Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tulaj ją tulaj. Łatwo nie będzie. Wiem jak to jest. Morze łez i rozsterek. Prześwietlcie dom dobrze. Mój każdy tymczas był inny i każdy z nich ma swoje miejsce w moim serduchu. Mam je bardzo pojemne.

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Raniutko, około 8:30 odwiedziła nas p.Iwona, przyszłą właścicielka mojej ukochanej Dziewuchy:placz:
Mąż p.Iwony wypatrzył Zuzę na allegro i się zakochał w tych cudnych oczętach- wcale mu się nie dziwię... Rozmawiałyśmy z Panią wczoraj przez telefon i jakoś od razu czułam, że dni Zuzki u nas są już policzone:placz:

Państwo tydzień temu pożegnali swoją sześcioletnią wyżlicę Inkę

  • , która miała problemy z trzustką i mimo leczenia, odeszła z dnia na dzień...
    Pani Iwona powiedziała, że czytała dokładnie treść ogłoszenia, zgadza się na umowę, sterylizację i odwiedziny... że będzie dziś rano w Ozorkowie i czy może Dziewuchę moją piękną zobaczyć?

    Umówiłyśmy się- po wcześniejszym uzgodnieniu, że dostanie ode mnie wszystkie dokumenty do poczytania i wypełnienia (DZIĘKI AKRUM ZA UMOWĘ ADOPCYJNĄ:loveu:) ale jakby co (miałam cichą nadzieję, że Zuzia wyda jej się zbyt pospolitą brzydulą i że nie będzie jej chciała)
  • [SIZE=2] Hrabiankę to ja z Juldanem przywieziemy do nich popołudniu...

    Zuza oczywiście pięknie przywitała p.Iwonę przytulając się do niej i dając buziaki... a Ja czułam jak mi serce pęka:placz: bo od razu zobaczyłam, że to TEN CZŁOWIEK...

    Dostałam kluchy w gardle i bełkotałam bez sensu:oops: Wytłumaczyłam skąd mój stan (że po prostu jestem walnięta na psim punkcie) i Pani czytając mi w myślach odpowiadała na większość pytań jakie chciałam zadać...

    P. Iwona zabrała ankietę, umowę i umówiłyśmy się, że po debacie w domu, zadzwoni do mnie...

    Zadzwoniła... po 5 minutach, że kontaktowała się z mężem i że z niecierpliwością czekają na nasz przyjazd:placz: Że Dziewucha urzekła ją taki cudnym przywitaniem i że innego psa nie chce- TYLKO ZUZĘ:placz:

    Tak więc przygotowujemy się do przeprowadzki Skarba mojego:placz:
    Od wieczora znowu będę jedyną babą w domu...

    Mam jeszcze nadzieję, że Juldan dopatrzy się może czegoś bleee w Państwu i że Suczydło jeszcze trochę z nami pomieszka...

    Posted

    Ewa, gratulacje !!!! Jeśli to taki domek jak piszesz to nic tylko sie cieszyć !!!!

    Chociaż wiem, jak serce boli, jak się oddaje ukochanego tymczasowicza... :(

    Posted

    Juldan napisał(a):
    Czuję się podle... Mam nadzieję, że Zuzka będzie szczęśliwa i że szybko o mnie zapomni...


    Znam to uczucie - na pocieszenie - zapomni ;) Szoko, Biszkopt, Nesia - żadne z nich po kilku miesiącach mnie nie kojarzy ;)
    Będzie dobrze !!!
    Gratulacja, przytulam Was mocno!

    Posted

    Juldan napisał(a):
    :placz:Zbieramy się do drogi:placz:


    Nie płacz, będzie dobrze - rozumiem, ze nowy dom Zuzoliny będzie zdawał relacje i przesyłał fotki? :)
    Gratuluję raz jeszcze ! :)

    Posted

    Domek naprawdę super, byleby Nasza Dama czuła się tam dobrze... czuła się jak u siebie, zachwycona dużym ogrodem... Pan rozwiał wszystkie nasze wątpliwości... ale ja nadal czuję się beznadziejnie...

    Posted

    Ja wiem,że jest Wam ciężko. Ja tez beczałam nad każdym tymczasowiczem. Cieszcie się, że trafił sie dobry dom. Może gdzies jakaś następna bieda stanie na Waszej drodze?

