Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O, to i Sweeti też była w górach. I co radzi sobie z chodzeniem? Caillou to juz zaprawiona w wędrówkach ale mała pewnie lekko zestresowana była.
Patmol moje psy nie jeżdzą w Bieszczady nawet gdyby można tam było wprowadzać psy ( na niektóre szlaki można ). To małe psy szybko się męczą, bardzo stresują w obcym terenie.
A w Karkonoszach byłam - jeden raz. Wchodziliśmy z Karpacza do schroniska Samotnia. I w Szklarskiej szliśmy do wodospadu Kamieńczyk chyba , nie wiem czy dobrze pamiętam. To tylko taka jest moja znajomość Karkonoszy. Bieszczady mam juz schodzone wszerz i wzdłuz. W przyszłym roku planujemy taki maraton w Bieszczadach, żeby przejść je tylko górami nocując tam gdzie nas noc zastanie albo w schroniskach jesli bedą po drodze ( nie zawsze są ) w takiej 3-4 osobowej grupie. To zajmuje 7-8 dni marszu. Już mamy wybraną trasę, może zapału nam wystarczy i się uda. Chciałabym bardzo.
Ja zapraszam ciebie w Bieszczady, piękne są bardzo.

Posted



może i mnie uda się pojechać w Bieszczady, muszą posprawdzać gdzie można wejść z psem
ale
na razie jeszcze nie znam całych Sudetów -a Sudety całe są otwarte dla psów po polskiej i czeskiej stronie
i są bardzo blisko mnie
więc raczej przez najbliższe kilka lat będe robiła wypady w Sudety no i oczywiście do Czech
a może -
w przyszłym roku (takie mam plany) pojadę (oczywiście z Caillou) latem w lipcu do Czeskiego Raju - to niesamowity rezerwat przyrody ze skalnymi miastami i zamkami, gęsto zalesiony



Sweetie dobrze chodziła, jej się wszędzie podoba -jeśli my jesteśmy
ona się bardzo pilnuje -dla niej priorytetem jest pilnowanie się swoich ludzi
no i Sweetie uwielbia jazdę samochodem -najbardziej lubi spać na plecach jak samochód jedzie -i co jakiś czas łypnąć okiem, czy wszyscy są na swoich miejscach

Posted

i jeszcze, żeby zachęcić do przyjechania z psem (koniecznie!) w Karkonosze


Caillou zachowuje sie jak prawdziwa dama -nawet jedzenie z reki bierze delikatnie.
Przy Sweetie to juz trzeba uważać, żeby dając jej smaczki nie stracić palców.

Posted

pewnie :diabloti:



ale w obcym terenie, jesli to wycieczka poza Legnicą boję się ją spuścić ze smyczy:oops:
Sweetie puszczam luzem -ona się bardzo pilnuje
A Caillou - trzymam na smyczy; i sama nie wiem czy dobrze robię-spuszczam ją tylko wtedy gdy to są łąki, pola blisko Legnicy

Posted

Wszystko zależy od tego jakie masz do niej zaufanie. Czy przychodzi na zawołanie i w jakim czasie i czy lubi się oddalać. Jesli ona lubi się oddalać daleko to rzeczywiście lepiej ją trzymać na smyczy, niż później szukac i się martwić. Ja swojego Borysa puszczam na łąkach, polach i poza miastem na ścieżce rowerowej, ale on nie oddala się ode mnie daleko. Jest zawsze w okolicy wzroku i zauważyłam, ze ogląda się czy ja ide. Jeśli ja się zawierusze , zaczyna mnie szukać. No i na każde zawołanie przybiega i ustawia się do zapięcia smyczy.

