KM02 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Wita. Mój pies nie lubi innych psów, aczkolwiek inne toleruje i przeważnie nad nim panuje. Dziś było inaczej. Miałam psa na smyczy i w kagańcu. Szła właścicielka ze spuszczonym pudlem czy czymś tam i rozmawiała przez telefon. Ja mojemu psu kazałam usiąść i powiedziałam jej żeby go wzięła bo zaraz go pożre, a ona takim wesołym głosem jak pożre to już ide. Wołała swojego i nie chciał do niej przyjść, ten podlazł do mojego usiadł koło niego i się zaczęło. Najpierw go trzymałam potem trochę za nim poleciałam i w końcu wyrwał mi się. Pobiegł za tym pudlem i jacyś chłopacy to odciągnęli. Pani mnie zawołała i powiedziała że dzwoni na policję, a ja że mój ma kaganiec, pokazałam jej go ona że powinnam mieć metalowy i że mam podać jej moje dane i mam zapłacić za leczenie psa. Ja powiedziałam że mam kaganiec i to jej pies podszedł do mojego i jej nie słuchał. I poszłam, nie wiem czy w końcu zadzwoniła czy nie. Powiedziała że ma za świadków tych chłopaków i innych ludzi. Widziałam że ten pies był trochę pożarty, ona powiedziała że mój swoją masą mógł mu kości połamać. Dodam że mój ma ok55kg i NIE jest na liście ras agresywnych więc na dobrą sprawę nie musi mieć kagańca (chyba). Jeśli ta sprawa trafi do sądu jak to się może skończyć? Quote
filodendron Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Przede wszystkim to ta pani złamała prawo puszczając psa bez smyczy i może lepiej było poczekać na policję, bo jej mandat należał się bankowo. A Twój w końcu miał założony ten kaganiec? Chyba nie, skoro pogryzł. Jeśli pogryzł, bo był bez kagańca, to pani oprze się na przepisach zawartych w uchwale o utrzymaniu porządku na terenie gminy - zazwyczaj jest tam zapis, że w kagańcu mają chodzić psy z listy ras agresywnych oraz psy agresywne niezależnie od rasy, a Twój ewidentnie agresją się wykazał. Ty możesz się oprzeć na tych samych przepisach, zgodnie z którymi pudel pani miał być na smyczy a także na tym, że pani nie reagowała na ostrzeżenia i zbagatelizowała je. Reszta moim zdaniem zależy od świadków, o ile pani uda się ich skrzyknąć, bo to zazwyczaj jest trudne. Niestety ucieczka "z miejsca zbrodni" zawsze jest okolicznością obciążającą. Quote
poszlaczolgiem Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 właśnie też dziwi mnie to że twój niby kaganiec miał pogryzł. Ale skoro jej nie był na smyczy a twój był to raczej ona ma dwa przewinienia a ty jedno. Quote
Saeta Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Kaganiec nie musi być metalowy, ale MUSI być taki, żeby uniemożliwić psu pogryzienie człowieka lub innego psa w razie ataku. Jeżeli Twój pies miał kaganiec, który nie spełniał tych wymogów, to tak jakby go wcale nie miał. Atrapa. Więc niezależnie od okoliczności, to Ty ponosisz winę za wyrządzone przez Twojego psa szkody. Nie usprawiedliwia Cię nawet to, że pies Ci się wyrwał. Masz go prowadzić tak, żeby zawsze mieć nad nim kontrolę. A jeżeli nie masz siły go utrzymać, to tym gorzej dla Ciebie. Sorry. Analogicznie: jeżeli w kolizji drogowej bierze udział pijany kierowca, to niezależnie od tego, z czyjej winy doszło do kolizji, winę ponosi zawsze kierowca pod wpływem. Quote
filodendron Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Saeta napisał(a):Kaganiec nie musi być metalowy, ale MUSI być taki, żeby uniemożliwić psu pogryzienie człowieka lub innego psa w razie ataku. Jeżeli Twój pies miał kaganiec, który nie spełniał tych wymogów, to tak jakby go wcale nie miał. Atrapa. Więc niezależnie od okoliczności, to Ty ponosisz winę za wyrządzone przez Twojego psa szkody. Nie usprawiedliwia Cię nawet to, że pies Ci się wyrwał. Masz go prowadzić tak, żeby zawsze mieć nad nim kontrolę. A jeżeli nie masz siły go utrzymać, to tym gorzej dla Ciebie. Sorry. Analogicznie: jeżeli w kolizji drogowej bierze udział pijany kierowca, to niezależnie od tego, z czyjej winy doszło do kolizji, winę ponosi zawsze kierowca pod wpływem. Co nie znaczy, że pani od pudla nie należy się mandat za puszczanie psa bez smyczy. Analogicznie: jeśli ktoś wymusi pierwszeństwo na pijanym kierowcy, to odpowiada za wymuszenie pierwszeństwa, a on za prowadzenie w stanie nietrzeźwym. Wina spowodowania wypadku jest po obu stronach, choć w sądzie oczywiście mowa będzie o stopniu, w jakim każda stron przyczyniła się do kolizji. Quote
agumka Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 czesc, podpinam sie i prosze o pomoc :( http://www.dogomania.pl/threads/208781-Bulterier-dotlkliwie-pogryzł-mojego-psa.-Co-zrobić?p=16984684#post16984684 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.