Jasza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Nie muszę ;-) Już wiedzą. Ale powtarzam "szukaj, szukaj" z milion razy żeby Misię zmobilizować, bo ona tylko chodzi za Reksiem i sprawdza te miejsca, które on już wywąchał.. Muszę jej trochę dawać fory i jak Reks coś znajdzie, to szybko, zanim przełknie smakołyk drugi kładę gdzieś bliziutko, i troszkę stukam palcem na przykład, żeby Misia się na niego natknęła i też coś znalazła ciapa moja kochana. I je chwalę oczywiście. Reksio już gotowy, żeby szukać dalej, a Misia, jeju, jak się cieszy że znalazła. Pani Rozumek ;-) Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 to jest myśl tylko musiałabym chować coś naprawdę atrakcyjnego, żeby Caillou chciało się szukać -no parówek, albo kabanosów to by pewnie szukała tylko ja bym musiała schować, a potem kazać Młodemu pilnować, żeby koty nie wyjadły zanim ja psy wypuszczę :evil_lol: Sweetie daje czasem jakiś smakołyk zapakowany -np w tutkę od papieru toaletowego i jeszcze w jakieś pudełko kartonowe Caillou tez daję ale Caillou zawsze czeka aż Sweetie odpakuje swoje i jej zabiera i wtedy Sweetie idzie odpakowywać to drugie jedynie surowej obranej marchewki Sweetie nie odda może po prostu Caillou tak bardzo nie nalega jak chce ją zabrac Quote
Jasza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Tak też się bawimy :-) I czasami wkładam smakołyki pod plastikowe kubki i kładę na ziemi ( to jak gra w trzy karty ;-) ) Zimą muszę tak czasem kombinować, żeby mi się ogony nie zanudziły na śmierć... Spróbuj ogarnąć koty i pochować parówki dla Caillou i Sweetie. Ciekawe, czy im się spodoba.. Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 spóbuję te moje koty to się wcale psów nie boją :mad: ten rudy grubasek to stara się czasem przechwycić smakołyk, który podaję psu prosto do pyska Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 i uważa że jest najważniejszy i najmądrzejszy i najbardziej naj i że jak zrobi słodka minę, to każdy powinien mu oddać swoje jedzenie nie chce oddać? no to łapą go z liścia kradnie mi mięsko z garnka -takiego przykrytego pokrywką garnka, który stoi sobie na kuchence i w którym jest jeszcze gorący ryż i warzywa Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 (edited) wczoraj spotkaliśmy na spacerze siostrę Sweetie -Tinę urosła od naszego ostatniego spotkania, ale wciąż jest straszliwie podobna do Sweetie jest takiej samej wielkości i kształtu i uszy też ma już stojące (jak Sweetie) tylko jest odcień jaśniejsza i pysk ma jaśniejszy a nie taki bandycki czarny pysk jak Sweetie i zachowuje się tak samo-kreci pupskiem dziewczyny sie obszczekały i każdy pobiegł w swoja stronę na zdjęcia było za ciemno-ostatnio chodzę na spacery wieczorem -bo wtedy juz ludzie nie leżą w trawie na kocach i nie trzeba ich omijać Edited August 8, 2012 by Patmol Quote
Jasza Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Poproszę zdjęcia siostrzyczki. A Garfield, nie dość, że piękny, to jeszcze sprytny, ha. Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 Garfie to jest super cwany zdjęcia ich wspólne z poprzedniego spotkania - niezbyt udane te zdjęcia, ale widać podobieństwo Sweetie po lewej Sweetie po prawej Caillou i Tina(siostra Sweetie) Tina z przodu:diabloti: Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 to że są siostrami to tylko nasze przypuszczenie (moje i właścicielki Tiny) bo wyglądają identycznie i są w taki samym wieku (obie mają obecnie prawie 10 miesięcy) obie maja tez takie same dziwaczne uszy matką Tiny jest amstaf (tak mówi jej właścicielka, ja nie widziałam tego amstafa) ojciec nieznany szczeniaków było kilka (głównie suki) Tina jako szczeniak bardzo, bardzo przypominała amstafa