marra Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Phase tu jest podobna sytuacja, poprostu piesy uwiązane na łańcuchu, budę mają, wodę mają nie wystają im żebra więc wszystko wporzadku. Zresztą napewno są zwierzęta w gorszym stanie niż te dwa maluszki ale im też chciałabym pomóc :) Quote
Lili8522 Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Boże, kolejna Bidulka na łańcuchu ;( Maskara jakaś! Quote
marra Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Lili8522 napisał(a):Boże, kolejna Bidulka na łańcuchu ;( Maskara jakaś! dwie.....:( Quote
phase Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Kurde już aż szkoda gadać tym naszym "prawie" itp. dlatego już milczę i trzymam kciuki za psiakulce. Może i są gorsze przypadki, ale te i tak powinny być przy swoim właścicielu, który będzie go drapał za uszkiem... Dobranoc bidulki. Quote
marra Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 phase napisał(a):Kurde już aż szkoda gadać tym naszym "prawie" itp. dlatego już milczę i trzymam kciuki za psiakulce. Może i są gorsze przypadki, ale te i tak powinny być przy swoim właścicielu, który będzie go drapał za uszkiem... Dobranoc bidulki. Dokładnie tak !! Podnosze z rana może ktoś wypatrzy :) Quote
Lili8522 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 phase napisał(a):Ogłoszenia by się przydały... Tylko te zdjęcia to takie mało atrakcyjne jak do ogłoszeń, jest szansa na lepsze? Może jednego i drugiego psiaka? Quote
marra Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 Ale ogłoszenia o DT ? czy DS ? Wiem że fotki średnio atrakcyjne napewno będą lepsze, najdalej w weekend. Lili chciałam wejśc w Twój banerek ale nie da się (może i lepiej bo znowu łańcuch :() Quote
Lili8522 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 [quote name='marra']Ale ogłoszenia o DT ? czy DS ? Wiem że fotki średnio atrakcyjne napewno będą lepsze, najdalej w weekend. Lili chciałam wejśc w Twój banerek ale nie da się (może i lepiej bo znowu łańcuch :() Ja myślę żeby odrazu pisać o domy stałe dla tych psiaczków. Ale myśle aby je zrobić jak zdjęcia będą lepsze. Wiem że sie nie da wejść bo ja nie umiem dodawac banerków pomimo tego że tyle osób mnie uczyło :oops::oops::oops: Ale zapraszam! http://www.dogomania.pl/threads/207449-NIEWIDOMY-pies-Ciągnący-KROWI-ŁAŃCUCH-za-sobą-PILNIE-DT-bądź-DEKLARACJE Quote
marra Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 No tak na lepszej jakosci zdjęcia musimy jeszcze "chwilkę" poczekać. Quote
Lili8522 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 marra napisał(a):No tak na lepszej jakosci zdjęcia musimy jeszcze "chwilkę" poczekać. W takim razie czekamy :) Quote
phase Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Też chciałam napisać, że lepiej ogłoszenia już o domy stałe, ale chociażby o dom tymczasowy, chyba, że szybciuchno znajdzie się ktoś kto weźmie psiaka na DT... Quote
marra Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 phase napisał(a):Też chciałam napisać, że lepiej ogłoszenia już o domy stałe, ale chociażby o dom tymczasowy, chyba, że szybciuchno znajdzie się ktoś kto weźmie psiaka na DT... W takim razie będziemy ogłaszac o DS jak tylko będą foki :) Quote
pa-ttti Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 czy ja dobrze zrozumiałam, chcesz zabrać te psy bez uprzedniego skontaktowania się z właścicielem? przecież psy są czyjeś, nie są bezdomne. pole też jest pewnie czyjeś, to tak jakbyś weszła komus na posesję i zabrała psy, bo Ci się warunki nie podobają. nie mówię oczywiście że te psy mają dobre warunki, ale tak się po prostu nie robi. należałoby wyeliminować przyczynę, a nie skutek. jak zabierzesz psy, to właściciel pomyśle że je ktoś ukradł albo uciekły, i weźmie kolejne do "pilnowania pola". i co, będziesz tak zabierać kolejne i kolejne psy? bez sensu. należałoby dowiedzieć się kto jest właścicielem, i porozmawiać z nim-przetłumaczyć co i jak. może zabierze psy z pola, a może uzna że w sumie niepotrzebne mu są, wtedy je zabierzesz i będzie przynajmniej pewność że na ich miejsce nie pojawią się kolejne. Quote
