Patmol Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 to niech się myszy przeprowadzą gdzieś dalej :diabloti:-pól i łąk nie brakuje Caillou jak coś ciekawego wypatrzy lub wyczuje - to tak łapę podwija to znaczy "widzę coś interesującego" nudy Quote
werenn Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 robi postawę jak prawdziwy pies myśliwski :-) Quote
Patmol Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 może Caillou to jest pies myśliwski? :diabloti: pięknie wystawia nieprzyjaciela - ostatnio wystawiła pana w ogródkach działkowych, który zachowywał się nietypowo :evil_lol: Caillou upolowała psa myśliwskiego Quote
Jasza Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Cuuuudna! I postawa myśliwska, jak Pluto w bajce ;-) Quote
Patmol Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 bo Caillou jest jak z bajki zobaczcie tutaj http://www.dogomania.pl/threads/217108-pi??kna-charakterna-niezale??na-Siwa-szuka-Domu-%28bez-kur-na-podw??rku%29?p=17923933#post17923933 pies w stylu mojej Caillou -jest zdrowa, ma DT, ale szuka odpowiedzialnego właściciela, który ogarnie jej temperament Quote
Patmol Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Caillou kopie piękne doły w kilka sekund Może mogłabym ją wynajmować do przekopywania ogródków? :diabloti: Quote
buniaaga Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 ewentualnie oczka wodne może kopać na życzenie klienta:evil_lol: Quote
Patmol Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Caillou w morzu złotych liści piękna jest jesień w tym roku :diabloti: Quote
Pipi Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Az lzej na sercu sie robi widzac takie zdjecia. Patmol, masz szczescie, ze mieszkasz w bloku i nie masz wlasnego ogrodka, bo nie byloby dnia zebys w dolek nie wpadla pod lisciami. Ja dzisiaj dwa razy zaliczylam dolek. Quote
Patmol Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 ja zaliczam dołki w parku i na łąkach nadrzecznych odezwała się farciara:mad: co mieszka w domku :diabloti: Quote
Pipi Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Kces sie zamienic;)? czlowiek to taka "przestóża",zawsze chce czegos innego. Jak mieszkalam w bloku, chcialam do chalupki, a teraz chcialabym juz z powrotem do bloku:eviltong: Quote
Patmol Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 pewnie, że chce się zamienić :diabloti: ale ja chcę domek z widokiem na góry jakieś może ktoś chce takiego kotka :evil_lol: kotek nie lubi jak mu lampą po oczach błyskam Quote
Pipi Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 doris66 napisał(a):CZy to Lajla? Cyba tak, to ona. Juz zadomowila sie na calego i urosla. Telefon pewnie milczy i takim sposobem kolejny kić u Patmol. Mnie osobiscie zalamuje, jak zgarne kota, a potem juz jak moj, bo nie ma szczescia zeby go ktos wypatrzyl wsrod tysiecy ogloszen. A taka sliczna jest, zadbana, na pewno dobrze wychowana. Ech, zycie. . . . . Odwiedzam niedzielnie, milego dnia zyczac wszystkim domownikom, całej Rodzinie. Quote
Patmol Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Tak - to Lajla były telefony i maile w sprawie Lajlii, ale najczęściej albo ktoś chciał kota na prezent -niespodziankę, albo chciał od razu przyjechać i brać bez umowy jeden maila był rozsądny, ale miała iśc na towarzystwo do drugiego małego kota (3 miesięcznego), a wtedy była świeżo po kk -no to trochę byłoby ryzyko dla tamtego kociaka Caillou, jak by to poetycko wyrazić :evil_lol: jest już dorosła od soboty. Na długi weekend wybieram się w góry. To chyba nie przeszkadza, że sobie po górach pochodzi? No, a potem ciachanko :roll: tak jest teraz w Karkonoszach Quote
doris66 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Wow! Caillou jest dorosła.! To szybko nam dorosła panienka. Żeby tylko w tych górach kawalerowie ją nie dręczyli, bo tak to w dorosłym życiu suczek bywa. Panowie pojawiają się w tych dniach nie wiadomo skąd. A jak swoją "dorosłość" znosi sama Caillou, pewnie zdziwiona co to sie dzieje. Udanej wyprawy w góry. Quote
Patmol Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Caillou zdziwiona ale jak na razie -panowie ją nie dręczą nie reagują na nią inaczej niź wcześniej Quote
Patmol Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Caillou na spacerze teraz chodzi na smyczy :diabloti:- trochę mi jej szkoda, że nie mogę jej spuszczać, żeby powariowała z psami no, ale cóż - trzeba odczekać Quote
