Jasza Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 U nas są zbiorniczki wodne, które sprawiają, że psy dopiero trzeba czyścić ;-) Najgorszy numer wywinęła Misia kiedy jeszcze była dzikuską i niedawno z nami. Był chyba przełom lutego i marca, wpadła do sadzawki w pogoni za kaczkami, chyba nie do końca wiedziała co to głęboka woda, wyskoczyła jak oparzona, nie wiedziała co z sobą zrobić, nienawidzi być mokra, więc taka cala na wpół zlodowaciała zaczęła się "wycierać" na świeżo zaoranym gliniastym polu. Potem wskoczyła na mnie i Reksia, biagała jak opętana, aż nie zaczęła przypominać jakiejś glinianej babki-straszydła. Cudnie się ją kąpało. Cudnie. Quote
Patmol Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Misia wcale nie lubi wchodzić do rzeki? to kapać chyba też się nie lubi? a ja Caillou jeszcze nigdy nie kąpałam jeżdżę z nią w góry i tam kilka razy w roku porządnie, naprawdę porządnie, zmoknie teraz ma jakiś taki dziwny zapach może powinnam w góry wyskoczyć znowu Quote
Jasza Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Misia bardzo lubi wchodzić do rzeki, od razu się ładuje cala, aby tylko stała łapkami na pewnym podłożu. Spaceruje po wodzie, brodzi i bardzo jej się to podoba. Czasami jednak wpada do rzeki i jak jest jakieś głębsze miejsce to się "zapada" wyskakuje jak oparzona i wychodzi i potem jest "obrażona". Kąpać się nie lubi to jest mało powiedziane. Ja ją myję w wiaderku, każda łapka po kolei i potem brzuszek, bo w wannie dostaje histerii i nie jestem w stanie jej utrzymać, zresztą płacze tak przejmująco, że już teraz nawet nie próbuję. Quote
Patmol Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 deszcz często pada i trawa dobrze rośnie jest gdzie biegać na spacerach Quote
Patmol Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 zdecydowanie tak potem jest też pięknie jak wszystko się robi złote Quote
Jasza Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 A Sweetie na tym zdjęciu powyżej tez chyba zapolowała, coś jej zaszeleściło w trawie.... Quote
Patmol Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 ona naśladuje Caillou i stara się robić takie miny i pozy i skoki jak Caillou i nawet jej się udaje ale Caillou poluje naprawdę a Sweetie :diabloti:to tylko skacze Quote
Jasza Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Aktoreczka ;-) Ja bardzo lubię patrzeć jak się Miśka skrada...teraz jest taka tłuściutka, ale drobi kroczki powolutku, jak w zwolnionym tempie, skrada się, zamiera i potem BUCH, naskok, uderza łapkami o ziemię, minka zacięta...i pudło. Węszy dalej. ;-) Quote
Patmol Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 czasem jej sie udaje? bo Sweetie nigdy się nie udaje nawet motyla nie umie złapać :diabloti: ale skacze i skacze:evil_lol: Quote
Patmol Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 sjesta w słoneczku i jeszcze w temacie kocio-psim Quote
Jasza Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Już wiem czemu masz koci przesyt....:-( Quote
Patmol Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 szkoda, że kotka nie można tak wystawić na bazarku:evil_lol: jak akwarelki:diabloti: ale może ktoś chce psiolubnego słodziaka? Quote
Patmol Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Caillou na spacerach czuje się odpowiedzialna za Sweetie co mnie wcale nie cieszy i staram sie temu przeciwdziałać bo wystarczy, że Sweetie piśnie w zabawie z jakimś psem a Sweetie jest tchórz i często piszczy naprawdę bez potrzeby i Caillou już leci z najeżonym włosem nawarczeć na winnego np na dużego owczarka niemieckiego :mad: który bawi się zeSweetie czasem Caillou jest dośc daleko od nas i ma głowę w dziurze i wcale nie wie o co chodzi ale jeden pisk Sweetie i porzuca dziurę i biegnie od razu najeżona -kto śmiał zaczepiać Sweetie :diabloti: Caillou na łowach Quote
werenn Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 bo w stadzie psy czują się ospowiedzialne za siebie u mnie w domu Marcel goni Bonda i gryzie go po łapach (bo wyżej nie sięgnie), Bond omija marcela ale niech tylko na spacerze jakis obcy pies warknie na Marcela - Bond zmienia sie w "bestię" Quote
Patmol Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 ale ja się obawiam, że w końcu któryś pies się Caillou odgryzie bo na razie to moja 17 kg Caillou leci z najeżoną sierścią na np. dorosłego owczarka niemieckiego, bo Sweetie pisnęła i ten owczarek kładzie uszy po sobie i przeprasza,wczoraj tak było a Sweetie piszczała, bo gania się z psem i w pewnym momencie on ją goni w zabawie i dogania i nic wiecej Quote
Jasza Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 No właśnie...może trafić na psa, który zareaguje agresywnie na zjeżoną sierść i zęby... Quote
Jasza Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 ...jakbym wiedziała jak oduczyć psa takich zachowań, to bym oduczyła swoje....:p Quote
Patmol Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Caillou, jak Sweetie nie piszczy -to jest miła dla psów nawet czasem do swojej dziury pozwoli zajrzeć i dla małych np yorków jest delikatna ale jak ktoś ją zaczepia niegrzecznie albo Sweetie to zaraz adrenalina jej skacze ja ją wtedy odwołuje i ona grzecznie przychodzi ale czasem jak ja zauważę to ona już jest przy winowajcy z zębami przy jego szyi a dwukrotnie większy pies stoi spokojnie, bo gdyby się ruszył to by się nadział na te zęby i potem zawołana bardzo dumna przychodzi i co z taką zrobić? rzadko to sie zdarza, ale się zdarza Quote
Jasza Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Nie wiem Patmol. Jak jakiś pies ją zaczepia, atakuje, to ciężko korygować zachowanie Caillou, bo ona się po prostu broni w ten sposób. Co innego, kiedy leci "na pomoc" Sweetie, która piśnie, a tak naprawdę się nic nie dzieje. Quote
Patmol Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 ją raz jeden pies zaatakował -taki wielkości labka miałam ją na smyczy więc szarpnęłam za siebie i kazałam być cicho i się nie wtrącać a tak to są tylko takie głupie zachowania -np, labrador popycha i psy i ludzi jak biega na mnie tez zawsze labradory skaczą -z radości o -nie takie zachowania z Caillou; Caillou takie popychanie oburza -raz warknie i labek już na nią uważa boję się, że jest za pewna siebie a z kolei Sweetie jest za bardzo tchórzliwa Quote
Jasza Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Moje psy bardzo nie lubią kiedy inny pies na nie skacze. Nawet Misia. Ona lubi się przywitać noskiem najpierw, obwąchać, potem pozapraszać do zabawy, to jest krotszy albo dłuższy ceremoniał i potem mogą szaleć, wygłupiać się, skakać po sobie, przewracać się. Ale takie zaczepianie z nienacka, od razu, bez "dzieńdobry", to jej się nie podoba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.