lourdnes Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Trzeba być dobrej myśli. Wszyscy zaciskajmy łapki za Ramzia żeby nam tu jak najszybciej zdrowiał. Zapytaj weta o jakieś maści i coś do przemywania ran. Mojemu koniowi kiedys wbito nóż 10 cm do wewnatrz i na 5 cm szerokości ciała tak ,że wkładałam mu w rane reke. Wet nie mogł sie do niego zbliżyć więc wszystko musiałam robic sama . Na zagojenie tak duzej rany ( noż wbity od góry )gdzie ropa nie wypływała dawał mi czas ponad poł roku.Zrobiła sie kieszen wiec nie mozna było zaszyć rany bez zrobienia przetoki. W każdym razie rzemywałam ranę i smarowałam 2 razy dziennie tak ,ze po 3 mies już była na grzbiecie tylko blizna a ja mogłam konia siodłać. Akurat ja z koniem miałam taki przypadek ,ze zaden lekarz nie podszedl na 5 m bo zwierzak tak sie bal ,ze dostawal amoku wiec i usypiacza nie szło podac .Wet zostawił instrucje co i jak i zastrzyk domięśniowy z antybiotykiem i pojechal do domu. Wiem ze brzgi rany smarowalam mascia z witamina A . Wtedy łatwo było zmywac wyciekajaca rope i nie robily sie zaschniete zacieki na siersci. Rane płukałam chyba rivanolem( ale nie jestem pewna bo to bylo 5 lat temu )za to smarowałam do srodka wulketanem. Popytaj o jakies srodki moze wet cosik domowego doradzi. Maśc z witamina A osobiscie polecam- jest tania i skuteczna - zawsze mam ja w stajni :) Quote
Asiaczek Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Kurczę, martwi mnie i niepokoi ta cisza... Pzdr. Quote
basenji.help Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 już jestem, jestem, spokojnie, po wizycie u weta dowiedziałam się tyle że te wycieki to nie ropa tylko jakieś pozostałości po narkozie i wet powiedział że to dobrze że wycieka bo inaczej zbierałby się ten płyn w jednym miejscu i robiłaby się infekcja. Co więcej - Ramik ma apetyt jak wilk, aczkolwiek dużo do jedzenia mu dawać nie mogę. Obrzęk po przetaczaniu krwi praktycznie całkiem zniknął. W końcu przychodzi zdrowie :) I lourdnes - współczuję za konia i jego wielgachną ranę.. :( PS. wet przepisał dwa leki, jak będę w domu to napiszę nazwy, bo teraz nie pamiętam :) Quote
lourdnes Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 [quote name='basenji.help']już jestem, jestem, spokojnie, po wizycie u weta dowiedziałam się tyle że te wycieki to nie ropa tylko jakieś pozostałości po narkozie i wet powiedział że to dobrze że wycieka bo inaczej zbierałby się ten płyn w jednym miejscu i robiłaby się infekcja. Co więcej - Ramik ma apetyt jak wilk, aczkolwiek dużo do jedzenia mu dawać nie mogę. Obrzęk po przetaczaniu krwi praktycznie całkiem zniknął. W końcu przychodzi zdrowie :) I lourdnes - współczuję za konia i jego wielgachną ranę.. :( PS. wet przepisał dwa leki, jak będę w domu to napiszę nazwy, bo teraz nie pamiętam :) Uf jak dobrze - kamień spadl z serducha. To teraz zaciski łapek i moich i baskowych za szybki powrót Ramzia do psot :evil_lol: Z koniem to historia taka ,że chyba ktoś go okaleczył z zazdrości w nocy na pastwisku. Wtedy jeszcze startowałam w zawodach z powodzonkiem i ktos tym sposobem wycofal mi najlepszego konia z sezonu sportowego. Ja podejrzewam kto to zrobil ale coż z tego jak nie było dowodów... Quote
basenji.help Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 biedny konik.. cierpiał kiedy nie był niczemu winien.. no ale dobrze że wszystko się ułożyło :) Quote
Buszki Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Całe szczęście,że idzie ku lepszemu.Spokojnej nocy :). Quote
Asiaczek Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Yfffff, kamień z serca.... Juz naprawde martwiłam się ta ciszą w eterze... Jak minęła noc?I - generalnie- co mówi wet nt. obecnego stanu zdrowia Ramzia? ozdr. Quote
basenji.help Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 noc w końcu cała przespana, wet daje rokowania bardzo dobre, Ramzes czuje się praktycznie cały czas dobrze, tylko jeszcze dziś rano miał gorączkę i cały czas ma ciemny, wręcz czarny stolec, którego nie powinno być. Wet powiedział że to jeszcze pozostałości po tym, jak wydalał krew.. Quote
