werenn Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 jeżeli chodzi o tego migacza doczepianego do obroży to ja to widziałam na psie sąsiada psa nie widac, ale światełko migające samo lata po łące :-) tylko ciekawe jakie to duże jest, po pies sasiada niewiele większy od jamnika, to było to widać z każdej strony Quote
Patmol Posted January 4, 2013 Author Posted January 4, 2013 można zawału dostać jak się idzie po ciemku przez park - a tam same śwatełka migające latają między drzewami Quote
Patmol Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 Sweetie to jest pies dla bardzo, bardzo aktywnych. Dla wyjątkowo aktywnych -po prostu. W niedziele lał deszcz. Mieliśmy jechać na wycieczkę, ale zrezygnowaliśmy. Caillou popatrzyła przez okno i zwinęła się w kłębek na legowisku. TŻ poszedł z Młodą do kina. A Sweetie? no, Sweetie chciała koniecznie iść na spacer, na bieeeeeeganie. Marudziła tak, ze aż Caillou jej zwracała uwagę, żeby się uspokoiła. Właziła na parapet, gapiła sie przez okno i wzdychała -jakby nie wiem co się działo tam ciekawego. Właziła na stół i przynosiła mi po koli wszystkie rzeczy ze stołu -po jednej. Prawie zaczęła latać pod sufitem, bo spaceru nie było. więc jak TŻ wrócił z kina -to poszliśmy na dwie godziny w deszcz Sweetie cała szczęśliwa biegała w deszczu i kładła się w kałużach, żeby zapolować na Caillou jak wróciliśmy -juz nie było wzdychania i marudzenia no -Sweetie zadowolona, bo wybiegana Quote
Jasza Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Pamiętam takie spacery. I cieszę się, że teraz tylko o nich czytam ;-) Quote
Patmol Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 Reks taki kiedyś był? niewybiegany? na spacerze Caillou robi jedno kółko a Sweetie w tym czasie pięć kółek wokół Caillou i jeszcze zdąży się wykapać w rzece w międzyczasie Quote
Jasza Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Misia. Taka była,albo ja ją tak traktowałam.... Quote
Patmol Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 i co pomogło? czy po prostu wydoroślała? Sweetie w październiku skończyła rok -to jeszcze prawie szczeniak Quote
Jasza Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Nie wiem Patmol. Jak do nas trafiła jej życie się zmieniło w ciągu praktycznie jednego dnia o180 stopni. I od tamtej chwili zaczęła żyć inaczej,uczyć się nowych rzeczy...to się stało samo..chyba. Na początku chciałam żeby była ile tylko można na dworze. W mieszkaniu oddychała ciężko, nie wiedziałam czy jej za ciepło, bo miała inne, "dzikie" futro i była przyzwyczajona do życia na dworze. A być może to był stres, lęk. Wychodziłam z nią ciągle i bez względu na pogodę. Chodziliśmy ( Reksio oczywiście z nami) po polach, czy deszcz,czy zimno, bo wydawało mi się,że Misia tego potrzebuje, że nie mogę dzikiego pieska zamknąć w czterech ścianach i zafundować mu takie "miejskie" życie. Że jestem jej to winna,skoro ją wybrałam, złapałam, zabrałam...Żyłam ciągle taką presją, że Misia musi być codziennie wiele godzin wybiegana. Zabij - nie wiem czy to moje przekonanie, czy jej rzeczywiste potrzeby. Potem się to powolutku z biegiem czasu wyrównywało, ale do tej pory jak dwa dni z rzędu nie możemy iść na długi spacer, to mam wyrzuty sumienia i mnie nosi. Kupuję wtedy śmierdziele, bawimy się twisterem, chcę im ( jej) to jakoś wynagrodzić. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi. Quote
Patmol Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 wydaje mi się, że wiem Caillou jest takim dzikim psem - z pola, nawet urodziła się w polach zimą ale Sweetie to pies domowy, dla niej nawet nie tyle liczy się przestrzeń,przyroda, góry -jak z nami to mogą być i góry dla Sweetie liczy się możliwość bieeeeeeeegniecia -ile sił przed siebie, ale na rozsądna odlegośc od człowieka zakręt (sama pamięta, nie trzeba jej wołać) i znowu ile sił -ma niesamowite przyspieszenie i tak te 200 razy i jak sie jej tego biegania nie zapewni -to zaczyna biegać i skakać po mieszkaniu i mnie by to nawet nie przeszkadzało ale ona biega jak huragan może ja jej powinnam taką taśmę do biegania w mieszkaniu kupić?-i ją przywiązywać do tej tasmy, jak nie można z nią wyjść np teraz będziemy Młodego wieść do babci na ferie/ ponad 220 km w jedną stronę no i rano przed wyjazdem nie zdążymy jej zabrać na spacer -wrócimy późno 30 minut na takiej taśmie -i może by pomogło Quote
