Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O jejku, Daisy nawet podskakuje... jaka musi być szczęśliwa :roll:

Aga, wszystkie Twoje psy są cudowne... Kropka np. jest przesłodka z tą swoją nieśmiałością :evil_lol: albo zajmowaniem większego łóżeczka, przez co Zahir (największy) leży w najmniejszym :lol:
A Daisy to nawet jak daje buziaki to w taki delikatny i wdzięczny sposób :loveu:

  • Replies 450
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To dobry pomysł,ze staruszkami do świetlicy.ale starsze tak ooo, wybierane przez przychodzących raczej nie będą...:shake:Tyle,ze im samym byłóby razniej przy ludziach i cieplej w budynku.

Posted

No wlasnie, ile lat siedzi Muszka, Kierowniczka czy Bula i nikt sie o nie nie pyta. Mysle, ze musimy robic jeszcze wiecej ogloszen, jakies wyroznione aukcje, moze chociaz jedna starsza psinka znajdzie dom.

Posted

Sabina02 napisał(a):
AgaG, a jak nabyłaś swoje pozostałe dwa pieski?

Chyba gdzieś jest na dogo wątek Zahira z Kielc, nawet w tytule ma Zahir.. :) hmm dowiedziałam się od erki, że po śmierci właściciela duży pies został wywalony z mieszkania na ulicę i tak od pół roku koczuje w mieście. Pojechałam po niego i jeszcze drugiego - Nortona z koleżankami z Krakowa, by dać je do hotelu i szukać im domu. Ale nie miałam sumienia dać Zahira nawet do hotelu, bo tak się do mnie tulił i przechowywałam go w różnych miejscach i szukałam domu. Wydałam trochę psów małych z jego ogłoszenia, ale dla niego nie znalazł się ani jeden dobry dom. Ci, którzy go chcieli byli nieodpowiedzialni zupełnie i nie dałam im go. No i :) nie było wyjścia musiałam adoptować byka:):evil_lol::razz:A po Kropkę pojechałam do schronu do Rudy Śląskiej w 2005 roku. Poznałam Justynkę z tamtejszego schronu i wiedziałam, że mogę jej ufać co do wybrania naprawdę łagodnej suni i no i takiej bez szans na adopcję :). Mieszkał wtedy ze mną słynny Hugo- agresor z krakowskiego schronu, który teraz mieszka z moim poprzednim mężem i wiedziałam, że potrzebuję pomocy wolontariuszki, która bardzo dobrze zna psy, by uniknąć jakiś walk w domu:) I cóż Kropkę określono jako bardzo wiekową w tym 20o5, a mamy 2011, czyli odmłodniała:cool3::cool3:

Posted

Pamietam, ze Aga kilka razy pokazywala Zahira w Kundlu i nikt go nie chcial. No bo kto w PL chce duzego, czarnego psa, ktory nie jest labradorem ? Same wiecie jak trudno jest znalezc dom dla czarnych psow. I Kropce tez sie udalo i naszej Daisy. Super mlodnieja starsze pieski u Agi :fadein:

Posted

Cudowne wieści tutaj mamy !! u psów schroniskowych dużą robotę robi betoniarnia, przecież cały czas tam jets pył, który psy maja na co dzień, napewno ma to wpływa na stan ich oczu i płuc niestety :(

Posted

:loveu:Daisy już się wcale nie boi się pontonika. Śpi w nim chętnie, a najpierw kocyk sobie mości łapkami. ja jej przenoszę to łóżeczko na noc do sypialni, a na dzień do pokoju, żeby cały czas miała mnie przy sobie.
A co do tej betoniarni przy schronisku, to jest szokujące, że tak się szkodzi zwierzętom.. Z pewnością płuca Daisy są takie zniszczone przez ten pył. Nie da się niczego z tym zrobić? negocjować w sprawie przeniesienia betoniarni??? Władze miasta mają to gdzieś?

Posted

Niestety nic sie nie da zrobic. Schronisko bylo najpierw, potem betoniarnia, czyli ktos wydal zgode na jej postawienie tuz obok schroniska. Podobno wladze Mielca kupily ziemie pod schronisko, kilka km od centrum, ale nie maja kasy, zeby wybudowac nowe jak sie patrzy. No i siedza te zwierzaki w tym pyle i oczy maja chore i pluca. Wystarczy tam na kilka godzin postawic samochod i caly jest pokryty cementem.

A jak tam Daisunia na spacerkach? Zadowolona jest, ze idziecie na spacer czy woli siedziec w domu?

