Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

Posted

omry napisał(a):
Ja tam się nie znam na JRT, ale dużo czytali, sama im pisałam, jakie to są psy, a oni się nie przestraszyli i wciąż są zdecydowani, to pozostaje trzymać kciuki.

jasne, tylko nie wszystko można wyczytać :diabloti: niestety ;) ja np. gdybym aussie nie poznała na żywo pewnie chciałabym takiego psa, a teraz wiem że szału bym prędzej dostała niż z nim spokojnie żyła :evil_lol: bo na papierze nawet wady wydają się małe, a zalety olbrzymie

Posted

Unbelievable napisał(a):
jasne, tylko nie wszystko można wyczytać :diabloti: niestety ;) ja np. gdybym aussie nie poznała na żywo pewnie chciałabym takiego psa, a teraz wiem że szału bym prędzej dostała niż z nim spokojnie żyła :evil_lol: bo na papierze nawet wady wydają się małe, a zalety olbrzymie


Mi nie musisz tego pisać..
To są dorośli ludzie, sami wybrali. Ja za nich decyzji nie podejmę, mogłam tylko im pomóc.

Posted

Unbelievable napisał(a):
jasne, tylko nie wszystko można wyczytać :diabloti: niestety ;) ja np. gdybym aussie nie poznała na żywo pewnie chciałabym takiego psa, a teraz wiem że szału bym prędzej dostała niż z nim spokojnie żyła :evil_lol: bo na papierze nawet wady wydają się małe, a zalety olbrzymie


Bez przesady, ja też wzięłam Jaxa widząc inne JRT na żywo, ale nie siedząc z nimi w domu - więc wszystkie problemy znałam z papieru i opowieści. I większość z nich okazało się po prostu efektem braku wychowania tamtych psów :diabloti:

Posted

omry napisał(a):
Mi nie musisz tego pisać..
To są dorośli ludzie, sami wybrali. Ja za nich decyzji nie podejmę, mogłam tylko im pomóc.

ja już obniżyłam swoje "standardy" i jak znajomi szukają psa, to tylko mówię żeby na bazarze nie kupowali... tylko co najwyżej z jakiejś hodowli domowej, nawet z rodowodem stowarzyszenia ;) aby nie z totalnej pseudo stodołowej :roll: bo niektóre argumenty "za" zkwp są nieadekwatne do stanu prawdziwego, więc jaki jest sens...?

LadyS, serio wyobraźnia (no bo z opowieści to stan faktyczny można sobie tylko wyobrazić), jak jesteśmy totalnie zakochani w danej rasie, może płatać figle :diabloti: ja też niby cośtam czytałam, że jacki energiczne itp., ba, wiedziałam że bordery są trzepnięte, ale nie aż tak :diabloti: albo to ja mam jakieś nadzwyczaj szaleńcze egzemplarze

Posted

Ja bym nie wzięła rast, którą widziałam tylko na zdjęciach, wiadomo. Uważam, że lepiej poznać osobiście. Oni nie. Ich sprawa :) Ja nie mam wpływu na ich decyzje, mogłam ich tylko i wyłącznie trochę nakierować. I tak uważam, ze dużo pojęli :diabloti: bo wytłumaczenie niektórym, że warto kupić rasowca jest niemożliwe, a tu się udało.

Posted

Ja znam argument za ZKwP, a w zasadzie za DOBRYMI hodowlami z ZKwP - znany wygląd, charakter, pochodzenie rodziców. Co nie zmienia faktu, że trzeba odpowiednio dobrać hodowlę - jakoś znajomi nie mają problemu ze zrozumieniem tego, jak im tłukę do głów przez dłuższy czas. Inna sprawa, że moi znajomi raczej nie są posiadaczami psów - tzn. bardzo mało znam osób, które planują zakup psa albo psa mają ;) Wystarcza im bawienie Jaxa :diabloti:

Posted

LadyS napisał(a):
Ja znam argument za ZKwP, a w zasadzie za DOBRYMI hodowlami z ZKwP - znany wygląd, charakter, pochodzenie rodziców. Co nie zmienia faktu, że trzeba odpowiednio dobrać hodowlę - jakoś znajomi nie mają problemu ze zrozumieniem tego, jak im tłukę do głów przez dłuższy czas. Inna sprawa, że moi znajomi raczej nie są posiadaczami psów - tzn. bardzo mało znam osób, które planują zakup psa albo psa mają ;) Wystarcza im bawienie Jaxa :diabloti:

w niektórych pseudo stowarzyszeniowych też można i matkę, i ojca poznać, właściwie to oni mają rodowody więc z matką, ojcem, dziadkami też nie powinno być problemu (w sensie jakby się chciało można się dokopać ;) )
mój znajomy ostatnio kupował buldożka francuskiego. To ja już wolę żeby on wziął tego buldożka z pseudo, gdzie nie ma eksterierowej sraczki i jeszcze większego psucia rasy, ani smarowania maściami każdej fałdki z osobna, tylko są w miarę normalne nie wypaczone psy, i buldożka ma na prawdę fajnego, lekko trzepnięty w czerep, energiczny, dostaje brita care :diabloti: wcześniej mieli rodezjana z rodowodem którego karmili darlingiem więc jest duży postęp ;)
ja mam akurat bardzo dużo znajomych psiolubnych, i dużej części dało się wszystko fajnie przetłumaczyć

