Asia_Rawicz Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 jedno ogłoszenie na gumtree.pl które robiłam miało tą złą cyferkę. Próbowałam zmienić to ale cały czas jeszcze się strona nie zaaktualizowała. Przepraszam. Quote
supergoga Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Ale ja wysłałam dobry numer tej osobie, potwierdziła że to właśnie ten numer - ale trudno, już nieistotne. Ważne że psiak ma domek. Quote
Asia_Rawicz Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 ja teraz każdemu kto dzwoni poleca stronę fundacji, bo coś ciężko z adopcjami z tego co widzę. Quote
PaulinKa030894 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Ja myślę że jeśli osobie zainteresowanej się poda stronę to mało osób wejdzie porpsotu lepiej zapytać o maila, sprawdzić wymagania i podesłać kilka psiaków :) tak ja sądzę ale oczywiście róbcie jak chcecie :) Quote
Asia_Rawicz Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 PaulinKa030894 napisał(a):Ja myślę że jeśli osobie zainteresowanej się poda stronę to mało osób wejdzie porpsotu lepiej zapytać o maila, sprawdzić wymagania i podesłać kilka psiaków :) tak ja sądzę ale oczywiście róbcie jak chcecie :) Oczywiście jak ktoś pisze maile to polecam stronę fundacji, pytam się o szczegóły itd. Jeśli psiak jest aktualny to podsyłam maila do supergogi. Po prostu sądzę, że rozmawiając z kimś nie szkodzi mi polecić mu strony fundacji a może akurat wypatrzy sobie jakiegoś pieska. Quote
PaulinKa030894 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 przepraszam że się wetne . Pilnie potrzebna pomoc! http://www.dogomania.pl/threads/208342-szok.....szok-PSI-KOŚCIORTUP-ogromny-apel-o-pomoc Piesiu prosi o DT , w tym w ktorym jest może być tylko dwa tygodnie jak nikt nie zaoferuje pomocy nie będzie co z nim zrobić a do schroniska nie można go oddać w takim stanie. Quote
Marylin Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Ja też poproszę o wieści na temat Maxia. Wróciłam już i nadrabiam "zaległości" :-) Quote
morgawse Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Hej! Maksiu znowu wczoraj był u weterynarza (niestety moje 2 pozostałe "grubsztyle" też bo ledwie się gorąco zrobiło i trawy zakwitły to już się zaczął temat "uszy, grzyby i alergie"). Pan Doktor jeszcze mu nie zdjął szwów bo sobie trochę rozlizał ranę i trzeba było jeszcze dać mu zastrzyk przeciwzapalny. Niestety, nie pozwalał sobie przemywać rany Rivanolem bo go pewnie piekło, ale kupiłam Octisept, a że jest w spray'u to go "biorę z zaskoczenia" :) Na szczęście oczka goją się bardzo dobrze, smrodek z paszczy się skończył, grzybek na paluchu już prawie zniknął! Mały jeszcze kończy antybiotyk i jutro znowu idę do Pana Doktora z nadzieją na zdjęcie szwów. Przy okazji historii Maksiorka uwierzyłam w ludzi - Wy mnie zaskoczyłyście absolutnie, Pan Doktor przyjmuje Małego właściwie za darmo, a za operację to wziął jak na waciki... Tylko już się boję soboty bo Maksiu idzie do nowego domu... Nie wiem czy lepiej, żeby po niego przyjechali, czy ja mam go odwieźć??? Ale jak ja mam go tam zostawić??? Chyba mi serce pęknie... Quote
Asia & Ginger Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Morgawse według mnie lepiej będzie jeśli nowi właściciele przyjadą sami po psiaka. Jeśli Ty go zawieziesz i zostawisz, to na pewno będzie czekał na Twój powrót. Ale jeśli nie ma wyjścia, to czasem i tak trzeba. ;) Quote
Marylin Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Maxiu miał wiele szczęścia, że trafił do Ciebie. Trzymam za niego kciuki!!!!!!!! Wiem, że będzie Ci trudno ale pomyśl, że dzięki Tobie on dostanie nowe, lepsze życie. Co do wiary w ludzi to ja - jak tylko ją odzyskuję to niemal zaraz ją tracę. Ot taka sinusoida... Quote
