doris66 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 O, to i Sweeti też była w górach. I co radzi sobie z chodzeniem? Caillou to juz zaprawiona w wędrówkach ale mała pewnie lekko zestresowana była. Patmol moje psy nie jeżdzą w Bieszczady nawet gdyby można tam było wprowadzać psy ( na niektóre szlaki można ). To małe psy szybko się męczą, bardzo stresują w obcym terenie. A w Karkonoszach byłam - jeden raz. Wchodziliśmy z Karpacza do schroniska Samotnia. I w Szklarskiej szliśmy do wodospadu Kamieńczyk chyba , nie wiem czy dobrze pamiętam. To tylko taka jest moja znajomość Karkonoszy. Bieszczady mam juz schodzone wszerz i wzdłuz. W przyszłym roku planujemy taki maraton w Bieszczadach, żeby przejść je tylko górami nocując tam gdzie nas noc zastanie albo w schroniskach jesli bedą po drodze ( nie zawsze są ) w takiej 3-4 osobowej grupie. To zajmuje 7-8 dni marszu. Już mamy wybraną trasę, może zapału nam wystarczy i się uda. Chciałabym bardzo. Ja zapraszam ciebie w Bieszczady, piękne są bardzo. Quote
Patmol Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 może i mnie uda się pojechać w Bieszczady, muszą posprawdzać gdzie można wejść z psem ale na razie jeszcze nie znam całych Sudetów -a Sudety całe są otwarte dla psów po polskiej i czeskiej stronie i są bardzo blisko mnie więc raczej przez najbliższe kilka lat będe robiła wypady w Sudety no i oczywiście do Czech a może - w przyszłym roku (takie mam plany) pojadę (oczywiście z Caillou) latem w lipcu do Czeskiego Raju - to niesamowity rezerwat przyrody ze skalnymi miastami i zamkami, gęsto zalesiony Sweetie dobrze chodziła, jej się wszędzie podoba -jeśli my jesteśmy ona się bardzo pilnuje -dla niej priorytetem jest pilnowanie się swoich ludzi no i Sweetie uwielbia jazdę samochodem -najbardziej lubi spać na plecach jak samochód jedzie -i co jakiś czas łypnąć okiem, czy wszyscy są na swoich miejscach Quote
Patmol Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 i jeszcze, żeby zachęcić do przyjechania z psem (koniecznie!) w Karkonosze Caillou zachowuje sie jak prawdziwa dama -nawet jedzenie z reki bierze delikatnie. Przy Sweetie to juz trzeba uważać, żeby dając jej smaczki nie stracić palców. Quote
Patmol Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 no, czy to jest zaproszenie? :evil_lol: ciekawe czy by Ciebie poznała Quote
doris66 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Jedyny taki pies na świecie - Twoja Caillou. Jest wspaniała. Quote
Patmol Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 pewnie :diabloti: ale w obcym terenie, jesli to wycieczka poza Legnicą boję się ją spuścić ze smyczy:oops: Sweetie puszczam luzem -ona się bardzo pilnuje A Caillou - trzymam na smyczy; i sama nie wiem czy dobrze robię-spuszczam ją tylko wtedy gdy to są łąki, pola blisko Legnicy Quote
doris66 Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Wszystko zależy od tego jakie masz do niej zaufanie. Czy przychodzi na zawołanie i w jakim czasie i czy lubi się oddalać. Jesli ona lubi się oddalać daleko to rzeczywiście lepiej ją trzymać na smyczy, niż później szukac i się martwić. Ja swojego Borysa puszczam na łąkach, polach i poza miastem na ścieżce rowerowej, ale on nie oddala się ode mnie daleko. Jest zawsze w okolicy wzroku i zauważyłam, ze ogląda się czy ja ide. Jeśli ja się zawierusze , zaczyna mnie szukać. No i na każde zawołanie przybiega i ustawia się do zapięcia smyczy. Quote
Patmol Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 taka jest Sweetie nie trzeba jej wołać nawet ani pilnować chociaz ma teraz ok 9 miesięcy -czyli jest psią nastolatką Caillou zasadniczo reaguje na zawołanie ale lubi odbiec dość daleko i zapach przyrody, kwiatów, trawy, myszy, dźwięki koników polnych, przestrzeń -to działa na nią jak narkotyk jak ma głowę w jakiejś dziurze, albo cała jest schowana w trawie -nawet mnie nie usłyszy kupiłam sobie gwizdek -i on jest lepiej słyszalny ode mnie,ale tez tylko do pewnej odległości Quote
