Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Prześlij mi wszystkie zdjęcia, Smerfuni i Balonika też, to wstawię. A Martinek to po prostu ideał. Wzruszające jest to jak chowa wszystkie smakołyki... Niech mu się wreszcie uda!!!

  • Replies 418
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KasiaKia napisał(a):
Prześlij mi wszystkie zdjęcia, Smerfuni i Balonika też, to wstawię. A Martinek to po prostu ideał. Wzruszające jest to jak chowa wszystkie smakołyki... Niech mu się wreszcie uda!!!

wieczorem wyślę. uda się na pewno, potrzeba tylko cierpliwości. na pewno kogoś urzeknie ta słodka uśmiechnięta mordka :)

Posted

Dziś rano zadzwoniła zainteresowana Martinkiem pani, której w weekend odszedł ze starości piesek. O 18 umówiłam się z nią na wizytę, a pojedzie ze mną AgaG, która robi takie wizyty od lat i zna się na tym najlepiej. To Aga zadecyduje czy dom jest odpowiedni, a nie ja - tak jak obiecywałam. Jeśli będą jakieś wątpliwości, piesek tam nie zamieszka. No ale, kto wie... warto trzymać kciuki.

Posted

KasiaKia nie zrobiłaś najmniejszego błędu przy poprzedniej wizycie przedadopcyjnej, bo dom był wspaniały i ludzie chętni na Martinka. Nigdy natomiast nie można przewidzieć, jak się ułożą stosunki pomiędzy psem a resztą rezydentów i tego żadna wizyta nie sprawdzi. Ja też liczyłam, że Smerfi będzie mogła zostać u mnie na tymczasie i niestety jej zachowanie do psów to wykluczyło. Więc się za nic nie obwiniaj, bo nie masz najmniejszego powodu. Psy bywają zazdrosne o nowego przybysza i bywa, że gdy zaczynają rozumieć, ze to nie wizyta, lecz nowy domownik pokazują. kto tu rządzi.
No ale w domu dziś sprawdzonym, nie musimy się o takie sytuacje martwić, bo Martinek będzie jedynym psem. Za kolegę będzie miał kotka. Wrażenia bardzo pozytywne, przeczytałyśmy przyszłej pani Marina formularz adopcyjny, obeszłyśmy ogródek pod względem bezpieczeństwa . Mieszkanie w bloku, ale z całkiem niemałym ogródkiem, do którego jest zejście z balkonu po schodkach. i najważniejsze: mili, ciepli ludzie. Pani jest cały czas w domu, jej syn dużo pracuje, ale bardzo chcial mieć psiaka trochę większego, bo sam ma dwa metry. Martin może nawet w łóżku spać :) i co jeszcze? niedaleko ode mnie, zaledwie parę przystanków, wizyty nawet na nogach można zrobić.. Także KasiaKia dzięki Twojemu cierpliwemu ogłaszaniu pieska, Martinek zamieszka w Krakowie i będzie miał czuły, troskliwy dom. Bardzo się cieszę.

Posted

Ja także bardzo się cieszę, a Tobie Aga ślicznie dziękuję za poświęcenia czasu na wizytę :)

Oficjalnie więc informuję, że wizyta przedadopcyjna wypadła świetnie i jutro wieczorem Martinek jedzie do nowej Pańci. Jutro także zostanie podpisana umowa adopcyjna, Pani zgadza się na wszelkiego rodzaju wizyty poadopcyjne.

Tak jak pisała Aga, Pani już nie pracuje, więc będzie z Martinkiem cały czas. Mieszka z synem, który jej we wszystkim pomaga, więc nie ma zmartwienia, że Pani zostanie z psem sama. Bardzo miła, ciepła i uprzejma kobieta. Mimo ogródku obiecała 3 spacery dziennie, a i wieczorem syn weźmie psiaka gdzieś dalej. Mają również działkę :p

Wszystko wygląda super, oby tym razem Martin znalazł swoje własne miejsce na świecie :roll:

Posted

Właśnie wróciłam ze sklepu zoologicznego, zrobiłam Martinkowi wyprawkę do nowego domu. Pojedzie z nowiutką taśmową Flexi, bo skoro dla bezpieczeństwa nie będzie na razie spuszczany, to niech ma chociaż te 5 metrów swobody :) Obowiązkowo adresówka no i paka smakołyków :) Być może nie zdążę dziś przetransportować Martina, więc w najgorszym wypadku do domku pojedzie jutro. Z Panią jestem w stałym kontakcie, nie może się doczekać psiaka :)

Posted

Martin już u siebie w domu :multi:

Wczoraj nie zdążyłam zorganizować transportu, ale dziś już chłopak grzeje dupkę na własnym fotelu :evil_lol:

Droga przebiegła bezproblemowo, przed trasą Martin dostał 2 tabletki aviomarinu, a po drodze jeszcze stanęliśmy na krótki spacerek. Także tym razem dojechałam czysta :roll: no ale co ważniejsze Martuś się nie męczył tylko obserwował Kraków przez okno ;)

Pani Danusia z synem Michałem to cudowni ludzie. Pan Michał od razu zadzwonił do kolegi, aby umówić się na wieczorny spacer z psami :roll: podobno ma kolegę, z którym zawsze chodzą na spacery ze swoimi czworonogami, więc i psiego przyjaciela będzie miał nasz Ideał ;)

No i kotek Zenek - przesłodkie przywitanie. Martin podbiegł z merdającym ogonem, zwierzaki się powąchały i każdy spokojnie poszedł w swoją stronę.

