Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 co to jest mała pandzia? moje psy tez nie są duże, ale na ręce to już odrobinę za ciężkie -tak ważą po ok 17 kg jak wsiadam do pociągu czy autobusu -to muszę Caillou podnieść i wsadzić -:diabloti:bo ona udaje, że nie nie umie wskoczyć do samochodu wsiada sama o, dzięki Caillou mamy samochód -bo tak źe znosiła jazdę autobusem, że zdecydowaliśmy się na samochód i jesteśmy bardzo zadowoleni -duzo łatwiej wybrać się na wycieczkę:evil_lol: dog w samochodziku :evil_lol:albo w autobusie :evil_lol: Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Mała pandzia to jest nasz samochód ;-) Ale mamy go dopiero od całkiem niedawna, wcześniej jeździliśmy zawsze autobusami i pociągami i o ile podróżowanie pociągami bardzo lubię, to autobusy...masakra. P.S. Jakbym miała wozić doga w naszym samochodzie to musielibyśmy sobie zrobić szyberdach ;-) Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 głowę przez szyberdach a łapy przez okna -i u nas by się zmieścił w samochodzie ale już nikt więcej Reks jeździł autobusami i pociągami? Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Zawsze. Pociągi uwielbiał tak jak ja, zajmowaliśmy zawsze przedział ten na końcu, bagażowo-rowerowy. Miał swój kocyk i siedział z nami na fotelach. Czasami prosił, żeby go podnieść do okna i sobie wyglądał na zewnątrz i podziwiał, jakby sprawdzał, czy jeszcze daleko. Autobusami nie lubił jeździć, szczególnie jak było tłoczno. Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 Caillou pociągiem jeździła spokojnie (jak już się ją wepchnęło) ale nie pozwalałam jej siadać na siedzeniu -tylko kłądłą się pod moimi nogami -rozmiarowo mieściła się idealnie i leżała sobie albo spała tylko jak przychodził konduktor i wyciągał do mnie rękę po bilet -to się bardzo interesowała co tez on od nas chce kaganiec miałam na wierzchu, ale go nie zakładałam konduktor zawsze tylko pytał czy mam kaganiec i książeczkę a Reks siedział w kagańcu? Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Mieliśmy zawsze kaganiec pod ręką, naszykowany, w ostateczności zawieszałam mu go na szyi, tylko raz konduktor kazal założyć i to natychmiast, no to zalożyłam, ale zaraz jak wyszedł to zdjęłam. Bylismy sami w przedziale bagażowym i Reksio spał z głową na moich kolanach. A raz jechaliśmy autobusem do moich rodziców i jak wsiadaliśmy to kierowca przez megafon nas ostrzegł: "Uwaga! Proszę założyć kaganiec PSOWI !". Akurat wtedy zapomnieliśmy, więc poprawiłam go tylko, że PSU nie PSOWI i wyszliśmy. No trudno. Przepisy. Rozumiem. Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 do autobusu zawsze zakładałam na wsiadanie -i jak już wsiadłam i siadłam gdzieś z tyłu to od razu zdejmowałam tylko , mój syn zawsze mnie wtedy denerwował,bo mówił, że nie wolno zdejmować bo zgodnie z przepisami pies powinien być w kagańcu całą podróż zawsze wtedy miałam go ochotę wyrzucić przez okno i mówiłam że jak nie ma chęci ze mną jechać i z psem bez kagańca to niech wraca do domu to go zawsze uciszało na szczęście Młody ma teraz 9 lat i czasami pragnie podkreślić swoja znajomość różnych rzeczy w najmniej odpowiednich momentach:mad: Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 (edited) Fajni jesteście :-) I ludzie i psy. Przepraszam. I koty oczywiście. Edited August 9, 2012 by Jasza Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 psy na pewno :diabloti: Młody bywa momentami straszny a koty -to są egoiści-pójdę na długi spacer z psami; to już w drzwiach jak wracam koty robią awanturę, bo nie zostawiłam im jedzenia poszłam sobie, a jedzenia nie zostawiłam -pyskują strasznie do garnków próbują zaglądać jak gotuję:mad: Garfie to potrafi nawet zdjąć pokrywkę i wyciągnąć mięsko :mad: :angryy: chyba kiedyś te koty rozdam :angryy: Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 My mamy kocią rodzinkę w pracy. Najstarsza, mama wszystkich pozostałych, jest najmniejsza, czarna, ale spod tego czarnego futerka prześwituje szare, drobna, wypłoszkowata, jako jedyna nie jest wysterylizowana, bo nie da się złapać. Wszystkie pozostałe już po sterylce. Świetne są. Dzikie, ostrożne, ale cudne. I każdy inny. Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 a dużo ich jest? może niektórym warto byłoby poszukać domów? Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Jest malutka mama, dwie czarnulki, jedna srebrna whiskasowa, jedna biało-czarna i jeden maluszek biało-czarny. Wszystkie oprócz mamy i maluszka wysterylizowane. To dzikuski, mają gdzie spać, mają co jeść, nie sądzę, żeby były szczęśliwe z człowiekiem. No, chyba, że jakaś stadnina i życie takie na wpół wolne. Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Mama teraz w każdy poniedziałek ma podawaną tabletkę antykoncepcyjną. Wet powiedział, że za pół roku hormonalnie się "wyciszy" i może łatwiej będzie ją złapać. A do tej pory nowych kotów nie przybędzie. Malutka jest strasznie płochliwa i sprytna. Nigdy jej się nie zdarzyło wejść do klatki. (Łapaniem i sterylizacja zajmuje się dziewczyna pracująca w firmie obok. Poznałyśmy się dzięki kotom właśnie) Quote
Patmol Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 jeśli macie tam miejsce na 6 kotów -to pewnie, że nie ma ich sensu gdzieś wydawać tym bardziej, że są karmione i mają w was oparcie chociaż pewnie ten maluszek byłby w stanie w miarę łatwo zaaklimatyzować się do mieszkania z człowiekiem Quote
Jasza Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Maluszek to już podrostek. I na razie najbardziej dziki, bo jeszcze nie wie, że mu krzywdy nie zrobimy. Czai się. Quote
buniaaga Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 A czy ja mogę u naszej kochanej Caillou zaprosić cioteczki na bazarki dla Zojki i jej córeczki sunia wyrzucona pod Bielskiem Podl. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230640-Nie-ma-nawet-imienia-Dla-szczeniaka-z-rozpadaj%C4%85cej-si%C4%99-stodo%C5%82y-do-21-08-godz-21?p=19510902#post19510902[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230665-****-Naszyjniki-i-obraz-dla-Zojki-i-jej-dziecka-****?p=19513172#post19513172[/url] Quote
Patmol Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 no :diabloti: pojechałam sprawdzić czy góry stoją nas swoim miejscu [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/214/img1195f.jpg/][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/9464/img1195f.jpg[/IMG][/URL] teraz lato -trzeba korzystać z gór; ciepło, zielono i dłuugi dzień [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/89/img1298t.jpg/][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/359/img1298t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/img1024fs.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9507/img1024fs.jpg[/IMG][/URL] Quote
NikaEla Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 (edited) Też się wybieram na 2-3 dni z rodziną i Niką w Karkonosze :) celem jest wejście na Śnieżkę (bo dzieciaki moje jeszcze nie były) Edited August 16, 2012 by Nikaragua Quote
Patmol Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 a gdzie konkretnie jedziecie? [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/266/img1149q.jpg/"][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9429/img1149q.jpg[/IMG][/URL] Quote
Jasza Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Ale pięknie.. I nawet pogoda dopisała ...ekhm..:cool3: Quote
Patmol Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 deszcz tez padał:diabloti: i zmokłam a potem wyschłam i była mgła [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/img0998ip.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2449/img0998ip.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/img0997tw.jpg/][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/113/img0997tw.jpg[/IMG][/URL] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.