Patmol Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 a ja wczoraj nie zabrałam ze sobą aparatu na spacer -bo za duży mróz był (w górach nosiłam pod swetrem - no, ale trzeba się rozpinac, żeby zdjęcie zrobic) i to był błąd bo spotkaliśmy na spacerze bojowego psa z Maroko wyglądał ho ho ho- uciekłabym, tylko że jego pan powiedział najpierw że on bardzo suki lubi i chętnie się z moją pobawi a Caillou też chciała sie bawić, a to było na tym terenie -gdzie ona zawsze luzem biega ale w sumie Caillou nie była psem zachwycona-bo był dla niej za wolny on się inaczej nazywa -dog z Maroko ale Caillou nie była pod wrażeniem wcale -bardziej zrobiło na niej wrażenie, że prawie cała rzeka zamarzła i próbowała kaczki łapac Quote
doris66 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 O jak mało u was sniegu. U nas to po kostki albo i wiecej miejscami. no i mróz jak diabli. Dzis widziała sie Maczo, bratem Caillou. Jest bardzo piekny. W sumie do Caillou podobny tylko krótszy od niej i bardziej masywny i głowe ma wiekszą . No i jest biały jak śnieg w szaro-czarne łaty. Ale od razu widac że to rodzeństwo. Obszczekał mnie zajadle razem ze swoja koleżanka, z którą razem mieszka. jest tłusty i ma błyszczącą sierść. Wszystko z nim ok. Tylko straszny ujadacz, nadziera sie ciągle, no chyba tylko wtedy jest cisza jak śpi. bardzo jest czujny. jak szłam koło jego domu to wyczuł moje kroki z dużej odległości i juz zaczął szczekać. Quote
Pipi Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Jaka ona cudna, taka panieneczka, sareneczka, milutka, usmiechnieta. Quote
Patmol Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 no cieszę się, że ja mam Caillou, a nie jej brata -ona niewiele szczeka :diabloti: chociaż tez jest czujna -strasznie się cieszy jak ktoś z wizytą przyjdzie ja nie mam dzwonka -i jak ktoś puka - czasem nie słyszę Caillou zawsze słyszy -przybiega i mnie pogania "otwórz, szybko otwórz, ktoś przyszedł" jeszcze z wczoraj (dzisiaj już spadł śnieg) Quote
jotpeg Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 mieszkamy w roznych strefach klimatycznych - u nas (Krk) biało, całkiem biało Quote
Patmol Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 chyba tak chociaż w niedziele troszkę sniegu spadło mnie córka wmanewrowała w takiego szczeniaka chwilowo u nas zostaje Quote
doris66 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 A co to za cudak, co robi u ciebie? Caillou widzę jest zachwycona nowym "własnym" kolegą. Quote
Patmol Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 to dziewczyna :diabloti: była podobno dwa dni przywiązana do drzewa w lesie, ktoś zgłosił i Straż przywiozła do schroniska w sobotę a że moja córka prawie już mieszka w schronisku :mad: to ją zaraz zobaczyła i koniecznie uparła się, żeby ją wziąć na DT (w schronisku udziela sie od sierpnia i pare razy wspominała o wzięciu psa na DT, no ale teraz to była cała wielka akcja:angryy: i zostałam pokonana) wygląda jak szczeniak Likaona:evil_lol: teraz mam lisa i likaona w domu Quote
doris66 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 I pomyśleć , że do niedawna byłaś raczej kociarą hi..hi.... Masz wspaniałe dzieci, bardzo wrażliwe na biedę zwierząt. W zasadzie trudno sie im dziwić, zważywszy na fakt, ze przykład idzie z góry a i geny "swoje zrobiły". A jak ma na imię likaon? Quote
Patmol Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Młoda chce imię Switi (chyba się powinno napisać Sweety albo Swete) trzeba ją odrobaczyć i zaszczepić i ogłaszać - ładna jest, ale się obawiam że zanim miną szczepienia itd -to moja córka jej nie będzie chciała oddać:mad: Caillou to jest mój pies, tak jakoś wyszło -nie jest to pies rodzinny, ale mój a młoda marzyła o swoim psie, którego będzie zabierała ze sobą i który będzie wolał ją:evil_lol: (teraz się boi , ze Swete tez będzie wolała mnie :oops:) ja nie jestem kociarą:oops: ja wolę góry i fotografowanie to moja córka znosi koty do domu:angryy: Quote
doris66 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 To niech twoja córka więcej czynności wykonuje przy Switi sama, tak aby mała kojarzyła i nawiazywała z nią więź. Niech tylko ona ją nagradza i karmi. Nie wiem jak tam u Was z tym jest, pewnie to nie będzie łatwe do zorganizowania ze względu na Caillou, która już swoje nawyki posiada. Wiem z doświadczenia, ze psy wybierają za przewodnika tego z rodziny kto najwiecej się nimi zajmuje a przede wszystkim nagradza i karmi. U mnie zawsze tak było. Psy mają taką naturę, ze chcą mieć jednego przewodnika, choć kochają wszystkich domowników. Moje psy są bardzo spokojne i opanowane jak mnie nie ma, one po prostu na mnie grzecznie czekają. Jak ja wracam to najpierw jest dziki taniec radości, a później już nie odstępuja mnie na krok. Już tylko ja sie liczę. Quote
