Jump to content
Dogomania

!!!!!!!!!!!!!!nadia uciekła w halinowie!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

nie. i już!. Nic z tego co wymyśliłyśmy. Na razie czekamy, licząc na to, że żołądek rozepchnął się choć trochę i zacznie ją głód ssać

  • Replies 533
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak nawet kielbaski nie chce to faktycznie jest zgryz.........
Moja to tylko nie je jak cos jej na zoladku siedzi, dlatego wczesnie pytalam, czy jestescie pewne czy cos jej nie dolega...........

Posted

Moje (niektóre) ogary takie bywają, że jak się zawezmą? nie muszą jadać. Niczym nie przekupne wtedy są. Np moja zmarła Dunia taka była, że pluła na dworze wszystkimi smakołyczkami, do końca taka pozostała, mimo mojej wieloletniej pracy, cokolwiek się dało i jakby nie była głodna- miała inne priorytety. To co "upolowała" (znalazła) jednak -jadła z największym apetytem bo to było coś innego. Długo mogła sobie wogóle pościć. Czasem ot tak, odmawiała miski. A ja to szanowałam. Bywają takie psy.

Spokojnie. Przełamie się. Tylko to musi potrwać. Może i długo. A Nadia wytrzymałość ma niezwykłą (musi, skoro wytrzymała na wolności). Dla niej głód nie nowina.
Ona sama zdobywała pożywienie do tej pory. Jadała nieregularnie. Podstawiona pod nos kiełbaska to dziwne i niepojęte.
Czy ona pije?

Posted

Z piciem niestety też nieciekawie. Gdyby chodziło o samo jedzenie, to nie byłoby takiego problemu. Ja się cieszę, że je chociaż raz na kilka dni. Szkoda, że po wlewach ale zobaczymy. Liczę na to, że głód ją już trochę przyciśnie, bo jadła całkiem sporo po kroplówach;)

Posted

wczoraj wieczorem wygrał głód;) Dzisiaj deska nie ruszona, chrupy też ale mi na razie wystarcza, że wczoraj podjadła trochę;) Dojdę niedlugo do etapu, ze zacznę chrupy na sztuki przeliczać i rozliczać królewnę z jedzenia;)

Posted

Oj tam,ja wam powiem,urodziła się w norze pod altanką,jak matkę zabrali to dechy wcinała i tak jej zostało aż do dziś :eviltong: żeby to ona wiedziała jak my ją tu obgadujemy :-o

Posted

Teraz mamy zmiany w zachowaniu. Najada się dziewczyna, skończyła strajk głodowy. Teraz wariuje w kojcu. Stara się go roznieść w drobny mak... Stracę przez nia resztkę włosów chyba...Plus, że je ale jak nie jadła to tańsza była w utrzymaniu;) Bo oszczędność była na jedzeniu i kojec w całości. A tak trzeba jedzenia (chociaż zaczynam sie zastanawiać, czy nie przestać karmić, skoro sie zrobiła nadaktywna;)) i pewnie budę trzeba będzie nową, bo obecna jest rozbrajana, belki pod dachem w wióry....Co ona jeszcze wymyśli?
Może wystawię bazarek z zakładami: co zostanie z budy? Kojca? Uda się jej zwiać, czy nie?
Tak serio, to słysząc co ona wyczynia, niestety bierzemy cały czas pod uwagę taką możliwość.

Posted

[quote name='ludwa']Co do jedzenia to już był rosołek, jajeczko, gotowane mięsko, paróweczki, kiełbaska, makaron z puszką, sama puszka, jogurcik i tyle na razie pamiętam...Generalnie różności, idąc trybem co mogła dostawać na działkach. Teraz pomyślałam, żeby kurę kupić;) Podobno ganiała, może to by ją rozryszało? :) TYlko kury mi szkoda. Są jakieś sztuczne używane do polowania albo co;)?

u nas jest dziki piesek. Też początkowo nie chciał jeść. Leżał nieruchomo w klatce i nic nadto. Nie jadł, nie sikał, nie koopkał i nie ruszał się. Tak był spanikowany. Znajomy behawiorysta zalecił, by nie karmić go z miski - tylko z ręki (by się oswajał). Kusiłam go wszystkim - mięskiem surowym i gotowanym, karmą z puszki (na ulicy ją jadł), gotowanym jedzonkiem, paróweczkami, serkiem białym, jajeczkiem, rybkami z puszki (makrelki, szprotki), pasztecikami rożnymi, wędlinkami... i w końcu po kilku dniach skusił się na... ser żółty... :crazyeye: Nie sądzę by jadł ser żółty kiedykolwiek wcześniej. Zjadł z ręki i na dokładkę chciał jeszcze i jeszcze... Myślałam, że może w takim razie skusi się i na paróweczkę, ale nie! Tylko serek żółty i nic innego! Następnego dnia zaczął od serka, ale po kilku kawałkach widocznie mu się znudził, bo odmówił współpracy i wtedy zaczęły nagle wchodzić paróweczki... :roll: I tak po troszku urozmaicaliśmy dietę :) Próbujcie wszystkiego. Myślę, że w końcu na coś się skusi :) coś jej zapachnie ładnie, albo może właśnie inaczej niż to co znała dotąd...

Posted

o rety! Teraz doczytałam, że pannica już zaszczyciła Was zjedzeniem posiłku, ale zjada też budę i kojec... Super :/ Może dajcie jej jakieś dechy do gryzienia niech oszczędzi budę... :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...