Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od jakiego czasu Maks ni to kaszle, ni to odchrzakuje. Jakby cos mu utknelo np. gdzies w poniebieniu i probowal to odchrzaknac. Czasem az ma odruch wymiotny. Pomyslalam, ze jakas drobna kosc mu utknela, pamietam jak mi kiedys osc wbila sie w miekkie podniebienie, daleko i nie moglam tego wycignac. Ale jak przeczytalam opis kaszlu kennelowego to niektore rzeczy by sie zgadzaly. Kaszle zazwyczaj w domu, jak wroci ze spaceru. Kaszlal troche na szkoleniu i wymiotowal slina. Czasem to wyglada jakby brakowalo mu tchu, bo tak mocno wciaga powietrze.
Kaszel podobno mozna podlapac wlasnie w duzych zbiorowiskach psow - szkolenie. Ale Maks zachowuje sie jak zawsze. Ma apetyt. Biega z psami. Tylko ten jakby kaszel.. Gdyby jednak mu cos utknelo to co wtedy? Wet mu zajrzy do pyska? Czy jakies przeswietlenie wykaze?

Posted

Trzeba koniecznie sie z tym zglosic do weterynarza !!! Jenny tez ma taki kaszel i to jest jeden z objawow choroby serca !! Byc moze Maksowi utknelo cos w gardle...ale lepiej dmuchac na zimne !! Wczesniej wykryta chorobe sie latwieej leczy !! Napisz jak juz cos wiuadomo ! POZDRAWIAM :)

Posted

Hm. Wieczorem na spacerze kaszlal a pozniej cos zaczal gryzc. To byl kawalek kosci. Ale tak spory, ze trudno mi uwierzyc ze mogl mu gdzies utknac (jakies 3-4cm tak na oko). A jednoczesnie nie mam pojecia skad by sie wzial w ogrodzie. Od tego czasu Maks juz nie ma takich napadow. Zdarza mu sie mocniej wciagac powietrze, ale to juz nie to. Nie chce go faszerowac lekarstwami na darmo, bo moze jednak nic mu nie jest. Zeby wet prawidlowo zdiagnozowal, to chyba Maks musialby miec taki kaszel u niego. Tak z opisu to widac moze byc roznie. Do weta moge go zabrac w czwartek. Do tego czasu jeszcze poobserwuje.

Posted

Witam wszystkich:lol: . Podczepiam się do tematu, bo jak założę kolejny to zaraz mnie ktoś sprowadzi na ziemię i podeśle link do tego:eviltong: .

Od 3 tygodni trapi moje stado(sztuk 3) kaszel kenelowy i jeszcze trochę a zwariuję.Najpierw jeden antybiotyk potem drugi(na beztlenowce) rutinoskorbin, wit C, mucosolvan, a one duszą się dalej. Słyszałam różne opinie - żeby leczyć, że przejdzie samo... Można się pogubić:cool1: . Dodam, że były szczepione ale ta szczepionka podobno nie zapobiega tylko łagodzi przebieg choroby.
Objawy to: duszności, odruch wymiotny, wymioty flegmą, flegma w odchodach, bez podwyższonej temperatury, apetyt w normie.
Paskudztwo jest strasznie zaraźliwe i myślę, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Tylko pytanie, czy da się temu zapobiec, skoro szczepionka nie chroni dostatecznie? Podnosić odporność? Ograniczać kontakty z innymi psami? Czy pozostawić i czekać, aż przejdzie samo jak katar?

Znalazłam wątek z ubiegłego roku, mówiący o zwiększonej ilości zachorowań właśnie w okresie jesiennym:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18343&highlight=kaszel+kenelowy

Ale ja wcale nie jestem mądrzejsza:shake: , a patrzeć nie mogę jak mi się psiaki duszą:placz: :placz: :placz:

Czy ktoś wie więcej na temat tego wstrętnego choróbska???

