Jasza Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Mgła. W mieście wisi jak mleczna zasłona. W górach pełznie we wszystkich kierunkach i kłębi się jak dym. Quote
Patmol Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 no, czasami wisi w powietrzu i po prostu nic nie widać i idzie się w takim mleku Quote
Jasza Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 A jak Twoje psy w górach? Wiedzą instynktownie gdzie iść? Czy pozwalają Ci prowadzić? Moje jeśli nie znają trasy to zawsze przy każdym rozwidleniu, rozstaju, staja i zastanawiają się gdzie dalej. I spoglądają wyczekująco na mnie. ( A ja na męża ;-0 ) Quote
Patmol Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 (edited) Caillou chodzi na smyczy bo ona zawsze by wiedziała gdzie iść -i na pewno to nie byłby szlak :evil_lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/815/img1096zc.jpg/"][IMG]http://img815.imageshack.us/img815/931/img1096zc.jpg[/IMG][/URL] a Sweetie bardzo się pilnuje, żeby się nie zgubić więc najczęściej idzie w parze obok Caillou (która jest na smyczy) Caillou idzie ładnie z przodu równo jak się zapomni -to przyspiesza, szczególnie w dół ale w sumie dobrze się z nią idzie i szybko Edited August 16, 2012 by Patmol Quote
doris66 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Patmol byłaś sama w górach z dwoma psami? A wiecie ze ja kiedyś zgubiłam swojego psa Borysa we mgle. Nie było to w górach ale na polach. Kropa tak jak Sweetie bardzo sie pilnuje i idzie przy nodze a jak nic nie widzi albo nie zna terenu to tym bardziej. A Borys jak Caillou zawsze wie gdzie jest najciekawiej , ale tez ogląda sie na mnie czy ide i jak jestem daleko. No i weszliśmy w taką mgłę bo fajne pole było i tak na 50 m było widać. Nagle mgła zrobiła się gęsta jak mleko i nie widziałam czubka swoich butów, wołam Borysa a on nie przybiega. to wołam jeszcze głośniej i nadal go nie ma. Kropka wskoczyła mi na ręce bo ona chodzi luzem bez smyczy . Pokrzyczałam jeszcze troche i zawróciłam w stronę domu. Wiedziałm ze przecież on te pola zna i majac węch odnajdzie droge do domu. Zresztą czekałam na niego u rozwidlenia dróg. Ale Borysa nie było i nie było. Przerażona i zapłakana wróciłam do domu zostawiłam Kropke i poszłam z powrotem szukac Borysa. Znalazłam go po dwóch godzinach, jak mgła troche zeszła. Był taki spanikowany lekko więc myslę, ze się zgubił i oddalił na tyle, ze nie słyszał jak wołam. Od tamtej pory we mgle nigdy nie puszczam Borysa luzem. Strachu najadłam sie co niemiara. On tez. Quote
Jasza Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Nie zazdroszczę... Ja Reksia raz "zgubiłam" u nas w lesie, ale płakałam jakby się zgubił na biegunie północnym. Nie było go z 15 minut, a mi się wydawało, że już wieczność minęła. Patmol, właśnie, też chciałam zapytać, wędrujesz z synem i psami czy z TZ-tem też? Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 ja robię wypady w góry z Młodym i Caillou a mój TŻ zawozi mnie samochodem i wtedy jedzie z nami Sweetie a potem wraca z TŻ do domu i potem TŻ przyjeźdźa po nas samochodem (ze Sweetie) i w te dni przyjazdu i wyjazdu już razem sobie zawsze tez chodzimy po górach a czasem robimy wspólne jednodniowe wycieczki Caillou bardzo źle znosi jazdę autobusem -ślinotok i wymioty a w samochodzie jest OK-nawet się nie ślini wzięłabym ze sobą na wyjazd tez Sweetie -bo ona bardzo się pilnuje ale ona ma dopiero 10 miesięcy, a my dość dużo chodzimy po górach po kamieniach a podobno taki młody pies nie powinien zbyt wysiłkowo chodzić po górach [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/577/img1137h.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8595/img1137h.jpg[/IMG][/URL] Caillou sie bardzo cieszy jak jest Sweetie i wtedy mogę czasem Caillou spuścić -bo Sweetie ją pilnuje co chwilkę podbiega do Caillou popycha ją pyskiem, zaczepia i przypomina jej że jest z nami gonią się i bawią i przepychają i wtedy Caillou się nie oddala [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/15/img1135.JPG/"][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/690/img1135fdi.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/7580/img1135fdi.jpg[/IMG][/URL] [/URL] Quote
Jasza Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Aaa, na tym zdjęciu u góry Caillou wygląda jak szakal ;-) Quote