Jasza Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Taka bieżnia? Widziałam kiedyś filmiki z psem na takiej taśmie. A czemu nie zdążycie jej zabrać?Będzie cały dzień bez wychodzenia? Quote
Patmol Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 nie pojechaliśmy jeszcze ferie za dwa tygodnie chcemy wyjechać ok 5 rano, zajechać i tam chwile pobyć (obiecałam, że trochę porozmawiamy i zjemy obiad) i wrócić najlepiej zanim będzie ciemno czyli by trzeba było iść przed wyjazdem rano na dwie godziny ze Sweetie -tak żeby wrócić na 4.30 do domu ; przebrać się i do samochodu na siku to można z nią wyjść -ale na bieeeganie to nijak Quote
Jasza Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Na siku wystarczy :p Na drugi dzień sobie odbije. ;-) Quote
Patmol Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 Sweetie jest jak dziecko z adhd nie wybiegana -szaleje w domu jak mój syn w schronisku górskim-gdy pogoda jest taka, że naprawdę nie da się wyjść (np. jesteśmy w tym pod Śnieżką i jest taki wiatr na zewnątrz, że go przewraca i oczywiście dodatkowo ulewny deszcz i mgła) nieistotne, że dzień wcześniej zrobił 30 km po górach - stara się być spokojnym ale nie może no chyba, że ma książkę -ale musi być naprawdę gruba żeby starczyła na cały dzień Sweetie niestety nieczytająca weźmiemy ją ze sobą do samochodu -może na miejscu gdzieś da się ją spuścić Quote
Patmol Posted February 6, 2013 Author Posted February 6, 2013 dzisiaj siedziałam z psami pod sklepem i czekałam na TŻ psy tez siedziały i czekały podeszła pani, całkiem normalnie wyglądająca i całkiem nieśmiało, poważnie zapytała Pani - bardzo przepraszam, czy to są psy? ja - no tak, a co to mogą byc za zwierzęta? Pani -przepraszam, ja tak aż podeszłam zapytać - byłam przekonana, że ten ciemny to hiena Juz tyle osób mnie pytało o Sweetie czy to hiena? że jeszcze trochę i sama zwątpię a o Caillou ludzie pytają czy to nie jest jakaś mieszanka lisa z wilkiem bo dziwnie skacze, ma dziwny ogon i wogóle Quote
Patmol Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 bardzo szczególnie z hieną jak mój TŻ tez idzie na rano do pracy (tak jak ja)-to wstaje przed 5 rano -bo hiena musi być na spacerze przed naszym wyjściem i chociaz te 30 minut pogalopować a żeby mogła zagalopować -to trzeba iść w łąki i pola jakieś 30 minut/ mieszkamy w samym centrum Quote
Jasza Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Patmol, zacznij przytakiwać, potwierdzaj, że to hienka ze zlikwidowanego ogrodu zoologicznego :p Quote
Patmol Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 naślą na mnie jakieś organizacje zwierzęce uwaga, uwaga w legnickim parku grasuje hiena Quote
NikaEla Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 [quote name='Patmol']naślą na mnie jakieś organizacje zwierzęce uwaga, uwaga w legnickim parku grasuje hiena :D :D :D końcówka ferii, wiec w końcu ruszamy się trochę: jedziemy na wycieczkę do miejsca mojego dzieciństwa: Szczawna Zdroju. Quote
Jasza Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Też zazdraszczam, a co. Patmol - była puma,teraz będzie hiena ;-) Quote
Patmol Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 w kazdym razie mój TŻ jest zachwycony no - fajna jest - tez ją lubię tylko kłopotliwa -jak to hiena Quote
Jasza Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Nie znam się na hienach, ale Sweetie wygląda niewinnie :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.