Na Martina czekały dwie miseczki w kuchni i mimo, że były pełne to chłopak się zabrał za jedzenie, ale ... kociej karmy :evil_lol:

Pani miała przygotowanego tyle jedzenia, że aż zerkałam, czy nie daje mu wszystkiego od razu :-o

Na początku Martin siedział w kuchni, musiał przecież wylizać wszystkie miski jakie tam stały. Ale jak już pojadł to tak się cieszył, że na zakrętach nie wyrabiał. I co zrobił? Z rozpędu wskoczył na stół :diabloti: Na szczęście Pani Danusia z synem się tym mocno ubawili, bo mi było trochę wstyd :oops:


Tak więc głęboko wierzę, że tym razem Martin znalazł swój jedyny, prawdziwy i idealny dom. :-P

I jeśli dobrze zrozumiałam, to teraz nazywa się Maksiu, bo Pani powiedziała, że wszystkie jej pieski to Maksie :p

Pani chciała oddawać pieniądze za transport Martina, ale ponieważ ja nie chcę żadnych zwrotów to postanowiłyśmy, że będzie to kasa dla potrzebujących piesków.

No i z wrażenia zapomniałam wziąć aparatu, więc nie upamiętniłam jak Martin siedzi na stole :placz:

Pan Michał jednak obiecał mailowe relacje no i wkrótce wizyta poadopcyjna.

Tym razem się musi udać, musi musi... Trzymajcie kciuki! :roll:

Posted

Kasia uda sie na pewno. Martin to ideał i trudno go nie pokochac od razu. Takie chwile radości pieska w domu dodają dużo sił do szukania domów dla następnych psów w potrzebie. A zdjęcia zrobisz na poadopcyjnej wizycie:) Bardzo się cieszę, że sie udało:multi::multi::multi::multi::multi: i to wyłącznie Twoja zasługa. Martin miał szczęscie, że na Ciebie trafił, teraz będzie wreszcie szczęśliwy .:loveu::loveu::loveu:

Posted

Pan Michał się śmiał ze mnie czy potrzebuje relacji każdego dnia, czy wystarczy co drugi :evil_lol: Powiedziałam, że styknie tak co trzeci :diabloti:

Widać było, że Oni się naprawdę cieszą z jego przyjazdu, już w drzwiach go wyściskali.

Byłam wzruszona....

Posted

Może się też przyjęli tym zapisem w umowie, :) poza całą resztą w kilkunastu punktach... ale i tak sie zjawimy niedługo może z jakimś prezencikiem dla Martinka.. np. fajną piłką albo inną zabawką. :) bardzo się cieszę, tym bardziej, że ostatnio taki zastój w adopcjach jak to zwykle przed świętami. I świetnie, że ma dużego silnego pana do spacerów, Martinek kocha się wyszaleć, wybiegać.

Posted

hankasanok napisał(a):
wpadłam zobaczyc co tam u Martinka słychac! Niedługo psiaki pojada bardziej na zachód Polski, mam nadzieje ze tam beda miały wieksze szanse na znalezienie nowych domów......


Znowu wyjazd ?


Kasiu, strasznie sie ciesze ze twoj ukochany piesio znalazl taki wspanialy dom :multi: :multi: :multi:
Martin/Maksiu to rzeczywiscie przemily i tak kontaktowy i zabawny stwor ze trudno go nie kochac :loveu:
Mam nadzieje na czeste relacje zachwyconego nim nowego domku !
Chcialabym go zobaczyc tanczac na stole :lol:

Posted

wellington, wyjazd tak, ale pod Poznań :) nasz hotel z Brzyścia się tam przenosi. Martinek w nim mieszkał kilka miesięcy zanim przyjechał do Krakowa.

No i muszę Wam powiedzieć, że Martinek pięknie chodzi na smyczy, a jak dzwoniliśmy domofonem do nowej Pańci to siadł przy nodze i czekał :p

Posted

KasiaKia napisał(a):
wellington, wyjazd tak, ale pod Poznań :) nasz hotel z Brzyścia się tam przenosi. Martinek w nim mieszkał kilka miesięcy zanim przyjechał do Krakowa.

No i muszę Wam powiedzieć, że Martinek pięknie chodzi na smyczy, a jak dzwoniliśmy domofonem do nowej Pańci to siadł przy nodze i czekał :p


Uff, tylko pod Poznan :)

A Martinek/Maksiu cud miod mamalyga - pies ideał , jak AgaG mawia :loveu:

Posted

Kontaktowałam się z nowym domem Martina, same świetne wieści. Chłopak się szybko nauczył, że jak każdy porządny pies powinien spać, nie na stole, a... w łóżku :diabloti:



Rozpieszczany smakołykami, aby trzymać formę, codziennie późno wieczorem biega ze swoim nowym Panem ;)

Z kotem pełna zgoda, choć Państwo twierdzą, że to kot ustawił sobie psa i dominuje w tej relacji :roll:

Posted

KasiaKia napisał(a):


Z kotem pełna zgoda, choć Państwo twierdzą, że to kot ustawił sobie psa i dominuje w tej relacji :roll:


Wiedzialam ze Martin to mądrala - slucha bardziej mądrego :eviltong:

Posted

Dzisiaj po raz pierwszy weszłam na wątek Martina i przeczytałam prawie cały,cieszę się że chłopak tak dobrze trafił ,do wspaniałych ludzi.Będę teraz wyczekiwała wiadomości i zdjęć, piesek jest śliczny.

Posted

KasiaKia piekny widok Martinek w łóżeczku na kołderce, a nie w budzie.. Pozdrawiamy serdecznie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...