Posted

taka jest Sweetie
nie trzeba jej wołać nawet ani pilnować
chociaz ma teraz ok 9 miesięcy -czyli jest psią nastolatką

Caillou zasadniczo reaguje na zawołanie
ale lubi odbiec dość daleko i zapach przyrody, kwiatów, trawy, myszy, dźwięki koników polnych, przestrzeń -to działa na nią jak narkotyk
jak ma głowę w jakiejś dziurze, albo cała jest schowana w trawie -nawet mnie nie usłyszy
kupiłam sobie gwizdek -i on jest lepiej słyszalny ode mnie,ale tez tylko do pewnej odległości

Posted

czy ja już pisałam że Sweetie zostaje?
na moje pytania do rodziny czy mam ogłaszać Sweetie, bo jest coraz starsza no i niedługo będzie miała rok
mój TZ pyta zdziwiony-a Ty ją chcesz oddać?

Posted

kupiłam ostatnio nowe, fajne legowisko dla psa -taką jakby psią kanapę
jedno -żeby wypróbować

moja córka dziwiła się jak ja wytłumaczę psom dla którego jest to legowisko
przecież to inteligentne psy -jak jedno to :diabloti: oczywiste ze dla Caillou

i jak przyjechało -to rozłożyłam , pokazałam Caillou i powiedziałam "to dla Ciebie"
-Sweetie czasem wejdzie na chwilę, jak Caillou nie ma w pokoju
ale zaraz schodzi :evil_lol:

teraz zamówię też dla Sweetie
bo odkąd Caillou ma swoje nowe legowisko -to wcale nie wpycha się na łózku
całą noc śpi u siebie

Posted

Super, ze Sweetie u Was zostaje. Prawdę mówiąc to czułam, że tak będzie. Bardzo się cieszę ze szcześcia Sweetie.
Patmol a możesz zamieścic zdjęcia tej psiej kanapy.? Jestem ciekawa jak to wygląda.

Posted

Zakochałam się w Karkonoszach z Twoich zdjęć...
Ja w tym roku miałam urlop bezwyjazdowy i tęskno mi za górami. Bardzo.
Mam nadzieję, że choć zimą nadrobimy i uda się wyjechać na kilka dni.

A zdjęcia kanapy też chętnie zobaczę.

Posted

a gdzie wybieracie się zimą?

mam od kilku lat tak blisko w góry -że urlop planuje zawsze jakoś górsko
a i pomiędzy urlopami da się na dzień lub więcej dni wyskoczyć na pochodzenie po górach


Karkonosze to góry, w których pełno jest kamieni-i małych i ogromnych
kwiatów i takich zabawnych tabliczek

Posted

Tabliczka bomba. :-)
My jeździmy zwykle w Beskidy, ostatnio najchętniej na Fojtulę, samiuśki koniuszek Wisły, tuż u stóp Baraniej Góry.
Śpimy w małym, żółtym domku, a dalej jest tylko remiza i wejście na szlak.

Posted (edited)

po Beskidach można chodzić wszędzie z psami?

ja w Beskidach ma sentyment do Czantorii i okolic Brennej


las w Karkonoszach
i nasz ulubiony (ale nie żółty)domek w Karkonoszach

Edited by Patmol
Posted

no to Beskidy dla mnie odpadają
bo ja najbardziej lubię spać w schroniskach i chodzić szczytami

Nikaragua -jeździsz samochodem do Czech?
chciałam się wybrać, ale podobno tam trzeba brać coś dodatkowego -tylko kamizelkę? czy cos jeszcze?

Posted (edited)

Ja po Beskidach wszędzie chodzę z psami oczywiście. Nigdzie się nie spotkałam z zakazami.
Soszów, Przysłop, Karkoszczonka, Stożek,Trzy Kopce, Barania Góra, Błatnia, Skrzyczne...tam wszędzie byliśmy z psami nieraz i zresztą na szlaku często zdarza się spotkać turystów z psem. Ja sobie innych wczasów niż w górach i z ogonami nie wyobrażam.

Park Narodowy to tylko:



Beskid Śląski i Żywiecki na przykład, czyli te tereny, które my odwiedzamy, nie wchodzą w skład żadnego PN i wszędzie tam można chodzić z psami.

