Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja tez nie

kiedyś jeździliśmy sobie w Pieniny (biało, pusto, cudnie)
ale
odkąd dzieci poszły do szkoły -tez chcą świat
święta są strasznie reklamowane; nawet w podręcznikach szkolnych pisze o tynm że trzeba kupować prezenty na święta i choinkę
i tysiące różnych rzeczy

nie lubię kupowania :oops: ( i następnych rzeczy, które nie wiadomo gdzie położyć :oops:)
dzieci dostały już po pieniążku (przyzwoitym) od babi - żeby sobie coś kupiły na święta w prezencie:mad:
( a ja je namawiam :oops: , żeby sobie odłożyły te pieniądze albo wydały na coś praktycznego :oops: albo na coś niematerialnego :oops:)
a wszędzie trąbią
szczęśliwe święta to dużo, dużo, dużo, dużo niepraktycznych prezentów
i puszczają potem filmy dla dzieci o paskudnych, zielonych, potworach (to ja:oops:)które nie lubią świąt i chcą zepsuć święta:evil_lol: praktycznością

Posted

Ja z każdym rokiem mniej je lubię.
A kiedyś się dziwiłam jak można...

Nie lubię tego szału przedświątecznego.
Że trzeba prezenty, że trzeba porządki, a co pani już ma posprzątane?, a okna już pani umyła? ... ( ja, proszę pani sprzątam już od listopada, ja już nie wiem gdzie ręce wsadzić, myłam wczoraj szkło i kryształy!)
Jedyne co lubię, to wigilijne potrawy, śnieg i dużo wolnego :diabloti:

Posted

:oops:ja codziennie sprzątam
a następnego dnia -sprzątam od nowa

książki, sierść i tysiące różnych rzeczy
jakieś odblaski -bardzo pożyteczne, ale zawsze gdzieś spadną
pluszaki -zdobyczne, którym Caillou odgryzła nos (uwielbia odgryzać nos pluszakom)
rękawiczki, kartki z rysunkami, ze strasznymi bajkami o smokach, nalepki, ulotki o zwierzętach,i projekty nie wiem czego
szaliki, swetry czarne zostawiony na wierzchu (Młoda ciągle to robi) na których przespał się kot
rękawice do karate. pudełka od gier , nadgryzione przez Sweetie, kredki, ołówki itd itd

kryształów nie mam
codziennie staram się coś wyrzucić :oops: ale to niewiele daje

mnie ludzie kiedyś tłumaczyli
to okropne z pani strony, że pani nie kupuje choinki i ozdób i prezentów
ach, przecież dzieci będą miały traumę przez całe zycie
że święta bez choinki i bez kolacji wigilijnej
to straszne
biedne te dziec
i :diabloti:

Posted

Ja nie ciepię świąt, a szczególnie przymuszania do ich obchodzenia.Powszechnego składania życzeń i nie liczenia się z tym ,że nie wszyscy muszą je obchodzić. Szlag mnie trafia jak w marketach chodzą aniołki i sprzedają opłatki i sianko.

Posted

Włączę się do świątecznej dyskusji.
Bo ja bardzo lubię Święta :)
Ubieranie w domu choinki,:tree1:, prezentów (uwielbiam kupować prezenty moim bliskim)
zapach pieczonych ciast (zawsze piekę mega ilości ku radości moich dzieci, część zamrażam i mam na dłużej )
Czas spędzony wspólnie, bez pośpiechu i myśleniu o pracy
dzielenie się opłatkiem
(zawsze wtedy myślę ileż to jeszcze razy będzie mi dane spędzić ten czas ze starzejącymi się niestety rodzicami)
Śpiewanie kolęd

Nie lubię natomiast szału sklepowego od początku listopada, tych anielic, o których pisała Poker i przymusowego składania życzeń obcym ludziom (np tzw wigilii w szkole)

Posted

a dzisiaj z okazji tego, żw wkrótce rodzinne święta, zobaczcie
wspólne jedzenie kocio-psie
(bez Sweetie, bo Sweetie takich akcji nie rozumie 8) )




na pierszwym zdjeciu w tle kotek Filemon, któremu szukam domu

Posted

trzy miseczki są dla Caillou
bo ona zjada szybko i żeby nie wyjadała kotom -ma już następna miseczkę naszykowaną

Sweetie warczy jak widzi, że koty jedzą coś, co ona mogłaby zjeść
i straszy koty pokazując im całe zęby swoje
no
i Sweetie je w takim tempie, że miseczkę opróżnia w 1 sekundę

Posted

[quote name='jotpeg']jestem zbudowana widokiem wspólnego jedzenia C. i kotów. :p
co za pies! :loveu:

to pies, który :diabloti:uwielbia polować
i mam wrażenie, że ma do tego predyspozycje
ale
oprócz myszy, na nic więcej nie pozwalam mu polować
ani na wiewiórki, ani na koty, ani na zające
w górach trzymam go na smyczy, bo niesamowitą chęć upolowania:mad: budzą w nim sarny, lisy i zające
kiedyś spotkaliśmy prawdziwego, wieeelkiego jelenia

koty w domu uznaje za moją własność -i im odpuszcza (z żalem,:diabloti:)

a może ktoś chce kota?



oba szukają domu:diabloti:

Posted

:diabloti:tak

korzystając z pogody pojechaliśmy na zamek w Grodźcu


pochodziliśmy po dziedzińcu i wokół zamku -
Caillou się bardzo podobało, wąchała, patrzyła, zadowolona



a Sweetie, nie wiem dlaczego, zamek przerażał
ogon miała spuszczony i wyglądała na wystraszoną

dopiero spodobała jej się przerwa na jedzonko

Posted

zamek przepiękny po prostu :diabloti:

byliśmy też w wąwozie myśliborskim -tam jest rezerwat, więc psy na smyczach obowiązkowo
pojechaliśmy zobaczyć śnieg :evil_lol:-bo w wąwozie zimno bardzo, temperatura chyba zerowa i jest śnieg



poza wąwozem -wiosna

a tak spały wczoraj moje futra :mrgreen: (każdy według potrzeb :evil_lol:)
kot na legowisku Caillou



i Caillou na legowisku Sweetie

Posted

jotpeg - masz zupełną rację
zamek porządny i nastrojowy


też lubisz takie wyprawy (ja bardzo lubię)

z samą Caillou może i próbowalibyśmy wejść do środka
ale Sweetie -robiła tyle hałasu, ze nawet nie próbowaliśmy

i jeszcze mój tymczas Filemon


ma świetny charakter
miły, wesoły, rozmruczany

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...