marra Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 pa-ttti napisał(a):czy ja dobrze zrozumiałam, chcesz zabrać te psy bez uprzedniego skontaktowania się z właścicielem? przecież psy są czyjeś, nie są bezdomne. pole też jest pewnie czyjeś, to tak jakbyś weszła komus na posesję i zabrała psy, bo Ci się warunki nie podobają. nie mówię oczywiście że te psy mają dobre warunki, ale tak się po prostu nie robi. należałoby wyeliminować przyczynę, a nie skutek. jak zabierzesz psy, to właściciel pomyśle że je ktoś ukradł albo uciekły, i weźmie kolejne do "pilnowania pola". i co, będziesz tak zabierać kolejne i kolejne psy? bez sensu. należałoby dowiedzieć się kto jest właścicielem, i porozmawiać z nim-przetłumaczyć co i jak. może zabierze psy z pola, a może uzna że w sumie niepotrzebne mu są, wtedy je zabierzesz i będzie przynajmniej pewność że na ich miejsce nie pojawią się kolejne. Masz racje...i to mnie najbardziej demotywuje, że będą następne...i tak się nie robi bo to zwykła kradzież...szczerze w to wątpie że ktoś mi powie czyje to psy i pole, tam każdy jest do mnie nastawiony anty, walnięta wariatka co wszystkim zabiera psy... Quote
phase Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 pa-ttti nie musisz od razu pisać jakbyś była wielce oburzona, uwierz, że można grzeczniej. Piszesz "nie mówię oczywiście że te psy mają dobre warunki", okej, ale i tak robisz to tak jakby Ci się coś nie podobało. marra-może warto kogoś popytać kogo te psiaki i wtedy powiedzieć, że zależy Ci na dobrym domku dla nim czy coś w tym rodzaju. Chociaż nie wiem jak tam jest, ale warto spróbować, bo i tak pies na łańcuchu to już sam smutek, eh.. :( Quote
pa-ttti Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 marra, piszesz że psy mają wodę-ktoś ją musi wlewać. jeśli nie w ciągu dnia, to późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem. jakby tak "przykoczować" to by w końcu dało radę trafić na właściciela. albo może zostawić mu jakąś kartkę z pytaniem, czy coś takiego...no nie wiem. Quote
marra Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 pa-ttti napisał(a):marra, piszesz że psy mają wodę-ktoś ją musi wlewać. jeśli nie w ciągu dnia, to późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem. jakby tak "przykoczować" to by w końcu dało radę trafić na właściciela. albo może zostawić mu jakąś kartkę z pytaniem, czy coś takiego...no nie wiem. Ale ja tam jestem góra 2 razy w tygodniu, nie mogę tam stać i koczować bo jak już tam jadę to mam jakieś zajęcia, więc zrobie co mam zrobić a potem lece szybko do tych psów, wygłaskam, wymiziam, doleje świerzej wody i wracam. A co w sytuacji kiedy właściciel uprze się że psy mają się bardzo dobrze i w żadnym wypadku nie zamierza ich oddawać...zostawimy je tak ? bo jak wtedy zdecyduje się żeby je zwyczajnie ukraść to od razu mogę się zgłosić na policję... Quote
pa-ttti Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 czy ja wiem, to zależy od Twojego sumienia:) raczej nikt kto trzyma kundelki na łańcuchu, na polu, nie zgłosi na policję ich zaginięcia. prędzej zastąpi te psy innymi, i problem nie zniknie, pojawią się natomiast kolejne psiaki na tym polu.....Może zostaw jakąś karteczkę przyczepioną na górze budy czy coś, z pytaniem czy te psy są mu naprawdę niezbędne bo jak nie to możesz je zabrać...nie strasz go absolutnie, żadną strażą dla zwierząt, ani nie praw o tym że psa się nie trzyma na łańcuchu itp, nie wiadomo co to za człowiek, może się wkurzyć a wtedy nie wiadomo co z psiakami zrobi... Quote
