Pieseczkowo Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Wzorzec wzorcem a typy typami :) Teraz widzę jak kazdy westik różni się od siebie i jak kazda linia jest inna. Wszystkie sa westikami-te zwarte i te dlugie,te wysokie i te niskie tylko w róznych typach. Ja wciąz jestem za r=r bo typ westika to jedno a pochodzenie drugie :) Ja lubie zwarte,male psy nie wygladajace jak mamuty a one takie sa i tyle(te ang.) :) Każdy hoduje takie jakie mu sie podobaja albo takie, które maja uznanie w oczach sedziów -zblizajac sie do idealu z kazdym miotem,ale niestety natura lubi płatac figle i czasem wychodzi cos innego.Troche inny westik niż by sie chcialo,ale wciąz wesciątko-kazdy lubi co innego i moze dobrze bo nie wiem czy gdyby wszystkie byly takie same to czy byloby dobrze? moze tak, moze nie-nie wiem :lol: Quote
Kasi i Lena Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 http://img41.imageshack.us/img41/9130/18072011412.jpg Ale artystka cyrkowa;) Quote
Natalia&Cody Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 To Lenka miała fajnie. :D Podróżuje sobie pociągiem i włazi tam gdzie jest fajnie. :loveu: Cody pewnie też by tam wlazł...no w końcu każdy West ciekawski jest. :evil_lol: Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Typy hehe, dobre. Dla mnie ta cała zasada r=r, to czysty chwyt marketingowy hodowców i ZK. Z resztą o czym my mówimy... Może za granicą to się jakoś sprawdza, a w Polsce? Śmiech na sali. Przyjeżdża pies z importu, wszystkie suki są nim kryte, później wszystkie szczeniaki są spokrewnione i krzyżowane między sobą, co oczywiście prowadzi do chorób genetycznych, alergii i innych. A to wszystko pod pełną aprobatą ZK. Słyszałam o psie (właśnie z importu), którego sprowadziła znana hodowczyni i działaczka w Związku. Niestety, pies jej się nie udał - był przerośnięty, prawdopodobnie miał wstawione silikonowe jądro, nie powinien być reproduktorem. Ale kogo to obchodzi... Na pewno nie ZK. U nas wszystko się załatwia przez znajomości, plecy itd. Miałam nadzieję, że w wątku hodowli jest troszkę inaczej, ale po zagłębieniu się w temat stwierdzam, że tu jest podobnie, a nawet gorzej. Z resztą z tego, co zauważyłam na forach, to właśnie właściciele papierowych psów skarżą się na alergie, choroby, nie właściciele psów w typie. O czymś to świadczy. Ale pewnie uznacie, że musiałam się pomylić, albo wzięłam za mało wypowiedzi pod uwagę. Quote
Kasi i Lena Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ja się nie z nam za bardzo na r=r bo mam dwa kundle. Kiedyś rozmawiałam ze znajomą (kobieta miała kiedyś rodowodowego reproduktora) . Wiele rasowych hodowli nie różni się wiele od pseudo. Czyli rozmnaża się tam psy dla samego rozmnożenia np. kryjąc sukę kilka razy tym samym reproduktorem wiedząc że szczeniaki z tego związku nie wychodzą rewelacyjne i nie wnoszą nic nowego do puli genetycznej rasy. No ale ludzie je przecież kupią bo mają metryki. Dlatego przy wyborze szczeniaka trzeba szukać jak najlepszej hodowli. To że szczeniak ma metrykę nie znaczy przecież że nie może być chory, zdarzają się pieski słabowite bo często ratuje się słabego szczeniaka za wszelką cenę a pseudo czy w wiejskiej budzie taki szczenior by nie przeżył bo tam przeżywają najsilniejsze egzemplarze, resztę załatwia selekcja naturalna. Co do piesków w typie rasy z pseudo to one przecież też chorują, mają alergie. Często odbiegają od wzorca danej rasy. Mogą być krzyżowane blisko spokrewnione osobniki bo właściciele nie mają pojęcia o przodkach swojego psa. Na dogo było trochę przypadków że szczeniak z pseudo zdechł bądź był tak chory że leczenie kosztowało dużo więcej niż zakup psiaka z najlepszej hodowli. Quote
Yuveza Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Oczywiście są hodowcy którzy jakby "staraja sie" o to aby mieli dobre pozory a jak już hodowla rodowód to ktoś kto ma kase kupi takiego nieśwadomie mimo że będzie miał papier no i można sie pochwaliź.. Ja popieram hodowców którzy robią to z miłości do rasy a nie do kasy ;) interesuje ich gdzie trafi pies a także da cenne wskazówki, zresztą ja sama teraz prowadzę rozmowy z hodowcami i musze na wszystko zwracac uwagę:D Quote
Guest papillonek Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 http://img707.imageshack.us/img707/2840/dsc01111ry.jpg Uwielbiam duże psie noski i oczy :loveu: Quote
