Patmol Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 witam serdecznie chciałabym się pochwalić jak wyrosło i wypiękniało kocie dziecko, które Młoda przyniosła pod koniec czerwca kocie dziecko, czyli 4-miesięczna młoda Lajla nadal szuka DS -jest bardzo grzeczna, nie niszczy, chowa pazury w zabawie i lubi głaskanie Quote
Pipi Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 o, prosze jaka pannica sliczna wyrosla. Takie to biedne bylo, przestraszone, fuczace. Teraz pewna siebie, szczesliwa dziewczynka. Fajnie tak sobie leza szczesliwe na biurku. Ehhhh . . . . . Quote
Poker Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Kicie przecudne, a jeden wielgachny ,że strach się bać. A gdzie się podziewa bohaterka wątku? Quote
Patmol Posted September 7, 2011 Author Posted September 7, 2011 Bohaterka wątku jest bardzo zajęta stara się rządzić kotami, pilnować remontu, pilnować tych wszystkich ludzi, którzy wchodzą i wychodzą -żeby czasem ją też gdzieś zabrali no i czasem odpoczywa Quote
Pipi Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Kochana Caillou. Ksiazki. . . . .tyyyyle czytania, a ona nie "czyta", ma lepsze zajecia. To jest dopiero pies!!!! A jaka sliczna, zawsze usmiechnieta, kochana. Patmol, gratuluje. Dobrze ją wychowałaś, dziekuję. Quote
NikaEla Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Tak mi się przypomniało.... Pisałaś kiedyś ( i były fotki), ze chodzisz z psem po górach. W tym roku byliśmy w Zawoi (Beskid Żywiecki), podjechaliśmy w Tatry i musiałam zostać 'na dole' bo z psem ani tu, ani tu mnie nie wpuścili :( W jakie góry można pojechać , żebym nie musiała zostać z Niką na ławeczce poza szlakiem? Quote
doris66 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Moja królewna ( Caillou oczywiście ). Quote
klaki91 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Nikaragua napisał(a):Tak mi się przypomniało.... Pisałaś kiedyś ( i były fotki), ze chodzisz z psem po górach. W tym roku byliśmy w Zawoi (Beskid Żywiecki), podjechaliśmy w Tatry i musiałam zostać 'na dole' bo z psem ani tu, ani tu mnie nie wpuścili :( W jakie góry można pojechać , żebym nie musiała zostać z Niką na ławeczce poza szlakiem? ja mam to samo pytanie. W tym roku zastanawiałam się czy brać ze sobą w Tatry moją suczkę, ale ostatecznie podrzuciłam ją koleżance i pojechaliśmy bez niej. I okazało się, że dobrze zrobiłam, bo w regulaminie jest punkt zakazujący łażenia po górach z psem. Wiecie, gdzie w Polsce można pojechać na fajne wakacje z psem? Fajne, tj. cos więcej niż chodzenie po lesie czy parku. Od razu mówię, że morze odpada, bo właśnie znad Bałtyku jesteśmy :D na Mazurach jest OK, ale trzeba trafić z pogodą (my nie trafiliśmy w tym roku) Quote
izabella_k Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Witam serdecznie, trafiłam dzisiaj na wątek bardzo pięknego psiaczka wilczaka, jakie one piękne, ja jestem posiadaczką amstafka i dwóch kotków. Trafiłam na pytanie gdzie w góry z naszymi czworonogami więc odpowiadam bo tam byliśmy a mianowicie beskid żywiecki, polecam miejscowość Brenna. Góry nie za wysokie ale jest co chodzić i można spotkać dużo psiaczków. I jeszcze Karkonosze tam nie ma zakazu. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji może spotkamy się kiedyś na szlaku ;) Quote
NikaEla Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 izabella_k napisał(a): Trafiłam na pytanie gdzie w góry z naszymi czworonogami więc odpowiadam bo tam byliśmy a mianowicie beskid żywiecki, polecam miejscowość Brenna. Góry nie za wysokie ale jest co chodzić i można spotkać dużo psiaczków. I jeszcze Karkonosze tam nie ma zakazu. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji może spotkamy się kiedyś na szlaku ;)na właśnie w Żywieckim nie wszędzie wolno! Byliśmy i do Parku nas nie wpuścili :( rodzina poszła na Babią a ja zostałam.... Quote
