Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[B][COLOR=#ff0000]DZIŚ PIERWSZA ROCZNICA PRZYBYCIA DO MNIE NAJWSPANIALSZEGO SŁODZIAKA POD SŁOŃCEM - BLUNIA[/COLOR] :loveu:
[/B]
Nie uda mnie sie wstawić nowych zdjęć:(

Dlatego stare - z punktu

[IMG]http://images8.fotosik.pl/1870/bd50555edeea0cd3med.jpg[/IMG]

i już w lesie :)

[IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/543620_274984882590022_1151539163_n.jpg[/IMG]

[IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/551885_275579222530588_180692321_n.jpg[/IMG]

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM CIOTECZKOM, KTÓRE POMOGŁY BLUNIOWI UNIKNĄĆ MYSŁOWIC I TRAFIĆ DO MNIE - SZCZEGÓLNIE [B]beta ata[/B] :)

DLA WAS WSZYSTKICH KWIAT SZCZEGÓLNY - JEDEN Z NAJRZADSZYCH POROSTÓW I TO Z OWOCNIKAMI, ZNALEZIONYMI 3 LATA TEMU PO RAZ PIERWSZY PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ - [B]granicznik płucny[/B] -[I][B]Lobaria[/B] pulmonaria[/I] :)

[IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/491219-2/Lobaria+pulmonaria4.JPG[/IMG]

Link do galerii Blunia na fb :)

[URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.229991150422729.57787.100002355363643&type=1[/URL]

A tu link do zdjęć słodziaka, gdy był u [B]beta ata[/B] - jak je zobaczyłam, to byłam "ugotowana" :)

[url]https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/BLUES?authkey=Gv1sRgCP6U687F7L-jYA[/url]

[B]
Kochani - zapraszam [/B]:)

:tort::beerchug::popcorn::BIG::new-bday::bday:

Edited by Lobaria
Posted

LOBARIA pulmonaria !! :lol: :lol: No, to wszystko już jasne! A ja kiedys mialam Cie pytać, skąd Twój nick, bo byłam przekonana, że jakis naukowy, ale zapomnialam...

Dzieki za zaproszenie na wirtualna imreze rocznicową! Ja nie pamietalam tej daty, Pamietalam tylko, że to bylo jakoś w drugiej polowie sierpnia, ale doskonale rozumiem, że Ty pamietasz, datę adopcji mojej Tami świetnie pamiętam, mimo postępującej sklerozy ;-)

Blunio, mizianko rocznicowe, słodziaku! Miałeś wielkie szczęście, że znalazła Cie w necie twoja Pani i adoptowała!
A trafiła ci sie pogoda na tę rocznicę... Uff... Właśnie kątem oka widzialam pogodę w tv i okazuje się, że wczoraj w Maladze było chłodniej ;) niż u nas, my mieliśmy 34 st. C, oni "tylko" 31 ... :evil_lol:

A nosialek z grzybkiem jest doskonały! To naprawdę swietna fota, mam ją w kompie wśród ulubionych zdjęć :-)

Posted

Bluniu ! Dużo Zdrówka Ci Życzę !
Teraz dopiero widzę, że Blunio był w Pszczynie w tym samym czasie co nasz Pszczyniak Samuś (Jednooki Samuel).
Może mieszkały koło siebie w Schronie ? Tylko Blunio był tam trochę dłużej, więc tym bardziej się cieszę, że tak dobrze trafił !!!

Posted (edited)

[B]Blunio[/B], w końcu i mnie udało się dotrzeć na Twoją urodzinową imprezę.
Twoja kochna Pańcia zadbała o całą oprawę tego wielkiego dnia.
Super........pomysł rewelacyjny:bigcool:.
Zapomnij o tamtych koszmarnych miesiącach spędzonych w Punkcie, ciesz się tym co masz teraz.
Wielu wspaniałych lat u boku Twojej wspaniałej Lobarii z całego serca Ci życzę.:multi:
A może pamiętasz mojego Samiego, może byliście w kojcach obok siebie.
Sami obchodził swoja pierwszą rocznicę u nas 2 sierpnia, ale muszę się przyznać, że nie było tak hucznie:oops:.
A oto link do Jego wątku (nie obrazisz się, że zaśmiecam Twój wątek):
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/210029-Jednooki-Samuel-w-ds-)"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/210029-Jednooki-Samuel-w-ds-)[/URL]
Zapraszam do odwiedzenia innego pszczyniaka, który też ma się całkiem dobrze ;).

