Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też zaciskam z całych sił :) Sama nie chcę wydzwaniać do Taty coby mi nie gadał, że na Nim coś wymuszam ;) Sam musi decyzję podjąć. Sama chętnie bym Zuzę adoptowała gdyby nie ta odległość i głupie przepisy, żeby psiaka z Polski przywieźć :roll:

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga35 zgodziła się przeprowadzić wizytę p/a:multi:

Niestety nie mogę dodzwonić się do Pana:shake: miejmy nadzieję, że oddzwoni:)

Posted

[quote name='kacha_wawa']Juldan nic się nie martw ;) Mój Tata jest zapalonym gołębiarzem i często chodzi po ogrodzie podziwiając sobie gołąbki, a telefon w domu leży ;)[/QUOTE]

Ojjjjjjj;) a moja Zołza lubi gonić ptaszki:)

Posted

Tigrusia też lubiła, ale w końcu wyrosła z tego :) Był taki moment, że Elza (ta najstarsza) uśmiercała moim rodzicom kury i zakopywała je. Później jak po zimie śniegi topniały ukazywały się górki z kurzych zwłok zakopane do połowy ziemi :roll: Nie wiem czy jakieś zapasy żywieniowe chciała sobie robić czy cuś :roll: Ale jak samo to przyszło tak samo sobie poszło :) Dziewczyny goniły kury tylko jak te próbowały do domu wejść ;) Pewnie o swoje miski się bały ;)

Posted

Zołza właśnie opala się na balkonie, od czasu do czasu zerkając czy przypadkiem nic ciekawego jej w mieszkaniu nie omija:)

Wścieka się trochę, że pranie powiesiłam i nie bardzo może sobie pobuczeć na przechadzające się po trawniku kotecki- nie widzi ich po prostu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Na pewno fajniej leżało by się Małpiszonowi na zielonej, mięciutkiej trawce, gdzieś w ogrodzie, a nie na gorącym betonie na balkonie... powtarzam to sobie cały czas i wiem, że tak jest ale serducho mi pęka:placz:

kacha_wawa powiedz mi proszę o charakterku Sary. Chodzi mi głównie o to czy Dziewczyna zaakceptuje Zołzę, której kończy się cieczka. Może, jeśli Twój Tato się zdecyduje, to poczekamy jak Zuzka będzie już po?

Posted

Nie chcę Sary obgadywać, ale to taki pierdółkowaty ciapciak jest ;) Wydaje Jej się cały czas, że małym szczeniaczkiem jest i na kolana się wpycha ;) Po odejściu Tigry długo Jej szukała, bo nie miała z kim szaleć i psocić, Elza już nie miała na to siły :-( Myślę, że na początku może być zazdrosna, ale ona ma jeszcze taki szczeniakowaty charakter i pewnie szybko się dziewczyny dogadają, bo przecież we dwie raźniej roznosić dom :evil_lol: W stosunku do obcych Sara jest nieufna i udaje groźną, do momentu jak się np. nogą nie tupnie ;) Jak się tupnie nogą to zwiewa, że o mało o własny cień się nie zabije ;)

Posted

Nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę mogła pogadać z Twoim Tatą... póki co, cisza... a raczej poczta głosowa:)

Posted

O tej porze to całkiem możliwe, że po moją Mamę wyjechał i przy okazji o jakieś sklepy zahaczyli ;) A może być też tak, że telefon położył w miejscu, w którym zasięgu nie ma ;)

Posted

[quote name='Pyrdka']Uda się Juldanowa mamko. Mojej Lorce też się udało.:lol:[/QUOTE]

Pyrdka gratulacje:multi::multi::multi: Nie rycz, poczekaj na mnie...
Póki co cisza. Dzisiaj mija dokładnie 5 miesięcy jak żyjemy wspólnie z Zołzą... przed chwilą byłyśmy pod sklepem, pod którym Ją znalazłam. Zostawiłam Małpę przed i weszłam do środka. Przypinając smycz do stojaka na rowery nie zauważyłam, że pręt jest od dołu urwany- więc tak naprawdę Jej nie przypięłam. Koło sklepu były jeszcze dwa inne psy.
I wiecie co... nie uciekła:multi::multi::multi: Grzecznie siedziała i czekała jak wyjdę:multi::multi::multi:
:loveu:Moje cudowne, kochane Małpiszonisko:loveu:

Posted

Grzeczna dziewczynka z Zuzanki. Jak już będzie w swoim domu to musimy popłakać sobie przy piwku. Cisza i tak strasznie pusto się zrobiło w domu. Oj tez sobie popłaczesz. U mnie wczoraj minęło 5 tygodni. Dawaj ją do Tomyśla- migiem znajdziemy jej dom. Damy ogłoszenie w gazecie a wy ja dowieziecie.

Posted

Ja beczałam wczoraj - wydając do DS Kubusia - domek ma chłopak cudowny :)
Dziś beczała Pyrdka - wydając do DS Lorkę - domek ma dziewczyna super :)
A za kilka dni mam nadzieję, że i Ty Juldanowa będziesz beczała - szczerze Ci tego życzę :lol: ale niech to będą łzy szczęścia, że Zuzia do super DS pojechała.

