Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 450
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie, co tam u Was? Teraz taka paskudna pogoda, ciągle pada. Takie księżniczki jak Daisy pewnie nie lubią deszczu :roll:
Mój pies potrafi w takie dni cały dzień wytrzymać, bylebym go nie brała na spacer, napada mu trochę na łebek to się potem godzinę myje, taki z niego panicz :D

Posted

Moja panna mielecka tez w taka pogode jak leje,wytrzymuje,albo w nocy zakradnie sie na góre i tam strzeli twardziela...no bo przeciez jak pada na głowe i pod nogami mokro nie bedzie kucać...To rzadko,ale bywa:mad:2-5 x w roku.

Posted

Ja nie ogarniam tego co czytam na Mieleckim watku... :placz: AgaG, Ty uratowalas zycie tej psinie w ostatniej chwili. Szkoda ze tak wiele bid jeszcze tam czeka... :-(

Posted

Dokladnie tak, Aga uratowala zycie malej Daisy. Teraz bylaby zamknieta na 3 miesiace bez szansy na wyjscie.
Nawet pies, ktory komus zginal, a jest taki na pierwszej stronie czarny z dropiatymi lapkami, musi czekac 3 miesiace, bo nie chce go wydac. Chore to jest, powiatowy wyda kartke papieru jako decyzje i wszyscy klekaja przed nim i nic nie mozna zrobic.

Posted

Byłam dzis w Mielcu,/sprawy prywatne/nie rzuciły mi sie w oczy żadne ostrzeżenia o wściekliznie.A jak nasza mała królewna?SAbinko,nie ma łagodnego Zbyszka,RAfała,Kiero,który tolerował brud,ale nie tolerował ostrego traktowania psiaków.Psiaki przenoszone podczas remontu przeżyły traume,przeprowadzane były chyba bezwzględnie hyclem jak zawsze,bo chodziło o pospiech...przeciez co chwile jest długa przerwa na kawe.Przeżyły kolejną ostrą"łapanke"sa przestraszone,zle dobrane w boksach,zdziczałe.Nam ograniczano dostep,wiec poznały człowieka od złej strony:porzucenie,łapanka/hycel/,przenosiny./hycel/zero łagodnego traktowania....Aga nie moze sie doprosic o wiesci,info.a jesli jest to 3 słowa które żadnej wiedzy nie dają.TAk sie nie da współpracować.Bo to,ze sie z nas śmieja,to przyzwyczajone jesteśmy,tylko za duzo sie skumulowało,a brud coraz większy i od nowa nosówka.A wyprowadził nas z równowagi artykuł pochwalny dla miasta jak to psy mają dobrze i nawet zielone trawiaste wybiegi.GDZIE???Chyba za TM,cholera jasna.

Posted

[quote name='halcia']Byłam dzis w Mielcu,/sprawy prywatne/nie rzuciły mi sie w oczy żadne ostrzeżenia o wściekliznie.A jak nasza mała królewna?SAbinko,nie ma łagodnego Zbyszka,RAfała,Kiero,który tolerował brud,ale nie tolerował ostrego traktowania psiaków.Psiaki przenoszone podczas remontu przeżyły traume,przeprowadzane były chyba bezwzględnie hyclem jak zawsze,bo chodziło o pospiech...przeciez co chwile jest długa przerwa na kawe.Przeżyły kolejną ostrą"łapanke"sa przestraszone,zle dobrane w boksach,zdziczałe.Nam ograniczano dostep,wiec poznały człowieka od złej strony:porzucenie,łapanka/hycel/,przenosiny./hycel/zero łagodnego traktowania....Aga nie moze sie doprosic o wiesci,info.a jesli jest to 3 słowa które żadnej wiedzy nie dają.TAk sie nie da współpracować.Bo to,ze sie z nas śmieja,to przyzwyczajone jesteśmy,tylko za duzo sie skumulowało,a brud coraz większy i od nowa nosówka.A wyprowadził nas z równowagi artykuł pochwalny dla miasta jak to psy mają dobrze i nawet zielone trawiaste wybiegi.GDZIE???Chyba za TM,cholera jasna.[/QUOTE]

Az mnie korci zeby napisac do TVN Uwaga... Tylko nie wiem kto z nimi by porozmawial, ja z tak daleka nie bardzo moge.

