzona. No i Nadia nie miała białej krawatki Quote
Klementynkaa Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 pytam z racji Nadziei Dobermana, poza ogłoszeniem jej tez póki co niewiele możemy oferować ale jesli się pozbiera to może warto jużzacząć działać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.