Magdulka Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Na terenie Consusu(sklep z glazura i armaturą łazienkową, ul Elewatorska 29) żyje sobie sunia. Jest tam ponoć już parę lat. Ale dziś podczas zakupów zoabcyzłam,że są tam szczeniaczki. Siedza pod takim barakiem w piachu, na przeciw wejścia do sklepu.Tę sunie pracownicy dokarmiają i chyba jej tam w miarę "dobrze", ale co ze szczeniakami. Są nieduże jeszcze i mamusia też raczej kundelek taki do kolana..Pan nie bardzo umiał powiedzieć co się z nimi stanie. co robić? Czy jak zgłoszę to do schroniska to bezie jakiś odzew z ich strony? Może jakaś sterylka dla mamusi? Quote
jaanna019 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Schronisko raczej ich nie odłowi, bo niby suka ma opiekunów. Możesz pogadać z pracownikami że pomożesz szukać domów dla maluchów. Wytłumaczyć konieczność sterylizacji suczki. Ale czy oni w ogóle chcą żeby suczka tam była? Zdjęcia maluchów zrób i ogłaszaj. Quote
kaszanka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 mam znajomości w Consusie - moge zapytać o suczkę. Sterylka koniecznie. Quote
asika5 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 w zeszłym roku jak często bywałam w consusie to też poznałam ta sunie i odniosłam wrażenie że ona tam czuje sie jak u siebie Quote
kaszanka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 nikt nie mówi - że chcemy przerwać tę idylle - ale niech sie cieszy bez jajników :D Quote
Magdulka Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 byłabym wdzięczna za każdą pomoc, zwłaszcza, ze nie jestem z Białegostoku,tylko okolic. Ale w pon na pewno zadzwonię na straż miejską,żeby wysłała tam eko patrol. Sunia pewnie nie ma tam jakoś bardzo źle, ale jako super ekstra też raczej nie... pełno tam samochodów, ludzi. Przeganiają ją z kąta w kąt..:( Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Jakiś czas temu był tam staruszek pies, załoga dbała o niego bardzo dobrze, był dokarmiany, zrobili mu budę i tak żył chłopak. Ciekawe czy jeszcze jest. Quote
Magdulka Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Ja widziałam tylko tę sunię i maleństwa. Ale szczerze, żadnej budy tam tez nie dostrzegłam. Chowały się pod barakiem, który był ustawiony na jakiś podwyższeniu:roll: Quote
kaszanka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Magdulka napisał(a): Ale w pon na pewno zadzwonię na straż miejską,żeby wysłała tam eko patrol.:( Wstrzymaj sie z tym zanim nie obasda się tematu. Straź miejska zwinie sunie i do schronu pojedzie - a nie zawsze przyzakładowe psy mają biedę - czesto są bardzo dobrze zaddbane szczepione i leczone. Ruchu tam zbytniego nie ma bo to ślepa ulica z leżącymi policjantami. Jeżeli sunia jest od dłuższego czasu - to zapewne wie jak zachować czujność. Quote
kaszanka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Trzeba rozeznać sytuację - suczkę wysterylizować i jeżeli będą zapewnienia pracowników o należytej opiece nad nią ( czyli nie tylko dokarmianie, ale i wrazie czego leczenie) to ja zostawiac a szczeniakom poszukać domków. Quote
gawronka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Byłam dziś w Consusie zrobić rozeznanie :p buda stoi zaraz przy wjeździe po prawej stronie. taka sobie ta buda ale jest. Innego psa przy budzie nie widziałam także jest to buda ch6yba suczki. przez budę był przewieszony łańcuch ale żaden pies nie był do niego przywiązany. Suczka biegała luzem i obszczekiwała ludzi w tym mnie :diabloti: Z nią biegał JEDEN szczeniak. Rudawy. Więcej szczeniaków i psów tam nie widziałam. rudzik bardzo się matki pilnował ; dzięki Bogu bo samochody i wózki widłowe jeżdżą jak szalone :mad: . Podejść do mnie nie chciał tylko rozglądał się za matką . Wygląda mi ,że robi się trochę dzikusek. Quote