Posted

Ufff. nie jest lekko. Moja księżniczka choć ją wyprowadzam co trzy, cztery godziny, ma nawracające biegunki z hmm "galaretką" które nieprawdopodobnie źle pachną. Byłam z nią dziś u wetki pytać, czy to możiwe , że to od odrobiny parówki, gdzie ukrywam leki, poza tym dostaje tylko karmę suchą gastro indestinal dla psów z problemami jelitowymi. Ona mówi, że nie..że to na pewno nie od plasterka parówki. Naprawdę nie daję Daisy nic, co by jej mogło zaszkodzić, nawet mi jej tak szkoda, bo ona by chciała kiełbaskę na przykład, serek, a ja dla jej dobra nie mogę jej tego dać. Wczoraj był jeden dzień bez biegunki, to znów stękała na spacerze jakby chciała kupką, a nie mogła zrobić.. Dziś Zahirek miał dwa razy prane łózeczko: pontonik i zastępczy kocyk, bo tu Daisy robi kupkę. Daisunia jest naprawdę chora. Dobrze, że nic jej nie boli jak myślę i cieszy się życiem. Co prawda spacerki jej teraz niespecjalnie interesują, idzie przyklejona do mojej łydki :) Ale w domku kocha asystować mi we wszystkim. Mam teraz duuuużo sprzątania i biegania i czasem padam z nóg :) ale w końcu jak się ma pod dachem Księżniczkę, to trzeba dobrze usługiwać i nie narzekać. :) Czy wiecie, że ona taka malutka ma tak duże oczy jak moja Kropka i zahir?? Oczy na pół twarzy no po prostu piękne.

Acha dziś w wieczornej kupie były ślady krwi. Oj martwię się.

Posted

Ps. ale są i dobre wieści. Małgosia moja wetka osłuchiwała suni serduszko i stwierdziła, że pracuje naprawdę dobrze, Myślę że ten lek wet medin się spisuje.
przed chwilą znów byłyśmy na spacerku. Daisunia jest wciąż głodna (to podobno efekt encortonu)dałam jej biszkopty które bardzo lubi. Na karmę gastro też sie rzuca, choć wczesniej nie chciała.:crazyeye: ale czy będzie z niej pączek, jak takie biegunki, no nie wiem. Ale wygląda ślicznie:loveu::loveu:

Posted

Aga, a badaliście kał pod kątem robaków?
Może wetka zaproponowałaby coś na poprawę działania jelit, jakiś probiotyk?
Siemie lniane bardzo fajnie reguluje problemy koopkowe, zwłaszcza u psów, które jelita mają rozregulowane nieodpowiednim żywieniem w schronisku.

Posted

[quote name='Murka']Aga, a badaliście kał pod kątem robaków?
Może wetka zaproponowałaby coś na poprawę działania jelit, jakiś probiotyk?
Siemie lniane bardzo fajnie reguluje problemy koopkowe, zwłaszcza u psów, które jelita mają rozregulowane nieodpowiednim żywieniem w schronisku.

Nie, kału nie badaliśmy. dziś pytałam moja wetkę, czy mozna by Daisy odrobaczyć, choć niby w schronie była odrobaczana, ale wetka mówi, że stan Daisy jest taki, że teraz nie powinno się odrobaczać. Moja wetka podejrzewa raczej przerzuty z tych płuc. Acha, ponieważ Daisy tyle razy robi kupke w domu, ja zawsze oglądam i nigdy nie widziałam robali. Ale zapytam w takim razie moja wetkę, czy jej nie przynieść kupki Daisy do badania :) Wiązałam jakieś nadzieje z tą karmą specjalistyczną dla psów mających przewlekłe biegunki, ale to nie skutkuje. Biedna Daisy. Moje psy wcinają wszystko po prostu, Kropka na przykład uwielbia arbuzy i dobrze się czuje, kupka idealna, a Daisy co zje, wypuszcza w postaci płynnej:shake:

Posted

Aga, odrobaczanie w schronisku (zwłaszcza mieleckim) to pic na wodę. Jeśli nie odrobaczałaś suni u siebie to ona na 99% ma robaki. Koniecznie zanieś kał do analizy, rzadko widać robaki w koopie gołym okiem (najczęściej koopa jest pełna jajeczek) - nawet u bardzo zarobaczonych psów może ich nie być widać. Złe samopoczucie i wymioty też mogą być skutkiem robali. Kasłanie także (glisty wędrują po układzie pokarmowym i podrażniają gardło).
Możliwe, że zarobaczenie nie jest duże i wszystko co się dzieje z sunią jest skutkiem jej choroby, ale robale bywają bardzo, bardzo wredne, więc warto sprawdzić kał pod tym kątem.
Takie kapki krwi w kale są bardzo charakterystyczne dla zarobaczenia.

Posted

Zaniosę oczywiście jej kupkę. Murka, Daisy nie wymiotuje wcale. Kaszel po encortonie prawie ustał. Główny problem to biegunka i czasem to, że jest słabiutka.
Ps. chyba zwariuję, znowu kupa w domu rzadka. Oj nie śpimy dziś. Biedna sunia

Posted

Tez jestem zdania, ze Daisy moze miec robale, naklejke mozna przykleic zawsze. W Mielcu odrobaczaja Pratelem lub tym co jest, ale nie sa to dobre, porzadne srodki. Polecalabym jednak cos Bayera, slyszalam od weta, ze Pratel sie pogorszyl.
Aga, zrob pls te badania koopy, tak jak radzi Murka, Murka miala dziesiatki mielczakow u siebie.