Posted

Ja bym nie wolała, żeby kupili z pseudo. Ale to ja. Dla mnie jak już coś robić, to prawidłowo w 100% i na pewno nie byłabym zadowolona, gdyby kupili psa z tego stowarzyszenia. Kilka godzin tłukłam i na szczęście efekty są :) Rasa to już inna sprawa, nie mam wpływu. Pozostaje trzymać kciuki i mieć nadzieję, że im się uda.

Jej uszy żyją własnym życiem :) To pomarańcz DS :)

Posted

ale sa kochane...balabym sie tarmosic bo wydaja sie takie bardzo delikatne :D a w tym kolorze jej pieknie...
moja ma znowu zapalenie ucha.zawsze tego samego..jest z nami 7 miesiecy i miala juz 4 razy :mdleje: ty pewnie problemu nie bdziesz miala bo jej te uszyska tak fajnie stoja to i przeciagu tam troche dostaje... :D ale naprawde jest psina pocieszna...

Posted

Jeśli chodzi o rasy z tendencją do problemów to tak samo chorują papierowe z ZK jak i bezpapierowe, albo te ze stowarzyszeń kubusia puchatka. Przykład pierwszy z brzegu - SBT Martens i pseudo-AST Daruni. Obydwa mają problemy skórne, chociaż jeden pochodzi z zarejestrowanej hodowli, a drugi z "niewiadomokąd".

Avril jest świetna i dużo jej lepiej bez tych kłaczków na szyi :lol:

Posted

evel napisał(a):
Przykład pierwszy z brzegu - SBT Martens i pseudo-AST Daruni. Obydwa mają problemy skórne, chociaż jeden pochodzi z zarejestrowanej hodowli, a drugi z "niewiadomokąd".


A to jest kwestia raz - umaszczenia blue, które jest pod tym względem jak czysto białe, jak nie gorsze; dwa - tego że bardzo mało hodowców zwraca uwagę na jakąkolwiek selekcję pod kątem problemów alergicznych, czy w ogóle skórnych. Zresztą jak to robić, skoro nikt nie kwapi się ogłaszać, że znany piękny rep je tylko karmę z rybą, a i na oko tego się nie stwierdzi, bo jak pies je karmę dla alergików, to i objawów nie ma :roll: Są i spryciarze, którzy potwornego alergika potrafią na sezon wystawowy sterydami szprycować, żeby jakoś te pyłki w lato przetrwał i sędzia z ringu nie wywalił ;)
Są hodowle, które dbają o selekcję na zdrowie pod każdym kątem, ale to jest garstka, wśród dumnych i bladych, że zrobili 1 czy 2 testy genetyczne na choroby typowe dla rasy, a cała reszta - "och, u nas pieski zdrowe, tylko pani miała pecha, że akurat się taki alergik po taaakich zdrowych urodził" :diabloti:

Posted

a cała reszta - "och, u nas pieski zdrowe, tylko pani miała pecha, że akurat się taki alergik po taaakich zdrowych urodził" :diabloti:

To co piszesz Martens to niestety jest zmora. Na mnie się zawsze patrzono trochę jak na trzepnietą, że bez ogródek pisze o problemach zdrowotnych (lub behawioralnych) moich psów. No bo jak to? Lepiej morda w kubeł, udawać, że wszystko jest cacy, wystawiać i kryć :p Inna sprawa, że takich planów nigdy nie miałam, ale patrząc się na to teraz stwierdzam, że do rozrodu nadaje się tylko Finka - bo ani eksterierowo ani charakterologicznie nie odbiega od wzorca. Cortina ma wady budowy i jest zbyt nerwowa, a Jari eksterier extra, psycha taka sobie, a zdrowie kruche ;).

Ale niektórych od krycia nie odstraszy nawet to, że pies zjada wszystko co widzi, albo ma na skórze ropiejące bąble niewiadomego pochodzenia :p Jeszcze lepiej jest z wadami budowy, jak pies ma np. pofalowany grzbiet jak Góry Świętokrzyskie to wtedy kryje się "na wadę" czyli dobiera psa, który przekazuje proste grzbiety. Tak mnie namawiali żebym pokryła Cortinę. No i spoko urodzą się szczenięta z prostymi grzbietami, ale to nie jest tak, że te szczenięta mogą już dać kolejne potomstwo z krzywymi grzbietami, bo w końcu te geny już się przekazały tak czy siak? Nie lepiej po prostu dobierać jak najbardziej zbliżone do ideału osobniki? Wiem, że hodowla to nie czarne i białe, ale rozmnażanie psów z rażącymi wadami jest moim zdaniem zamieceniem śmieci pod dywan. Niektórzy jednak mają klapki na oczach, ich pies jest najpiękniejszy i dalej mnożą swoją średnią sukę.