Edited by Jasza
Posted

no właśnie -mi tez się wydawało, ze Beskidy to bardziej szerokie pojęcie -tak jak Sudety
i zaczęłam sprawdzać
nie ma beskidzkiego ani sudeckiego parku narodowego
parki są tworzone na mniejszych pasmach gór

a jak się chodzi po Beskidzie Żywieckim -to tam wszędzie są jakieś domki i ludzie mieszkają
i nie ma oddzielonego parku

to mi się nie podoba np w Karkonoszach, ze większość wejść do parku jest zaszlabowana i budka jest z biletami
wolałabym płacić więcej za nocleg i żeby to szło na park, a żeby wejście nie było takie jak do sklepu

Posted

Mam tak samo :-)
Byliśmy kiedyś na wycieczce firmowej w Dolinie Kościeliskiej na kilka dni. Wzięliśmy Reksa oczywiście. I niestety - wszędzie zakazy, wszędzie tabliczki. Chodziliśmy na spacery tam i z powrotem wzdłuż szerokiej ulicy, nawet nie wchodząc w las.
Na dodatek lało, więc odetchnęłam z ulgą, że wracamy.
Wolę "moje" Beskidy. Sudety znam słabo, bo są bardziej oddalone.

Posted

Sudety są fajne
i właśnie przyjazne dla psów
zaplanuj sobie urlop w Karkonoszach w przyszłym roku, tylko koniecznie weź paszporty dla psów -żeby móc tez chodzić po czeskiej stronie
bo tam jest mniej zakazów, a więcej gór

Posted



wczoraj na spacerze spotkaliśmy młodego ok. 5-miesięcznego owczarka niemieckiego

moje psy pobiegły się radośnie przywitać (pytałam najpierw czy mogą, bo jak zobaczyłam ze facet bierze swojego on-ka na smycz na widok moich psów -tez je wzięłam na smycz)
a ten onek(no, szczeniak, ale większy już niż moje psy) wpadł w panikę i zaczął szczekać, szczerzyc się , panikować
nie chciał sie przywitać ładnie tylko zaraz zęby pokazywał
no, to Sweetie zgłupiała, a Caillou kazała Sweetie odejśc kilka kroków i tez pokazała szczeniakowi zęby
i musiałam je zabrać -a myślałam że będzie, tak jak prawie zawsze gdy spotkają innego psa -zabawa w bieganie i skakanie

a potem przybiegł do nas galopem dorosły one-k ; oglądam się, rozglądam się -a jego właściciel gdzieś tam na horyzoncie się miota -chyba go wołał
ale on chciał się bawić z moimi sukami -był przy nich ogromny, poczatkowo troszkę się bały
ale ładnie się przywitali, a potem były skoki i gonitwy -i ponieważ facet dalej się miotał gdzieś tam daleko
zaczęłam iść w jego stronę, moje psy za mną, a on-ek za nimi -aż w końcu pies zauważył swojego właściciela i pobiegł do niego
i mój 9-letni syn mógł znowu swobodnie wariować -bo przy tym on-ku zabroniłam skakania, machania rękami i wykrzykiwania

Posted

Obydwie maja cudne uszyska :-)
Ja swoje psy w górach prowadzę tylko na smyczy, czasami Miśkę spuszczam, ale niestety Reks jest jaki jest. Każdego psa wita z zębatym uśmiechem ;-)
Namawiam męża na wypad w góry w sobotę, bo się nie mogę naoglądać tych Twoich zdjęć....

Posted

ja Caillou w górach nie spuszczam -bo Caillou to łowca
zawsze wypatrzy jakiegoś zwierzaka-sarnę, szczura czy wiewiórkę i gdyby nie smycz -zapolowałaby
a jest bardzo skuteczna
dzięki niej i ja widzę te zwierzaki, bo patrze na nią a potem w ten punkt w który ona patrzy

Sweetie nie zauważyłaby wiewiórki, no chyba żeby na nią weszła
myszami się brzydzi -chociaz Caillou łapie myszy i przynosi jej w prezencie
więc Sweetie spuszczam w górach-tym bardziej ze bardzo się pilnuje i zawsze biega blisko nas

świetny pomysł z wyjazdem w sobotę w góry
a gdzie jedziecie? w Beskidy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...