Posted

Choróbsko napewno przywlókł Samuel ze schroniska:-( , bo to choroba , która występuje zwykle tam, gdzie jest wiele psów...
Leczy się dłuuugo :shake: , ale się wyleczy ;) Samo nie przejdzie napewno!!!
Jak wzięłam Kreona, też miał kaszel (krztusił się strasznie, ropa ciekła z nosa), leczyłam go jakieś 3 tygodnie...
Kaszel kennelowy zwalcza się antybiotykami - Linco Spectin, Longamox, Laudin, Tamox (słaby:roll: ), Synergal.....

Posted

eria napisał(a):
Choróbsko napewno przywlókł Samuel ze schroniska:-( , bo to choroba , która występuje zwykle tam, gdzie jest wiele psów...
Leczy się dłuuugo :shake: , ale się wyleczy ;) Samo nie przejdzie napewno!!!
Jak wzięłam Kreona, też miał kaszel (krztusił się strasznie, ropa ciekła z nosa), leczyłam go jakieś 3 tygodnie...
Kaszel kennelowy zwalcza się antybiotykami - Linco Spectin, Longamox, Laudin, Tamox (słaby:roll: ), Synergal.....


Ja też myślę, że Samuel zaraził się w schronisku, a u mnie się to rozwinęło i przeszło na haszczaki. Moje dostawały przez 8 dni synulox(jakoś tak), a teraz mają metronidazol i jest trochę lepiej. Ataki duszności nie są takie częste, jeszcze rano i wieczorem, no i po intensywnym brykaniu. Teraz czekam kiedy zacznie kaszleć Max:roll: .
On jest w kojcu ale one często do niego podbiegają.....
O właśnie! Czy jeżeli za jakiś czas zachoruje Max to haszczaki znowu mogą to złapać? Czy poprzez chorobę nabrały już na to świństwo odporności???

Posted

wydaje mi się że mogą znowu to złapać...są w naszym schronisku psy, które kilkakrotnie już na kaszel chorowały...więc pewnie odporności nie nabywają...
to co tu piszę to moje obserwacje, nie "książkowe"

Posted

eria napisał(a):
wydaje mi się że mogą znowu to złapać...są w naszym schronisku psy, które kilkakrotnie już na kaszel chorowały...więc pewnie odporności nie nabywają...
to co tu piszę to moje obserwacje, nie "książkowe"


Eria!!! Ty mnie nie załamuj :placz: :placz: :placz: .

Posted

constancja napisał(a):
Najpierw jeden antybiotyk potem drugi(na beztlenowce) rutinoskorbin, wit C, mucosolvan,

Czy rutinoscorbin mozna podawac profilaktycznie? Ile razy i jak duzo? Widze, ze Maksowi jakby lepiej. Nie bylo mnie teraz w domu, wiec nie wiem, ale nie kaszle juz tak duzo. Tylko sporadycznie mocniej oddycha. A jutro znow szkolenie..

Posted

Edzina napisał(a):
Czy rutinoscorbin mozna podawac profilaktycznie? Ile razy i jak duzo? Widze, ze Maksowi jakby lepiej. Nie bylo mnie teraz w domu, wiec nie wiem, ale nie kaszle juz tak duzo. Tylko sporadycznie mocniej oddycha. A jutro znow szkolenie..


W przypadku Samuela to było zalecenie weta ale już w trakcie choroby +wit.C. Czy można zapobiegawczo i czy da to zamierzony skutek tego na 100% powiedzieć nie mogę.
Moje haszcze kaszlą dalej:p , Samuel już nie. Ale jeśli nie nabiera się na kaszel kenelowy odporności to grozi mu kolejne zachorowanie:-(.
A potem znowu suki? I tak w kółko?

  • 8 months later...
Posted

Wyciągam temat, bo chyba moje psy to złapały.
Jakiś czas temu wzięłam na tymczas dalamatyńczyka ze schroniska z podejrzeniem nosówki. U mnie już była suka z nosówką też ze schronu (wyleczona, została na zawsze), więc pod tym względem miałam doświadczenie.