Pieseczkowo Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Są tacy co robią dla kasy byle jak byle czym a są tacy którzy robią to dla rasy i dla własnej później satyswakcji ze ma fajnego psa,który daje dobre dzieci :) Pewnie wszędzie sa takie hodowle,tóre robią to dla siebie a inne dla kasy,ale ta w której byłam jest najwspanialsza i jak dla mnie własnie taka jak powinna być mimo,że moja znajoma ma aż(albo tylko:P)7 westików. Taka jest Polska i albo jakos sie ta to zgodzimy zachowujac zdrowy rozum albo nie. Nie zrażaj się do hodowli bo naprawdę zdarzają sie fajni ludzi dla których ich psiaki to wielka milość :) Jak pozwolisz to zaraz wybiorę jakies 2 najlepsze fotki i wstawię Ci dla pokazania angielskich westików :) Jak się chce to trzeba szukać,pytać sie i podjać własciwa decyzje a pies z alergia czy jakas chorobą moze być zawsze nawet z najbardziej wychuchanej hodowli. Ja już się nauczyłam jak na pierwszy rzut oka rozpoznać czy westik moze miec alergie czy nie- czarna skóra w lato i wszystko jasno :D Jednak i tak fotki nie oddaje w większosci piękna psa czy tego czegoś co ma :D Obie fotki to sunia mojej znajomej myslę,że się nie pogniewa. W końcu to w dobrej wierze :) Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Ja nie mówię, że wszędzie tak jest. Wiadomo, że są hodowle, które mają za cel dobro piesków, ale w Polsce to chyba jednak mniejszość. Mówicie, że są dobre hodowle, ale co znaczy dobre? Czytałam na którymś forum o bardzo dobrej hodowli (już nie pamiętam jakich psów, ale na pewno były to psy typowo domowo - kanapowe), gdzie psy mieszkały w kojcach na dworze (i tak dobrze, że nie na łańcuchu), tylko gdy przyjeżdżał potencjalny klient, to były wpuszczane do domu i wielce kochane, a wyszło to wszystko na jaw po długich latach. Podobnie mnie skręca jak czytam wypowiedzi kilku osób na forum, które też się zarzekają za r=r, a dopuszczają swoje psy z sukami w typie. Sama na początku jak zaczęłam czytać fora, to bardzo żałowałam, że nie kupiłam psa z papierami, ale coraz mniej w to wszystko wierzę. Z drugiej strony następny pies zapewne będzie z rodowodem, bo marzy mi się wystawiać pieski i ogólnie hodowla. Mimo wszystko dla mnie pies bez rodowodu nie jest nierasowy - jest psem bez rodowodu. Dla mnie pies w typie, to taki, który rzeczywiście przypomina jakąś rasę, ale jednak czymś się różni. Nie wiem jak to wytłumaczyć... Np. jakby pies przypominał niby westa, ale miał długie nogi czy czarne plamy. Kasia dla mnie psy urodzone bez rodowodu nie są z pseudo. Dla mnie psy z pseudo, to takie, które są papierowe, a żyły w gorszych warunkach, niż niejedne, które urodziły się bez rodowodu. Justyna skoro prowadzisz rozmowy, to masz w planach kupno psa? :D Dominika trzeba przyznać, że sunia piękna. Taka malutka, krótka i w ogóle :loveu: Quote
Pieseczkowo Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Dlatego trzeba odwiedzać hodowle i miec szeroko otwarte oczy :) a najlepiej spędzic tam trochę czasu. Znajdzie sie fajna hodowle,gdzie i psy ladne i w dobrych warunkach zyją co oczywiscie nie oznacza ze kazdy miot to beda same multi championy :) To już rozumiesz o czym pisałam i dlaczego uwielbiam angielskie typy :D Quote
Guest papillonek Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 śliczny ten westie którego pokazałaś ,ale widac,ze tym z pseudo do niego daleko ;) Quote
alekseyka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 papillonek - dokładnie, Nana jest chyba ze dwa razy dłuższa niż te angielskie... ;( no, może przesadziłam, ale na pewno taka krótka nie jest :) powinnam już iść z nią do fryzjera, ale na razie brak funduszy :( Quote
Pieseczkowo Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Prosze mi nawet moich angielskich aniolow nie porownywac do pseudohodowli :P To królowie mojego typu! :evil_lol: Quote
alekseyka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Będę porównywać ile będę miała ochotę hihihih! Quote
Guest papillonek Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Może by kogoś z dogo ładnie poprosić to może jakiś rabacik byś dostała :) Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 [quote name='papillonek']śliczny ten westie którego pokazałaś ,ale widac,ze tym z pseudo do niego daleko ;) zaliczam to do uszczypliwych i bezsensownych uwag, ale w Twoim wieku to normalne, więc wybaczam ;) A poza tym nie rozumiem dalej jak można nazywać pseudohodowcami ludzi, którzy w ogóle hodowcami się nie nazywają i często traktują psy lepiej, niż Ci z super hodowli. I dalej - jak można nazywać hodowcą człowieka, który maltretuje zwierzęta i rozmnaża je ile wlezie. No ale to jest właśnie Wasza - popleczników r=r - polityka. Niektórzy na tym forum grubo przesadzają. Justyna a jaka rasa w planach? No i co na to rodzice? :) Quote
