Patmol Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 trzeba ją szkolić :evil_lol: Caillou na razie z zainteresowaniem nasłuchuje petard -ale nikt blisko nigdzie nie walił Ciekawe jak będzie w sylwestra -chociaż Caillou raczej stara się dostać do źródła hałasu i obadać, a nie uciekać Moje stare koty nie boją się wystrzałów -pogapią się przez okna na fajerwerki i tyle, ale mam teraz dwa nowe -mam nadzieję, że też się nie wystraszą Quote
Jasza Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Psy na pewno słyszą różnicę w melodyce i brzmieniu głosu kiedy ktoś mówi w innym, niż słyszany zwykle, języku. One nie rozumieją wszystkich słów, ale intonację, akcent, melodykę - na pewno :-) Tak myślę... Uściski dla Was wszystkich w tym ostatnim dniu starego roku. Oby nowy był lepszy, albo choć niegorszy. Quote
Patmol Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 zostałam w sylwestra w domu - aby wesprzeć Caillou, gdyby bała się wystrzałów a panna? wystrzały przespała :diabloti: Quote
Patmol Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Caillou to jest oczywiście mieszaniec zmieszany -i całe szczęście, ale ... najbardziej jest w typie łajki zachodniosyberyjskiej; więc czasem czytam sobie o łajkach gdy zastanawiam się jak z Caillou postępować. Pewnie dlatego nie boi się huku - bo gdzieś tam w przodkach ma psy myśliwskie -chętnie by poleciała tam gdzie strzelają i sprawdziła co tam się dzieje. tutaj jest fajny opis łajki :painting: http://rasy-psow.com/content/view/127/57/ -na szczęście (moje) Caillou jest mieszańcem :diabloti: Łajka jest psem bardzo trudnym do wychowania, a ponadto warto, aby była w rękach myśliwego, który będzie wraz ze swoim psem polował. To pies niezależny, samodzielny, nieprzejawiający chęci do pełnego podporządkowania się. To rasa psów polecana tylko dla doświadczonych psiarzy. Łajka jest wierna i przyjacielska wobec swego przewodnika. To typowy pies jednego pana, który akceptuje, co prawda innych członków rodziny, ale stawia się z nimi na równi w hierarchii. Dzieci nie będą partnerem do zabawy dla łajki. To pełen pasji łowca, a nie psia niania. Nie zrobi co prawda krzywdy dziecku należącego do rodziny, ale będzie je zaledwie tolerował. Należy podkreślić, że to ciężko pracujący pies myśliwski i z pewnością nie jest jego przeznaczeniem bycie psem rodzinnym. Quote
doris66 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 A pamietasz jak pisałas wczesniej, ze Cailou niechętnie słucha i lubi twojego męża.? Wszystko sie zgadza, to pies jednego pana czyli Twój Patmol. Czyli Caillou ma pewne geny po ojcu Aronie - mieszancu łajki zachodniosyberyjskiej . Quote
Patmol Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 pewnie tak :diabloti: i wyszła fajna mieszanka :evil_lol: -łajka domowa Caillou bardzo lubi mojego męża, ale uważała, że on za bardzo jej się rządzi ale udało mi się jej wytłumaczyć, że tak ma być i to jest w porządku i pogodziła się z tym, że Młody jest przed nią w hierarchii ale koty już pilnuje, żeby były za nią-szczególnie Patmola, jak chce się pierwszy przywitac :diabloti: Młoda jest odrobinę zazdrosna, że Caillou jest MOJa i chodzi i marudzi, że tez by chciała mieć SWOJEGO psa - wszystko pięknie:diabloti: tylko przecież nikt jej nie zagwarantuje, ze ten Jej pies nie będzie chciał wybrać:evil_lol: mnie -przynajmniej na razie dopóki razem mieszkamy Quote
Jasza Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 A gdzie jest Młoda w hierarchii? Bo Ją jakoś pominęłaś? ;-) Nie mów, że za kotami...;-) U mnie hierarchii nie ma.:p Wszyscy się czują i chcą być najważniejsi.:eviltong: Reksio - kiedy stuka łapką po stole podczas jedzenia i mówi Hej, jestem tu i czekam na coś dobrego. I Miska, kiedy mąż na chwilę wstanie z kanapy, a ona hyc - wskakuje szybko na zagrzane miejsce i zwija się w kłębek i zamyka oczy i udaje, że cały czas tutaj leżała ;-) I Damian, kiedy się w łóżku rozpycha i marudzi, że psy za dużo miejsca zajmują ( a potem wzdycha i robi im odrobinkę więcej miejsca). No i ja, kiedy jem lody i się zamykam w łazience, bo nie chę psów częstować, a nie mam serca odmówić tym proszącym oczkom ;-) Quote
Patmol Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 bo wy jesteście nowoczesna rodzina :evil_lol: a my jesteśmy rodzina patriarchalna:diabloti: ale Caillou nie chce tego uznać :mad: w hierarchii Caillou jestem najpierw Ja, potem długo nic,potem Młoda a Caillou usiłuje się upchać zaraz za Młodą :diabloti: tylko ja i Młoda wychodzimy z nią pojedyńczo na spacery to znaczy Młody i TŻ wychodzą tylko jako osoby towarzyszące Młody jest za młody na samotny spacer z psem, a TŻ poczatkowo wychodził, ale oboje wracali niezadowoleni - i teraz oboje (i pies i TŻ) wymyślają sto powodów żeby samotnie razem nie wychodzić:evil_lol: Caillou zasadniczo nie sępiła przy jedzeniu, ale odkąd kot Garfield , którego mamy od września wyszedł z depresji i sępi przestraszliwie-to i Caillou czasem nie może się powstrzymać Garfield od jakiegoś miesiąca, dwóch przychodzi -zawsze jak się cos je najbardziej lubi takie rzeczy jak ten kot Garfield z kreskówki - frytki, pizzę, fasolę, bułkę z dżemem Podchodzi do krzesła, staje na tylnich łapach i głaszcze przednimi po ręce i wygłasza przemowę jak nie skutkuje - głaszcze łapą, ale juz z pazurami jak nie ma efektu -potrafi uszczypnąć zębami w rękę Ja mu nie daję, ale Młodemu czasami coś spadnie :evil_lol: Garfie robi przy tym miny jak kot ze Shreka Quote