Patmol Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 czy ja już pisałam że Sweetie zostaje? na moje pytania do rodziny czy mam ogłaszać Sweetie, bo jest coraz starsza no i niedługo będzie miała rok mój TZ pyta zdziwiony-a Ty ją chcesz oddać? Quote
Patmol Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 kupiłam ostatnio nowe, fajne legowisko dla psa -taką jakby psią kanapę jedno -żeby wypróbować moja córka dziwiła się jak ja wytłumaczę psom dla którego jest to legowisko przecież to inteligentne psy -jak jedno to :diabloti: oczywiste ze dla Caillou i jak przyjechało -to rozłożyłam , pokazałam Caillou i powiedziałam "to dla Ciebie" -Sweetie czasem wejdzie na chwilę, jak Caillou nie ma w pokoju ale zaraz schodzi :evil_lol: teraz zamówię też dla Sweetie bo odkąd Caillou ma swoje nowe legowisko -to wcale nie wpycha się na łózku całą noc śpi u siebie Quote
doris66 Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Super, ze Sweetie u Was zostaje. Prawdę mówiąc to czułam, że tak będzie. Bardzo się cieszę ze szcześcia Sweetie. Patmol a możesz zamieścic zdjęcia tej psiej kanapy.? Jestem ciekawa jak to wygląda. Quote
Jasza Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Zakochałam się w Karkonoszach z Twoich zdjęć... Ja w tym roku miałam urlop bezwyjazdowy i tęskno mi za górami. Bardzo. Mam nadzieję, że choć zimą nadrobimy i uda się wyjechać na kilka dni. A zdjęcia kanapy też chętnie zobaczę. Quote
Patmol Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 a gdzie wybieracie się zimą? mam od kilku lat tak blisko w góry -że urlop planuje zawsze jakoś górsko a i pomiędzy urlopami da się na dzień lub więcej dni wyskoczyć na pochodzenie po górach Karkonosze to góry, w których pełno jest kamieni-i małych i ogromnych kwiatów i takich zabawnych tabliczek Quote
Jasza Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Tabliczka bomba. :-) My jeździmy zwykle w Beskidy, ostatnio najchętniej na Fojtulę, samiuśki koniuszek Wisły, tuż u stóp Baraniej Góry. Śpimy w małym, żółtym domku, a dalej jest tylko remiza i wejście na szlak. Quote
Patmol Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 (edited) po Beskidach można chodzić wszędzie z psami? ja w Beskidach ma sentyment do Czantorii i okolic Brennej las w Karkonoszach i nasz ulubiony (ale nie żółty)domek w Karkonoszach Edited July 31, 2012 by Patmol Quote
NikaEla Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Patmol napisał(a):po Beskidach można chodzić wszędzie z psami? niestety nie można... jedynie, że poza Parkiem Quote
Patmol Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 no to Beskidy dla mnie odpadają bo ja najbardziej lubię spać w schroniskach i chodzić szczytami Nikaragua -jeździsz samochodem do Czech? chciałam się wybrać, ale podobno tam trzeba brać coś dodatkowego -tylko kamizelkę? czy cos jeszcze? Quote
Jasza Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 (edited) Ja po Beskidach wszędzie chodzę z psami oczywiście. Nigdzie się nie spotkałam z zakazami. Soszów, Przysłop, Karkoszczonka, Stożek,Trzy Kopce, Barania Góra, Błatnia, Skrzyczne...tam wszędzie byliśmy z psami nieraz i zresztą na szlaku często zdarza się spotkać turystów z psem. Ja sobie innych wczasów niż w górach i z ogonami nie wyobrażam. Park Narodowy to tylko: Babiogórski Park Narodowy Gorczański Park Narodowy Magurski Park Narodowy Beskid Śląski i Żywiecki na przykład, czyli te tereny, które my odwiedzamy, nie wchodzą w skład żadnego PN i wszędzie tam można chodzić z psami. Edited July 31, 2012 by Jasza Quote