Kasi i Lena Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Oczywiście że w hodowli mogą być gorsze warunki niż w pseudo. Wszystko co bez papierów nazywa się pseudo. Ale jest oczywiście kolosalna różnica między syfiastą rozmnażalnią a osobą która ma suczkę bez papierów i zdecydowała się ją rozmnożyć. Takie szczeniaki są często bardzo zadbane i wychuchane, nie różnią się wiele wyglądowo od tych rodowodowych. Jednak tylko kupując psa z rodowodem można mieć pewność że wyrośnie on przedstawiciela swojej rasy i pod względem wyglądu i charakteru. Mam przykład w bardzo bliskim otoczeniu. Sąsiedzi kupili yorka za 600 zł bez rodowodu(niby rodzice szczeniaka mieli metryki). Psiak jako szczeniak wyglądał na małego yorka. Wyrósł z niego 1,5 kg pokurcz na krótkich łapkach i z marnym kręconym:evil_lol: włosem. Taki z niego york jak ze mnie baletnica:) Nie twierdzę że zawsze tak jest no ale zawsze można mieć pecha i wydać 600 zł na kundla niby po rodowodowych yorkach. Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 No to ja mogę opowiedzieć historię w drugą stronę - moja koleżanka ma yorka z papierami, który waży 90 dag i w ogóle yorka nie przypomina. Na początku jej nie wierzyłam, że to pies z rodowodem, ale widziałam tatuaż. Wstawiłabym zdjęcie tego psa, ale po 1 mam tylko jedno, na którym go za bardzo nie widać, a poza tym nie chciałabym, żeby się przypadkiem na nie natknęła. Quote
Kasi i Lena Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Czyli nic nie daje gwarancji że ze szczeniaka wyrośnie przedstawiciel danej rasy. Myślę jednak że kupując papierowego psa ma się jednak większą pewność choć wyżej wymieniony przypadek pokazuje że niestety nie zawsze. Idąc za Twoim tokiem myślenia na temat psów w typie moja Fifka jest w typie spaniela;) Quote
Yuveza Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 [quote name='A&L'] Justyna a jaka rasa w planach? No i co na to rodzice? :) Hmmm rodzice ymm.. :evil_lol: jeszcze duużo czasu;) a rasa Border Collie:loveu: Oczywiście poza tym że wybieramy psa z hodowli to nie z byle jakiej hodowli ja właśnie chyba znalazłam TĄ hodowle ważne jest jacy ludzie ja mają;) Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Kasia no tak mniej więcej. Wstawiam psa w typie westa (oczywiście moim zdaniem). Nie chcę się z nikim kłócić, chciałam tylko powiedzieć jakie mam zadanie, choć w sumie nie wiem po co, bo każdy ma swoje, którego nie zmieni. Dziwi mnie tylko, że Ty masz kundelki, skoro wierzysz w tę zasadę. Jak to się stało? To zupełnie nie mój typ, ale fajnie, że tak się w to zaangażowałaś :) Ja ostatnio choruję na dogi niemieckie i teriery szkockie :loveu:. Tylko dogi mi się podobają wyłącznie z obciętymi uszami, a tego bym psu nie zrobiła, więc z doga pewnie zrezygnuje. O! I jeszcze sznaucery olbrzymy! W ogóle mi się tyle ras podoba, że nie wiem, co zrobię, kiedy zdecyduję się na drugiego psa :D I tak pewnie kupię coś małego, albo przynajmniej nie tak wielkiego jak np. dog niemiecki, bo nie wiem czy za 5 - 10 lat nie będę mieszkać w bloku... Ale mogę Was pocieszyć - pewnie będzie to pies z papierami, bo chcę poznać od kuchni cały ten świat i wtedy będę miała wyrobione zdanie na ten temat. Bo teraz mam jakie mam, ale właściwie mało też wiem na ten temat i może macie rację. Na pewno mi to nie zaszkodzi - gdy wybiorę psa z renomowanej hodowli - a spróbować można ;) Quote
Kasi i Lena Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Co do moich kundlic to po po prostu życie samo nas związało ze sobą. Pierwsza była Lena, łzawe ogłoszenie w gazecie (coś jak ogłoszenia na dogo) że jest szczeniak, nie ma domu itp. może trafić do schroniska. Szybka decyzja no i jest z nami. Fifka jak już gdzieś pisałam była u nas tymczasowo i się zakochaliśmy w naszej wiejskiej kundlicy. Nie potrafiliśmy jej oddać choć była osoba która ją bardzo chciała. Zawsze marzyłam o psie rasowym i swego czasu nawet szukałam odpowiedniej hodowli, pewnego dnia dołączy do nas trzeci pies ale jeszcze nie teraz. Quote
A&L Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 To fajnie, że je uratowałaś :) Ja też na jednym psie na pewno nie skończę. Edit Aaaaaaa! Zakochałam się! http://www.joemonster.org/art/16649/Boo_najpopularniejszy_pies_na_facebooku widziałyście to?! Jakie cudooo! :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.