Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:diabloti: no
mojemu TŻ nie wolno krzyknąć na Młodego, bo zaraz nadbiega Caillou i szczeka
nie wolno krzyczeć na Młodego :mad:
(no, chyba, że to ja krzyczę :evil_lol:)

Posted

Ja mu wtedy mówię przeważnie: "Damian, uspokój się, zobacz, dosyć, psy się denerwują!"
I już zapominam o kłóceniu się, bo uspokajam Reksa i mu tłumacze, że wszystko dobrze, że już ok.
"Ciche dni" niestety psom nie przeszkadzają ;-)

Posted

macie ciche dni?
i wtedy nikt nic nie mówi i jest spokój i cisza?

u mnie :mad: dzieci zawsze coś mówią
a już szczególnie Młody ma zawsze coś do powiedzenia
a TŻ jak krzyczy na Młodego, to :diabloti: ma przeważnie rację -tylko wyraża to zbyt głośno

Posted

Suńka cała wygląda jak nie wiem co. Tak jest pomieszana, że nawet trudno uchwycić w niej ślad jakiejkolwiek rasy. Do Caillou jest tez troszkę podobna. Ogólnie bardzo ciekawy pies.

Posted

Sweetie niesamowicie trzyma się się na spacerach
nie trzeba jej nawet wołać- po prostu idzie obok nas i nie odbiega



w przeciwieństwie do Caillou, która wprawdzie przychodzi na wołanie bez problemu
ale nie jest w stanie nawet 10 kroków iść obok -po spuszczeniu ze smyczy natomiast biegnie buszować w krzaki i trzeba cały czas ją wołać i pilnować
jak przyjdzie i ją pochwalę -natychmiast odbiega znowu
więc na spacerach krajoznawczych trzymam ją po prostu na smyczy

Posted

:diabloti:
a Caillou opiekuje się Sweetie

jak byłyśmy na łąkach -oba psy spuszczone bawiły się, goniły, skakały;
przyplątał się husky -suka
pięknie się przywitał z Caillou i zaczęły razem skakać, gonić się i bawić
Sweetie stała z boku, bo ona się zawsze trochę obawia obcych psów, no ale przemyślała sprawę i podbiegła do tego husky tak nieśmiało się przywitać
a husky -na nią z warkotem i pokazał zęby
Swetie zrobiła trzy skoki w tył, wystraszyła się
i
w tym samym momencie podbiegła Caillou stanęła między husky i Sweetie i jak sie wydarła na husky -sierść postawiona, zęby na wierzchu
husky zaczął przepraszać, machał ogonem
więcej na Sweetie na warknął
trochę się pobawiły razem i pobiegł

Posted

Patmol cudnie to wszystko opisujesz. A Caillou jak widać, to bardzo mądra i inteligentna suczka. Nie szuka zaczepek, ale swoich broni. I tak ma być moim zdaniem. Takie zachowanie świadczy o wielkim zrównoważeniu psa.

Posted

ale Caillou :mad:na spacerze odbiega za myszami i wcale nie pilnuje się gdzie ja idę :mad:
jak ją zawołam, jak jest blisko -to się obejrzy i przyjdzie bez pośpiechu
a jak Młody mnie zagada, albo kwiatki oglądam -to Caillou :angryy: już jest daaaleko -a ja się tak wydzierać nie potrafię
nawet gwizdek nie pomoże
i muszę, klnąc, iść do niej
ona nie ucieka, ale jest bardzo zajęta swoimi sprawami -czyli łapaniem myszy

a nie chcę jej cały czas na lince trzymać, bo obie ze Sweetie lubią biegać i skakać
tyle, że Sweetie co chwilkę sie ogląda gdzie ja jestem
a Caillou co chwilkę się rozgląda gdzie są myszy :mad:

Posted

A mnie sie wydaje, ze ona nawet jak odbiegnie to i tak wszystko słyszy, widzi i wie. Nie musi ciebie pilnować, bo nic się nie dzieje, wiec odbiega. Jestem pewna że gdyby pojawio się jakieś zagrożenie dla Ciebie to Caillou znajdzie się obok natychmiast. To jest właśnie ten siódmy zmysł psa i jego instynkt. Ja uważam, że tylko psy niezrównoważone ciągle pokazują że mają wszystko pod kontrolą.

Posted

ona właśnie chyba tak myśli, że przecież i tak mnie widzi
a ja jestem dorosła to chyba się nie zgubię
a jak będę chciała iść do domu -to po nią przyjdę

kiedyś się schowałam za drzewo (nie było jeszcze Sweetie i byłam bez Młodego) siedziałam tam z pół godziny
Caillou byłą dość daleko z głową w dziurze
co jakiś czas wyciągała głowę i się rozglądała, ale nie mogła mnie zobaczyć
rozglądnęła się i dalej zajmowała się swoimi sprawami

po pół godzinie ścierpłam za tym drzewem -i wyszłam i podeszłąm do niej
ucieszyła się na mój widok, ale tak spokojnie
jakby mówiła o, znalazłaś się

i nie wiem, czy to taki typ psa i już
czy nie powinnam raczej czymś go zainteresować na spacerach, np uczyć go tropienia
jest podobno fajny podręcznik tropienia -niekoniecznie dla myśliwych

Posted

Ja się z moimi bawię w tropienie, czy raczej szukanie, ale w domu. Na dworze nie próbowałam, one mają tyle zajęć jak jesteśmy w lesie albo na łące, że nie wiem czym bym je mogła zainteresować.
No, chowanie w trawie groszków. Oj, wtedy szukają, no tak.

Patmol, a czego chcesz Caillou uczyć??
Ona wszystko potrafi, to nie pies którego trzeba uczyć "sztuczek".

Posted

Groszków suchej karmy szukają w trawie na spacerze jak im czasami zamiast dać w miseczce rozsypię.
Reksio potrafi wyjadać tak jak kura ziarenko po ziarenku przez dłuższy czas. A i Misia się dołączy.

W domu bawimy się w szukanie przysmaków, ale wtedy już nie groszki, bo są atrakcyjne tylko na dworze, więc zamykam je na chwilkę w pokoju, chowam kawałeczki boczku, kabanosa, sera, psich czekoladek, ciastek itp. wypuszczam i ogonki szukają.
Tak się bawimy zazwyczaj kiedy pogoda nie dopisuje i spacery są krótkie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...