Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 418
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mija kolejny tydzien bez wieści!Nasuwają sie pytania.....czy MArtin jest w innym hoteliku,.....w domku,...czy u "włascicielki"?Obiecane były wiesci,tymczasem nie wiadomo nic.JA tez niejednego psa opłacałam sama w hoteliku,ale nie znaczy to,ze jego losy były tajemnicą.Jeden niestety nie zyje....RUdi,wiec wszystko sie moze zdarzyc.W W-wie zaginęła sunia ledwo wyadoptowana....to tez sie zdarza!!

Posted

Pewnie teraz niektóre osoby powiedzą "a nie mówiłam" i prychają przed komputerem, ale niestety adopcja Martina nie udała się ze względu na niezaakceptowanie go przez berneńczyka. To dokładnie ten dom o którym pisałam (jeśli ktoś już nie pamięta ze względu na ciszę z mojej strony i brak wieści). Mimo, że plany były jeszcze inne, bo robiłam wszystko, żeby udało zatrzymać się Martina u mnie, z przyczyn technicznych i w dużej mierze czysto osobistych nie doszło to do skutku, nad czym szczerze ubolewam i przyznaję się "bez bicia". Jest mi ogromnie przykro to pisać, ale Martinkowi się nie udało i nie ma domu. Obecnie przebywa w hoteliku pod Krakowem, a jego ogłoszenia wznowiłam. Proszę tylko o niepisanie, że to moja wina, że Martin wciąż czeka, bo mógł być już w domu za granicą, bo to nie tak miało wyglądać i jest mi wystarczająco ciężko, że go zawiodłam w sprawie domu w PL. Były wprawdzie jeszcze jakieś inne opcje, ale z góry przeze mnie odrzucone ze względu na spore wątpliwości. O ile Martin akceptuje wszystkie psy, to jak się okazało, nie wszystkie akceptują jego. Bardzo niefajne wieści po tej długiej ciszy, ale niestety tak to teraz wygląda. Oczywiście Martinek ma się super, jest pod świetną opieką, jednak to jeszcze nie DS dlatego wznawiam wszystkie ogłoszenia oraz rozwieszam plakaty po mieście, aby jeszcze przed zimą trafił do domu, gdzie żaden inny pies nie będzie go terroryzował.
Jest mi bardzo przykro, że tak długo nie było konkretnych wieści, ale powtórzę - myślałam, że sprawa z domem rozwiąże się na korzyść Martinka, jednak nie udało się.

Dlatego powtórzę, ponieważ na dzień dzisiejszy już nie mam złudzeń - adopcja nie udała się, Martin przebywa w hotelu w Głogoczowie, jest na moim utrzymaniu i pod moją opieką (umowa między mną a schroniskiem pozostała bez zmian, nie miałam czystych umów dla nowego domu). Intensywnie szukam mu nowego domu.

Teraz możecie mnie zbesztać, że wybrałam taki dom, że wyszło jak wyszło i że to wszystko moja wina, bo przecież "ile ja mam lat i ile mózgu w mózgu".

Posted

Szkoda, bardzo szkoda... jest mi przykro, że tak wyszło i to nie ze względu na mnie, na Was, na sytuację, tylko ze względu na Niego. Ale nie załamuję rąk tylko działam. Pakiet ogłoszeniowy już wykupiony, allegro aktywne, plakaty wiszą i nadal będą rozwieszane, jest także zapisany w kolejce do ogłoszenia w Dzienniku i Gazecie Krakowskiej.

Posted

ja też prychnęłam.

Martinku obyś szybko znalazł prawdziwy dom, taki na zawsze, żeby nie trzeba Cię było dużo wozić, bo przecież masz chorobę lokomocyjną..

A i muszę napisać do moda żeby pierwszy post nie był mój, na kogo mam go zmienić?