Patmol Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 ja to wiem i ona to wie :evil_lol: ale to trudna sprawa tak samo wyszło przy Caillou :diabloti: jakoś tak wyszło, że jak trzeba wyjść na spacer -czy to rano o 5, czy wieczorem o 22, czy codziennie chociaz na godzinę, dwie - to ja po prostu idę - a Młoda często nie może:evil_lol: bo akurat ma występ (trenuje akrobatykę) albo strasznie jest śpiąca, albo umyła głowę:evil_lol: -a ja jakoś zawsze mogę:diabloti: i jakoś rano w niedzielę zawsze się okazywało, że Caillou to mój pies przecież;) i skutek jest taki, ze Caillou woli mnie i słucha mnie, a Młodą owszem bardzo lubi - ale ja jestem ta ważniejsza Quote
Patmol Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 zwierzak jest trochę dziki, bo nie przychodzi na wołanie (chyba zostanie Sweetie ) i trochę ciężki (14 kg) - ma w tej chwili ok 3, 5 miesiąca pięknie siada, jak mówię "siad" bo widzi ze jak Caillou siada to dostaje nagrodę łapska ma większe niż Caillou Quote
Patmol Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 tego się obawiam duży i bardziej żywiołowy niż Caillou - więc chyba raczej sama się wezmę za jego wychowywanie ( na wszelki wypadek) Quote
Patmol Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 zobaczcie jaka dorosłą już suka szuka domu no, normalnie Caillou, tylko starsza a tutaj Caillou Quote
Pipi Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ooooo, nie mogeee, jakie cudne te psy. Takie pañskie, dostojne. Nie moge zrozumiec, ze domu szukaja-dlaczego???? kolejka powinna sie po nie ustawic. Oj, Narodzie??!!!! Patmol, napisz cos wiecej o tej, ktora szuka domu???? czy to ta z czarna obroza? Quote
Patmol Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 obie szukają domu tutaj ich wątek http://www.dogomania.pl/threads/220661-Mika-i-Szajka-dwie-suczki-w-typie-ras-p%C3%B3%C5%82nocnych-bezdomne-od-ponad-roku ale ta z przodu -no, dokładnie w typie Caillou, chociaż pewnie większa razem się trzymały -teraz są w hoteliku Quote
Pipi Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 dziekuje, pojde na watek. Mnie moja Siwá przypomina. Quote
Patmol Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 no bo to ten sam typ może Siwą zgłosić do adopcji huszczaków, szpiców i psów północy? może oni by pomogli? jutro to zrobię Quote
buniaaga Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Jaka piękna ta nowa koleżanka Caillou :) Quote
Patmol Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 czy ja wiem? :oops: głowa czarna tułów boksera jedno ucho obgryzione, a drugie klapnięte i je jak smok :diabloti: Caillou najpierw swojej miski pilnuje, a potem aż siada z wrażenia i patrzy jak to małe niewiadomoco z prędkością światła zjada tez ryż i marchewkę (Caillou to stara się wybrać mięsko, a resztę zostawia raczej dla kotów:evil_lol:) więc mała (Sweetie) korzysta z tego że Caillou siedzi z otwartym ze zdziwienia pyskiem -i dokładnie też wylizuje miskę Caillou (po wyjedzenie najpierw ryżu i marchewki) Quote
Pipi Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Mysle, ze jej to minie. Nie miala takiego zarelka w schronisku i na zapas sie chce najesc. Corce Twojej, uklony za schronisko i w ogole za serce do zwierzat. Ciesze sie, ze chociaz tyle zlego sie mowi na dzisiejsza mlodziez, to potwierdza sie, ze nieslusznie. W dzisiejszych czasach mlodziez jest skolowana lecz jest wrazliwa, wspaniala. Ja stawiam na mlodych. Quote
Patmol Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 z jednej strony -to prawda; moja córka przejmuje się zwierzakami i stara się pomagać. działać, schronisko i nie tylko.. ale z drugiej strony wychowywanie psa, takie zwykłe codzienne czynnosci czy zdobywanie wiedzy o psach (np. z książek lepszych i gorszych) spada na mnie Caillou najpierw chciała malucha pożreć -jak go tylko zobaczyła na swoim terenie -sierść na irokeza i warkot naprawdę groźny i zęby na wierzchu to nie były żarty a Młoda w żaden sposób się do tego spotkania dwóch psów nie przygotowała, nie przemyślała tego, nie poczytała nic - a to był jej pomysł ten DT dla psa i obiecywała, ze się wszystkim zajmie itd itd wystraszyła się i wzięła Sweetie na ręce i nie wiedziała co robić dobrze, ze ja się przygotowałam, pogadałam do Caillou, dałam jej przygotowane wczesniej półsurowe, jej ulubione mięsko i zabrałąm na spacer i później też -Młoda ciągle musiała gdzieś wyjść,w samych waznych sprawach -to prawda, ale przecież takie dwa psy na początku trzeba poobserwować, Cailloou ma naprawdę duże zęby już więc sama zostałam z Caillou i z małą i spędziłam bardzo pracowity wieczór na ich zaprzyjaźnianiu, pokazywaniu małęj co wolno a co nie, a Caillou że jest nadal najwążniejsza i ja musiałam tłumaczyć synowi i TŹ jak mają traktować dwa psy - żeby nie było jakiś specjalnych problemów że jedzenie najpierw Caillou itd i jest dobrze teraz Sweetie juz pięknie siada na "siad' a także wtedy gdy ja mam smakołyk, który ona chce a na początku po prostu próbowała do niego doskoczyć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.