dreag Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Byłam tam w piątek (27 maja) na zakupach i widziałam sunię. Raz polegiwała sobie na środku między barakiem a sklepem, raz przechodziła w inne miejsce. Bardzo przyjacielska, dała się głaskać:loveu:, widać, że było jej miło. Mieszka chyba pod tymi barakami i to jest tylko niefajne, bo tam raczej goła ziemia, ale nie jest chuda, więc karmiona, nikt jej nie przegania (chyba, że wszyscy zaczną się nią za mocno interesować i na siłę uszczęśliwiać - tak już nie raz bywało, że zamiast pomóc to można pogorszyć). Szczeniaków nie widziałam, ciekawe, gdzie sie podziały....Sutki też już nie wyglądały na karmiące, aczkolwiek widać, że rodziła wiele razy:roll:. Ta buda przy wjeździe (przy budce wartowniczej czy jakiejśtam) to nie jej. Leżał tam sobie taki większy pies, w śrdoku siedział ochroniarz. A wię są tam dwa psy. Ten przy wjeździe i dalej sunia. Sunia ma myślę conajmniej z 5-6 lat. Zrobiłam jej nawet zdjęcie, oczywiście starałam się, żeby pracownicy nie widzieli, po co mają widzieć, że się interesowałam, przyjdzie kilka takich jak ja, pomyśslą, że może chcą zgłosić nie wiadmo gdzie i pozbędą się kłopotu... Kurcze, szkoda tylko, że mała nie ma swojej budki i nie jest wysterylizowana:shake:. Może gdyby poszła tam jedna osoba i pogadała z kimś o tym... Ale nie każdy od siebie, bo to na dobre nie wyjdzie. Faktycznie jeżdżą tam wózkami widłowymi jak durnowaci, bo prawie sami młodzi, taki szpan czy cóś, ale sunia chyba umie się w tym odnaleźć, skoro do tej pory nic jej nie jest. Pewnie, że lepiej by jej było na kanapie, ale skąd tych kanap nabrać... A suńka słodziutka, bardzo podobna do jednej z moich podopiecznych:) Quote
kaszanka Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Sprawa z suczką wygląda następująco : suczka nie jest consusowa - bo była pierwotnie w firmie sąsiedniej - ale z własnej woli wolała przyjść pod baraki do Consusu. Obecnie ma szczeniaki ( zapomniałąm dopytać ile) i szefostwo ma się ze mna skontaktować w celu wypytania co i jak ze sterylizacją? Na razie czekam. Quote
Guest monia3a Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Buda faktycznie jest przy budce ochroniarza ale jest również druga buda na tym ogrodzonym terenie na trawce ich magazynu. Quote
kaszanka Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Dzisiajsza rozmowa o sterylizacji miała trafićdo szefostwa - jakie będą konsekwencje i decyzja zobaczymy jutro. W wolnej chwili znów zadzwonie i wypytam. Quote
dreag Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 kaszanka napisał(a):Dzisiajsza rozmowa o sterylizacji miała trafićdo szefostwa - jakie będą konsekwencje i decyzja zobaczymy jutro. W wolnej chwili znów zadzwonie i wypytam. Fajnie by było, jakby ją wysterylizowali. Zapomniałam, że masz tam znajomości, działaj, działaj. Kurcze, że też ja tam nie wypatrzyłam szczeniuszków, nawet zaglądałam do tej dziury pod barakiem. Byłam tam sporo czasu, może gdzieś się porozłaziły. Quote
Magdulka Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 Jak byłam w tamtym tygodniu(piątek) to tez tych szczeniaczków nie wdiziłam. Sunia biegała sobie, jak zawsze zresztą, ale malutkich nie było widać. I ta sunia jest chyba z tego zakłądu Rosti, ale wolała chyba płytki od czajników iinnych urządzeń;P Super, ze coś się dzieje w tej sprawie! Quote
kaszanka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Sprawa załatwiona pozytywnie,tzn. szefowa jest już umówiona na zabieg sterylizacji suczki. Mam potwierdzenie z dwóch źródeł :) Quote
dreag Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 No to gratulacje, świetnie:multi:. Jesteś skuteczna;). A nie wiesz jak wygląda sprawa z legowiskiem - ma w końcu jakąś budę czy nie? Kurcze, jakby co wiem gdzie jest taka buda do wzięcia, ale trzeba by było ją przewieźć przyczepką. A co do sterylki, to pod warunkiem, że już nie karmi szczeniaków. Przydałoby się, żeby założyli jej kubraczek, bo ona tam czołga się po tym piachu pod kontenerem:roll:. Quote
kaszanka Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Słuchaj - narazie jest umówiona na zabieg - wiec poczekamy i sie dowiemy. Jak będę w Consiusie to podpatrzę co z nią. Myślę, że nie będzie źe - bo sama szefowa się nią zajeła. A pracownica potwierdziła, że termin ustalony i suczka na pewno będzie wysterylizowana. I dobrze - bo po co tam jeszcze zgraja szczeniaków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.