Posted

Daisy bardzo lubi spacerki, ale raczej krótsze i większej liczbie niż długie, bo szybko się męczy. Umie prosić o spacerek. Stoi wtedy pod drzwiami i patrzy mi w oczy, albo wyskakuje łapkami na kolanka. Pięknie zachowuje czystość, tylko raz zrobiła siku na dywan, ale oczywiście nawet słowa wyrzutu nie usłyszała :) To i tak cud, że po tylu latach schroniska pamięta zachowania domowe. Dziś nie mogłam jej odciągnąć od skubania trawy, pasła się jak kózka. Ale prawdę mówiąc, to największą przyjemność sprawia jej obecność Nas. Mąż zniósł ją dziś na siku rano i opowiadał, że kto szedł, to się mu przyglądał, bo Daisy szła przyklejona do jego nogi i główkę zadzierała, patrząc mu w oczy. :loveu:
A widok jej nieustająco merdającego ogonka i zwyczaj dawania nieśmiałych całusów w nos po prostu rozbraja. No cóż w porównaniu do tych wszystkich modnych jorków sprawiających wrażenie seryjnych produktów:roll: ona jest absolutnie niepowtarzalna. I tak Ula, dom jest dla niej znacznie ważniejszy niż spacerki, odpoczywa tu z lubością, dziś oglądała ze mną przez chwilę telewizję siedząc mi na kolanach. Drepta za mną krok w krok, a ja do niej mówię, że jest księżniczką, cukiereczkiem, cudeńkiem i jestem pewna, że ona czuje, ile mi daje radości patrzenie na jej zadowoloną minę.:sweetCyb:

Posted

Super wieści :) Nigdy nie widziałam tak wdzięcznego psa... na dodatek ona jest taka delikatna we wszystkim co robi. Prawdziwa księżniczka!
A reszta stada z tego co widziałam to absolutnie nie jest zazdrosna... tam każdy grzecznie czeka na swoją kolejkę, nikt się przed nikogo nie wpycha :D Te wszystkie psy są genialne... Zahir to ogromny przytulak, w ogóle po nim wieku nie widać, a Aga mówi, że ludzie to się go wręcz boją - w końcu duży i czarny :D A Kropka jest prześmieszna :D Taka nieśmiała... wstydzi się aparatu, przy każdej próbie zrobienia jej zdjęcia odwracała zawstydzona głowę :D Poza tym widziałam moment, gdy Daisy pierwszy raz weszła do mieszkania... Psiaki się tylko powąchały i każdy się zajął sobą :D

Posted

Taką samą hrabianką z dobrymi nawykami była nasza mielecka Buba!Pamietacie?Zaszczuta schroniskiem,nie wychodziła z budy,a nagle po naszym wtargnięciu prawie do budy ...podała łapinę i to z jakim wdziękiem:loveu:Oj pamięta sie takie psiaki ,pamięta.....

Posted

Wzruszające,ale jeszcze nie tak zle....mojej tylko amazany tyłek wychodzi,o ile zdąże.Wiele osób próbowałó jej porobic fotki.Ona wyczuwa juz sam zamiar....Fajne psiaczki,Kropka robi miny jak moja Nutka..

Posted

Super psiaki ma Aga :fadein: Zahirek udaje malego i probuje sie zmiescic w malym poslanku :D Genialne miny robi Kropka, widac, ze jest ulegla.

Czemu takich domow jak u Agi jest tak malo :bigcry: Przeciez to powinien byc standard, a nie jak teraz, pies sie zesika w domu i wraca do schroniska.

Posted

Psiaki rzeczywiście są przekochane, a zazdrość tylko tak się przejawia, że jak jedno wołam, to wszystkie lecą i główki dają do głaskania. Daisy wręcz ustępują. Ostatnio Daisy chcąc pokazać, jak jest ważna, podchodzi do miski Kropki z suchą karmą i choć za nią nie przepada, to parę kulek zawsze schrupie. A Kropka po prostu się odsuwa, no bo przecież wie, że zaraz dostanie dokładkę. :)

Posted

Daisy ustepuja psiaki - ale nie wiadomo, czy ona jest najstarsza? Bo chyba dominowac to Daisy nie umie. Moze rzeczywiscie chce pokazac, ze ona jest wazna, ze wolno jej schrupac cos z innej miski.

Kropusia ile ma lat? Zahir i Daisy pewnie sa w podobnym wieku. Po Kropce nie widac lat :D

Posted

Ulka18 napisał(a):
Daisy ustepuja psiaki - ale nie wiadomo, czy ona jest najstarsza? Bo chyba dominowac to Daisy nie umie. Moze rzeczywiscie chce pokazac, ze ona jest wazna, ze wolno jej schrupac cos z innej miski.

