marra Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 No i d**a ;/ pogoda zepsuła mi wszystkie plany, łącznie z pojechaniem do psiaków. Kurcze przykro mi że one tam siedzą a ja ich nawet nie odwiedziłam...wszystko przeciw mnie :( Quote
Gosiara Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 No co poradzisz?W taką ulewe nawet być na te pola się nie dostała,jak traktory się topią to co byś Ty zdziałała.... Quote
phase Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Marra - a kiedy byś miała okazje teraz do nich jechać ?. No trudno, to nie z twoich przyczyn... Ważne, że chcesz im pomóc ! Quote
marra Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 phase napisał(a):Marra - a kiedy byś miała okazje teraz do nich jechać ?. No trudno, to nie z twoich przyczyn... Ważne, że chcesz im pomóc ! Będę bardzo się starać żeby w tym tygodniu, może okolice środy czy czwartku, może wtorek...ciężko mi powiedzieć jestem uzależniona od znajomych :( Quote
phase Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 marra napisał(a):Dzisiaj do psiaków !!!!!!!!!!!!!! :D:D:D Noooo super !! Aktualnie bd wpadać znowu na dogo rzadko, bo naukę mam. ;/ W czwartek jakby "próbna" matura z matmy. No ale jak tylko bd miała chwilę to zajrzę . ;) Quote
marra Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Jestem dziewczyny...no więc ogólnie...jest źle. Psiaka dla którego potencjalnie jest poszukiwany DT już nie ma, nie chę wiedzieć co mu się stało...wierzę że go zabrali do domku, choć kto wie...był starszy może dostał udaru nie wiem. Na jego miejsce przyszedł kolejny, biały, troszkę większy, przestraszony jak trusia, kuli się, na widok aparatu się kładzie ze strachu. To wszystko świadczy o tym że zabierając te dwa psiaki pojawią się następne, co do tego nie ma żadnych wątpliwosci aczkolwiek tej dwójki tam nie zostawię napewno, mniejszemu wyszeptałam już do ucha że wrócę po niego i tak się stanie :( pisząc te słowa łzy ciekną mi po policzku bo jak widzę ich radość jak ktoś się zbliża, a potem wzrok jak odchodzi to człowiek ma ochotę zapakować je do kieszeni i spier****ć gdzie pieprz rośnie. Mniejszy psiak był zdecydowanie mniej radosny niż ostatnio, cieszył się ale już nieco przygasł. Ja mu się nie dziwię...Nazwałam je roboczo :) mały to Drops a białasek to Rufik bo jest łudząco podobny do psa którego mieli moji znajomi i tak samo nie ma ogonka... Quote
marra Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 "Coś" co miało zęby w związku z tym podejrzewam że psy jedzą odpadki z rzeźni łącznie ze szczęką :( Quote
marra Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Mam jeszcze kilka fotek i dwa filmiki którę wrzucę jutro bo dziś już padam i komp się buntuje ;/ Popatrzcie że Rufik ma przy budzie doły które kopie to znczy że jest mu niemiłosiernie gorąco i próbuje się gdzieś schornić...na budzie blacha ... Quote
Agata69 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Brak słów... To naprawde trzebby gdzies zgłosić, ale znajac polskie realia, to i tak to nic nie da. Dziewczyno, zabieraj te psy gdziekolwiek.... Quote
Gosiara Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Straszne...Nie myliłam się co do jedzenia że chleb namoczony z wodą który tuczy....Za bardzo znam takie przypadki..................żal psiaków.... Quote
marra Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 Agata69 napisał(a):Brak słów... To naprawde trzebby gdzies zgłosić, ale znajac polskie realia, to i tak to nic nie da. Dziewczyno, zabieraj te psy gdziekolwiek.... gdziekolwiek...nie chciałabym zabierać Rufika do schronu, rozdmuchamy trochę temacik może ktoś zaoferuje DT. Zgłaszać nie ma co, jak grochem o ścianę. Gosiara napisał(a):Straszne...Nie myliłam się co do jedzenia że chleb namoczony z wodą który tuczy....Za bardzo znam takie przypadki..................żal psiaków.... Ja nawet nie wiemc czy to chleb w wodzie moczony...to jakieś bliżej nieokreślone świństwo, jakby chleb w mleku z kaszą+mięso ?? wszystko śmierdzące bo na słońcu cały dzień się praży, a zepsute mleko i mięso to wiecie jak śmierdzi. Quote
Lili8522 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Boże ten biały jaki przerażony, nie moge patrzeć :placz: co te psy takiego zrobiły że taka kara je spotkała :placz: Quote
phase Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 O M G !! http://i55.tinypic.com/2hqzc5y.jpg Brak słów...................................... Quote
Gosiara Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 marra ja napiszę do tozu...!Nie wiemy czy to coś da czy nie...Ale jak będziemy gdybać to następny pies [*]...Dziś w słońcu 40st...! Quote
Księżniczka112 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ja bym na Twoim miejscu zrobiła tak jak wcześniej pisałam-jeśli nie dasz rady "złapać" właściciela żeby z nim pogadać, to zostaw jakąś kartkę. I co zostawisz kartkę ze chcesz zabrac psy albo chdzi o psy to co właściciele zrobią wywiozą psy(np.do lasu,schroniska albo gdzieś gdzie już ich więcej nie znajdziesz) mogą też wywieść i inne miejsce do pilnowania jest dużo sposobów aby nie odpowiadać za krzywdę jaką im zrobili. Quote
pa-ttti Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 teraz to sytuacja się zmieniła, zniknał pies i niewiadomo co z nim się stało.... marra, zadzwoń do straży miejskiej ,a najlepiej porozmawiaj z nimi osobiście- może będziesz miała szczęście i trafisz na ludzi wrażliwych na los tych psów? warto spróbowac, najwyżej się nie uda, ale nie zakładaj z góry że nie da rady w ten sposób rozwiązać sprawy. Quote
Księżniczka112 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 [quote name='marra']Jestem dziewczyny...no więc ogólnie...jest źle. Psiaka dla którego potencjalnie jest poszukiwany DT już nie ma, nie chę wiedzieć co mu się stało...wierzę że go zabrali do domku, choć kto wie...był starszy może dostał udaru nie wiem. Na jego miejsce przyszedł kolejny, biały, troszkę większy, przestraszony jak trusia, kuli się, na widok aparatu się kładzie ze strachu. To wszystko świadczy o tym że zabierając te dwa psiaki pojawią się następne, co do tego nie ma żadnych wątpliwosci aczkolwiek tej dwójki tam nie zostawię napewno, mniejszemu wyszeptałam już do ucha że wrócę po niego i tak się stanie :( pisząc te słowa łzy ciekną mi po policzku bo jak widzę ich radość jak ktoś się zbliża, a potem wzrok jak odchodzi to człowiek ma ochotę zapakować je do kieszeni i spier****ć gdzie pieprz rośnie. Mniejszy psiak był zdecydowanie mniej radosny niż ostatnio, cieszył się ale już nieco przygasł. Ja mu się nie dziwię...Nazwałam je roboczo :) mały to Drops a białasek to Rufik bo jest łudząco podobny do psa którego mieli moji znajomi i tak samo nie ma ogonka... Ja bym się nie zastanawiała dzwoniłabym na straz miejska i pokazala dowody (zdjecia) oraz zaprowadzilabym ich tam razem z tozem. Przeciesz nie wiadomo ile psów już tam było a ile jeszcze tam moze trafic trzeba znalesc "właścicieli" i postawić przed sadem za to co zrobili. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.