buniaaga Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Piękne zdjęcia robisz Patmol!Pozdrawiam Caillou i Sweetie ! Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 dziękuje i tez pozdrawiam jaki szakal ???:mad: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/img1060e.jpg/"][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/253/img1021rb.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5288/img1021rb.jpg[/IMG][/URL] [/URL] szakale to mają całkiem inny kolor :mad: no i nie jeżdżą autobusami :diabloti: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/img1060e.jpg/"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9854/img1060e.jpg[/IMG][/URL] Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 (edited) może i tak Caillou to takie trochę dzikie zwierzę -nie w sensie, że groźne czy agresywne bo jest bardzo spokojna i wyrozumiała -szczególnie w stosunku do małych dzieci ale to zwierzę, które dobrze czuje się w przestrzeni, w lesie, w trawie, w śniegu ma bardzo dobry węch, słuch i wzrok i potrafiłaby przeżyć w lesie, bo swobodnie poluje np na myszy jak pada deszcz -chce schować się w norze, wie gdzie szukać wody; je jagody i niesamowicie w górach patrzy w przestrzeń tak jakby była tylko ona i góry Sweetie się wtedy denerwuje i ją zaczepia i Caillou wraca do nas; uśmiecha się i macha ogonem tak jakby były dwa światy w których żyje Caillou tak jakby ta przestrzeń wolała ją do siebie to inteligentny pies, myślę czyby nie zacząć z nią regularnie czegoś ćwiczyć np. tropienia? bo tego jej brakuje jakiejś pracy jej brakuje ; zadań, wyzwań ostatnio obserwowała helikopter w górach -latał bardzo nisko byłą zafascynowana A Sweetie to jest prosty w obsłudze pies -taki dla początkującego psiarza (jak ja :diabloti:) najważniejsza jest dla niej jej rodzina -cała i to jest jej priorytet; najszczęśliwsza jest ze swoimi ludźmi, stara się wykonywać polecenia, bardzo się pilnuje na spacerach uwielbia jedzenie i smaczki i jazdę samochodem nie je jagód z krzaczków ani żywych stworzeń jak myszy, koniki polne i żuczki poluje jedynie (zawsze bezskutecznie) na motylki; wiewiórek nie dostrzega na spacerach, nie goni jaszczurek ma krótką sierść -której nie trzeba czesać jest podobna do likaona i czarno -rudo-centkowana i ludzie się nie pchają z łapami, żeby ją głaskać -bo się jej boją :evil_lol: Edited August 17, 2012 by Patmol Quote
Jasza Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Caillou, taka jak ją opisujesz, ma w sobie trochę z wilka... Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 z wilka -nie bo wilki to duże i groźne zwierzęta z dużymi zębami i stadne raczej Caiilou przypomina lisa niewielka, szczupła, lekka i zwinna czujna, ruchliwa i ciekawska poluje skacząc Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 doczytałam sobie, że po Górach Stołowych można chodzić z psem :diabloti: jadę jesienią chociaż na tydzień:multi: oczywiście z Caillou i może tym razem córkę zabiorę może w październiku :diabloti: Quote
Jasza Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 W Górach Stołowych byłam kiedyś, kiedy jeszcze nie miałam psa. Podobały mi się. Zresztą, mi się każde góry podobają ;-) Quote
Patmol Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 ode mnie jest do Kudowy Zdroju trochę ponad 100 km a po drodze jeszcze mieszka teściowa -to i ją możemy zahaczyć Jasza -a Ty nie chcesz wyskoczyć jesienią w STołowe? Quote
Jasza Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Ja już do końca roku raczej mogę liczyć tylko na wypady weekendowe, bo mi się prawie-prawie urlop skończył.... Quote
Jasza Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Na weekend to praktyczniej jest ( nam) wybrać się w Beskidy, nawet nie dwie godziny, licząc z przystankiem dla ogonów i jesteśmy na miejscu. A jak miniony weekend, który jeszcze pachnie...byliście gdzieś? (Patmol, przyznaj proszę, że też czasami, choć czasami leniuchujesz...) Quote
Patmol Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 pewnie, że leniuchuję :evil_lol: całymi dniami :diabloti: ode mnie jest w Sudety tak dwie godziny czy to w Sokole czy w Karkonosze czy w Sowie czy w Wałbrzyskie a do Brennej masz daleko? lubię tamte okolice [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/img1205f.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1368/img1205f.jpg[/IMG][/URL] Quote
Jasza Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Do Brennej mam podobnie jak do Wisły :-) I też bardzo lubię. I Karkoszczonkę i Błatnią. Quote
Patmol Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 mój TŻ kiedyś mieszkał koło Brennej - w Górkach bardzo dawno tam nie byłam -trzeba by się wybrać :diabloti: moje psy w deszczu [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/dscf4021k.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3254/dscf4021k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf4030k.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/1562/dscf4030k.jpg[/IMG][/URL] Quote
Jasza Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 No, na szczęśliwe to tak całkiem nie wyglądają ;-) Jak pojedziecie do Brennej to daj znać ;-) Quote
Patmol Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 chetnie ale nie wiem czy się prędko wybierzemy może w przyszłe wakacje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.