Ajula Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Morgawse według mnie lepiej będzie jeśli nowi właściciele przyjadą sami po psiaka. Jeśli Ty go zawieziesz i zostawisz, to na pewno będzie czekał na Twój powrót. Ale jeśli nie ma wyjścia, to czasem i tak trzeba. ;) Asia ma rację Quote
morgawse Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Zaraz przyjeżdża Pani po Maksia, a ja siedzę od rana i ryczę :((( Quote
Marylin Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 morgawse napisał(a):Zaraz przyjeżdża Pani po Maksia, a ja siedzę od rana i ryczę :((( Trzymam kciuki. Nie placz, będzie dobrze! Czekam na wieści :-) Quote
morgawse Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 No i nastąpiła ta chwila. Nowi Państwo przyjechali po Maksiorka. Strasznie sympatyczni ludzie z domkiem i ogródkiem. Porzucali mu piłkę, zaraz ich polubił, nawet nie szczeknął, a do tej pory szczekał na obcych. Jak wsiadał do samochodu to nawet się nie odwrócił. Strasznie mi smutno, ale zarazem mam nadzieję, że dla niego zaczyna się lepsze życie... Quote
supergoga Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Też mam nadzieję. A u nas - nowa spanielka, dziisaj wywalona prawdopoodbnie z auta koło Łęczycy. Biegała jak oszalała po szosie. Złapana i na razie nistety w przytulisku - jutro tam będziemy to zobaczymy. Łagodna podobno. Tylko ma coś z oczam,i. I nie może się odnaleźć - taka zmęczona pieszczocha. Padała ze zmęczenia. Biedna. W tych klatkach zmarnuje się całkiem. Quote
snuszak Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Gosia własnie miałam do Ciebie dzwonić w sprawie spanielki, własnie dostałam telefon w jej sprawie ale widzę, że Ty też już wszystko wiesz. Jedziecie jutro do Freda? Quote
Marylin Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Maksiu wszystkiego najlepszego na tej Twojej nowej drodze życia! Będziesz szczęśliwy-jestem pewna! Co do spanielki to się poryczalam - nienawidze ludzi! Ona tak tęskni. Mogła zginąć pod kołami ale skute*syna to nie obchodziło. A ona kochała... i kocha nadal. Qrwaaa! Quote
Asia & Ginger Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Maksiu dużo szczęścia w nowym domku! :kciuki: :kciuki: Czekam na info o spanielce i Fredziku. Quote
morgawse Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Hej! Chciałam tylko donieść, że Maksiu podobno tak sobie ukochał nową Panią, że chodzi za nią krok w krok. Całą drogę do nowego domu siedział jej na kolanach. Nie ma żadnych problemów z jedzeniem. Dodatkowo Pani tak się zakochała, że bóg wie ile razy dziennie chodzi z nim na spacery bo mówi, że jest taki piękny i słodki, że wszyscy muszą widzieć, jakiego ma psa:). A mój pies, który Maksymiliana maltretował przez pierwsze tygodnie, w ostatnim tygodniu tak go pokochał, że 3 dni siedział pod drzwiami, a z jedzeniem jest kiepsko do dziś... :( Ten problem oczywiście nie dotyczy mego labradora :) Quote
Asia & Ginger Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 To się Maksiowi trafił domek! :cool3: Co do Twojego psiaka, to jak widać sprawdziło się powiedzenie, kto się lubi, ten się czubi. ;) Quote
Marylin Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Wspaniałe wieści. Naprawdę bardzo się cieszę, że Maxiu kocha i jest kochany. Wielkie dzięki za wszystko co dla niego zrobiłaś. Zgodzę się z Asią - kto się czubi ten się lubi :-) Morgawse mam jednak nadzieję, że pomimo happy endu "Twojej" akcji - "zostaniesz z nami" tzn na dogomanii i z Animalią. Potrzeba nam każdej, kochającej psiaki, duszyczki. Quote
Ajula Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Marylin napisał(a): Morgawse mam jednak nadzieję, że pomimo happy endu "Twojej" akcji - "zostaniesz z nami" tzn na dogomanii i z Animalią. Potrzeba nam każdej, kochającej psiaki, duszyczki. popieram :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.