Posted

Ja mam ochotę prychnąć tylko z jednego powodu - historia Martina została za Twoją wiedzą i zgodą wykorzystana w walce z wolontariuszkami, współpracującymi przy adopcjach zagranicznych jako wzorcowy przykład psa, który zostałby wykończony śmiertelnie, gdyby pojechał do niemieckiej adopcji, bo ma chorobę lokomocyjna (szkoda, ze PRZED podróżą nie pomyślałaś o zabezpieczeniu go lekami), a tak ma "cudowny nowy dom" w Polsce, osobiście i "dokładnie przez Ciebie sprawdzony". Mam nadzieję że teraz z ta samą gorliwością napiszesz o obecnej sytuacji Martina, bo że pies przeżywa traumę przerzucany z miejsca na miejsce nikt z nas nie ma wątpliwości. W podróży z "nowego domu" do kolejnego hotelu nie męczył się wymiotami? Pozdrowienia.

Posted

To, że nie zabezpieczyłam aviomarinem Martina w drodze Mielec - Kraków to mój błąd, ponieważ teoretycznie mogłam to zrobic z czystej profilaktyki. Do Głogoczowa pojechał już po wcześniejszym zażyciu tabletki. I nie został wykorzystany w żadnych rozgrywkach, jak to nazywacie - miał do wyboru 2 domy - w DE i w PL, wybrałam PL. Możemy teraz dyskutowac co by było gdyby, ale w tej chwili niczego to nie zmieni. Może to również mój błąd, że nie pomyślałam, że berneńczyk okaże się byc agresywnym, ale przecież ustaliłyśmy już, że ja nie myślę :) Teraz ewentualny dom zostanie sprawdzony przez jakiegoś doświadczonego wolontariusza i zda tu relację osobiście, aby nie było niedomówień. Temat jego wyjazdu do Niemiec też uważam za zamknięty, nie pojechał, bo taką decyzję podjęłam, czy słuszną czy nie - pozostawiam to indywidualnej ocenie. Moim priorytetem jest teraz znalezienie mu domu, na tym się skupiam.

Oczywiście wątek kaskadaffik chciałabym przejąc ja.

Ra_dunia, Martinek jest na Tablicy. Jest również na allegro i 50 innych stronkach. Ma rozwieszone plakaty, czeka również na swoją kolej do ogłoszeń w prasie.

Posted

KasiaKia - nie przesadzaj. Sądzę, że w sumie mogłaś spodziewać się gorszej reakcji. Każdy współczuje Martinowi i przecież nawet Halcia napisała, że niestety takie rzeczy się zdarzają...
Nikt nie będzie przeprowadzał tutaj publicznego linczu - to nie ten wątek i nie tacy ludzie.
Agusi sunia miała jechać do DT a na Martina czekał DS. Ale to już nieistotne, bo tak czy siak pies domu nie ma.
Dobrze, że ma tyle ogłoszeń. To fajny i sympatyczny pyszczek - mam nadzieję, że mu się uda.
Dom masz rację - powinien sprawdzić ktoś doświadczony, chociaż i tak nie daje to żadnej gwarancji.

Posted

No, cóż tak też bywa! Mój podopieczny Dexter też nie pojechał do DS w Niemczech, bo po przesunięciu terminu wyjazdu do Niemiec znalazł własny, superowy domek w Polsce. Życie pisze po prostu różne scenariusze i tyle. Do Martinka też uśmiechnie się los, zatem super domku przybywaj!

Posted

Bardzo liczę na ogłoszenie w Dzienniku, bo dzięki temu wiele psów w Krakowie znalazło super domy. Zainteresowanie jako takie jest, no ale jeśli dzwoni Pan i mówi, że pies ma spac w stodole i szczekac na przechodzących ludzi no to wiadomo, że z góry odpada. Plakaty wiszą na słupach ogloszeniowych przy krakowskich przystankach, więc może ktoś sobie wypatrzy Martinka...

