Patmol Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 biedny tatuś :evil_lol: nie dość że ciężko, to jeszcze obszczekany :diabloti: Quote
Patmol Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 :diabloti: no mojemu TŻ nie wolno krzyknąć na Młodego, bo zaraz nadbiega Caillou i szczeka nie wolno krzyczeć na Młodego :mad: (no, chyba, że to ja krzyczę :evil_lol:) Quote
Jasza Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Moje psy też nie lubią kiedy się kłócimy. Nawet na niby. Quote
Jasza Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Szczekają. Głównie na Damiana :diabloti: A Misia popiskuje. Quote
Patmol Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 i co on wtedy robi? złości się? czy zaczyna mówić ciszej? mój TŻ się złości ale nie słychać co mówi, bo Caillou go zagłusza Quote
Jasza Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Ja mu wtedy mówię przeważnie: "Damian, uspokój się, zobacz, dosyć, psy się denerwują!" I już zapominam o kłóceniu się, bo uspokajam Reksa i mu tłumacze, że wszystko dobrze, że już ok. "Ciche dni" niestety psom nie przeszkadzają ;-) Quote
Patmol Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 macie ciche dni? i wtedy nikt nic nie mówi i jest spokój i cisza? u mnie :mad: dzieci zawsze coś mówią a już szczególnie Młody ma zawsze coś do powiedzenia a TŻ jak krzyczy na Młodego, to :diabloti: ma przeważnie rację -tylko wyraża to zbyt głośno Quote
Jasza Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Mamy ciche dni, albo może raczej ciche godziny ;-) Quote
doris66 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Suńka cała wygląda jak nie wiem co. Tak jest pomieszana, że nawet trudno uchwycić w niej ślad jakiejkolwiek rasy. Do Caillou jest tez troszkę podobna. Ogólnie bardzo ciekawy pies. Quote
Patmol Posted August 6, 2012 Author Posted August 6, 2012 Sweetie niesamowicie trzyma się się na spacerach nie trzeba jej nawet wołać- po prostu idzie obok nas i nie odbiega w przeciwieństwie do Caillou, która wprawdzie przychodzi na wołanie bez problemu ale nie jest w stanie nawet 10 kroków iść obok -po spuszczeniu ze smyczy natomiast biegnie buszować w krzaki i trzeba cały czas ją wołać i pilnować jak przyjdzie i ją pochwalę -natychmiast odbiega znowu więc na spacerach krajoznawczych trzymam ją po prostu na smyczy Quote
Patmol Posted August 6, 2012 Author Posted August 6, 2012 :diabloti: a Caillou opiekuje się Sweetie jak byłyśmy na łąkach -oba psy spuszczone bawiły się, goniły, skakały; przyplątał się husky -suka pięknie się przywitał z Caillou i zaczęły razem skakać, gonić się i bawić Sweetie stała z boku, bo ona się zawsze trochę obawia obcych psów, no ale przemyślała sprawę i podbiegła do tego husky tak nieśmiało się przywitać a husky -na nią z warkotem i pokazał zęby Swetie zrobiła trzy skoki w tył, wystraszyła się i w tym samym momencie podbiegła Caillou stanęła między husky i Sweetie i jak sie wydarła na husky -sierść postawiona, zęby na wierzchu husky zaczął przepraszać, machał ogonem więcej na Sweetie na warknął trochę się pobawiły razem i pobiegł Quote
doris66 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Patmol cudnie to wszystko opisujesz. A Caillou jak widać, to bardzo mądra i inteligentna suczka. Nie szuka zaczepek, ale swoich broni. I tak ma być moim zdaniem. Takie zachowanie świadczy o wielkim zrównoważeniu psa. Quote
Jasza Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Podpisuję się pod tym i tradycyjnie zazdroszczę ;-) Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 ale Caillou :mad:na spacerze odbiega za myszami i wcale nie pilnuje się gdzie ja idę :mad: jak ją zawołam, jak jest blisko -to się obejrzy i przyjdzie bez pośpiechu a jak Młody mnie zagada, albo kwiatki oglądam -to Caillou :angryy: już jest daaaleko -a ja się tak wydzierać nie potrafię nawet gwizdek nie pomoże i muszę, klnąc, iść do niej ona nie ucieka, ale jest bardzo zajęta swoimi sprawami -czyli łapaniem myszy a nie chcę jej cały czas na lince trzymać, bo obie ze Sweetie lubią biegać i skakać tyle, że Sweetie co chwilkę sie ogląda gdzie ja jestem a Caillou co chwilkę się rozgląda gdzie są myszy :mad: Quote
doris66 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 A mnie sie wydaje, ze ona nawet jak odbiegnie to i tak wszystko słyszy, widzi i wie. Nie musi ciebie pilnować, bo nic się nie dzieje, wiec odbiega. Jestem pewna że gdyby pojawio się jakieś zagrożenie dla Ciebie to Caillou znajdzie się obok natychmiast. To jest właśnie ten siódmy zmysł psa i jego instynkt. Ja uważam, że tylko psy niezrównoważone ciągle pokazują że mają wszystko pod kontrolą. Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 ona właśnie chyba tak myśli, że przecież i tak mnie widzi a ja jestem dorosła to chyba się nie zgubię a jak będę chciała iść do domu -to po nią przyjdę kiedyś się schowałam za drzewo (nie było jeszcze Sweetie i byłam bez Młodego) siedziałam tam z pół godziny Caillou byłą dość daleko z głową w dziurze co jakiś czas wyciągała głowę i się rozglądała, ale nie mogła mnie zobaczyć rozglądnęła się i dalej zajmowała się swoimi sprawami po pół godzinie ścierpłam za tym drzewem -i wyszłam i podeszłąm do niej ucieszyła się na mój widok, ale tak spokojnie jakby mówiła o, znalazłaś się i nie wiem, czy to taki typ psa i już czy nie powinnam raczej czymś go zainteresować na spacerach, np uczyć go tropienia jest podobno fajny podręcznik tropienia -niekoniecznie dla myśliwych Quote
Jasza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Ja się z moimi bawię w tropienie, czy raczej szukanie, ale w domu. Na dworze nie próbowałam, one mają tyle zajęć jak jesteśmy w lesie albo na łące, że nie wiem czym bym je mogła zainteresować. No, chowanie w trawie groszków. Oj, wtedy szukają, no tak. Patmol, a czego chcesz Caillou uczyć?? Ona wszystko potrafi, to nie pies którego trzeba uczyć "sztuczek". Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 jak się bawisz w tropienie w domu? jakich groszków? Quote
Jasza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Groszków suchej karmy szukają w trawie na spacerze jak im czasami zamiast dać w miseczce rozsypię. Reksio potrafi wyjadać tak jak kura ziarenko po ziarenku przez dłuższy czas. A i Misia się dołączy. W domu bawimy się w szukanie przysmaków, ale wtedy już nie groszki, bo są atrakcyjne tylko na dworze, więc zamykam je na chwilkę w pokoju, chowam kawałeczki boczku, kabanosa, sera, psich czekoladek, ciastek itp. wypuszczam i ogonki szukają. Tak się bawimy zazwyczaj kiedy pogoda nie dopisuje i spacery są krótkie. Quote
Patmol Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 fajny pomysł a jakieś polecenie im wydajesz jak je wypuszczasz z pokoju? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.