Patmol Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Z psem można jeździć w Nasze Góry :diabloti: czyli przede wszystkim w Karkonosze. Zarówno polskie jaki i czeskie. Bardzo Karkonosze do wędrówek z psem polecam. My robilismy dziennie ok.20 km po górach - nie schodząc wcale z gór do miasta. Można w polskich schroniskach w Karkonoszach z psem spać. I oczywiście wchodzić z psem do jadalni, nawet jak się w schronisku nie śpi. Można do czeskich karkonoskich schronisk, które raczej restauracje przypominają, z psem wchodzić. Często nawet się pytają, czy nie przynieść wody dla psa., bo może pies zmęczony. Byłam w wakacje z psem w Karkonoszach ok trzech tygodni -wszędzie pies był mile widziany. Oczywiście można tez w mniejsze Nasze góry jeździć. Byłam z Caillou w Górach Sowich. One są nawet bliżej Wrocławia niż Karkonosze. Można chodzić z psem po Izerskich, po Sokolich . I po wielu pasmach tego typu, których trochę jest na Dolnym Śląsku. Caillou w Czechach Brenna jest pięknie położona.Były czasy, kiedy ani dzieci ani psa nie miałam i do Brennej i do Górek prawie na kazdy weekend jeździłam. Cailou oczywiście nie jest wilczakiem karkonoskim, to tylko taki żarcik. Nie ma takiej rasy "wilczak karkonoski".chociaz gdyby była to może psy wygladałyby tak jak Caillou. Quote
Pipi Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Alez jej sie trafilo, no, no, no. . . . chcialabym byc na miejscu Caillou. Bardzo kocham gory. Po mamie tak mam. Jako dziecko zawsze pierwszy miesiac wakacji spedzalam w Krakowie, drugi przewaznie w Zakopanem, lub Karpaczu. To byly niezapomniane, wspaniale lata. Nigdy nie zapomne tych pieknych widokow. Nie wrocą niestety:-( Quote
Patmol Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Może jeszcze wszystko się wydarzyć Piękne widoki są cały czas na miejscu -może kiedyś do nich przyjedziesz. Caillou tez lubi góry -budziła nas rano, no bo już widno - to trzeba iść przed siebie.:diabloti: A Młody musiał się ubrać i zawsze jeszcze przed wyjściem zjeść śniadanie :evil_lol: ja tez tego nie rozumiałam -przecież śniadanie można zjeść w następnym schronisku albo wcale ; ale Młody zawsze się przy śniadaniu strasznie zapierał. Quote
Pipi Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Patmol, mialam na mysli:hmmmm:, ze nie wroca tamte czasy:-( powinnam byla dopisac :oops: Quote
Patmol Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 no i całe szczęście :diabloti: bo jakby wróciły, to mogłoby coś nie wyjść i nie miałabyś czego wspominać ja byłam w Karkonoszach i nie chciałabym konkretnie tego wyjazdy mieć jeszcze raz bo on już jest przeżyty. mam zdjęcia i wspomnienia już jest Mój, zaklepany :evil_lol: mogę planować następny -teraz bym chciała do Czeskiego Raju-tez można z psem :diabloti: tylko nie wiem czy Młodego wezmę bo za dużo gada i ci biedni Czesi go nie rozumieją :evil_lol: Quote
izabella_k Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 My byliśmy pierwszy raz z psem w górach (Trufla jest niecały rok u nas) i było bardzo fajnie, teraz bym chciała do Karpacza ale pewnie pojedziemy w "ciemno" zawsze coś się znajdzie do spania :lol:. Nie wiedziałam że chodzenie z psiakiem jest takie fajne :lol: zawsze sami. Pocieszyłyście mnie że w Karkonoszach psy są mile widziane. Po powrocie napisze jak było. A piesek jest podobny do wilczaka tylko umaszczenie nam nie pasowało ;) Quote
Patmol Posted September 9, 2011 Author Posted September 9, 2011 to zdecydowanie wilczak :diabloti: górski, bo bardzo góry lubi w górach z psem jest bardzo zabawnie, a i pies jest bardzo zadowolony Caillou jest bardzo ciekawa świata; lubi nowe miejsca i nowe widoki i nowych ludzi i psy:diabloti: i chętnie chodzi, pomimo, że to jeszcze szczeniak przecież i co tez ważne -mało szczeka i grzecznie czeka w tych wszystkich schroniskowych jadalniach - czeka, bo wie że potem będzie chodzenie i wąchanie Quote
Poker Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 ale dziewczyna ma raj. Ale ja na widok widoku :evil_lol:ze skał w dół od razu truchleję. A Młody ma rację, śniadanie to podstawowy i najważniejszy posiłek. Quote
Patmol Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 to nie patrz :diabloti:ze skał w dół takich miejsc do spadnięcia jest w Karkonoszach niezbyt dużo i można je omijac to -można chodzić po takich szlakach komu takiego słodziaka? szukam mu domu to jest raczej duuży kot; i mruczy jak traktor :evil_lol: Quote
Patmol Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Garfield nie przepada za moim psem, ale tez się go nie boi. Po prostu go ignoruje. A jak pies podejdzie za blisko to na niego warczy. Kot warczy :diabloti: a pies macha ogonkiem, bo chce się zaprzyjaźnić. Garfield -kot do adopcji Quote
Patmol Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 jeszcze jedna :diabloti: albo dwie fota kota któremu szukam domu po dłuugich i skomplikowanych doświadczeniach wykryłam też co jest ulubionym jedzeniem Garfielda suszony łosoś 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.