Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A jak Twoje psy w górach? Wiedzą instynktownie gdzie iść? Czy pozwalają Ci prowadzić?
Moje jeśli nie znają trasy to zawsze przy każdym rozwidleniu, rozstaju, staja i zastanawiają się gdzie dalej. I spoglądają wyczekująco na mnie. ( A ja na męża ;-0 )

Posted (edited)

Caillou chodzi na smyczy
bo ona zawsze by wiedziała gdzie iść -i na pewno to nie byłby szlak :evil_lol:

[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/815/img1096zc.jpg/"][IMG]http://img815.imageshack.us/img815/931/img1096zc.jpg[/IMG][/URL]


a Sweetie bardzo się pilnuje, żeby się nie zgubić
więc najczęściej idzie w parze obok Caillou (która jest na smyczy)

Caillou idzie ładnie z przodu równo
jak się zapomni -to przyspiesza, szczególnie w dół
ale w sumie dobrze się z nią idzie i szybko

Edited by Patmol
Posted

Patmol byłaś sama w górach z dwoma psami?
A wiecie ze ja kiedyś zgubiłam swojego psa Borysa we mgle. Nie było to w górach ale na polach. Kropa tak jak Sweetie bardzo sie pilnuje i idzie przy nodze a jak nic nie widzi albo nie zna terenu to tym bardziej. A Borys jak Caillou zawsze wie gdzie jest najciekawiej , ale tez ogląda sie na mnie czy ide i jak jestem daleko. No i weszliśmy w taką mgłę bo fajne pole było i tak na 50 m było widać. Nagle mgła zrobiła się gęsta jak mleko i nie widziałam czubka swoich butów, wołam Borysa a on nie przybiega. to wołam jeszcze głośniej i nadal go nie ma. Kropka wskoczyła mi na ręce bo ona chodzi luzem bez smyczy . Pokrzyczałam jeszcze troche i zawróciłam w stronę domu. Wiedziałm ze przecież on te pola zna i majac węch odnajdzie droge do domu. Zresztą czekałam na niego u rozwidlenia dróg. Ale Borysa nie było i nie było. Przerażona i zapłakana wróciłam do domu zostawiłam Kropke i poszłam z powrotem szukac Borysa. Znalazłam go po dwóch godzinach, jak mgła troche zeszła. Był taki spanikowany lekko więc myslę, ze się zgubił i oddalił na tyle, ze nie słyszał jak wołam.
Od tamtej pory we mgle nigdy nie puszczam Borysa luzem. Strachu najadłam sie co niemiara. On tez.

Posted

Nie zazdroszczę...
Ja Reksia raz "zgubiłam" u nas w lesie, ale płakałam jakby się zgubił na biegunie północnym.
Nie było go z 15 minut, a mi się wydawało, że już wieczność minęła.

Patmol, właśnie, też chciałam zapytać, wędrujesz z synem i psami czy z TZ-tem też?

Posted

ja robię wypady w góry z Młodym i Caillou
a mój TŻ zawozi mnie samochodem i wtedy jedzie z nami Sweetie a potem wraca z TŻ do domu
i potem TŻ przyjeźdźa po nas samochodem (ze Sweetie)
i w te dni przyjazdu i wyjazdu już razem sobie zawsze tez chodzimy po górach

a czasem robimy wspólne jednodniowe wycieczki

Caillou bardzo źle znosi jazdę autobusem -ślinotok i wymioty
a w samochodzie jest OK-nawet się nie ślini

wzięłabym ze sobą na wyjazd tez Sweetie -bo ona bardzo się pilnuje
ale ona ma dopiero 10 miesięcy, a my dość dużo chodzimy po górach po kamieniach
a podobno taki młody pies nie powinien zbyt wysiłkowo chodzić po górach
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/577/img1137h.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8595/img1137h.jpg[/IMG][/URL]

Caillou sie bardzo cieszy jak jest Sweetie

i wtedy mogę czasem Caillou spuścić -bo Sweetie ją pilnuje
co chwilkę podbiega do Caillou popycha ją pyskiem, zaczepia i przypomina jej że jest z nami
gonią się i bawią i przepychają i wtedy Caillou się nie oddala

[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/15/img1135.JPG/"][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/690/img1135fdi.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/7580/img1135fdi.jpg[/IMG][/URL]

