Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzisiaj zdjęcia mojego Garfielda




Garfield zanim ruszy łapą, to najpierw warczy, żeby uprzedzić psa, żeby nie podchodził.

Szukałam mu domu i dostałam naprawdę dużo maili
ale ludzie głównie chcą go dla dziecka lub na prezent -niespodziankę
a to nie jest pluszak :roll: tylko żywy, 7 kg kot :diabloti:

Posted

Kot cudo. Siedem kilo? hmmm, mialam kiedys kota, ktory wazyl 9 kg i przyjaznil sie z zajacem. Kto wie, moze i Garfield dobije do takiej wagi. Wyglada pieknie, dostojny taki facet. Widac, ze charakter ma dobry. Bardzo slusznie, ze nie oddalas go na prezent.

Posted



bohaterka tego wątku ma już 7 m-cy i wykłóca się ze wszystkimi domownikami,
oprócz mnie :diabloti:
mnie uznaje za jednostkę rządząca i w domu i na spacerach
ładnie chodzi na smyczy, reaguje kiedy każe jej przyjść, być cicho, itd
domowników stara się nie słuchać zasadniczo i wykłócać się o wszystko
z wyjątkiem "siad" i leżeć" -które robi odruchowo w nadziei na przysmak
ale jednocześnie niesamowicie się cieszy kiedy wracają do domu
albo kiedy ich wypatrzy na spacerze

a może nie tyle się z nimi wykłóca ile chce ich zachęcić do zabawy-nie wiem
bo przyjmuje pozycję "baw się ze mną" (przednie łapy zgięte i wypięta pupa i ogon merda, a pies szczeka) - wystarczy że przyjdę i powiem "przestań" i natychmiast przestaje
a oni sobie mogą mówić czy robić co chcą - żadnego efektu

myślę, że to pewnie ma związek z jej okresem dorastania
i z tym , że ostatnio ma mniej wrażeń, bo ja mam trochę kłopotów z kręgosłupem, więc chwilowo skończyły się długie, wielogodzinne spacery:diabloti:
dwugodzinny spacer i wracamy do domu

ale widzę, że domowników to jej zachowanie denerwuje
mówiłam im, żeby częściej wydawali jej jakieś polecenia i nagradzali
może to pomoże z czasem

Posted

To tak samo jak u mnie. Dla moich czarnych diabłów tez tylko ja jestem szefem. Nie sa złośliwi dla innych domowników ale tez potrafią ich ognorować całkowicie. Po prostu łażą za mna i zaczepiaja tylko mnie. Ale jak powiem spokój to od razu robią fik na plecki , brzuszek do góry i demonstrują poddaństwo. Tak jest jak jak jesteśmy razem w domu. Jak mnie nie ma to wtedy ten kto jest w domu rządzi stadem. Takie głupolki kochane.

Posted

a ja bym chciała :oops: jakoś tak wykręcić, żeby Caillou bardziej poważała mojego TŻ

Młodego to ona traktuje jak drugiego szczeniaka
ale i Młody tak się czasem zachowuje :diabloti:


wspólnie się bawią, a potem Caillou chce jeszcze i jeszcze
i Młody nie bardzo potrafi ją zatrzymać,
chociaz przeważnie sam ją najpierw woła i zachęca do zabawy

jak Młody już nie chce się bawić, to Caillou zabiera mu zabawki i ucieka
i muszę interweniować -
to patrzy na mnie -no dobrze, już dobrze, oddaję ;)

Posted

Ale ladny jest Mlody, taki maly przystojniacha z niego. Ciesz sie mamusia synkiem, bo szybko stanie sie dorosly i juz moze nie byc taki kochany, sliczniusi, synus mamusi.
Michalek bardzo przypomina mi mojego Arturka. Teraz to juz Artur. Bardzo brakuje mi tamtych lat, kiedy byl jeszcze maly. Teraz to juz nie ten sam synus. Ech, szkoda.

[SIZE="1"](kupilam okazyjnie skaner, jak podlacze, to pokaze Wam jak chcecie swojego Arturka. Nie jest podobny do Twojego synka, ale nie wiem dlaczego bardzo mi przypomina mojego)
sorry za offa, tak jakos :oops:

Posted

No nie wiem, czy uda się aby Caillou wybrała za przewodnika twojego malżonka lub chociaz pozwoliła mu troszke więcej "rzadzić". Ukochała ciebie a psy zawsze obierają sobie tylko jednego przewodnika - to sie nazywa osobnik alfa. Zatem witaj Patmolku, osobniku alfa w waszej psio-kocio-ludzkiej rodzinie.
Ja to czasami zwyczajnie mam dośc bycia przewodnikiem stada, bo nie mam chwili spokoju, ze wszystkim psy łazą do mnie. Mąż wstanie rano przede mną, a psy cichutko śpią jakby nigdy nic, i tylko czekają kiedy ja otworze oczy. Wtedy natychmiast, siusiu, kupke, jeśc, pić, spacer i tylko pisk wkoło. A przeciez jak on wstał to jego mogą o wyjście poprosic. Ale nie, przewodnik śpi to siu... i ku.. trzymamy aż wstanie.

Posted

Garfield, kot, którego przygarnęłam miesiąc temu bo miał depresję i nie jadł,
nie ma już depresji i je, że ho ho ho
i uparcie spędza czas zawsze blisko lodówki :diabloti: na kuchennym blacie
o, tak sypia






Posted

Nie wytrzymam jaki cudowny ten kot. Widzialam nie raz takie pozy, ale zeby na blacie kuchennym? Nic tylko tasaczkiem go i do gara, na obiadek. . . .zartowalam przecież:eviltong:. Nigdy w zyciu. Ale fajnacki :loveu:, jak to sie mowi, ciaaaacho:lol:

Posted

Garfield przecudowny. Nasza kota nie śpi na blacie , bo nie pozwalam ,ale za to w wannie , umywalce i w różnych dziwnych miejscach,
Caillou coraz ładniejsza, dobrze ,że Młody tak się zaprzyjaźnia z nią.

Posted

Caillou tez bardzo lubi ciastka.
Jak Młody ma ciastka -to Caillou niesłychanie grzecznie siedzi -:diabloti:bo ma nadzieję, że on zauważy jaka ona jest grzeczna i tez da jej ciastko :evil_lol:

Młody poszedł do cukierni po ciastka - a my czekamy.


Młody juz wrócił z ciastkami - a Caillou dalej grzecznie siedzi :evil_lol: dokładnie przed nim


Posted

OOO, widzę, że ją jednak poczęstuje ;-)
Caillou coraz piękniejsza, a za zdjęcie spiącego Garfielda dziękuję - uśmiechnęłam się do niego - potrzebne mi to dzisiaj :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...