    Posted

    :shake:Zuza niestety prawie zeżarła kotecka:-( Nie dawała wejść mu do domu:angryy:, kot odwdzięczył się agresją i doszło do rozlewu krwi- niestety oberwał starszy syn Państwa:placz:
    Dalej twierdzimy, że to cudowni ludzie- niestety brakło im siły, bali się tego, co mogą zastać jutro po powrocie z pracy...

    Szukamy małego psiątka, które mogłoby się przyzwyczaić do kotka- a nie próbowało go zjeść:angryy:

    Posted

    Juldan napisał(a):
    Zgadnijcie kto do nas wrócił? I właśnie przymigdala się do Juldana?


    Kurczę! Jeszcze nie zdążyłam wyrazić radości z nowego domu a tu Zuza zrobiła nawrót! A to niespodzianka!

    Posted

    Oj szkoda, szkoda.... a już czytając po kolei posty zaczęłam się cieszyć, a tu na koniec takie coś eh...

    No ale nie każdy pies potrafi zaakceptować koty. Moje akceptują w domu, ale po podwórku gonią i to swoje burasy...

    A może, może Kropka by się państwu spodobała?? Oswojona z kotami, domek z ogródkiem - w sam raz dla niej. Tylko czy państwo nadają się dla psa po przejściach??
    I czy tylko szczeniaki wchodzą w grą, czy dorosłe też??

    Posted

    Akrum napisał(a):
    Oj szkoda, szkoda.... a już czytając po kolei posty zaczęłam się cieszyć, a tu na koniec takie coś eh...

    No ale nie każdy pies potrafi zaakceptować koty. Moje akceptują w domu, ale po podwórku gonią i to swoje burasy...

    A może, może Kropka by się państwu spodobała?? Oswojona z kotami, domek z ogródkiem - w sam raz dla niej. Tylko czy państwo nadają się dla psa po przejściach??
    I czy tylko szczeniaki wchodzą w grą, czy dorosłe też??


    Jeśli chcesz mogę "podesłać" im Kropkę ale jest to dość ryzykowne.... bo nie dali szansy przystosować się Zuzie- nie wiem jak daleka była ta agresja, to może z Kropką też nie będą chcieli pracować

    Posted

    Szkoda, że się nie udało :(

    [SIZE="1"]A skąd ten domek ? Z Łodzi ? U mnie jest Tina, co prawda nie malutka jak yorczek (sięga do kolana, taka średnia jest), na koty w domu reaguje ok, z moim Leonem śpi na jednym łóżku, ale nie wiem jakby się zachowała jakby kot był na podwórku... Trzeba by było sprawdzić...

    Posted

    Do Łowicza wybierają się tylko Juldanowie:)
    Gufiego nie chcemy stresować przykrymi skojarzeniami, Maniol może pomyśleć że chcemy mu wziąć nowego kolegę i może zacząć kłapać zębami...
    A Zuza? może...

    Posted

    Jak Zuzka? Na pewno cieszyła się jak wróciła na stare śmieci.
    Jak Wy sobie radzicie z ta cała sytuacją? Jak chłopaki przyjęli powrót siory marnotrawnej?

    Posted

    Zuzka jest przyzwyczajona do naszej krótkiej (2-3 dniowej) nieobecności więc za bardzo się nie przejęła:angryy: W nocy siedziała w oknie i wypatrywała czy przypadkiem po nią nie idziemy, ale jak nas wczoraj zobaczyła to radość była:cool3:

    Mnie osobiście było bardziej przykro, że nie została "Tam" bo gdyby nie przygoda z koteckiem, to miałaby jak pączek w maśle:shake: My niestety takich warunków nie jesteśmy jej w stanie zapewnić:-(

    Chłopaki siedzieli cały dzień u moich rodziców, bo my mieliśmy komunię mojej Chrześnicy... podobno byli dziwnie spokojni, żeby nie powiedzieć osowiali... Pani przywiozła Dziewuchę wieczorem i razem z nią poszliśmy po Chłopaków... Był dziki szał:multi::evil_lol:

    Moi rodzice też się chyba ucieszyli na Jej widok:evil_lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...