przestała go przypominać -gdzieś około 3 miesiąca życia; wydłużył jej się pysk i nogi, uszy się zmieniły a Sweetie ktoś przywiązał do drzewa w lesie i zostawił jak miała ok 3 miesięcy więc jest prawdopodobne że miała być amstafem, no a jak się okazało ze to jednak nie amstaf -ktoś się jej pozbył jak ją zabrałam, to w mieszkaniu dostała głupawki straszliwej -tak jakby wcześniej nie widziała mieszkania a poza mieszkaniem -na wszystko szczekała i starała się atakować niebezpieczeństwo; w tym dzieci i inne psy czy ktoś ja uczył agresji, czy po prostu trzymał gdzieś zamkniętą i dlatego się bała -nie wiem Quote
Jasza Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Kurcze, one są prawie nie do odróżnienia. Nie widać dokładnie pyszczków, a sylwetki mają bardzo, bardzo podobne, tylko Tina wydaje się mieć trochę jaśniejszą, bardziej rudą sierść na grzbiecie, ale możliwe, że to też tylko zdjęcie... Świetne są. Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 właśnie jest taka trochę jaśniejsza szczególnie na pysku -bo Sweetie ma prawie czarny pysk i chodzą tak śmiesznie -całkiem inaczej niż Caillou i o bele co kręcą pupskami i ogonkiem młynka a jakbyś Ty spotkała brata Twojego Rudego? ciekawe czy by się oszczekali?:evil_lol: Quote
doris66 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 To są napewno siosty, no chyba że matka natura takie figle czasami płata. Ale, według mnie, zbyt dużo podobieństw i zbiegów okolicznosci aby mogły być sobie obce. Pewnie pochodzą z jekiejś pseudohodowli w Legnicy lub okolicach. Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 (edited) w okolicach :diabloti: jej mama (amstaf) nawiała (podobno) z podwórka i potem się okazało, że w ciąży szczeniaki były rozdawane Sweetie jest bardzo zapatrzona w człowieka i w swoją rodzinę ponieważ ja się cieszę i ją chwalę jak ona jest miła dla ludzi -to stara się być miła naśladuje Caillou -i nie stara sie podchodzącego człowieka ugryźć tylko polizać ale gdyby ją chwalić za agresje i szczekanie - to by można wychować ją na szczekliwego i agresywnego psa, a szczeka basem Caillou nie dałoby się nawet chwalić za agresję -bo ona w stosunku do ludzi w ogóle nie jest agresywna no i przy Sweetie to Caillou ma malutkie ząbki i malutkie łapki i wygląd pluszaka Edited August 8, 2012 by Patmol Quote
Jasza Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Mój Reksio znalazł się w schronisku, bo ktoś go przyniósł w pudełku kartonowym i wiem tylko tyle, że pochodzi z Katowic południowych ;-) Nie wiem czy miał rodzeństwo i co się z nim stało, a jest chyba zbyt pospolity ( ale tylko jeżeli chodzi o wygląd ma się rozumieć :cool3:) żebym była przekonana, że spotkany gdzieś tam pies to jego brat albo siostra. Niedaleko ogródka moich rodziców mieszka pies łudząco do niego podobny, tylko bardziej marchewkowy w kolorze. Reks go nienawidzi oczywiście i wisi mu podobieństwo :cool1: ... Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 może to jego brat :diabloti: i boi się, że ty tego brata tez przygarniesz i bęzie biedny REKS :evil_lol: miał konkurencję do miski ale Reks miała farta, że akurat ktoś go przyniósł do schroniska jak Ty tam byłaś po psa :loveu: Quote
Jasza Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Jeszcze noc musiał spędzić w klatce na korytarzu. Ale jak go wzięłam na ręce, to się tak wczepił w mój nowy, bajerancki, czerwony golf, że nawet gdybym chciała innego, to bym się go nie pozbyła, chyba, że ze swetrem. Pamiętam datę, godzinę i to jak byłam ubrana. I że był wtorek. I mi się życie do góry nogami przewróciło. I już takie zostało. Patmol, jest całkiem inne z psami, no nie? Pamiętasz jeszcze jakie było przed?? Quote
