Szarotka Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Mam nadzieje, ze ja ktos w koncu zobaczy i da znac. To duzy pies. Quote
ludwa Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 sambo_os1 napisał(a):Wydrukowałam ogłoszenia,jedno zostawiłam do powieszenia na tablicy w Biurze Adopcji na Paluchu,resztę na przystankach i jedno na pętli. Dziękuję Szarotka napisał(a):Mam nadzieje, ze ja ktos w koncu zobaczy i da znac. To duzy pies. i w kubraku zielonym!!! I cisza:( Quote
ludwa Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 ona naprawdę unika ludzi. Moje pisanie nie bierze się znikąd:( Tego niestety się obawiałam, chociaż wciaz mam nadzieję, że gdzieś się pojawi Quote
Anette Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 A może nadlesnictwo powiadomic ?? te lasy ciagnące się aż do Warszawy musza pod jakieś podlegać Quote
estrojek Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 To JEST NAGRODA DLA WSZYSTKICH KTÓRZY SZUKAJą NADII I KTÓRYM JEJ DOBRO LEŻY NA SERCU>. Posłuchajcie. http://www.youtube.com/watch?v=9bxc9hbwkkw&feature=share Quote
estrojek Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Trzeba tylko chwilę poczekac bo się wolno ładuje.Tu jest watek Nadusi na FB . Rozsyłajcie bo czym więcej tym lepiej http://www.facebook.com/event.php?eid=112081835545597 . Juz bierze udział 141 osób wydarzeniu.Nadusia pokaz sie wreszcie, Ty DZIKUSIE.CZeKAMY na CIEBIE.Pozdrawiam Wszystkich i trzymam kciuki za Nadusię żeby się znalazła. A tu link do kolejnego psa który sie zgubił,był ogłaszany na FB i sie znalazł dzisiaj http://www.facebook.com/event.php?eid=122095797880557 Quote
ludwa Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Może to głupie ale im więcej mija czasu, tym większą mam nadzieję. Myślę sobie, że jak pierwszy zew się uspokoi, to zacznie się gdzieś pokazywać. Tylko gdzie? W wawie, Krakowie? Quote
Wiedźma Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Zdarzają się wypadki - przypadki odnalezienia psa po długim czasie. Wracaj, głupolico! Quote
bea100 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Jestem na chwilkę, napiszę tylko, że serce mi płacze... Quote
estrojek Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Czekamy Nadusia żeby Cię zobaczyć. Bądż dobrym pieskiem Quote
ludwa Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Dostałyśmy dzisiaj informację, że widziano dzisiaj Nadię na "starych śmieciach", czyli na działkach koło Palucha, koło sklepu. Jest już bez kubraka, ma obrożę. Oczywiście nie podchodzi. Miałysmy tam jutro podjechać, bo w tygodniu nie ma na to szans a ja również w przyszły weekend na pewno nie będę mogła ale jak to zwykle u mnie bywa, coś musi być na przekór i mój dzieć się rozchorował. Zobaczę rano jak się będzie czuł. Jeśli przyzwoicie, to pojedziemy z Kasią, jeśli kiepsko, to niestety nie dam rady. Tak czy inaczej, chciałabym się upewnić, że to ona. Pan, który to nam zgłosił, twierdził, że jest w dobrej kondycji:) Ciotki, niestety ja chcę się tylko upewnić, że to ona ale uważam, że nie powinno się jej już na siłę stamtąd zabierać. Skoro wróciła tam, skoro była tak nieszczęśliwa w kojcu, ciągle walczyła z kratami aż się udało, to ja nie mam serca na siłę łamać tego psa. Wiem, że nie jest tam całkiem bezpieczna. Ale prawda jest taka, że ona nigdzie nie jest bezpieczna, bo będzie chciała uciec. Nie mogę zaoferować jej hotelu domowego (z większymi zabezpieczniami niz zamknięty dom i klatka a takie zabezpieczenia pokonuje), jedynie kojec, który też moze pokonać i ciągle uciekać aż wpadnie pod samochód, rozpruje brzuch itp. Ten pies nie chce pomocy i choć serce mi pęka, to (może to zabrzmi głupio) ale sznuję decyzję Nadii. Ona wybrała wolność. Pokonała tyle kilometrów i nieznane tereny, żeby wrócić do siebie. Wiem, że tam są różni ludzie i nikt nie zapewni jej bezpieczeństwa i może jej nie być już za tydzień chociażby. Ale tam jest u siebie. Tam jest szczęśliwsza bez krat. Widziałam co ona przeżywa za kratami i ja nie mam sumienia jej juz stamtąd wyrywać, chociaż przyznam, że uwielbiam mądre psy a ją stawiam w tej kategorii i bardzo mi żal, że z jej mądrości nie ma pozytku dla żadnego człowieka, że urodziła się w takich warunkach i tak została ukształtowana. Ale myślę, że nie mogę w tej sytuacji działać wbrew naturze. Nie chcę na siłę łamać tego psa. Sama wolałabym żyć krótko i szczęśliwie niż długie lata w więzieniu. Więc jesli okaże się, że to rzeczywiście Nadia i jeśli uda nam się tam jutro pojechać i Nadia dobrowolnie nie będzie chciała nawiązać bliższego kontaku z Kasią, to ja dam jej już spokój. Mam nadzieję, że uda mi się to sprawdzić i samej zobaczyć... Quote
ludwa Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Ona tam jest od urodzenia. W sezonie nie jest źle. A i zimą można tym psom pomóc, tylko niestety Nadia z kurami ma problem. Gdyby nie to, nie miałabym zadnych wątpliwości. Ale tak czy inaczej ja już wiem co ten pies przeżywa w zamknięciu i dla mnie jest jasne, gdzie wróciła i po co. Quote
Szarotka Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Szkoda, ze nie ma kogos z duza posesja co by ja chcial wziac. Quote
ludwa Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Niestety, fałszywa radość...To nie Nadia:( Quote
koosiek Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Czyli kręci się tam jeszcze jeden podobny pies? Quote
ludwa Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Kręci się, tylko za diabła nie jest podobny. Nie będę komentowała nic więcej... Quote
ludwa Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Nie wiem, nie widziałyśmy, tylko wiemy od pani azora P Quote
sambo_os1 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Już miałam nadzieję że to Nadia :-( przynajmniej wiadomo byłoby co się z nią dzieje. Oj Nadeńko......gdzie Ty się podziewasz?.....:-( Quote
malagos Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 A kim jest ta pani Azora? Dziewczyny, czy ta sunia nie wydaje sie znajoma? http://www.dogomania.pl/threads/211283-MIKA!-5cm-od-miski-z-wod%C4%85-brak-si%C5%82-by-si%C4%99-do-niej-dosta%C4%87...-Szukamy-domu! Quote
ludwa Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Nie kojarzę tej suni. Azor to kumpel NAdii, razem szwędały się po działkach, tyle, że Azor ma swój dom i panią Quote
Fela Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Kochani, przepraszam, ale sytuacja jest dramatyczna. Suczka półtora roku temu zabrana ze schronu w Ostrowi wkrótce tam wróci albo zostanie wywieziona gdziekolwiek do lasu z pewnosicią nikt jej nie znajdzie :-( http://www.dogomania.pl/threads/211272-Gloria-Nutka-porzucona-przera%C5%BCona-i-zdradzona.-Jeste%C5%9Bcie-jej-ostatni%C4%85-szans%C4%85.?p=17266382#post17266382 Razem może jej pomożemy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.