Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hmmm powiedzcie mi jak rozwiązujecie problem wody dla psa zimą.

Chodzi mi o sytuację, kiedy zimą pies zostaje na zewnątrz (w ogrodzie) a jest mróz - przecież woda mu w pisce wtedy szybko zamarznie - wystarczy godzinka i ma lód w misce?

Jak sobie z tym poradzić?

Posted

Tak ,zima to problem nie tylko z wodą ,ale i z jedzeniem.Moje psy w okresie zimowym dostają karmę namoczoną .Wody prawie nie dostają do picia ,bo jedzą śnieg ,a jak śniegu nie ma ,to poję je dwa razy dziennie ,czyli dostają ciepłą wodę (temperatura pokojowa) i piją ile chcą .Jak już zaspokoją pragnienie ,miski zabieram .Nawet jak są regularnie pojone ,to i tak śnieg smakuje najlepiej ,one po prostu uwielbiają jeść śnieg.Jeszcze nigdy nie miały anginy ,ani przeziębienia ,a najczęściej jedzą śnieg ,jak się zmachają bieganiem.

Posted

Mój pies ma 4 lata i przez te cztery lata czas, kiedy nie ma domowników w zimie spędza w budzie. Przed wyjściem dajemu mu świeżą wodę, a po powrocie zabieram go do domu... a jak mu się chce w międzyczasie pić, je śnieg, który zresztą lubi, nie przeszkadza mu np. wsadzenie głowy i wąchanie w jakiejś zaspie - i podobnie nigdy mu po tym nic nie było... a wieczorem jak idzie spać (ale na mróz to nocuje w domu, chyba że woli na polu i nie jest tak zimno ) to daje mu znowu świeżą wodę. A jedzenie to mam wrażenie, że on woli zamarznięte, a przynajmniej mu to nie przeszkadza... :roll:

Posted

Ja jestem przeciwniczką zabierania w zimę psa do domu ,chyba ,że mieszka w domu ,a jest wypuszczany tylko na spacer ,czy pobieganie po ogrodzie.Pies porasta odpowiednim gęstym włosem i jak jest brany do ciepłego pomieszczenia ,to naturalnie nie ma tak gęstej okrywy włosowej ,jaka powinna go chronić przed największymi mrozami.U mnie psy nie są trzymane w domu więc włos zimowy ,to prawdziwy gąszcz i nie ma problemu nawet w największe mrozy.Są odporne i zdrowe .

Posted

U nas zmienia się psom wodę co jakiś czas i lejemy do misek letnią przegotowaną. Nie ma takiej opcji, aby zamarzła, bo jest w ciągu dnia zmieniana co jakieś 2-3 godziny. Ale jest to też możliwe, bo mama jest w domu. Na noc natomiast wodę wstawiamy do garażu, gdzie psy sobie wchodzą i tam nie zamarza.

Posted

aha jeszcze jedno - dodanie oleju chyba nie jest rozwiązaniem, gdyż nawet jeśli woda nie zamarznie, to będzie i tak bardzo, bardzo zimna, a nie wiem czy to jest najlepsze rozwiązanie na psie gardła?

Posted

rebellia napisał(a):
aha jeszcze jedno - dodanie oleju chyba nie jest rozwiązaniem, gdyż nawet jeśli woda nie zamarznie, to będzie i tak bardzo, bardzo zimna, a nie wiem czy to jest najlepsze rozwiązanie na psie gardła?

a wlasnie :mad: Bira juz raz miala zapalenie gardla wg weta wlasnie od tego ze pila wode bardzo zimna na spacerze lub zjadla sniegu... skonczylo sie na zastrzykach, tak wiec sniegu juz nie pozwalam szamac i pic lodowatej wody- np z rzeki...
pozdrawiam

Posted

Ja moim psom które mieszkaja na dworze zimą daje 3 razy wode swieza ;) raz rano,pozniej popoludniu no i na noc;) A i tak snieg im bardziej smakuje niz woda;)

Posted

Moje psy co prawda mieszkają w bloku ,ale mój sucz nie pije wody w zimie prawie wogóle.Je śnieg i to jej wystarcza ,a pies hmm. zobaczymy to bedzie nasza pierwsza wspolna zima:)

Posted

Kiedyś o tym rozmawiałam z weterynarzem i powiedział że najbardziej szkodliwe dla psa jest zjadanie lodu i picie lodowatej wody ,natomiast jedzenie puszystego śniegu nie jest takie groźne.

Posted

Ja nie mam takiego problemu, bo moja suczka mieszka w domu ale gdy nagle zaczyna pic bardzo malo wody np. w zimie to daje jej mleko.ona je uwielbia i zawsze wszystko wypija naraz takze nie musze sie martwic, ze sie odwodni ;)

Posted

;) Moje kundle też mieszkają w domciu... Gracja nie lubi zostawać sama w ogrodzie choćby przez minutkę, chyba że jestem tam z nią. Więc w domu ma wodę a na spacerach czasami wcina śnieg. Kiwi nie mam pojęcia, w sierpniu ją przygarnełam( tego roku):razz:

Posted

A tak przy okazji nasunęło mi się "spokrewnione" pytanie. Pamiętam te czasy z dzieciństwa kiedy to w mróz niektórzy "przylepiali" sobie język do klamek czy innych metalowych rzeczy.
Tak się właśnie zastanawiam, że chyba na zimę metalowe miski muszę schować i pomyśleć o jakichś plastykowych ... bo jak się psiunia będzie chciała napić albo zjeść i sobie język "przykleji" to będzie problem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...