O tendencji, że każde szczenię w miocie jest wystawowe i w ogóle extra już nie wspomnę. Wiadomo, że jak by nie było, to wypadałoby zejść z ceny, więc nikt tak nie robi. Potem ktoś kupuje psa, zapewniony, że to przyszły champion wszechświata, robi hodowlankę, rozmnaża i kółko się zamyka.

Posted

Chyba mam szczęście, bo szukając jeszcze Jaxa, jasno opisywałam, jakiego psa poszukuję i nikt mi nie wciskał drożej, nikt nie ukrywał, czym karmi psa, jak zachowują się rodzice i w ogóle. Tylko to jest takie zamknięte koło - dopóki ludzie kupują psy z kiepskich hodowli, dopóty te hodowle będą istniały.

A co do reszty "stowarzyszeń" - znajoma rodziny TŻta kupiła sobie z takiego stowarzyszenia, z rodowodem ichnim, suczkę po "rodowodowych" teoretycznie rodzicach, spanielkę czarną. Zapłaciła 1200 zł - około. Spanielka urosła i wyrosła na... mix z jamnikiem :lol:

Posted

Ano właśnie. I mamy potem wilczaki z loczkami na plecach, TTB z przełysieniami, belgi tak nerwowe, że kłapią paszczą na wszystkie strony świata itak dalej, i tak dalej... Nie wiem, jak ja kupię psa kiedyś :evil_lol: A już jak mi całkiem na mózg padnie, żeby hodować coś, to jakim cudem znajdę odpowiednich kandydatów do mnożenia :evil_lol:

Posted

Dorka, wejdź na forum aussie i może będą tam jakieś z Twoich okolic, umówcie się na spacerek :) Albo odwiedź jakiegoś hodowcę.

Posted

Unbelievable napisał(a):
no dlatego ja uznałam że więcej bordera nie chce, choćby się waliło i paliło ;) nie wiem jak będzie z rasowym psem w ogóle ;) ale pewnie parson będzie, z tym że one zdrowe, jeszcze

aż tak Ci Bruma dała popalić :evil_lol: a z tymi aussikami to mogłabyś rozwinąć o co Ci chodzi ? zaciekawiłaś mnie :lol:

Posted

chrupcia napisał(a):
aż tak Ci Bruma dała popalić :evil_lol: a z tymi aussikami to mogłabyś rozwinąć o co Ci chodzi ? zaciekawiłaś mnie :lol:

nie dała popalić, tylko ilość chorób jest przerażająca, i w teoretycznie czystym od chorób rodowodzie wyszło ni stąd ni zowąd COŚ :roll:
a aussików po prostu nie lubię ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
nie dała popalić, tylko ilość chorób jest przerażająca, i w teoretycznie czystym od chorób rodowodzie wyszło ni stąd ni zowąd COŚ :roll:
a aussików po prostu nie lubię ;)

aa rozumiem, ja też się tego boje strasznie, ale rodowód tak jak u Ciebie czysty, miejmy nadzieję że nic nigdy nie wyjdzie.

Posted

Ja będę w 100% wierzyła w "czyste" rodowody dopiero wtedy, jak będę miała w domu jakieś 5 pokoleń własnych psów bez problemów zdrowotnych (o ile kiedykolwiek będę miała :evil_lol:) - w tej chwili, pomijając to, na co można mieć papier z badaniem genetycznym, jakoś strasznie sceptycznie patrzę na stwierdzenia, że wszyscy przodkowie zdrowi :roll: szczególnie kiedy psy są hodowane dość mocno pod kątem eksterieru. Nawet obejrzenie naocznie przodków guzik da, bo masę rzeczy można skorygować, zamaskować, zaleczyć, itp.

Posted

A ja polecam ONka z chlewa:evil_lol: Zdrowe to to ,zeżre wszystko byle dużo ino z lekka psychiczne.Ale z wyglądu całkiem całkiem:lol:
No i cena kusząca łącznie całe 60zł tyle ile za pociąg z Poznania do Kluczborka:evil_lol:
Rodzice ponoć cudowni matka brzydka jak noc ,a ojcu do kojca żarcie łopatą podają:diabloti:

Posted

[quote name='WATACHA']Dużo lepiej wygląda po obcięciu, ale bosko będzie po strzyżeniu maszynką :)
Patyczek w sam raz
http://iv.pl/images/16013218633714267699.jpg

Dziewczyna z innego forum, która ma doświadczenie z szorściakami odradza, bo sądzi, że zniszczę jej sierść. Wierzę jej na słowo :)
Drażniło mnie tylko to, co odstawało, tak może zostać już :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...