Posted

Chyba za szybko wszyscy się ucieszyliśmy:-( i nic z tego nie wyjdzie...
Dzisiaj znowu dzwoniłam i nic... szkoda

Nie ma szczęścia to Dziewuszysko:shake:

Posted

Juldan napisał(a):
Chyba za szybko wszyscy się ucieszyliśmy:-( i nic z tego nie wyjdzie...
Dzisiaj znowu dzwoniłam i nic... szkoda

Nie ma szczęścia to Dziewuszysko:shake:

może Pan musi jeszcze przemyśleć sprawę i się z nią przespać kilka dni.
Juldanowa, nie trać nadziei :)

Posted

Wiem jak boli strata ukochanego psa...

W niedzielę jak zadzwonił Tata Kasi to raz ryczałam z powodu Zuzy, a raz Dory(*)
Do tej pory dźwięczy mi w uszach jej cichy skowyt kiedy odchodziła:-( musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji- miała prawie 16 lat i nie pracującą wątrobę. Bardzo bała się lecznicy, Pani Doktor zgodziła się by odeszła w domu:-(

Zarzekałam się, że żadnego innego psa więcej... ale jak jeszcze żyła Dora, Juldan pewnego dnia przyniósł do domu taką maleńką, kudłatą kuleczkę- której chciano się pozbyć- bo była kudłata i malutka... nie mogłam Go nie pokochać. Był bardzo zaniedbany, zarobaczony, chudy- mieszkał z kurami- cud że Go nie zadziobały.I tak trafił do nas Maniek:)

Zuzka sorry ale pochwalę się moją Dorą i malutkim Maniusiem:) Gnojek trzymał się Jej jak własnej Mamy:loveu:




Gufi miał "zastąpić" mojej Mamie Dorę, ale Juldan zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia. W Glinnie Ciotki Akrum i Pyrdka, w pierwszej chwili pewnie pomyślały sobie o mnie niezbyt dobrze... za wszelką cenę chciałam odwieść Juldana od adopcji Gufiego- bo duży, bo dorosły, że mogą walczyć z Mańkiem, że może sikać, niszczyć, wyć, uciekać... że może szczeniaka... musiałam być pewna, że chce TEGO psa.
Pokochałam gnoja następnego dnia rano jak obudził mnie buziakami- ten sam pies, którego wczoraj chciałam zostawić w zimnym kojcu- czułam się podle z tego powodu...

No a historię Zuzy znacie już doskonale- taki gratis do chleba kiedyś dostałam:evil_lol:

Wiem, że gdyby nie to, że po odejściu Dory był Maniek- to prawdopodobnie Gufiego i Zuzy by nie było z nami... Wiem jak trudno zdecydować się na inne zwierzę, tymbardziej podobne fizycznie i charakterem do tego, które odeszło, które było ukochane...

Nie mam żalu ani nie myślę źle o Twoim Tacie- kacha_wawa... może na jego drodze stanie jakaś bida, której zdecyduje się On pomóc... Takich Zuziek są niestety tysiące...
Nasza Zuźka jest bezpieczna, zdrowa, najedzona i chyba szczęśliwa... siedzi u nas 5 miesięcy więc jeszcze kilka nie zrobi nam różnicy:)

Posted

Pyrdka napisał(a):
Juldanowa mamko- poryczałam się. Tak pięknie napisałaś. Wierze, że i Zuzanka znajdzie ten swój, jedyny na zawsze dom.


A mówiłam nie rycz, poczekaj na mnie:)

Posted

Juldanowa wysłałam mojemu Tacie sms-a i mi odpisał:
"O jej, telefon leży chyba w garażu. Trudno mi się zdecydować, bo psiaka nie bierze się na jeden dzień"
Ma niestety kilka telefonów i czasami gdzieś jakiś walnie jak go nie używa tak na co dzień. Powiedziałam Mu, że próbujesz się z Nim skontaktować i żeby dał Ci znać co i jak.
Także ja myślę, że nie wszystko stracone :) Mój Tata po prostu jest już dojrzałym człowiekiem i musi sobie wszystko dokładnie przemyśleć, nie to co ja, zakochałam się i już bym gnała ;) On musi sobie wszystko na spokojnie poukładać :)
Tak jak mówię ja to bym już gnała na złamanie karku po Zuzę, ale to jest pies dla Niego nie dla mnie.
Dorka była wspaniała :loveu: Szkoda, że psiaki tak krótko żyją :-(

Posted

kacha poczekam, nie będę naciskać...

Przyznaję się bez bicia- wyśledziłam wątek Tigruli, jakbym czytała o Zuźce:loveu:
Zołza właśnie śpi zadowolona na krześle... i chrapie:evil_lol:

Jakby co, Juldan mówi, że wyśle Ci Małpiszona paczką:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Tak mówi, a jak by przyszło co do czego to sam by się z Zuzką do tej paczki władował coby się Dziewczynce po drodze krzywda jakaś nie stała :evil_lol:
Wkurzają mnie te przepisy w UK co do wywozu psa z Polski, bo tak to bym się długo nie zastanawiała ;) A tak, żeby wszystko załatwić to pół roku mija :roll:

Posted

kacha_wawa napisał(a):
Tak mówi, a jak by przyszło co do czego to sam by się z Zuzką do tej paczki władował coby się Dziewczynce po drodze krzywda jakaś nie stała :evil_lol:


A żebyś wiedziała:) Po telefonie darł się "w końcu Zołzo Cię sprzedam- DHl-em Cię wyślę, albo sam jutro zawiozę":evil_lol:
A zaraz potem "Moja Zuzia, no chodź do mnie" i siedział z Małpą na kolanach:loveu:

Jak przyjdzie jutro z pracy to łeb mi urwie, ale co tam... Za coś w końcu przecież muszę Go kochać:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...