Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas są zbiorniczki wodne, które sprawiają, że psy dopiero trzeba czyścić ;-)
Najgorszy numer wywinęła Misia kiedy jeszcze była dzikuską i niedawno z nami.
Był chyba przełom lutego i marca, wpadła do sadzawki w pogoni za kaczkami, chyba nie do końca wiedziała co to głęboka woda, wyskoczyła jak oparzona, nie wiedziała co z sobą zrobić, nienawidzi być mokra, więc taka cala na wpół zlodowaciała zaczęła się "wycierać" na świeżo zaoranym gliniastym polu.
Potem wskoczyła na mnie i Reksia, biagała jak opętana, aż nie zaczęła przypominać jakiejś glinianej babki-straszydła.
Cudnie się ją kąpało. Cudnie.

Posted

Misia wcale nie lubi wchodzić do rzeki?
to kapać chyba też się nie lubi?


a ja Caillou jeszcze nigdy nie kąpałam
jeżdżę z nią w góry i tam kilka razy w roku porządnie, naprawdę porządnie, zmoknie

teraz ma jakiś taki dziwny zapach
może powinnam w góry wyskoczyć znowu

Posted

Misia bardzo lubi wchodzić do rzeki, od razu się ładuje cala, aby tylko stała łapkami na pewnym podłożu. Spaceruje po wodzie, brodzi i bardzo jej się to podoba.
Czasami jednak wpada do rzeki i jak jest jakieś głębsze miejsce to się "zapada" wyskakuje jak oparzona i wychodzi i potem jest "obrażona".

Kąpać się nie lubi to jest mało powiedziane. Ja ją myję w wiaderku, każda łapka po kolei i potem brzuszek, bo w wannie dostaje histerii i nie jestem w stanie jej utrzymać, zresztą płacze tak przejmująco, że już teraz nawet nie próbuję.

Posted

ona naśladuje Caillou
i stara się robić takie miny i pozy i skoki jak Caillou
i nawet jej się udaje
ale
Caillou poluje naprawdę
a Sweetie :diabloti:to tylko skacze

Posted

Aktoreczka ;-)

Ja bardzo lubię patrzeć jak się Miśka skrada...teraz jest taka tłuściutka, ale drobi kroczki powolutku, jak w zwolnionym tempie, skrada się, zamiera i potem BUCH, naskok, uderza łapkami o ziemię, minka zacięta...i pudło.
Węszy dalej. ;-)

Posted

Caillou na spacerach czuje się odpowiedzialna za Sweetie
co mnie wcale nie cieszy i staram sie temu przeciwdziałać

bo wystarczy, że Sweetie piśnie w zabawie z jakimś psem
a Sweetie jest tchórz i często piszczy naprawdę bez potrzeby
i Caillou już leci z najeżonym włosem nawarczeć na winnego np na dużego owczarka niemieckiego :mad: który bawi się zeSweetie

czasem Caillou jest dośc daleko od nas i ma głowę w dziurze i wcale nie wie o co chodzi
ale jeden pisk Sweetie i porzuca dziurę i biegnie od razu najeżona -kto śmiał zaczepiać Sweetie :diabloti:

Caillou na łowach


Posted

bo w stadzie psy czują się ospowiedzialne za siebie
u mnie w domu Marcel goni Bonda i gryzie go po łapach (bo wyżej nie sięgnie), Bond omija marcela
ale niech tylko na spacerze jakis obcy pies warknie na Marcela - Bond zmienia sie w "bestię"

Posted

ale ja się obawiam, że w końcu któryś pies się Caillou odgryzie
bo na razie to moja 17 kg Caillou leci z najeżoną sierścią na np. dorosłego owczarka niemieckiego, bo Sweetie pisnęła
i ten owczarek kładzie uszy po sobie i przeprasza,wczoraj tak było

a Sweetie piszczała, bo gania się z psem i w pewnym momencie on ją goni w zabawie i dogania
i nic wiecej

Posted

Caillou, jak Sweetie nie piszczy -to jest miła dla psów
nawet czasem do swojej dziury pozwoli zajrzeć
i dla małych np yorków jest delikatna

ale jak ktoś ją zaczepia niegrzecznie albo Sweetie to zaraz adrenalina jej skacze
ja ją wtedy odwołuje i ona grzecznie przychodzi
ale
czasem jak ja zauważę to ona już jest przy winowajcy z zębami przy jego szyi
a dwukrotnie większy pies stoi spokojnie, bo gdyby się ruszył to by się nadział na te zęby

i potem zawołana bardzo dumna przychodzi

i co z taką zrobić?
rzadko to sie zdarza, ale się zdarza

Posted

Nie wiem Patmol. Jak jakiś pies ją zaczepia, atakuje, to ciężko korygować zachowanie Caillou, bo ona się po prostu broni w ten sposób.
Co innego, kiedy leci "na pomoc" Sweetie, która piśnie, a tak naprawdę się nic nie dzieje.

Posted

ją raz jeden pies zaatakował -taki wielkości labka
miałam ją na smyczy
więc szarpnęłam za siebie i kazałam być cicho i się nie wtrącać


a tak to są tylko takie głupie zachowania -np, labrador popycha i psy i ludzi jak biega
na mnie tez zawsze labradory skaczą -z radości
o -nie takie zachowania z Caillou; Caillou takie popychanie oburza -raz warknie i labek już na nią uważa
boję się, że jest za pewna siebie
a z kolei Sweetie jest za bardzo tchórzliwa

Posted

Moje psy bardzo nie lubią kiedy inny pies na nie skacze.
Nawet Misia.
Ona lubi się przywitać noskiem najpierw, obwąchać, potem pozapraszać do zabawy, to jest krotszy albo dłuższy ceremoniał i potem mogą szaleć, wygłupiać się, skakać po sobie, przewracać się.
Ale takie zaczepianie z nienacka, od razu, bez "dzieńdobry", to jej się nie podoba.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...