Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a Caillou zawsze złapie mysz, jeśli już się do tego zabiera :diabloti:
albo czatuje nieruchomo i skok
albo rozkopuje mysią norę w kilka sekund
i juz mysz w zębach:angryy:

Posted

Już pisałam chyba, że Caillou wyssała tę umiejętność z mlekiem matki. Ruda to najlepszy pies na myszy w okolicy. Może dzięki tej umiejetności przetrwała.
A moim zuchom czasami tez coś zdarzy sie upolować, jak już na ząb samo wpadnie, ale raczej rzadko .

Posted

Ja też zasadniczo nie pozwalam zabijać myszek, ale jak już mysz trafi do pyska, zwłaszcza do pyska Kropy, to po wypuszczeniu niestety nie chce sie poruszać ( nie żyje? ). Uścisk szczęk pewnie za mocny. Dlatego ciesze się, ze myszy uciekają od moich psów, bo choć za myszami nie przepadam to jestem przeciwna wszelkiemu zabijaniu.
Przepraszam też wszystkich miłośników myszy, za te kilka myszek, które już się nie poruszały jak je Kropa wypuściła na wolność.

Posted

a te, które wypuszcza Caillou, uciekają bardzo szybko :diabloti:
one są dziwne -taki gruby woreczek na czterech nogach
mnie się zawsze wydawało, że mysz ma głowę oddzieloną szyją :oops:

a zjedzenie myszy może psu zaszkodzić?
mysz pewnie ma robaki ....

Posted

Jesli chodzi o zjadanie myszy, to lepiej zeby tego nie robily. Myszy ponoc maja tasiemca. Tez mam psy, ktore poluja na myszy.

Posted

pilnuje ją, żeby w razie złapania myszy -wypuściła ją żywą
robi się coraz zimniej, wiec chyba myszy pochowają się gdzieś wkrótce

pozdrawiamy jesiennie


Posted

[quote name='Patmol']gdzie się pochowały te myszy?


Zabójcze jest to zdjęcie, baaardzo mi się podoba :lol:

Posted

miło mi
Caillou w ten sposób szuka myszy
kopie coraz większą dziurę, a potem wkłada tam głowę i wydaje dźwięki podobne do bulgotania -nie wiem po co

Posted

Caillou jest zwinna, skoczna, bo od dziecka w gorach zaprawiona. Ma dobra opieke i dobra kondycje. Cudna jest, taka pogodna, sympatyczna.

Posted

Czuję, ze myszy nie miały żadnych szans. Wczoraj na spacerku mój Borys zaczął kopać w mysiej norce pod pniem drzewa. Kopał z wielkim zaangażowaniem, bulgotał, rwał zebami darń, prawie do połowy schował sie w tej wykopanej dziurze. Najwyraźniej poczuł zapach myszy. A ja stoje cierpliwie i czekał na kochanego łowce, kiedy skończy . I nagle patrzę a myszka wybiegła z norki, prawie pod nosem Borysa, wspięła sie na konar drzewa i z wysokości patrzyła na psa. A pies dalej kopał nawet tej myszki nie zauważył. Usmiałam sie serdecznie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...