Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem Pipi, ze tak może być, dlatego teraz jak ta pannica przychodzi pod nasza bramkę to Bonio tylko na smyczy spaceruje. On chciałby do niej pewnie, bo tak smutnie patrzy i piszczy jak ją widzi ale jak wołam to podąża za mną w drugą stronę. Tylko sika wtedy na potegę pewnie teren znaczy podwójnie. Dzis panna była na swoim podwórku jak szliśmy i nie przeszłą przez płot a Borys popatrzył i nawet sie nie zatrzymywał także pewnie cieczka juz wygasa u niej. Co i tak nie zmienia faktu, ze powinnam go wykastrować.

Posted

zawsze to się przeżywa :diabloti: ja wiem -bo już kilka kotów cięłam
zawsze było dobrze, ale i tak za kazdym razem był niepokój

teraz niedługo będę Caillou przeżywać :roll:

mam nadzieję, że uda nam się w górach -tam prawie psów nie ma
nie ma w Karkonoszach górali - tylko turyści czasem, ale rzadko mają psy

a u mnie w mieście - mnóstwo psów i dużo bez smyczy chodzi
zasadniczo grzecznie :diabloti: ale różnie może być ....

łóżko duże i puste -ale pieseczek zawsze na poduszce się ułoży :evil_lol:



Caillou wybiegać się nie może -bo ciągle na smyczy
to sobie chociaz porządnie pochodzi :evil_lol:

Posted

Patmol napisał(a):

mam nadzieję, że uda nam się w górach -tam prawie psów nie ma
nie ma w Karkonoszach górali - tylko turyści czasem, ale rzadko mają psy

jak w połowie października byłam pod Śnieżką to az byłam zdziwiona ile psów spotkałam
Patmol napisał(a):
a mój pies ma pierwszą ruję
a mam sterylizowac "po pierwszej "?
moja była sterylizowana chyba przed pierwsza cieczką, zaraz po kwarantannie w schronisku (miła ok 8, max10 miesięcy)

Posted

a mnie weterynarz, do którego chodzę tez z kotami, powiedział że lepiej, dla psa, jest po pierwszej
no tylko przez okres tej pierwszej trzeba popilnować
w góry w końcu nie pojechałam :placz: przez dwa koty:mad:
Gafi wymiotował i nie mogłam go zostawić samego (no:diabloti: z kotami w sumie) na dwa dni
a jednocześnie trafił mi się na 24 godziny do przechowania maluch TRI
(już znalazł DT i może nawet DS)




kliknijcie w mój banerek -pies oddany do schroniska :shake:
co robić? :-( jak pomóc?

Posted

bardzo mi sie takie trikolorki podobają
ale kot u mnie w chacie nie przejdzie, maż postawił zdecydowane veto
a Marcel jest taki łobuz zazdrosny, że DT się u mnie nawet dla suni nie sprawdziło (jedna z przyczyn)

Posted

może Twój Szanowy TŻ miał niewiele doczynienia z kotami
albo wcale :diabloti: i po prostu nie wie jakie to są cudne stworzenia

mój pies tez jest zazdrosny o koty :diabloti:

Posted

akurat przesądny nie jest i raczej śmieje się z takich rzeczy. Nie jest raczej przyzwyczajony do tego, że mu cos biega po mieszkaniu. No i ma niedobry przykład po kotce mojej mamy, która jest kompletną wariatką (kotka nie mama) i atakuje wszystkich poza domownikami. Mojemu szwagrowi skoczyła na głowę z szafy - omal zawału nie dostał.

Posted

Dziekuje za watek i zapraszam.
Patmol, doczytalam, ze nie pojechalas w gory. Pewnie nie trudno sie domyslec, ze nie bylas zadowolona. Tak to bywa z zwierzetami. Przykro mi, ze zostalas w domu. Ale rodzina pojechala?
A jak tam Caillou radzi sobie w tej cieczce? Kawalerow chetnych ma?
Pozdrawiam slonecznie.

Posted

kawalerów nie ma :evil_lol:

ja chodzę z nią na malutki spacerek i do domu
ale psy nie zwracają na nią uwagi -nie wiem, czy wykastrowane czy ona niezbyt pociągająca :diabloti:

Posted

[quote name='Patmol']a Twoje nie są jeszcze ciachnięte?

Caillou dość grzeczna jest w domu - czasami troche pogoni koty, czasem powariuje z moim synem
nie jest źle



Czy to uśmiech, krzyk , czy złość. Swoja drogą wspaniałe, czyste zębiska. Ale miałaś Patmol farta że uchwyciłaś ją w takiej chwili.

Posted

Tymoteusz zajmował fotel, a Caillou chciała go wypchać i sama się wygodnie położyć
ale Tymoteusz nie chciał zejść

Caillou nie mogła szczekać ani go podgryzać, bo wie że ja na to nie pozwalam -przyszłabym i to ona musiałaby zejść

Nie wiedziała jak to rozegrać -wiec zaczęła ziewać (ja uchwyciłam to ziewanie) -zawsze ziewa kiedy myśli intensywnie nad dobrą strategią

Potem udawała, że chce się do niego przytulic
i :evil_lol: zajmowała coraz więcej fotela

tu już Tymoteusz prawie stracił fotel
a Caillou ? doskonale niewinna :evil_lol: leży sobie




to cwany pies:diabloti:

Posted

Moje psy ziewają jak są zdenerwowane. Jest to takie nerwowe ziewanie, wyczytałam w jakiejś ksiedze o psach, ze większość psów jak sie stresuje to ziewa. Pewnie Caillou tez była zestresowana że fotel musi podzielić na pół.
Cwaniactwo ma w genach, ale to dobrze. Zawsze sobie poradzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...