Edited by AtaO
Posted

Dziękujemy za przybycie na imprezę:)

Kac nieobecny, ale takich fajerwerków, jakie wczoraj mieliśmy, to nie pamiętam :)

Błyskało, grzmiało, ale Blunio - podczas poprzedniej burzy poddany [I]antystrachowej[/I] terapii - w ogóle się nie bał :), tylko glapił się w okno i podziwiał :)

Posted

[quote name='inga.mm']bo wiedział, że wiwatują na jego cześć...[/QUOTE]

Oczywiście, fajerwerki były tym razem wyątkowe :)

Ale burzy się już nie boi - przy przedostatniej trząsł się jak galaretka... ale nie poddaliśmy się i nie chowaliśmy pod kołderkę, nie pocieszaliśmy się - tylko było mnóstwo zabawy, smaczków, radości z burzy, wyjście na zewnątrz potem :) i strachy minęły :)

  • 2 months later...
Posted

Otworzył tak szeroko, że nie jesteś w stanie zamknąć ich.
Tak to bywa z nieszczęśnikami, którzy choć raz zapadną w serce - będą wyrywać Ci serce dla innych, bo już wiedza jak to jest mieć swój dom po tym wszystkim co wcześniej przeszli

  • 5 weeks later...
Posted

Ponad rok jest ze mną Ble - kochany, rozpieszczany, szczęśliwy :). Skupiony na pańci...
Grzeczny niesamowicie w sytuacjach... przewidywalnych...
Przybiega na zawołanie nawet bardzo rozbawiony, chodzi przy nodze pięknie :), śpi w łóziu, tuli się itp...
Nadal nieufny do innych ludzi, szczególnie facetów.

Przed chwilą przeżyliśmy razem coś, co uświadomiło mi, jak głęboko siedzą w Nim koszmary przeszłości... tak głęboko, że w sytuacjach dla Blunia... chyba strasznych wspomnień z przeszłości - boi się i mnie !!!!!

Blokuje się coś w Jego psychice i chce uciekać, uciekać...

Mieszkam w hotelu / taka moja praca - w różnych miastach w Wielkopolsce /. Po powrocie z pracy wyszliśmy " na odcedzenie", przy okazji do sklepu.
Gdy wracaliśmy, przed hotelem, " na glebie" ni to leżał, ni siedział pijany koleś, bez kontaktu psychicznego, ale się ruszał. Blisko niego parę osób...

Blue zareagował szczekoleniem - to rozumiem.

Ale za Chiny nie dawał mi się zapiąć na smycz !!!! Uskakiwał...
Na komendę " do mnie " przybiegał, ale gdy tylko wyciągałam rękę, aby Go zapiąć - spierdzielał i szczekał...na kolesia.

W końcu odeszłam daleko od tego miejsca mamiąc Blunia kupionymi dla Niego kurzymi łapkami...
Jedną wziął z ręki, ale spierniczył... Z następną to samo...
Dopiero za trzecim razem zapięłam Go na smycz...
Bardzo grzecznie wszedł do hotelu nie szczekoląc. W pokoju pełna miłość - tulanko, lizanko...

Ach, co ten biedak musiał kiedyś przeżyć, skoro do tej pory tak się blokuje...

Posted

Kiza - ostatnia dobermanka, którą przygarnęli moi rodzice, mimo 10 lat pobytu u nich w ciepełku i miłości, nigdy nie zaufała nikomu poza nami, zawsze reagowała lękiem na gwałtowne gesty.

Posted

[quote name='inga.mm']Kiza - ostatnia dobermanka, którą przygarnęli moi rodzice, mimo 10 lat pobytu u nich w ciepełku i miłości, nigdy nie zaufała nikomu poza nami, zawsze reagowała lękiem na gwałtowne gesty.

Tak, ale Blunio w tej sytuacji nie ufał nawet MNIE... W pierwszych chwilach... potem TAK :) Coś się w jego psychice na chwilę zablokowało...

Posted

[quote name='inga.mm']musi minąć sporo czasu

Zdaję sobie z tego sprawę... Blue siedzi obok mnie i łypie, co tam klikam ;)
A jak wychodzę np do łazienki, to gdy wracam... siedzi na moim miejscu przy kompie !!!!!
Mam nadzieje, że nie klika za mnie ;)

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...