Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dla mnie tylko książka papierowa. Przynajmniej na razie - niedościgniony ideał.
Zapach. Szeleszczące kartki. I w wannie można poczytać.
I zrobić sobie śliczne zakładki.

I ostatnio kupuję książki na bazarkach na Dogomanii.
Np. wczoraj przyszła paczka z kilkoma książkami od Ewick. Wszystkie zapowiadają się cudnie.

Posted

książka musi być pojedyncza i papierowa
z okładką :diabloti:
e-booki odpadają

jeszcze lubię jak jest ładnie wydana
na ładnym papierze
porządnie zszyta czy sklejona

Posted

myślałam dokładnie tak jak wy - kiedyś
wygoda przeważyła
naprawdę można sie przyzwyczaić
tylko czytnik czytnikowi nierówny
tak się przyzwyczaiłam, że chcę kartki przewracać przy czytaniu :-)

Posted

a jaki masz czytnik? jaki warto kupić?
doradź coś
może i ja spróbuję
[url=http://smayliki.ru/smilie-237450375.html][img]http://s2.rimg.info/a98cc0bf2a86e4d17e58dceb5cc75a58.gif[/img][/url]

Posted

Tak sobie podczytuję co piszecie ;)
Też dużo czytam (w wakacje i ferie zwłaszcza ;) ) ale jestem konserwatywna i papierowych książek nie zamienię na 'ekranowe' :)

a przy okazji zaproszę na bazarki z podpisu :)

Posted

ja bym czasem zamieniła
to znaczy wole papierowe, ale czytnik by się nadał świetnie do fachowej literatury i do przewodników
fachowa jest bardzo droga, a ta na czytnik byłaby pewnie korzystniejsza cenowo
i do książek dla dzieci zabieranych w góry
Młody zawsze bierze książki w plecak pomimo moich protestów

Posted

Czytnik by mi się na pewno przydał na studiach. Nie musiałabym tylu godzin spędzać
w czytelni. Ale te książki, które czytam dla przyjemności, to - pozostanę przy swoim ;-) - tylko tradycyjne. Papierowe.
Patmol, próbowałaś czytać psom?
Ja czasami czytam fragmenty Misi i Reksowi jak siedzimy gdzieś w lesie.
I moduluję tak specjalnie głos, a one słuchają przechylając głowy.
I wiedzą, że nie mówię do nich , nie znają żadnego z tych nowych, dziwnych dźwięków. Nie ma tam słów: spacer, ciasteczko, idziemy, szeleczki, pan, dom itd. Tylko jakieś dziwne
kosmiczne, inne...Oczywiście słuchają przez jakieś trzy minuty, potem stwierdzają, że NUDY. I tyle.

Posted

nie próbowałam
ale
mam straszliwie, niewyobrażalnie gadatliwe synka,
który opowiada psom bajki, długie i skomplikowane i śpiewa im specjalne piosenki
często bajki i piosenki są o szalonych, fantastycznych przygodach Caillou i Sweetie

Posted

A nie, opowiadam prawdziwie, to znaczy mówię na przykład" Chodź Misia, idziemy robić łóżko, pomożesz, tak, tutaj się połóż, na samym środku, taaak, prawdziwa, nieoceniona pomocniczka, no, możesz się tu przesunąć, bo jak nie pościelę, to będziemy musieli spać na ziemi, taak, ja wiem, ty lubisz spać na ziemi, bo ciepło, ale nie martw się mówili, że się upały niedługo skończą, wiesz? Nie wiem czy im można wierzyć, ale to był akurat Cezary Orzech, to jemu się raczej sprawdza, no, jeszcze się tutaj przesuń, o, przyszedł drugi pomocnik, Reksio, przesuń się w tą stronę, nie, nie kładź się jeszcze, tu jeszcze poduszkę muszę położyć, i jeszcze moja piżama, taak, wy nie musicie spać w piżamach, a ja muszę...nie, nie zakopuj mięsa pod poduszką, mięsko powinno leżeć w misce...-
.. w tym momencie Damian w zależności od humoru parska śmiechem albo krzyczy, że mam się zamknąć.:cool3:

Posted

Podobno to niedobrze. Podobno powinno się mówić do psa krótko, czytelnie, jasnymi komunikatami, nie zaśmiecać.
Próbowałam kiedyś na spacerze. Mówię sobie, nic nie gadam do nich, tylko: stój, tak, nie, w prawo i tak dalej. Ale długo nie wytrzymałam.

Posted

Nie wiem. W rezultacie moje psy mają mnie za kogoś kto ciągle do nich mówi ( chyba, że czyta albo śpi) i już im wszystko jednym uchem wpada a drugim wypada.
Ale ja nie jestem w tym względzie żadnym autorytetem, więc się nie upieram.

