Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

uff to dobrze..bo ja od wczoraj o niczym innym nie myślę, tylko o tym jak się Dingulcowi układa w nowym domku
chciałam dzownić do nich..ale pomyślałam sobie,że i tak razem z Ulv zrobiłysmy pewnie na rodzince wrażenie "nawiedzonych" więc telefony to byłaby przesada ..a Tobie Justynko jako "prawnemu opiekunowi" wypadało :lol:

  • Replies 564
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No na pewno troszkę wyszłyśmy na świrusów:evil_lol: Najpierw jedna zrobiła wykład panu a druga pani, a potem na odwrót:evil_lol:

Super, że wszystko w porządku, mam nadzieję, że dalej tak będzie:multi:

Posted

To super, że wszystko ok. :multi:

Też chciałam zadzwonić do Państwa, ale pomyślałam, że pewnie Wy też będziecie dzwonić i to już by była chyba lekka przesada... :diabloti:

Ja też, ja też jestem nawiedzona i zrobiłam niezły wykład w czasie wizyty przedadopcyjnej... :evil_lol:

Posted

justynavege napisał(a):
asia_pie :)
czyli otrzymali 4 wykłady :evil_lol:

lepiej dmuchac na zimne..:lol:
ja cały czas myslę o tym,ze zapomniałam im powiedzieć,żeby zabezpieczyli balkon bo sie miedzy szczebelkami sie moze Dinguś przecisnąć i będzie tragedia..:placz:

Posted

Shanara napisał(a):
lepiej dmuchac na zimne..:lol:
ja cały czas myslę o tym,ze zapomniałam im powiedzieć,żeby zabezpieczyli balkon bo sie miedzy szczebelkami sie moze Dinguś przecisnąć i będzie tragedia..:placz:

Justyna musisz powiedzieć przy rozmowie telefonicznej, koniecznie.

Posted

Na początku może lepiej w ogóle nie wypuszczać Dingusia na balkon?
Jak dotarła do nas Saruśka dostaliśmy zalecenia żeby nie otwierać okien, nie wypuszczać małpiszonka na balkon itp...

Posted

Shanara napisał(a):
lepiej dmuchac na zimne..:lol:
ja cały czas myslę o tym,ze zapomniałam im powiedzieć,żeby zabezpieczyli balkon bo sie miedzy szczebelkami sie moze Dinguś przecisnąć i będzie tragedia..:placz:


Ja też miałam powiedzieć o tym balkonie, ale tyle rzeczy miałam pani do powiedzenia, że w końcu zapomniałam. A szczebelki nie sa zbyt gęsto rozmieszczone niestety. :shake:

Posted

otóż to...było tyle rzeczy do powiedzenia i "poinstrułowania",że w końcu mi z głowy wyleciało..poza tym w trakcie rozmowy starałysmy się pokazać "najmłodszemu" jak delikatnie głaskac pieska i,ze wkładanie mu reki do pyska to nie jest to co pieski lubią najbardziej :lol:
a tak na marginesie to ja sie nie nadaję do takich "akcji"..bo teraz cały czas myśle o tym czy napewno Dingusiowi tam bedzie dobrze..itd.
Z jednej strony wiem,ze to fajni i dobrzy ludzie (bo tak czuje) ale z drugiej strony zastanawiam sie czy sprostają...tak jakbym im conajmniej oseska wielorybiego powierzyła..ehh wiem,ze goopia jestem ale nie mogę przestac o tym mysleć ...

Posted

alez mnie zestresowalycie

kurde gdyby nie tak pozna godzina zadzwonilabym teraz
w sprawie balkonu
jutro do nich dryndam
pewnei pomysla ze jestem wariatka

Shanara ja mam tak samo
psa daje do adopcji i ciagle mysle ze nikt inny sie nim tak nie zaopiekuje jak ja tzn ja tylko schron moge zaoferować psu ale zabezpieczam na maksa wszelkie w razie w........taka juz nasza uroda chyba przewrazliwionych ciotek.......

Posted

No coż mam mieszane uczucia czy to tylko moje przerwazliwienia

zadzwonilam nagadalam o balkonie Pan stwierdzil ze oczywiscie jak balkon to tylko pod kontrola ze sa zadowoleni z Dingusia , juz odbyl z nimi pierwsza podroz samochodem

a po chwili mowi
musze sie do czegos przyznac w ten dzien kiedy przyjechal Dingus Pani wziela go na spacer Dingus jakos odpial sie ze smyczy ( ponoc luzne kolko w obrozce ktore juz naprawili) i zwiał; nie bylo go cala noc szukali z sasiadami i nic
na drugi dzien rano znalazl sie pod domem
wiem ze psiak moze uciec itp wiec nie o to chodzi
ale czemu nie powiedzieli wczesniej??

mysle ze powinna nastapic wizyta poadopcyjna

asia_pie czy mogłąbym Cie prosić ??:oops:

Posted

o cholera...
Napewno przydałaby się wizyta poadopcyjna...
Swoja drogą skoro znalazł sie pod domem tzn. ,że szybciutko "zakumał",ze to "jego miejsce"..mam nadzieje,ze to był jednorazowy wypadek i Państwo będa teraz uważać podwójnie..

Posted

[quote name='justynavege']No coż mam mieszane uczucia czy to tylko moje przerwazliwienia

zadzwonilam nagadalam o balkonie Pan stwierdzil ze oczywiscie jak balkon to tylko pod kontrola ze sa zadowoleni z Dingusia , juz odbyl z nimi pierwsza podroz samochodem

a po chwili mowi
musze sie do czegos przyznac w ten dzien kiedy przyjechal Dingus Pani wziela go na spacer Dingus jakos odpial sie ze smyczy ( ponoc luzne kolko w obrozce ktore juz naprawili) i zwiał; nie bylo go cala noc szukali z sasiadami i nic
na drugi dzien rano znalazl sie pod domem
wiem ze psiak moze uciec itp wiec nie o to chodzi
ale czemu nie powiedzieli wczesniej??

mysle ze powinna nastapic wizyta poadopcyjna

asia_pie czy mogłąbym Cie prosić ??:oops:

Ale numer.:crazyeye:
Postaram się odwiedzić Dingusia i jego nową rodzinkę jak najszybciej, jednak dzisiaj nie dam rady.
Dobrze, że się jednak przyznali, są szczerzy, chociaż na pewno troche im było wstyd i dlatego tak odwlekali.
Dinguś, chyba rzeczywiscie czuje, że to jego rodzina, skoro rano czekał pod blokiem.
Mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy. :shake:

Posted

ehh ja ciągle o nim myślę...:roll:
z jednej strony wiem,ze to dobrzy ludzie i krzywdy mu nie zrobią ale...
Asiu jesli możesz to odwiedź ich bo ja spokoju nie zaznam :shake: ...i najlepiej,zeby sie okazało,ze jestesmy przewrazliwione a Dinguś ma sie świetnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...