LadyS Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Nie tylko ludzie cierpią, gdy zostają na świecie sami, a osoby, którym dotąd ufali, nagle zaczynają robić im krzywdę. Niestety, o tym, że ten pies cierpi, nie pomyślał jego właściciel, gdy pakował go do worka i zostawiał we wsi pod Lublinem. Foliowy worek był zawiązany tak, zeby pies nie mógł z niego wyjść. O tym wszystkim dowiedziała się MaDi z mężem podczas świąt wielkanocnych spędzanych u rodziny. Psa znalazła pracownica jej teścia. Zawartością worka okazał się pies nieco w typie husky, za to z obciętym przez człowieka, już zagojonym ogonem. Sprawa ucichła, bo pies pomieszkiwał przez jakiś czas u pracownicy, gdzie był karmiony, ale chodził swobodnie, bo nikt nie miał warunków, aby go przyjąć do siebie. Jakież było zdziwienie MaDi, gdy podczas jednej z interwencji w ostatnim czasie zastała tego właśnie psa, uwiązanego na łańcuchu? Przebywał tam prawdopodobnie od 2 tygodni, przybłąkał się i został przypięty do budy. Pies jest młodziutki, ma około roku. Mimo tego, co przeżył, nadal chce ufać człowiekowi, uwielbia jego obecność, nie wykazuje żadnej agresji. Pilnie poszukujemy DT lub DS, który wynagrodzi mu wszystkie cierpienia zaznane z rąk człwieka! Quote
LadyS Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Filmiki..... [video=youtube;ghfOLWp2Ggc]http://www.youtube.com/watch?v=ghfOLWp2Ggc[/video] Quote
LadyS Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Wydarzenie na Facebooku: http://www.facebook.com/event.php?eid=226545887359647 Quote
MaDi Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Trzeba działać szybko aby nie znikną bo tym razem mogę go już nie znaleźć. Quote
sylwija Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Dt pewny i bezpieczny by sie przydal, bo ds tak szybko? Oby.. Quote
Ty$ka Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Głupie pytanie, ale zadam: nie wiadomo jak do psów? Quote
MaDi Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Ty$ka napisał(a):Głupie pytanie, ale zadam: nie wiadomo jak do psów? Raczej ok bo to dzieciak obok była na łańcuchu sunia i nie był nią zainteresowany, po podwórku latał też mały kundelek i go nie zjadł;) Quote
Ty$ka Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 OK. Dzięki ;) W takim razie zacznę kombinować z DT... uruchomię jak najwięcej swoich kontaktów... Quote
MaDi Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Ty$ka napisał(a):OK. Dzięki ;) W takim razie zacznę kombinować z DT... uruchomię jak najwięcej swoich kontaktów... Liczę na to bardzo mocno. Quote
Ty$ka Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Niucham, pytam i szukam. Znajdziemy tymczas. Oby na czas... Quote
MaDi Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Już wiem dlaczego opuścił pierwsze schronienie, wydusił rasowe kurki z 50 zostały 3. Dobrze,że nic mu nie zrobili bo to wioska cudów. Quote
Ty$ka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Na razie wykombinowałam treść do szukania psiurowi DT. "Człowiek to brzmi dumnie". Czy aby na pewno? Kimo, to średni psiak, mieszaniec siberian husky, ze wszystkimi cechami tej rasy, również tymi niemile widzianymi, ale czy "dumne" istoty o tym pomyślały? Jako mały wesoły psiak, Kimo trafił do domu, domu w którym miał zaznać szczęścia, miłości, opieki. Może tak i było...póki był szczeniaczkiem. Lecz z czasem wyrósł, stał się dorosłym psem, i zachowywał się jak dorosły pies...pies z cechami charakteru husky...Jednak nikt nie pokusił się o to, by zgłębić te cechy, nikt psem się nie zajmował, nie próbował go zrozumieć .A Kimo pozostawiony sam sobie, zrobił to, co zrobiłby każdy normalny husky...zapolował na kury. A kury cenne są. Niestety cenniejsze niż pies. No bo co komu z psa ? Właścicielom Kimo nie brakło fantazji. Obcięto psiakowi ogon. Po co? Miał przestać gonić kury? A może miał się zmienić? Czy ktoś przejął się że pies czuje ból? Zapewne nie, bo to tylko pies. A pies, to nie ta istota której imię "brzmi dumnie". Ale to nie wszystko, "dumne istoty" pokusiły sie o lepszy sposób na pozbycie się psa. Ot, wsadziły do foliowego, grubego wora, związały i porzuciły w lesie. Tak jak porzuca się śmieci, niepotrzebne przedmioty, odpady.... To że Kimo jest żywym stworzeniem, że się dusił, że cierpiał, to dla tych " dumnych" istotne nie było. Ale los nad Kimo czuwał, zesłał do lasu kogoś, kto ma serce, kto zauważył ruszający się i błagający o pomoc worek. Jakież było zdziwienie, że po otworzeniu worka . wewnątrz ujrzała psa...i tylko los w tym pomógł...uratował mu życie, ale czy na długo?...Życie Kimo znów jest w niebezpieczeństwie, lecz tym razem pies może być potrzebny, może nie zupełnie jako pies, lecz jako wyrób. Smalec jest w cenie... Kimo błaga o pomoc, błaga o dom tymczasowy, błaga o życie. Czy nie należy mu sie już odrobina szczęścia? Czy ma zginąć? Mimo cierpień, mimo tego co go do tej pory spotkało, wciąż kocha ludzi, wciąż uważa je za dumne istoty, wciąż im ufa...Nie pozwólmy by się znów zawiódł. Pomóżmy mu znaleźć dom. Rozumiem, że znikanie psów polega na robienie z nich smalcu... Bo u nas nie raz się słyszy o takim "biznesie". A jak nie, to poprawimy... ;) Quote
MaDi Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Jutro w TVP program Zdarzenia chyba o 18.30 powinni wspomnieć o naszym psiaku. Quote
karmelcia Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 hej prowadze domowy pdt od 4 lat,mieszkam na wsi ale psiaki mieszkaja ze mna w domu ,w kolo same pola i lasy wiec dla takiego psiaka warunki switne ,mam spaniela na dt i 2 boksie....ktore nic tylko chca latac po lesie wiec...wiadomosci tel lub priv Quote
ulka 1108 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 karmelcia, zastanów się kobieto co piszesz, czy zdajesz sobie sprawę, że psy latające samopas po lesie stanowią łatwy cel dla myśliwych, od kogo masz te psy, mnie to po prostu przerasta, zero odpowiedzialności byle była kasa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.