Patmol Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 no właśnie -mi tez się wydawało, ze Beskidy to bardziej szerokie pojęcie -tak jak Sudety i zaczęłam sprawdzać nie ma beskidzkiego ani sudeckiego parku narodowego parki są tworzone na mniejszych pasmach gór a jak się chodzi po Beskidzie Żywieckim -to tam wszędzie są jakieś domki i ludzie mieszkają i nie ma oddzielonego parku to mi się nie podoba np w Karkonoszach, ze większość wejść do parku jest zaszlabowana i budka jest z biletami wolałabym płacić więcej za nocleg i żeby to szło na park, a żeby wejście nie było takie jak do sklepu Quote
Jasza Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Mam tak samo :-) Byliśmy kiedyś na wycieczce firmowej w Dolinie Kościeliskiej na kilka dni. Wzięliśmy Reksa oczywiście. I niestety - wszędzie zakazy, wszędzie tabliczki. Chodziliśmy na spacery tam i z powrotem wzdłuż szerokiej ulicy, nawet nie wchodząc w las. Na dodatek lało, więc odetchnęłam z ulgą, że wracamy. Wolę "moje" Beskidy. Sudety znam słabo, bo są bardziej oddalone. Quote
Patmol Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Sudety są fajne i właśnie przyjazne dla psów zaplanuj sobie urlop w Karkonoszach w przyszłym roku, tylko koniecznie weź paszporty dla psów -żeby móc tez chodzić po czeskiej stronie bo tam jest mniej zakazów, a więcej gór Quote
Patmol Posted August 1, 2012 Author Posted August 1, 2012 wczoraj na spacerze spotkaliśmy młodego ok. 5-miesięcznego owczarka niemieckiego moje psy pobiegły się radośnie przywitać (pytałam najpierw czy mogą, bo jak zobaczyłam ze facet bierze swojego on-ka na smycz na widok moich psów -tez je wzięłam na smycz) a ten onek(no, szczeniak, ale większy już niż moje psy) wpadł w panikę i zaczął szczekać, szczerzyc się , panikować nie chciał sie przywitać ładnie tylko zaraz zęby pokazywał no, to Sweetie zgłupiała, a Caillou kazała Sweetie odejśc kilka kroków i tez pokazała szczeniakowi zęby i musiałam je zabrać -a myślałam że będzie, tak jak prawie zawsze gdy spotkają innego psa -zabawa w bieganie i skakanie a potem przybiegł do nas galopem dorosły one-k ; oglądam się, rozglądam się -a jego właściciel gdzieś tam na horyzoncie się miota -chyba go wołał ale on chciał się bawić z moimi sukami -był przy nich ogromny, poczatkowo troszkę się bały ale ładnie się przywitali, a potem były skoki i gonitwy -i ponieważ facet dalej się miotał gdzieś tam daleko zaczęłam iść w jego stronę, moje psy za mną, a on-ek za nimi -aż w końcu pies zauważył swojego właściciela i pobiegł do niego i mój 9-letni syn mógł znowu swobodnie wariować -bo przy tym on-ku zabroniłam skakania, machania rękami i wykrzykiwania Quote
Jasza Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 Obydwie maja cudne uszyska :-) Ja swoje psy w górach prowadzę tylko na smyczy, czasami Miśkę spuszczam, ale niestety Reks jest jaki jest. Każdego psa wita z zębatym uśmiechem ;-) Namawiam męża na wypad w góry w sobotę, bo się nie mogę naoglądać tych Twoich zdjęć.... Quote
Patmol Posted August 1, 2012 Author Posted August 1, 2012 ja Caillou w górach nie spuszczam -bo Caillou to łowca zawsze wypatrzy jakiegoś zwierzaka-sarnę, szczura czy wiewiórkę i gdyby nie smycz -zapolowałaby a jest bardzo skuteczna dzięki niej i ja widzę te zwierzaki, bo patrze na nią a potem w ten punkt w który ona patrzy Sweetie nie zauważyłaby wiewiórki, no chyba żeby na nią weszła myszami się brzydzi -chociaz Caillou łapie myszy i przynosi jej w prezencie więc Sweetie spuszczam w górach-tym bardziej ze bardzo się pilnuje i zawsze biega blisko nas świetny pomysł z wyjazdem w sobotę w góry a gdzie jedziecie? w Beskidy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.