Posted

ja tez nie

Caillou kiedyś prawie wcale się nie odzywała
nie wydawała z siebie prawie żadnych dźwięków

ale Sweetie -to jest straszna gaduła
ciągle coś gada
i teraz Caillou tez sie nauczyła
i szczekać i mruczeć i poszczekiwać

Sweetie często przychodzi i mi cośopowiada

Posted

A u mnie Reks też sporo opowiada, ale często od razu przechodzi do rękoczynów i pokazuje łapką. Wali po stole, drapie w drzwi, stuka mnie w łokieć, trąca nosem.
Misia jest cichutka ( oprócz nocnych zdarzeń) ale jak chce zwrócić na siebie uwagę, to podchodzi i delikatnie stuka noskiem, tak długo, aż się nią nie zajmę.

Posted

wracając do czytników -ja mam onyxa
czytam i ebooki i tradycyjne (bo przecież nie wszystko wydają elektronicznie) i zapewniam, że różnicy nie ma, a czytnik jest nawet wygodniejszy
trzeba tylko zrobić pierwszy krok
a też się zarzekałam :-)

Posted

[quote name='Patmol']co to znaczy "[I]mam onyxa"[/I]
weź ulituj się i napisz jakoś porządnie o co w tym chodzi
ja nawet nie wiem jak taki czytnik wyglada[/QUOTE]tu masz fotki : [URL]http://allegro.pl/listing.php/search?category=110212&sg=0&string=czytnik+onyx[/URL] :)

Posted

czy to jest wielkości telefonu?
czy są czytniki wielkości książki? czyli takie A-4
czy to się ładuje tak jak telefon?
czy to ma dostep do internetu czy książki się ładuje przez USB?
czy można zdjecia i obrazki tez oglądać?

Posted

[quote name='Patmol']czy to jest wielkości telefonu?
czy są czytniki wielkości książki? czyli takie A-4
czy to się ładuje tak jak telefon?
czy to ma dostep do internetu czy książki się ładuje przez USB?
czy można zdjecia i obrazki tez oglądać?[/QUOTE]
hmmm.... ja nie mam czegoś takiego , ale wszystko możesz doczytać w linku, który wstawiłam
rozmiar 6'' tzn przekątna ok 15cm

Posted

no właśnie to małe bardzo
do torebki dobre, ale ciężko chyba czytać bo za mało tekstu na stronie
no, bo jak się czyta to od razu większe kawałki naraz

a reszty nie umiem z linka doczytać :oops::oops::oops:
np ile można czytać na baterii bez ładowania i ile się ładuje baterię
i do czego ten rysik

no i w góry chyba odpada
za drogie, żeby zostawiać w schronisku jak wychodzę na cały dzień
a żeby nosić ze sobą -to by trzeba super zabezpieczyć przed deszczem -często pada

werenn -napisz po ludzku jak to jest z czytnikiem

Posted (edited)

ja mam dokładnie taki [URL]http://allegro.pl/salon-onyx-boox-x60-e-book-lektury-wl-czytnik-wawa-i2574201438.html[/URL]
ekran jest 7 calowy więc w sam raz, mozna już kupic z większym ekranem, ale uważam, że mój jest bardziej poręczny
jest białoczarny, ma funckje e-papier - wydaje się, że czytasz zwykłą książke i wzrok się nie męczy jak przy normalnych wyświetlaczach
dla mnie bardzo duża zaleta jest fakt, że ładowanie starca na bardzo długo - nawet na miesiąc

normalnie widać okładkę i ksiazki maja zdjęcia - tak samo jak te drukowane
można kupić wersję z WIFI, ale to nie jest takie konieczne, choc oczywiście jak kto woli
sprzedawany jest od razu z pokrowcem, więc można rzucic do plecaka/torebki i sie nie porysuje
przy czytaniu wyciągam jednak z pokrowca, bo jest wygodniej
a druk możesz sobie powiększac i pomniejszać
na wakacje zabierasz jeden czytnik a nie kilka/kilkanaście ksiażek, to naprawdę duża wygoda
od razu ze strony możesz przejść do konkretnego przypisu (jeżeli akurat czytasz taką ksiązkę) a potem wróćić do miejsca czytania
ja jestem naprawdę bardzo zadowolona, choc też zawsze krzyczałam, że tylko papierowe
ale jak już wspominałam wcześniej - jedno nie wyklucza drugiego, bo przecież jeszcze nie wszystko wydaja elektronicznie

Edited by werenn

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...