marra Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 pa-ttti napisał(a):czy ja wiem, to zależy od Twojego sumienia:) raczej nikt kto trzyma kundelki na łańcuchu, na polu, nie zgłosi na policję ich zaginięcia. prędzej zastąpi te psy innymi, i problem nie zniknie, pojawią się natomiast kolejne psiaki na tym polu.....Może zostaw jakąś karteczkę przyczepioną na górze budy czy coś, z pytaniem czy te psy są mu naprawdę niezbędne bo jak nie to możesz je zabrać...nie strasz go absolutnie, żadną strażą dla zwierząt, ani nie praw o tym że psa się nie trzyma na łańcuchu itp, nie wiadomo co to za człowiek, może się wkurzyć a wtedy nie wiadomo co z psiakami zrobi... Może nie na policję no ale od razu będzie wiedział że to ja je zabrałam...sama nie wiem już jak tu ugryźć, może masz racje. A jeżeli chodzi o sumienie to raczej nic mu w tej sytuacji nie grozi ;) Quote
Gosiara Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 pa-ttti przepraszam,ale widać że masz bardzo mało do czynienia z takimi"właścicielami"Ja przerabiałam takie akcje kilka razy i gdybym się pytała o zdanie za każdym razem"cudownego właściciela"czy moge zabrać psa te 10 psów,które uratowałam zapewne już by nie żyły...Stare garnki brudne,w środku zamiast przezroczystej wody,gnój że się człowiekowi cofa na sam widok nie mówię o węchu...A wrażliwa nie jestem na zapachy koło bud suchy chleb lub drugi garnek chlebek zamoczony w wodzie,pieski dobrze wyglądały bo takie"danie"tuczy...!!!Może nie miała do czynienia z psami przy budzie,ale takie same realia i mentalność ludzi,pies się skaleczył gdzieś rana na klatce piersiowej krwawi muchy po tym chodzą,mówię"właścicielowi"trzeba do veta na to słyszę"nie trza wyliże się sam"Wszystkie te psiaki z złych warunków,kiedyś wystraszone zapchlone,nieodrobaczania,nie szczepione mają cudowne domki,które o nie dbają tak się należy....!Podam jeszcze jeden piękny przykład "właściciela"Przywiózł kocię miało może z 7 tygodni dał na strych żeby co robiło?Żeby łowiło myszy w zbożu...Płakało to kilka dni bez jedzenia i picia,po kryjomu dokarmiałam na tym strychu,gdzie zboża jest kilka ton i kociak się w nim topił,płacz kociaka nie pozwolił mi normalnie robić to co tam robię(mam swoją podopieczną)Głos z dnia na dzień cichł"właściciel'nie pozwolił mi tam nawet zajżeć,bo "popłacze i zacznie w końcu łowić myszy i szczury"Ja dorośnie to będzie mieć kocięta to będzie więcej kotów do łowienia,(kotka okazała się puzniej kocurkiem)Wytrzymałam 4 dni...Gdybym nie karmiła maleństwo umarło by śmiercią głodową:("Zabrałam"maleństwo o 4 nad ranem zawiozłam potem do veta zostało odpchlone,odrobaczone,puzniej zaszczepione i ma wspaniałych ludzi,którzy go kochają:) Quote
pa-ttti Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Gosiara, masz rację mało mam do czynienia z takimi ludźmi. uważam że jak psy coś zagraża, to powinno się go zabrać, choćby i bez pytania. lepiej pójść do aresztu za kradzież psa, niż pozwolić jakiemuś psu cierpieć... ale nie w tym rzecz. bardziej chodzi mi o to, że na miejsce tego zabranego psa może pojawić się kolejny....to jest największy problem, i z tym trzeba by coś zrobić. ale żeby to się udało, trzeba byłoby dotrzeć do właściciela. Quote
Gosiara Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Pujdziesz do właściciela i co?Zmienisz jego tok rozumowania?....Będzie Cię miał za idotkę z miasta,która przeżywa...Stwierdzi że psom nic nie brakuje...Zbliżają sie upały,aż strach pomyśleć...Bud trzeba też się pozbyć...!Marra skontaktuję się z Tobą na gg... Quote
marra Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 pa-ttti napisał(a):Gosiara, masz rację mało mam do czynienia z takimi ludźmi. uważam że jak psy coś zagraża, to powinno się go zabrać, choćby i bez pytania. lepiej pójść do aresztu za kradzież psa, niż pozwolić jakiemuś psu cierpieć... ale nie w tym rzecz. bardziej chodzi mi o to, że na miejsce tego zabranego psa może pojawić się kolejny....to jest największy problem, i z tym trzeba by coś zrobić. ale żeby to się udało, trzeba byłoby dotrzeć do właściciela. Też się tego boję...wiem napewno że w tamtym roku był tam pies też całe lato na łańcuchu, dokładnie w tym samym miejscu i w tej samej budzie ale teraz nie dość że ten jest inny niż poprzedni to dodatkowo pojawił się drugi. Jakieś rady ? bo chętnie skorzystam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.