Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 267
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bodziulka napisał(a):
Ania miała mrożącą krew w żyłach przygodę w lesie - pewnie Wam opowie, bo mi płakała w słuchawkę i w sumie się nie dziwię ;)


Podczas wyprawy na grzyby dziewczynki "poszły w las" chyba za jakimś grubym zwierzem (słyszałam bojowy szczek Żabki :diabloti: ) i dały nura w samo serce Puszczy Knyszyńskiej. Lał deszcz, darliśmy się jak opętani przez półtorej godziny kręcąc się w kółko (kilometry puszczy, a w środku ruchliwa droga na granicę :cool1: ), dzwoniliśmy po dogomaniaczkach (wielkie dzięki dla Marki i Bodziulki za wszystkie rady), mi przybyło kilka siwych włosów, ta bezsilność i rozpacz były straszne :placz: :shake:
Dzielne dziewczynki okazały się jednak mądrzejsze od pańci i same wróciły na oddaloną o kilka kilometrów działkę leśną, gdzie przebywaliśmy u przyjaciół.
Sonia po tej eskapadzie była tak padnięta, że przeżyłam następny stres czy jakaś żmija ją nie ukąsiła, ale na szczęście po kilku godzinach nastąpiło cudowne ozdrowienie i sunia ruszyła w pogoń za kotem z sąsiedztwa :evil_lol:

Posted

Sto lat Aniu z Żabcią!!!:loveu: :BIG: :laola: :BIG: Śliczna jest na tym zdjęciu Żabka - pieszczoszka!:loveu: :lol:

Ale straszna była ta wasza "przygoda" :oops: , też bym się spłakała. :shake: Na szczęście psiuchy są często mądrzejsze niż się tego po nich spodziewamy, dzielne dziewczynki że mimo deszczu odnalazły trop na działkę.:p

Posted

:BIG::BIG::BIG::tort:

Sto lat!!! :p

a co do przygody - to takową przeżyłam z moim Barusiem -też poszedł w las, znaczy w gęstą puszczę...byłam wtedy sama samiusieńka :shake:
Stałam na ścieżce i ryczałam i wołałam przez dobre pół godziny, a mój kawaler zjawił się nagle baaardzo zziajany i zadowolony :angryy:
Teraz ma szlaban w puszczy i chodzi na sznurku :diabloti:

Posted

Ojej, czuję coraz większą presję :evil_lol: ;) Na razie wpadłam tu na moment relaksacyjnie bo mam niestety pracowitą niedzielę, a to wstawianie fotek to taka ciężka praca :eviltong:

Posted

Nie mam fot, przyszłam się pożalić :oops:;) Złapała mnie dziwna choroba (temperatura, ból wszystkiego, zwłaszcza głowy i kości, ogólne rozbicie), wczoraj zagapiłam się w sklepie i nie zabralam reszty 50 zł., a przed chwilą otworzyłam i częściowo pożarłam wielkiego 1,5 kg. sękacza, którego miałam przeznaczonego na bazarek dogo :oops:

Ale są i dobre wieści - Katia i Lenka! :loveu:

Posted

Aniu bidulko :glaszcze::loveu:, kuruj się i wygrzewaj (i słuchaj Bodziulki, czosneczek pomaga!:lol:) Ja też nie znoszę tej dziwnej choroby co się grypa nazywa.:diabloti: To chyba najgorsze co może być.:shake: Kości bolą, głowa boli... Na głowę najlepsze chłodne kompresy, na kości - okłady z małych suczek.:evil_lol:;)

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...