Kropusia ile ma lat? Zahir i Daisy pewnie sa w podobnym wieku. Po Kropce nie widac lat :D


Pewnie, że Daisy nie umie dominować :) ani żaden z moich psów. Myslę, że Daisy czuje, że jest bezpieczna, że nic jej nie grozi nawet ze strony takiego byka jak Zahir. Kropusia na pewno ma lat kilkanaście, zaćma jest już spora, zaczęły się też problemy z trzustką. Poza tym Kropce dość ciężko jest wchodzić na trzecie piętro. Ale ile dokładanie ma lat, to nikt nie wie. W zeszłym roku oba psiaki miały ściągany kamień nazębny, co je trochę odmłodziło. Ale wet mi mówił, że Zahir ciężko się wybudzał i nawet jakiś drgawek dostał i żeby już go żadnej narkozie nie poddawać. W każdym razie wszystkie moje psiaki są starsze. To dobrze, że jedną stronę mieszkania mamy od strony północnej, bo mogą odpoczywać przy tych upałach. Daisunia właśnie śpi w rogu takiego chłodnego pokoju, z którego piszę, Kropka w swoim pontoniku, a Zahir na dywanie pod stołem:)

Posted

Daisy już zakończyła kurację antybiotykiem,teraz dostaje tylko vetmedin i witaminę b komlpex. Bardzo lubi być znoszona ze schodów i wnoszona. jak się pochylam nad nią przy schodach, to z wielką energią wskakuje mi na ręce jak małpka :) widok słodki

Posted

A spacerki jak? Daje rade tuptac ? Pewnie nie ma zadnej kondycji po tak dlugim pobycie w boksie.

Aga, chodzicie do tego psiego spacerniaka, o ktory walczylas?

Posted

Ulka18 napisał(a):
A spacerki jak? Daje rade tuptac ? Pewnie nie ma zadnej kondycji po tak dlugim pobycie w boksie.

Aga, chodzicie do tego psiego spacerniaka, o ktory walczylas?


malutka się bardzo ładnie domaga spacerków, podskakuje pod drzwiami na moje nogi i wiem, że mam z nią lecieć. Wychodzimy cztery razy dziennie albo pięć. Jeszcze czasem zdarza jej się zrobić si w największym pokoju. Tupta całkiem nieźle, ale męczy się szybciutko. Teraz, gdy upały są duże, nie wychodzimy na długo, bo wetka mi mówiła, że to może być dla niej niebezpieczne. Gdy tylko się ochłodzi, będziemy chodzić na dłużej. Ja ją obserwuję i jak widzę, że ma siłę, to zostajemy na polu dłużej, ale ostatnio woli wracać, gdy się zalatwi. Trochę inaczej jest późnym wieczorem, gdy jest już chłodno. Wychodzimy wtedy z wszystkimi psami naraz i jest wtedy bardzo dumna :). Spacernik, o który zabiegałam, jest dość daleko jak dla Daisy, od naszego domu, no i służy raczej dużym psom, których właściciele nie mogą spuścić gdzie indziej. Z Zahirem i Kropką też tam nie chodzę, bo one są ogromnie niewychowane :) i obszczekują wszystkie psy, a Zahir udaje potwora. Ale mam niedaleko za ulicą park, który ostatnio bardzo ładnie urządzono, również z myślą o psach. Są psie toalety np. :) i fontanna.
Daisy śmiesznie naśladuje resztę psów moich. Już im wchodzi do łóżek, zajmuje dywanik pod drzwiami, który bardzo lubi Kropka. Polubiła też czesanie. Ma naprawdę śliczne futerko, tylko się zastanawiam, czy tak wypiękniało od szczotkowania czy od głaskania i siedzenia na kolanach:evil_lol:.
Poza tym nieustannie mi towarzyszy. Wspólne jemy, czytamy, sprzątamy, śpimy itd. Nie odstępuje mnie ani na chwilkę. To jest taka przytulanka domowa, której nie da się nie uwielbiać. :loveu:

Posted

Daisy po odstawianiu antybiotyków ma niestety biegunkę i robi kupki w pontonikach pozostałych psów, choć chodzę z nią bardzo często, więc pralka idzie na okrągło. Dziś byłam z nią u wetki mojej. Badania nie wskazują, czemu ta biegunka, ale psiaki po schronie często mają zniszczony ogranizm w ten sposób. Już to "przerabiałam" z moim Kasanową kiedyś. Dziś wetka doradziła mi karmienie puszkami intestinal i na szczęście Daisy bardzo to jedzenie smakuje, zjadła właśnie pół puszki. karmy suchej nie je i już :) Poza tymi problemami czuje się całkiem dobrze, jest wesoła, słodka i przymilna. Pozdrawiamy dziewczyny z Mielca:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...