Pipi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Dnia 9, 10, alb0 11 cieczki moze byc "gorąco" bo suka ma dzien plodny i mozecie miec klopot w tych gorach, bo jesli jest sunią "namietną", albo jak ja to nazywam suką "łajdaczką", to pojawi sie kilku amantow i beda pilnowac Caillou dzien i noc. Czasem bywa, ze jak sie trafi kawaler zakochany bardzo, to potrafi drzwi podrapac, serenady spiewa, a nawet na opiekuna suki skakac do kopulacji. Kiedys przezylam cos takiego na wlasnej skorze. Moja suka miala cieczke, a ja na poczatku 2 dni prowadzalam synka do szkoly, bo jak tylko zobaczyl dzieciaka, to skakal na niego do kopulowania. Potem juz zaczal mnie przewracac. Nie pomoglo nawet to, ze kij porzadny mialam w reku. Choc kocham zwierzeta, to zawiadomlam policje, a oni schronisko i psa odlowili. Potem doszlam, ze ma wlasciciela i powiadomilam go ze pies w schronie. Za jakis czas dowiedzialam sie, ze zostal uspiony, bo jakiejs staruszki sunia miala cieczke i ten znowu przeskakiwal ogrodzenie i staruszke napadl, nawet ja pogryzl jak sie bronila. Raz tylko cos takiego mialam do przezycia, ale nigdy nic nie wiadomo. Moze w cieczce niech sunie dzieci nie wyprowadzają. A w gorach roznie moze byc. Moze warto ja zostawic komus pod opieką i nie zabierac ze sobą. Nie chce sie wtracac, ale pomyslalam, ze napisze o tym, przepraszam. Quote
Patmol Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 dobrze że napisałaś -ja jadę w piątek i w niedzielę wracam - w niedziele będzie dopiero 8 dzień mniej psów w górach jest niż u mnie w centrum miasta, pełno psów po prostu, i wolę ją ze sobą mieć bo lepiej ja przypilnuje niż ktoś komu bym ją zostawiła (z wyjazdu dość ciężko byłoby mi się wycofać, bo nie jadę sama) Quote
doris66 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Pilnuj jej Patmol, bo sunie w tych dniach mają niesamowity pęd do ucieczek, szwędania sie itp. Po prostu są bardzo pobudzone i same szukają towarzystwa. Na moim osiedlu taka jedna sunia teraz ma cieczkę, to ucieka właścicielom przez siatke ( góra przełazi ) choc nigdy wczesniej tego nie robiłą. Spodobał jej sie mój Borys a poniewaz ja Borysa pilnuję solidnie bo on nie jest wykastrowany i nie chce aby zapładniał wszystkie sunie na osiedlu to tamta mała czarnulka sama przychodzi pod mój dom i tyłeczek wystawia przez płot do Borysa. Jej właściecielom to jest obojetne, wcale tej suni nie pilnują ani nie zabezpieczają przed kawalerami a ja mam prawdziwy problem choć nie dotyczy on mojego psa. Po prostu Borys na własne życzenie całymi dniami marznie na podwórku, a nocami wyje. Koszmar. Muszę go jednak wykastrować. Quote
Patmol Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Doris -a dlaczego czekasz z kastracją? Quote
doris66 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 A nie wiem sama dlaczego. Kropcia jest wysterylizowana a Borys najpierw był za młody, pózniej tez cos tam było a teraz już czas na to ale jakos tego nie zrobiąłm. Może dlatego, ze Borys to najbardziej zdyscyplinowany pies na świecie i niesamowicie posłuszny. On nie ucieka z podwórka nawet jak jest otwarta brama, bez względu na to co sie dziej za płotem. Można go zostawic na otwartym podwórku a on siedzi i patrzy. Tylko jak sa cieczki to pewnie byłoby inaczej, ale wtedy po prostu nie otwieram bramy jak psy sa na podwórku. Na spacer nie wyjdzie jak nie ma zapietej smyczy, tak śmiesznie siada wystawia szyje i czeka az go zapnę. Tylko jak wychodzimy za miasto na pola to wtedy go odpinam i on sobie hasa do woli ale na zawołąnie natychmiast przybiega. To wzór psiego posłuszeństwa. Ale przyjdzie czas że go wykastruje bo te panny same do niego przychodza i to psa meczy i mnie tez. Quote
Pipi Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 dorisku, uwazaj, bo jak puscisz teraz, kiedy panna przychodzi, nawet na polu za miastem, to moze tak byc, ze "wesele" bedzie wazniejsze i ucieknie do panny. Tam, wiem, ze chodzicie przez glowna szose bardzo ruchliwą. Pobiegnie na oslep i moze byc nieszczescie. Najbardziej posluszny pies skusi sie. Ja stracilam pieska, ktory byl bardzo karny, ale cieczka okazala sie byc dlaniego silniejsza i nie zwracal uwagi na moje wolanie, kiedy podkopal sie pod bramka i uciekl. Nigdy przedtem tego nie robil. Stracil zycie, bo jak go zaczelam wolac zeby wrocil, to rzucil sie na wielkiego psa i wtedy wszystkie napadly na niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.