U dalmatka Fredzia okazało się, że to napewno nie nosówka, jednak objawy dziwne: duszenie się, kaszel, kichanie. Niedawno tak samo zaczęła mieć moja Abra i dzisiaj zauważyłam u Megi!!! Sonia na razie nie ma żadnych objawów.

Jestem zrozpaczona, Fredka oglądało tylu wetów (w schronisku, w hoteliku i u nas dwóch) i NIKT nie pomyślał, że to może być kaszel kenelowy :placz: Nie izolowałam moich psów i one się zaraziły :placz: Czym to grozi? Jak się leczy?

Słyszałam, że podobne objawy może mieć też parainfluenza, czy jakoś tak... Co to za choroba?

Posted

Kaszel leczy się antybiotykami. Myślę że właśnie to paskudztwo złapały Twoje psy, bo to bardzo powszechne choróbsko:cool1:
Z parainfluenzą nigdy nie miałam doczynienia, ale z tego co czytam w necie objawy całkiem podobne do kaszlu kennelowego, choć nie sądzę by to była ta choroba.

Posted

Kaszel kenelowy charakteryzuje się suchym uciązliwym kaszlem prowadzącym nawet do odruchu wymiotnego i wymiotów biała spienioną sliną przypominajacą ubite białko jajka kurzego. Taki objaw spotyka sie także przy silnym zarobaczeniu i wędrówce glist do płuc. To też warto wziąc pod uwagę. Leczenie kaszlu kenolowego to antybiotykoterpia, podawanie środków przeciwzapalych i wyksztuśnych, immnostymulacja i oczywiście koniecznię PEDZLOWANIE GARDŁA. W przypadku drugim (zarobaczenia) konieczne jest podanie dobrych srodków przeciwpasozytniczych i powtórzenie ich podania po 2 tygodniach.

Posted

To napewno nie zarobaczenie, moje psy były odrobaczane i Fredzio też - pierwszego dnia u mnie. Objawy u suniek pojawiły się kilka dni po jego przybyciu i wyglądają identycznie, a więc z pewnością to ta sama choroba, którą przywlekł Fredek - potwierdziła to także wetka: wszystkim rzęzi w oskrzelach, mają powiększone węzły chłonne i bolące gardła oraz podwyższoną temperaturę.

Pani Arturze, może Pan napisać więcej na temat tego pędzlowania? Jak to się robi i czym? Pierwszę słyszę, by stosować coś takiego u psów...

Posted

Artur Dobrzynski napisał(a):
Np. łagodnym roztworem Vagotylu. Działa antyseptycznie i ściagajaco. Na duzy pean nawija sie wacik, namacza się go we wspomnianym roztworze i pędzluje gardło.


Czy na obrzęk gardła też to działa?

  • 4 months later...
Posted

Ile moze trwac "wylęganie" sie kaszlu kennelowego u psa??
Czy moze byc tak ze pies wystawiany w sobote na wystawie w poniedzialek juz ma kaszel? czy to sie "wylega" dłużej? Bopodobno pies znajomej to zalapal ami sie jakos nei chce wierzyc w tak szybka zachorowalnosc.

Posted

Panie Arturze czy może Pan napisać co można poradzić na chrypę u psa, mój Victor nie kaszle,nie ma wymiotów ale głos ma gdy szczeka zachrypniety, próbowałam obejrzeć gardło ale wydaje sie zaczerwienione tylko po bokach ,czy to zaczerwienienie i chrypa są możliwe od częstego szczekania?I jeśli tak to co na to poradzić????Jak to złagodzić?A i wiem,że to mały OFF ale mam drugie pyt. do Pana czy ma sens kwarantanna szczeniaka jeśli mam dwa dorosłe psy i w dodatku na codzień pracuję z innymi psami(salon pielęgnacji).Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...