Jasza Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Garfield jest grubas ;-) ale słodki. Ja zresztą lubię grubasy - Miśka odkąd utyła, zrobiła się tak pocieszna, że jak ją widzę, nawet podczas np. odkurzania, to przystaję na chwilę i muszę ją ucałować.:p Quote
Patmol Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 ciekawe czy Caillou przytyje jak dorośnie -teraz ma ok 10,5 miesiąca najbardziej lubi gotowane jedzenie, tak jak Garfie -mięsko, ryz i warzywa (z przewaga mięska) oboje brzydzą się chrupkami :evil_lol: i oboje uwielbiają ludzkie jedzenie - potrafia walczyc o ziarenko czerwonej fasoli :mad: ale o ile Caillou mogłabym przegłodzić i pewnie po dniu niejedzenia -zjadałaby chrupki (w górach zawsze je -no bo nie ma gotowania) to jednak Garfiego nie mogę przegłodzić, bo to kot, no i w dodatku jak go wzięłam ze schronisku wcale nie chciał jeść i był karmiony na siłę -wiec nie ryzykuje jak Garfi nie chce chrupek (a przeważnie nie chce :diabloti:) to dostaje coś innego Quote
Jasza Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Ja jestem chuda, mimo, że jem bardzo dużo. I nie potrafię dbać o linię - bo nie muszę. Dlatego o linię Misi też nie potrafię zadbać niestety... Caillou ma figurę na medal :-) Quote
Patmol Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 w marcu -tak jestem umówiona z vetem Quote
Patmol Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 witamy teraz jest błoto, szczególnie tam gdzie chodzimy na spacery -na łąkach a mój piesek jest jasny -taki piaskowy na grzbiecie i prawie biały na brzuchu i nogach i jak idziemy na spacery w pola, to Caillou biega, najczęściej z innymi psami, które tam spotkamy, po tym błocie, kopie doły i szaleje i jak wracamy do domu to ona dalej jest czysta, biało-piaskowa (no, odrobinę ma łapy brudne od spodu) a ja jestem cała brudna :angryy:- mam buty brudne od błota (bo jestem cięższa i się zapadam, a Caillou jest lekka i ma długie łapy) i mam brudną kurtkę i spodnie, bo psy, które bawią się z Caillou najczęściej przybiegają się przywitać i skaczą na mnie:angryy: a mają brudne łapy i jak wracamy razem przez rynek miejski to Caillou jaśniutka, czyściutka, lekko idzie bo ona ma taki niesamowicie lekki chód jak młody konik a za nią ja :diabloti: brudna i zabłocona Quote
Pipi Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Musi to fajnie wygladac . . .pani uczorcona, a pies czysty. Mozna zastanowic sie, kto kogo wyprowadzil na spacer:diabloti::lol::loveu: Quote
Patmol Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 no :diabloti: z przodu szczuplutki, elegancki piesek a z tyłu :evil_lol: baba w czarnej, wielkiej, brudnej kurtce i brudnych butach Quote
Jasza Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Patmol, jedna rada, ubierz się na biało, albo przynajmniej piaskowo, będziecie pasowały do siebie ;-) Quote
Patmol Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 nie mam białej ciepłej kurtki :oops: ale wyobrażasz sobie grubą babę (biały pogrubia:diabloti:) w brudnej od błota i psich łap białej kurtce ?:evil_lol: Quote
Patmol Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 koci balet :diabloti: dla grubych i leniwych kotów wykonawca -Garfield Quote
Patmol Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 dostałam zdjęcia z DS mojej Papillon (to już prawie rok jak panna mieszka we Wrocławiu) i się muszę podzielić moja radością z Wami :diabloti: ( Papillon do mnie na DT przyprowadziła/przyniosła moja córka - bo kotka plątała się po ruchliwej ulicy między samochodami) na zdjeciach z drugą, młodsza kotką patrzcie jak się kochają 8) (Papillon , to ta ładniejsza :diabloti:z takim złotym połyskiem) Quote
Pipi Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Ale cud koty. . . .radosc dla oczu i serca. Takich domow nam trzeba, ale co? deficyt. Quote
Jasza Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Boże, jak ja marzyłam zawsze, żeby moje psy się tak przytulały! (I nadal marzę) - zdjęcia piękne! Cud-miód. Patmol - biały nie pogrubia, no coś Ty! Biały jest twarzowy! ( Biały w łapki - niekoniecznie :diabloti: ) Quote
Patmol Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 doszłam do wniosku, że Caillou jest biszkoptowa :diabloti: tutaj z biszkoptowym labradorem i sama na tle śniegu i jeszcze raz w większym towarzystwie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.