ludwa Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 nie. i już!. Nic z tego co wymyśliłyśmy. Na razie czekamy, licząc na to, że żołądek rozepchnął się choć trochę i zacznie ją głód ssać Quote
Szarotka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Jak nawet kielbaski nie chce to faktycznie jest zgryz......... Moja to tylko nie je jak cos jej na zoladku siedzi, dlatego wczesnie pytalam, czy jestescie pewne czy cos jej nie dolega........... Quote
bea100 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Moje (niektóre) ogary takie bywają, że jak się zawezmą? nie muszą jadać. Niczym nie przekupne wtedy są. Np moja zmarła Dunia taka była, że pluła na dworze wszystkimi smakołyczkami, do końca taka pozostała, mimo mojej wieloletniej pracy, cokolwiek się dało i jakby nie była głodna- miała inne priorytety. To co "upolowała" (znalazła) jednak -jadła z największym apetytem bo to było coś innego. Długo mogła sobie wogóle pościć. Czasem ot tak, odmawiała miski. A ja to szanowałam. Bywają takie psy. Spokojnie. Przełamie się. Tylko to musi potrwać. Może i długo. A Nadia wytrzymałość ma niezwykłą (musi, skoro wytrzymała na wolności). Dla niej głód nie nowina. Ona sama zdobywała pożywienie do tej pory. Jadała nieregularnie. Podstawiona pod nos kiełbaska to dziwne i niepojęte. Czy ona pije? Quote
ludwa Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Z piciem niestety też nieciekawie. Gdyby chodziło o samo jedzenie, to nie byłoby takiego problemu. Ja się cieszę, że je chociaż raz na kilka dni. Szkoda, że po wlewach ale zobaczymy. Liczę na to, że głód ją już trochę przyciśnie, bo jadła całkiem sporo po kroplówach;) Quote
ludwa Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 wczoraj wieczorem wygrał głód;) Dzisiaj deska nie ruszona, chrupy też ale mi na razie wystarcza, że wczoraj podjadła trochę;) Dojdę niedlugo do etapu, ze zacznę chrupy na sztuki przeliczać i rozliczać królewnę z jedzenia;) Quote
ludwa Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 a dzisiaj było tochę chrupek i trochę wiórków z dechy na zagrychę:) To chyba drugie danie jest;) Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 No coz, moze miala pare termitow w poprzednim pokoleniu :):) Quote
ludwa Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 albo pracowała w tartaku i dalej deski obrabia;) a może robi wiórki, bo by chciała chomiczka do towarzystwa;) Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Nalepiej dojsc do tego droga eliminacji, ale nie zaczynaj od chomiczka ;);) Quote
sambo_os1 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Oj tam,ja wam powiem,urodziła się w norze pod altanką,jak matkę zabrali to dechy wcinała i tak jej zostało aż do dziś :eviltong: żeby to ona wiedziała jak my ją tu obgadujemy :-o Quote
ludwa Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 a w dechach są jakieś mikroelementy? Czy sam błonnik i to na figurę działa? Chyba i ja spróbuję;) Quote
sambo_os1 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 może na figurę.... ale na sierść to na pewno...:lol: chcesz być wielki-wcinaj belki... chcesz nabrać figury-to wcinaj wióry.... Quote
ludwa Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Myślisz, żeby zmienić tytuł;)? Czy może rozpropagować jako rewolucyja-rewelacyjna dieta i tłuc kasę na hotele? Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 No tak dieta cud :):) jak natluczesz kasy to bedziesz mogla miec tymczasy :):) Quote
ludwa Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 Teraz mamy zmiany w zachowaniu. Najada się dziewczyna, skończyła strajk głodowy. Teraz wariuje w kojcu. Stara się go roznieść w drobny mak... Stracę przez nia resztkę włosów chyba...Plus, że je ale jak nie jadła to tańsza była w utrzymaniu;) Bo oszczędność była na jedzeniu i kojec w całości. A tak trzeba jedzenia (chociaż zaczynam sie zastanawiać, czy nie przestać karmić, skoro sie zrobiła nadaktywna;)) i pewnie budę trzeba będzie nową, bo obecna jest rozbrajana, belki pod dachem w wióry....Co ona jeszcze wymyśli? Może wystawię bazarek z zakładami: co zostanie z budy? Kojca? Uda się jej zwiać, czy nie? Tak serio, to słysząc co ona wyczynia, niestety bierzemy cały czas pod uwagę taką możliwość. Quote
bea100 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 To jej nowy pomysł (na upragnioną wolność). Mądrala. Kombinuje. (boję się co jeszcze wymyśli qrcze...) Quote
Kociabanda2 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 [quote name='ludwa']Co do jedzenia to już był rosołek, jajeczko, gotowane mięsko, paróweczki, kiełbaska, makaron z puszką, sama puszka, jogurcik i tyle na razie pamiętam...Generalnie różności, idąc trybem co mogła dostawać na działkach. Teraz pomyślałam, żeby kurę kupić;) Podobno ganiała, może to by ją rozryszało? :) TYlko kury mi szkoda. Są jakieś sztuczne używane do polowania albo co;)? u nas jest dziki piesek. Też początkowo nie chciał jeść. Leżał nieruchomo w klatce i nic nadto. Nie jadł, nie sikał, nie koopkał i nie ruszał się. Tak był spanikowany. Znajomy behawiorysta zalecił, by nie karmić go z miski - tylko z ręki (by się oswajał). Kusiłam go wszystkim - mięskiem surowym i gotowanym, karmą z puszki (na ulicy ją jadł), gotowanym jedzonkiem, paróweczkami, serkiem białym, jajeczkiem, rybkami z puszki (makrelki, szprotki), pasztecikami rożnymi, wędlinkami... i w końcu po kilku dniach skusił się na... ser żółty... :crazyeye: Nie sądzę by jadł ser żółty kiedykolwiek wcześniej. Zjadł z ręki i na dokładkę chciał jeszcze i jeszcze... Myślałam, że może w takim razie skusi się i na paróweczkę, ale nie! Tylko serek żółty i nic innego! Następnego dnia zaczął od serka, ale po kilku kawałkach widocznie mu się znudził, bo odmówił współpracy i wtedy zaczęły nagle wchodzić paróweczki... :roll: I tak po troszku urozmaicaliśmy dietę :) Próbujcie wszystkiego. Myślę, że w końcu na coś się skusi :) coś jej zapachnie ładnie, albo może właśnie inaczej niż to co znała dotąd... Quote
Kociabanda2 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 o rety! Teraz doczytałam, że pannica już zaszczyciła Was zjedzeniem posiłku, ale zjada też budę i kojec... Super :/ Może dajcie jej jakieś dechy do gryzienia niech oszczędzi budę... :P Quote
ludwa Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 no właśnie mamy kolejny etap tego buntu... Quote
ludwa Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 a teraz Drogie Panie tadam!!!! Radosna twórczość dziewczyny Quote
ludwa Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 żeby dziewczynie trochę utrudnić dalszą dewastację i ew. ucieczkę górą, została pozbawiona dachu w budzie... Ciekawe co dalej...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.