Asiaczek Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 basenji.help napisał(a):noc w końcu cała przespana, wet daje rokowania bardzo dobre, Ramzes czuje się praktycznie cały czas dobrze, tylko jeszcze dziś rano miał gorączkę i cały czas ma ciemny, wręcz czarny stolec, którego nie powinno być. Wet powiedział że to jeszcze pozostałości po tym, jak wydalał krew.. Oby juz nie było żadnych niespodzianek... Zaciskam! Pzdr. Quote
lourdnes Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Też sie cieszę ,ze powolutku z górki i nie mogę sie doczekać aż cały Twoj stres stanie się tylko złym wspomnieniem. Teraz zaciskam łapki za szybki powrót Ramzia do psich harców :happy1: Quote
basenji.help Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Dziękuję, dziękuję. Naprawde, gdyby nie wsparcie z Waszej strony chyba bym zwariowała :roll: Ramzes już dziś bez gorączki, tylko ok. 11 się nagle przewrócił i nie mógł podnieść.. dziwne.. Quote
Asiaczek Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 ...czyli jednak nie koniec niespodzianek. Rozmawiałaś na ten temat (tzn. przewrócenia się) z wetem? Bo z Ramzem to ciągle jakieś nieciekawe niespodzianki się dzieją... to mi się nie podoba... pzdr. Quote
basenji.help Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 nie, z wetem jeszcze nie rozmawiałam na temat tego, bo stało się to po dzisiejszej wizycie u niego. Na razie Ramzes znowu czuje się w porządku, jutro wetowi powiem o tym przewróceniu się . Quote
lourdnes Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Faktycznie dziwna sprawa...ale moze to po lekach ? Daj znać co wet powiedział...Zaciskam łapki cały czas. My za to mamy ogiera po zabiegu- wykastrowalismy naszego grubcia zeby stare lata mogl spedzać z innymi konmi na łąkach. Poki co wszystko z nim ok . Odnosnie maści na gojenie ran wetka kazała smarować alantanem i solkoserylem.A Ty smarujesz czymś Ramzia? Quote
basenji.help Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Wet powiedział że gdzieś jak leżał to mu pewnie zdrętwiała tylna część ciała i potem jak wstał to potrzebował trochę czasu żeby złapać równowagę. Ogólnie dziś dobrze z nim :) i lourdnes - nie, nie smaruje niczym, samo mu się goi, jak dobrze pójdzie to we wtorek zdjęcie szwów. I niech konik wraca szybko do siebie po kastracji :) Quote
lourdnes Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 [quote name='basenji.help']Wet powiedział że gdzieś jak leżał to mu pewnie zdrętwiała tylna część ciała i potem jak wstał to potrzebował trochę czasu żeby złapać równowagę. Ogólnie dziś dobrze z nim :) i lourdnes - nie, nie smaruje niczym, samo mu się goi, jak dobrze pójdzie to we wtorek zdjęcie szwów. I niech konik wraca szybko do siebie po kastracji :) A to całkiem możliwe. Teraz Ramziu na pewno o wiele mniej sie rusza to i krążenie jest inne. Moje szatany często jak rano wstają zaspane to sie obalają na drugi bok i dalej spia chociaż w planach miały właśnie wstać :evil_lol: Maniuś często jest tak pijany snem ,ze zapomina o śliskim parkiecie i mu sie łapy rozjeżdżają. Obudzony ma dobrą koordynację :evil_lol: Gruby znosi kastracje lepiej niz przypuszczaliśmy. Dziś nawet nie krwawił chociaż to drugi dzień po operacji.Nawet okazal swoje codzienne fochy i pozalecał sie do kobył:evil_lol: On chyba nie wie co sie stało w każdym razie jak tylko sie wszystko wygoi czeka go niespodzianka- łąka pełna klaczy :evil_lol: Ogromne głaski dla Ramzia - dzielny chłopak niech nam szybko zdrowieje i psoci :razz: Quote
Asiaczek Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 [quote name='basenji.help']Wet powiedział że gdzieś jak leżał to mu pewnie zdrętwiała tylna część ciała i potem jak wstał to potrzebował trochę czasu żeby złapać równowagę. Ogólnie dziś dobrze z nim :) i lourdnes - nie, nie smaruje niczym, samo mu się goi, jak dobrze pójdzie to we wtorek zdjęcie szwów. I niech konik wraca szybko do siebie po kastracji :) Nadal zaciskam! Niech juz to wszystko się wygoi , bo trochę nerwów stracilśmy... Pzdr. Quote
basenji.help Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 oj tak, z tymi nerwami to się zgodzę. Dzisiaj Ramik się czuje dobrze, do weta dopiero we wtorek na zdjęcie szwów jak wszystko bedzie okej. Jak nie to jeszcze czekamy. Quote
lourdnes Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Będzie dobrze - nie może być inaczej :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.