Patmol Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 pewnie :diabloti: że pamiętam jak było wcześniej :evil_lol: nie trzeba było codziennie sprzątać jasnej sierści, która jest teraz wszędzie :mad: a najbardziej ją widać na czarnych rzeczach Młody miał taka milutką czarną kapę na łóżku -taką puchatą dlaczego ta sierść Caillou tak się jej czepia? i tych czarnych sweterków i t-shirtów -nawet jak leżą wyżej :mad: a Ty właśnie chciałaś takiego psa jak Reks? czy nie miałaś żadnego wybranego psa, którego być chciała? Quote
doris66 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Patmol napisał(a):pewnie :diabloti: że pamiętam jak było wcześniej :evil_lol: nie trzeba było codziennie sprzątać jasnej sierści, która jest teraz wszędzie :mad: a najbardziej ją widać na czarnych rzeczach Młody miał taka milutką czarną kapę na łóżku -taką puchatą dlaczego ta sierść Caillou tak się jej czepia? i tych czarnych sweterków i t-shirtów -nawet jak leżą wyżej :mad: a Ty właśnie chciałaś takiego psa jak Reks? czy nie miałaś żadnego wybranego psa, którego być chciała? Albo tej czarnej sierści, która czepia się do jasnych rzeczy , jasnych dywanów i mebli. Ale sierść to nie brud, mnie ona aż tak bardzo nie przeszkadza. Od czego w końcu są rolki do czyszczenia. Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 wcześniej miałam kilka kotów, ale sierść Caillou jest nieporównywalna z niczym :evil_lol: w sumie jest to pozytywne, bo :diabloti: zachęca do codziennego sprzątania i, ach, jak bardzo Caillou lubi wyczesywanie -codziennie przychodzi do mnie i się przypomina, żeby ją wyczesać chyba znowu wyskoczymy z Caillou na kilka dni w góry, trzeba wykorzystać wakacje Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Ja zawsze chciałam mieć psa, obojętnie jakiego, byle by był. Co prawda byłam święcie przekonana, że wychowam go na mądrego, grzecznego, bystrego kumpla a ludzie którzy nas będą spotykać będą się zachwycać, jakiego mam świetnego, mądrego psa.. Cóż. Reksem nikt się nie zachwyca ( nie wiem czemu??:diabloti:), ci, którzy nas znają, raczej go omijają z daleka bo pozdrawia ich warkotliwym marudzeniem, ale JEST i bym go nie zamieniła na żadnego innego. Co do sierści...chmmm..mam do wyboru: rudą, czarną i białą - więc widać na ubraniach i kanapach niezależnie od tego w jakim są kolorze. I sprzątanie codzienne musowo - no cóż. Psy. :eviltong: Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 pewnie -z psem życie jest fajne ja chciałam mieć dużego i groźnego psa -coś w stylu owczarka kaukaskiego żeby można było się włóczyć po lasach i łąkach żeby można go było brać na nocne spacery ale przy dzieciach i kotach i mieszkaniu w centrum miasta- nie da się mieć owczarka kaukaskiego więc świadomie zdecydowałam się na psa, który jest nieduży i zupełnie nieagresywny i widzę, że to jest dużo lepsze rozwiązanie Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Aaa, jeszcze pamiętam, że jak przeczytałam "Przez Ciebie Drabie" to marzyłam o dogu niemieckim bardzo długo. Nawet napisałam opowiadanie o nauczycielce francuskiego, Michalinie, która miała dom z poddaszem i piękną dożycę.:roll: Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 piszesz opowiadania o psach? super super dogi niemieckie są ogroooooomne my czasami spotykamy takiego jednego, Caillou wygląda przy nim jak świnka morska albo kotek i zawsze się trochę boi jak się wita Dogi fajne. ale podobno nie nadają sie na dłuuugie spacery Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Teraz mam mieszkanie w którym dog nie mógłby nóg wyprostować :p. I wolę małe psy kieszonkowe, które zawsze można wpakować do małej pandzi albo zabrać pod pachę i uciec przed burzą ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.