Posted

KasiaKia - ja mam do Ciebie tylko jeden żal: że pozwoliłaś wykorzystać historię martina do walki przeciw naszym dziewczynom. Bo na wiadomym nam wątku sprawa została zaprezentowana: "całe szczęście, że pies nie pojechał do Niemiec, bo by się zarzygał na śmierć, bo te baby bez serca, które wysyłają psy na pasztet, na poniewierkę skazują je już w transporcie. Biedy martin by się wykończył i nikogo by to nie obchodziło". Niestety, w takim kształtowaniu obrazu sprawy jako jeszcze jednego argumentu przeciw adopcjom zagranicznym brałaś czynny udział.
Każdy ma prawo sie pomylić, każda adpocja może się zakończyć niepowodzeniem, ale jeśli niepowodzeniem kończą się adpocje zagraniczne jest to "dowód" na znęcanie się nad zwierzętami i nalezy na wolontariuszy nasłać prokuratora. Jakbyś sie czuła, gdyby na Ciebie w tej chwili urządzono taką samą nagonkę, jaka jest urządzona na wiadomym wątku, w której brałaś czynny udział???

Posted

MagdaNS, nie będę się wypowiadać na temat transportów do Niemiec na wątku Martina, ponieważ wszelkie dyskusje w tej sprawie prowadzą do kłótni i wzajemnego obrażania się, więc tym razem powstrzymam się od jakichkolwiek komentarzy. Temat Martina pojawił się ponieważ nie było tajemnicą, że miał jechać tym transportem, ale zdecydowałam inaczej. Całą ideologię dlaczego, po co, co byłoby gdyby itp. każdy stworzył według własnych przekonań, zupełnie niepotrzebnie. Martin po prostu nie pojechał, a historia została wykorzystana, bo jak widać była "na czasie". Na ostatnie pytanie też nie odpowiem, bo zakładam, że z Twojej strony to jest ono czysto retoryczne, więc nie ma sensu. Każdy ma prawo myśleć co chce, ale proszę o nie rozpoczynanie tutaj niepotrzebnej polemiki.

Bardzo długo zastanawiałam się czy wrócić na dogo, albowiem byłam zniechęcona wieloma sprawami. Postanowiłam jednak nie rezygnować z pomocy, a to forum daje możliwość choćby zebrania pieniędzy przez różne bazarki czy zwykłe deklaracje. Dlatego nie wdaję się już w żadne dyskusje, które nie mają na celu realnej pomocy dla zwierząt. Moim priorytetem jest teraz znalezienie domu dla Martina. Na tym się skupiam.

P.S. Każdy ma jakiś żal...

Posted

KasiaKia - socjotechnikę "odwracania kota ogonem" masz opanowaną do perfekcji. Oczywiście, nie musisz odpowiadac na żadne pytania, wtedy każdy sobie odpowie sam w Towim imieniu. Jesteś na dogo raptem od marca i poczułaś się dotknięta tym, co się dzieje. Dziewczyny, na które tu się wylewa wiadra pomyj, są na dogo od lat i od lat zwierzakom pomagają, niejedna jeździłaby przysłowiowym mercedesem za te pieniądze, które wydały na pomoc bezdomnym zwierzętom. Wydały zdecydowanie więcej niż Ty utrzymujac przez kilka miesięcy Martina w hotelu. Więc nie rób z siebie takiej biednej.
Rozumiem, że wdanie sie w dyskusję na temat OBECNEGO wyjazdu psów przez Fundację miało z Twojej strony na celu pomoc zwierzętom? Nie musisz odpowiadać, tak sobie ironizuję....
Polemika z mojej strony jest bardzo potrzebna, bo "punkt widzenia zleży od punktu siedzenia". "Jak Kali ukraść, to OK, jak Kalemu ukraśc, to źle" co nie ??? Jakoś nie byłaś tak powściągliwa na wiadomym wątku. Na nic nie musisz odpowiadać. Dla mnie jesteś skreślona jako "miłośnik zwierząt", bo "miłowanie" nie może prowadzic przez oczernianie i krzywdzenie ludzi, jak sie nic nie wie na temat, jak się łąpie populistycznych krzyków tych, którzy chcą załatwić swoje interesy. Ja cierpliwie poczekam, jak się skończy ta cała awantura, bo stawiam swoją głowę, że głównej miłośniczce i założycielce wątku bynajmniej nie chodzi o "dobro zwierząt".
Życzę powodzenia Martinowi w szukaniu nowego dobrego domu, w którym będzie kochany na zawsze, gdziekolwiek ten dom by był. A Tobie, żebyś żyła tak, żebyś naprawdę sama sobie mogła spojrzeć w oczy w lustrze. Bo ludzi można oszukiwać, siebie nie bardzo.