Posted

Dziękuję Wam bardzo za rady. Już wiem, gdzie to badać, dzwoniłam. mam zbierać kupę Daisy przez trzy dni. a do drugiego pojemniczka z ostatniego dnia, wtedy zbadam i robala i lambię. Hmm jak wstałam przed chwilą czekała na mnie kupa, ale ta mądra sunia robi tylko w jednym miejscu, więc nie jest najgorzej ze stroną praktyczną. no co jak co ale kupy to mamy dostatek, więc ze zbieraniem nie ma problemu :)

Posted

Aga, lamblia na pewno bedzie. Mam potwierdzone wynikami z DE istnienie tych robali u zwierzakow z Mielca. Wiele psow bylo leczonych przeciw lamblii.

Jesli mozesz to podaj mi swoj mail na pw, wysle Ci cos pozniej. Dzieki.

Posted

[quote name='Ulka18']Aga, lamblia na pewno bedzie. Mam potwierdzone wynikami z DE istnienie tych robali u zwierzakow z Mielca. Wiele psow bylo leczonych przeciw lamblii.

Jesli mozesz to podaj mi swoj mail na pw, wysle Ci cos pozniej. Dzieki.

podam tu :) agnieszka.maria.wypych@gmail.com

Ulka za radą wetki podałam suni 2 tabletki ziołowego leku taninal przeciw biegunce. Na szczęcie moja malutka je, więc mam nadzieję, że do wyjaśnienia tej sytuacji nie opadnie z sił.

Posted

Biedne obie jestescie.Trzeba cos wymyślec jako podkład na to posłanko gdzie malutka się załatwia.Boże jakie szczęście,ze jest u Ciebie,wiekszosc domów by pewnie juz uspiła czy porzuciła.Jednemu psu ciezko podac tabletke na robale,a to schroniskowe odrobaczanie....ciekawe,czy stoją nad kazdym psem czy połknie?Na pewno nie.Wrzuca do miski,co drugiej pewnie i nazwą to odrobaczeniem

Posted

Przeniosłam wyprane łózko Zahira w inne miejsce, a w tym kątku gdzie stało dałam grubą folię i gazety :) na szczęście Daisy zaakceptowała ten klozecik, więc jest łatwiej mi sprzątać. Stwierdziłam dziś, że skoro miała dietę i i tak były biegunki straszliwe, to dam jej dziś to, co lubi: jajko, kiełbaskę oprócz karmy. Trudno. nie moge jej katować jeszcze dietą, gdy moje pozostałe psy się na jej oczach się obżerają. Ale skakała wysoko do kiełbaski :evil_lol:
W piątek pójdę z jej kupkami, to się może w końcu wyjaśni, jak bogate jest jej życie wewnętrzne:roll:
Acha bo pisałyście o deszczu. Daisy bardzo go nie lubi też. Trzymam jej parasol nad pupą jak siusia, a potem ona daje dyla w tył i do domu pędzi :)

Posted

Wiesz co,ja to bym pewnie jej dogadzała z jedzonkiem jesli dieta nie przynosi efektu.Niech sie mała cieszy..... i skacze tyle jej!Ale to moje byc moze nie za mądre podejście:oops:

Posted

[quote name='halcia']Wiesz co,ja to bym pewnie jej dogadzała z jedzonkiem jesli dieta nie przynosi efektu.Niech sie mała cieszy..... i skacze tyle jej!Ale to moje byc moze nie za mądre podejście:oops:[/QUOTE]
No ja też do takiego wniosku doszłam, dogadzam teraz, niech sie nacieszy dobrym żarełkiem :)

Posted

U suni bez zmian. Mimo leków biegunka dalej. Jutro zawożę jej kupę do badania,.

Posted

Koniecznie, koniecznie. Moga byc robale, a nawet na pewno beda. Znamy to z wielu przypadkow, psy po adopcji tygodniami maja biegunke, niestety odrobaczenie w schronie to tak jak Murka pisala. Trzeba zrobic swoje.

Posted

WYNIKI TRAGICZNE BADANIA KAŁU: DAISY MA LAMBIE, TASIEMCE TEGORYJCE< WŁOSOGŁÓWKI. IDZIEJMY ZARAZ DO WETA PO LEKI DLA WSZYSTKICH PSÓW I OCZYWIŚCID DLA NAS. MY SIĘ TEŻ ODROBACZYMY. bIEDNE PSY W Mielcu. TO UMIERALNIA NIE SCHRON!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...