doris66 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Wiem Pipi, ze tak może być, dlatego teraz jak ta pannica przychodzi pod nasza bramkę to Bonio tylko na smyczy spaceruje. On chciałby do niej pewnie, bo tak smutnie patrzy i piszczy jak ją widzi ale jak wołam to podąża za mną w drugą stronę. Tylko sika wtedy na potegę pewnie teren znaczy podwójnie. Dzis panna była na swoim podwórku jak szliśmy i nie przeszłą przez płot a Borys popatrzył i nawet sie nie zatrzymywał także pewnie cieczka juz wygasa u niej. Co i tak nie zmienia faktu, ze powinnam go wykastrować. Quote
Patmol Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 zawsze to się przeżywa :diabloti: ja wiem -bo już kilka kotów cięłam zawsze było dobrze, ale i tak za kazdym razem był niepokój teraz niedługo będę Caillou przeżywać :roll: mam nadzieję, że uda nam się w górach -tam prawie psów nie ma nie ma w Karkonoszach górali - tylko turyści czasem, ale rzadko mają psy a u mnie w mieście - mnóstwo psów i dużo bez smyczy chodzi zasadniczo grzecznie :diabloti: ale różnie może być .... łóżko duże i puste -ale pieseczek zawsze na poduszce się ułoży :evil_lol: Caillou wybiegać się nie może -bo ciągle na smyczy to sobie chociaz porządnie pochodzi :evil_lol: Quote
NikaEla Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Patmol napisał(a): mam nadzieję, że uda nam się w górach -tam prawie psów nie ma nie ma w Karkonoszach górali - tylko turyści czasem, ale rzadko mają psy jak w połowie października byłam pod Śnieżką to az byłam zdziwiona ile psów spotkałam Patmol napisał(a):a mój pies ma pierwszą ruję a mam sterylizowac "po pierwszej "?moja była sterylizowana chyba przed pierwsza cieczką, zaraz po kwarantannie w schronisku (miła ok 8, max10 miesięcy) Quote
Patmol Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 a mnie weterynarz, do którego chodzę tez z kotami, powiedział że lepiej, dla psa, jest po pierwszej no tylko przez okres tej pierwszej trzeba popilnować w góry w końcu nie pojechałam :placz: przez dwa koty:mad: Gafi wymiotował i nie mogłam go zostawić samego (no:diabloti: z kotami w sumie) na dwa dni a jednocześnie trafił mi się na 24 godziny do przechowania maluch TRI (już znalazł DT i może nawet DS) kliknijcie w mój banerek -pies oddany do schroniska :shake: co robić? :-( jak pomóc? Quote
Patmol Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 zawiozłam go wczoraj do Wrocławia i już dzisiaj jest w Warszawie Quote
NikaEla Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='Patmol']zawiozłam go wczoraj do Wrocławia i już dzisiaj jest w Warszawie kot podróżnik ;) Quote
werenn Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 bardzo mi sie takie trikolorki podobają ale kot u mnie w chacie nie przejdzie, maż postawił zdecydowane veto a Marcel jest taki łobuz zazdrosny, że DT się u mnie nawet dla suni nie sprawdziło (jedna z przyczyn) Quote
Patmol Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 może Twój Szanowy TŻ miał niewiele doczynienia z kotami albo wcale :diabloti: i po prostu nie wie jakie to są cudne stworzenia mój pies tez jest zazdrosny o koty :diabloti: Quote
werenn Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 on w ogóle żadnych zwierząt w domu nie miał :-) Quote
Patmol Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 to pewnie się nasłuchał przesądów, że kot może zaatakować śpiącego właściciela itd Quote
werenn Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 akurat przesądny nie jest i raczej śmieje się z takich rzeczy. Nie jest raczej przyzwyczajony do tego, że mu cos biega po mieszkaniu. No i ma niedobry przykład po kotce mojej mamy, która jest kompletną wariatką (kotka nie mama) i atakuje wszystkich poza domownikami. Mojemu szwagrowi skoczyła na głowę z szafy - omal zawału nie dostał. Quote
Patmol Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 dorosła Trikolorka do wzięcia 8) zrobiłam wątek dla Puci http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=135718 zapraszam -wchodźcie i piszcie złote myśli i srebrne Quote
Pipi Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Dziekuje za watek i zapraszam. Patmol, doczytalam, ze nie pojechalas w gory. Pewnie nie trudno sie domyslec, ze nie bylas zadowolona. Tak to bywa z zwierzetami. Przykro mi, ze zostalas w domu. Ale rodzina pojechala? A jak tam Caillou radzi sobie w tej cieczce? Kawalerow chetnych ma? Pozdrawiam slonecznie. Quote
Patmol Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 kawalerów nie ma :evil_lol: ja chodzę z nią na malutki spacerek i do domu ale psy nie zwracają na nią uwagi -nie wiem, czy wykastrowane czy ona niezbyt pociągająca :diabloti: Quote
werenn Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 psy mądre, wiedzą, że za taka malolatę to tylko prokurator :-P Quote
Jasza Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 A jak sobie radzicie z krótkimi spacerami? Nie wariuje Caillou w domu? Bo ja mam problem... Quote
Patmol Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 a Twoje nie są jeszcze ciachnięte? Caillou dość grzeczna jest w domu - czasami troche pogoni koty, czasem powariuje z moim synem nie jest źle Quote
NikaEla Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 jakie zęby :) to ona zjadła kawałek fotela??? Quote
Patmol Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 tak :diabloti: myślisz, że mogę reklamować tego psa?:evil_lol: Quote
NikaEla Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Patmol napisał(a):tak :diabloti: myślisz, że mogę reklamować tego psa?:zastanówmy się.... hmmmm.... spróbuj ;) Quote
doris66 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 [quote name='Patmol']a Twoje nie są jeszcze ciachnięte? Caillou dość grzeczna jest w domu - czasami troche pogoni koty, czasem powariuje z moim synem nie jest źle Czy to uśmiech, krzyk , czy złość. Swoja drogą wspaniałe, czyste zębiska. Ale miałaś Patmol farta że uchwyciłaś ją w takiej chwili. Quote
Patmol Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 Tymoteusz zajmował fotel, a Caillou chciała go wypchać i sama się wygodnie położyć ale Tymoteusz nie chciał zejść Caillou nie mogła szczekać ani go podgryzać, bo wie że ja na to nie pozwalam -przyszłabym i to ona musiałaby zejść Nie wiedziała jak to rozegrać -wiec zaczęła ziewać (ja uchwyciłam to ziewanie) -zawsze ziewa kiedy myśli intensywnie nad dobrą strategią Potem udawała, że chce się do niego przytulic i :evil_lol: zajmowała coraz więcej fotela tu już Tymoteusz prawie stracił fotel a Caillou ? doskonale niewinna :evil_lol: leży sobie to cwany pies:diabloti: Quote
doris66 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moje psy ziewają jak są zdenerwowane. Jest to takie nerwowe ziewanie, wyczytałam w jakiejś ksiedze o psach, ze większość psów jak sie stresuje to ziewa. Pewnie Caillou tez była zestresowana że fotel musi podzielić na pół. Cwaniactwo ma w genach, ale to dobrze. Zawsze sobie poradzi. Quote
buniaaga Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 piękne zębiska ma ta cwana księżniczka:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.