Posted

Przyjęłam do wiadomości. Pozdrawiam.

We wtorek jadę do hotelu, więc będą nowe zdjęcia. Mam przygotowane dla Martina smakołyki i zabawki.

Tymczasem wklejam nowe ogłoszenia:

http://tablica.pl/oferta/martin-pies...se-IDsSEd.html
http://krakow.olx.pl/item_page.php?I...&ts=1320772244
http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.htm...d=26&Itemid=11
http://zwierzaki.a4z.pl/objects/show...se-krakow.html
http://www.adin.pl/
http://krakow.freecf.pl/martin-pies-...-szanse_a51512
http://www.forfiter.eu/
http://www.sellit.pl/ogloszenie.php?id=83955
http://www.kupsprzedaj.pl//o/martin-...szanse/1314063
http://www.eoferty.com.pl/martin_pie...se_268513.html
http://www.cret.pl/node/170696
http://www.reklamagratis.pl/reklama/...prosi-o-szanse
http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/
http://krakow.kokosy.pl/
http://www.neeon.pl/191560-martin-82...-o-szanse.html
http://top-ogloszenia.net/?view=show...940&cityid=343
http://www.adoos.pl/
http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/97971
http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/...zanse--oferta/
http://www.rozglos.net/ogloszenie-305716.html
http://www.krakow.bigtown.pl/
http://ogloszenia.wp.pl/4ULZ23ESHA
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki...AdIdZ329246481
http://www.anonseogloszenia.pl/ogloszenia_pl
http://adpedia.pl/malopolskie/krakow...szanse,187982/
http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/32346/
http://owi.pl/
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=121636
http://wszystkotujest.pl/Zwierzeta/D...ie,686552.html
http://zaginionepsy.pl/index.html
http://www.lento.pl/
http://agoranet.pl/index.html
http://www.drobny.com.pl/index.php
http://eszukam.pl/
http://www.petworld.pl/ogloszenie/sp.../dodania/39667
http://www.alltrader.eu/pl/fdb73_szczegoly.html
http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=88146
http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art...-o-szanse.html
http://www.przygarnijzwierzaka.pl/
http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Martin-pies-idealny-prosi-o-szanse!,51725
http://zwierzeta.anonse.pl/malopolsk...html?type=free
http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/3...osi-o-szanse_/
http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...2608,Lw==.html
http://www.pineska.pl/
http://www.pajeczyna.pl/
http://www.ojej.pl/
http://www.lento.pl/
http://www.adopcje.org/
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1872..._o_szanse.html

Posted

Byłam dziś w odwiedzinach u Martina, chłopak tak rozbrykany, że ciężko było mu zrobić dobre zdjęcie, więc wklejam troszkę niewyraźne.

Taki jestem szybki :)





Zabawa z piłką, oczywiście Martinek nie do uchwycenia :)



Spacerek.



Posted

kasiaKia nic dziwnego, że tak go kochasz, jest uroczy i bardzo wylewny.:loveu: Wieczorem prześlę Ci te zdjęcia, które ja zrobiłam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...