[/URL]

Posted

dziękuje i tez pozdrawiam

jaki szakal ???:mad:
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/img1060e.jpg/"][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/253/img1021rb.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5288/img1021rb.jpg[/IMG][/URL]

[/URL]
szakale to mają całkiem inny kolor :mad:
no i nie jeżdżą autobusami :diabloti:
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/img1060e.jpg/"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9854/img1060e.jpg[/IMG][/URL]

Posted (edited)

może i tak
Caillou to takie trochę dzikie zwierzę -nie w sensie, że groźne czy agresywne
bo jest bardzo spokojna i wyrozumiała -szczególnie w stosunku do małych dzieci
ale
to zwierzę, które dobrze czuje się w przestrzeni, w lesie, w trawie, w śniegu
ma bardzo dobry węch, słuch i wzrok i potrafiłaby przeżyć w lesie, bo swobodnie poluje np na myszy
jak pada deszcz -chce schować się w norze, wie gdzie szukać wody; je jagody
i niesamowicie w górach patrzy w przestrzeń tak jakby była tylko ona i góry

Sweetie się wtedy denerwuje i ją zaczepia i Caillou wraca do nas; uśmiecha się i macha ogonem
tak jakby były dwa światy w których żyje Caillou
tak jakby ta przestrzeń wolała ją do siebie

to inteligentny pies, myślę czyby nie zacząć z nią regularnie czegoś ćwiczyć
np. tropienia? bo tego jej brakuje
jakiejś pracy jej brakuje ; zadań, wyzwań

ostatnio obserwowała helikopter w górach -latał bardzo nisko
byłą zafascynowana


A Sweetie to jest prosty w obsłudze pies -taki dla początkującego psiarza (jak ja :diabloti:)
najważniejsza jest dla niej jej rodzina -cała
i to jest jej priorytet; najszczęśliwsza jest ze swoimi ludźmi,
stara się wykonywać polecenia, bardzo się pilnuje na spacerach
uwielbia jedzenie i smaczki i jazdę samochodem
nie je jagód z krzaczków ani żywych stworzeń jak myszy, koniki polne i żuczki
poluje jedynie (zawsze bezskutecznie) na motylki; wiewiórek nie dostrzega na spacerach, nie goni jaszczurek
ma krótką sierść -której nie trzeba czesać
jest podobna do likaona i czarno -rudo-centkowana i ludzie się nie pchają z łapami, żeby ją głaskać -bo się jej boją :evil_lol:

Edited by Patmol
Posted

z wilka -nie
bo wilki to duże i groźne zwierzęta
z dużymi zębami i stadne

raczej Caiilou przypomina lisa
niewielka, szczupła, lekka i zwinna
czujna, ruchliwa i ciekawska
poluje skacząc

Posted

doczytałam sobie, że po Górach Stołowych można chodzić z psem
:diabloti:
jadę jesienią chociaż na tydzień:multi: oczywiście z Caillou
i może tym razem córkę zabiorę

może w październiku :diabloti:

Posted

ode mnie jest do Kudowy Zdroju trochę ponad 100 km
a po drodze jeszcze mieszka teściowa -to i ją możemy zahaczyć

Jasza -a Ty nie chcesz wyskoczyć jesienią w STołowe?

Posted

Na weekend to praktyczniej jest ( nam) wybrać się w Beskidy, nawet nie dwie godziny, licząc z przystankiem dla ogonów i jesteśmy na miejscu.
A jak miniony weekend, który jeszcze pachnie...byliście gdzieś?
(Patmol, przyznaj proszę, że też czasami, choć czasami leniuchujesz...)

Posted

pewnie, że leniuchuję :evil_lol: całymi dniami :diabloti:

ode mnie jest w Sudety tak dwie godziny
czy to w Sokole czy w Karkonosze czy w Sowie czy w Wałbrzyskie

a do Brennej masz daleko? lubię tamte okolice
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/img1205f.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1368/img1205f.jpg[/IMG][/URL]

Posted

mój TŻ kiedyś mieszkał koło Brennej - w Górkach
bardzo dawno tam nie byłam -trzeba by się wybrać :diabloti:

moje psy w deszczu
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/dscf4021k.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3254/dscf4021k.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf4030k.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/1562/dscf4030k.jpg[/IMG][/URL]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...