Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

beta ata napisał(a):
Po co zabierac psa do lasu? No wiesz, jesli mieszka sie praktycznie w lesie, to gdzieś trzeba iść z psem na spacer, więc idzie sie do lasu :-) Przeciez nie będę pakować psa do samochodu, jechać z nim do miasta 20 km i wypuszczać go w parku, żeby pobiegał :-D Rozumiem Twoje rozumowanie, jestes mieszczuchem :-) , bez urazy! :-) i nie bardzo chyba rozumiesz realia życia na wsi. Lobaria też mieszka na wsi. Na wsi chodzi sie z psami na spacery na łąki i do lasu. Oczywiście w lasach państwowych obowiązuje nakaz prowadzenia psa na smyczy, ale jednak nie wszystkie lasy są państwowe, wokół mnie są głównie nieduże połacie lasów prywatnych i włąsciciele nie robią problemów, sami chodzą ze swoimi psami... Tu to norma.

Ja znam odwrotną tendencję: ludzie z miasta wsiadają do samochodu i jadą za miasto z psami na spacer, bo co to za frajda chodzić po chodnikach? W parkach miejskich psa puszczać nie wolno, a czemu mam psu odbierać radość z swobodnego biegania?

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Blunio słodki :) !!!
Jakie minki robi fajne :).
Jak dobrze że dostał szansę , najpierw wspaniałe dt potem super ds.
:)

Jeśli chodzi o spacery to mieszkam w mieście, ale na pięknym zielony osiedlu, chodzenie tutaj na spacery to przyjemność, dwa kroki z klatki i już mnóstwo zielonej trawy :).

Posted

beta ata napisał(a):
...Rozumiem Twoje rozumowanie, jestes mieszczuchem :-) , bez urazy! :-) i nie bardzo chyba rozumiesz realia życia na wsi...

Nie urażam się :) bo nie widzę powodu, aby mieszczuch miał się czuć gorzej od nie mieszczucha, zwłaszcza, że od kwietnie do paździenika mieszkam w domu letnim nad Rabą, gdzie nie obce są mi tereny leśno-rolnicze. Tak więc realia wiejskiego życia są mi znane :)

Posted

Oj, jasne, wszystko jasne, tak sobie przecież tylko gawędzimy podczas przerwy na kawę (w moim przypadku bezkofeinową, cóż, taki parszywy los, a tak lubiłam tego małego kopa po dobrej kawce... :-) ) Wiecie, bo to jednak milo, gdy u psiaka wszystko dobrze, zdrowy, bezpieczny, szczęśliwy i można w atmosferze relaksu (w jego przypadku) pozwolić sobie na pogawędkę o niuansach. Choc przez chwile poczuć normalność w życiu psa... bo gdzie nie spojrzysz, to dramat lub wręcz masakra. Tak sie czasem zastanawiam, jak wypadłaby statystyka w Polsce, jaki jest w tej chwili stosunek liczby szczęśliwych, zadbanych, kochanych psów do psów w ogóle żyjących w kraju...?
Wciąz myślę o tej nowej ustawie i liczę na nią, bo w tej chwili to jesteśmy jako kraj hańbą dla Europy. Wszędzie przynajmniej pod względem prawnym jest wyższy poziom. Oczywiście, że nigdzie nie da sie całkowicie zlikwidować bandytyzmu ludzkiego, ale wiecie, o co mi chodzi, żeby przynajmniej prawo nie stało oficjalnie po stronie bandyty.
A wiecie, że lata temu, gdy w Polsce zachodziły zmiany polityczne, gospodarcze i prawne, usilowałam uruchomić akcje na rzecz dobrej ustawy o zwierzetach. Niestety, to były naprawdę inne czasy. Politycy myśleli wyłącznie o walce politycznej bądź o ustawieniu sie po zmianie ról, prawdziwe organizacje prozwierzęce jeszcze prawie nie istniały, nie było poparcia, no i nie było INTERNETU. Internet to jest potężna siła.


No, ale Blunio... :-) Blunio jest śliczny i w ogóle! Serce rośnie, gdy sie patrzy, że jest szczęśliwy, spokojny, ma swoja panią, ma milość, ma spacery...

Posted

beta ata napisał(a):

No, ale Blunio... :-) Blunio jest śliczny i w ogóle! Serce rośnie, gdy sie patrzy, że jest szczęśliwy, spokojny, ma swoja panią, ma milość, ma spacery...


Czy widziałaś ostatnie leśno-łóżkowe / poprzednia strona / zdjęcia Blunia, bo tak się z nimi wpasowałam w dyskusję majac tylko chwilkę czasu.

Posted

No, bo ta dyskusja od tych zdjęć sie własnie zaczęła... :-) Szło o to, że Blunio biega po lesie luzem :-)
Zdjęcia napawaja mnie szczęściem i dumą ;-) , szczęściem, że Blunio ma dobrze, a dumą, że mój tymczasik taki odchowany w dorosłe życie poszedł ;-) :-D

Bardzo mnie też cieszy, że on wszędzie z Tobą jeździ, wiem, że to dla niego największe szczęście, gdy może być przy Tobie, to przylepas taki przecież, jakby miał przyssawki w tych łapkach... :-)

Posted

Hahaha...ależ dyskusja :)...ale dobrze, że rozgorzała!

Czasami w rozpędzie dbałości o psa, zapominamy, że nie może psiak całego życia rodziny, jej przyzwyczajeń, nawyków, sposobu spedzania czasu...itp... przewrócić całkowicie do góry nogami!
Bywa, że podporządkowujemy psiakowi życie domowe, ale nie przesadzajmy, że tak ma być zawsze- powinnyśmy tak dobierać domki dla naszych psiaków, by jak najmniejsze perturbacje i dla domków i dla psiaków wprowadzać. Zycie i tak się o nie postara :)
... tak więc jak rodzina jeździ do lasu, na łaki, wypady nad wodę, to niech po adopcji psiaka ma możliwość także jeździć i cieszyć sie z nowo zaadoptowanym psiakiem z uroków lasu...łąk, wody...

A poza tym... zagwarantować max. bezpieczeństwo psiakowi i sobie i... jazda tam gdzie nam tylko serducho podpowiada, że będziemy i my i psiak szczęśliwi.
Nie popadajmy w przesadę...

A Czarnuszek śliczny jest niesłychanie i człekolubny także... :).

Posted

Dziś przydybałam Blunia, jak wydobywa się z ogródka, gdy wychodzę do sklepu, który jest po sąsiedzku - siedzi z niewinną minką parę metrów przed oszklonymi drzwiami sklepiku na baczność:cool3:









Posted

[quote name='BUDRYSEK']o cholera! to moze byc problem
Nie ma problemu żadnego - zostaje w domku, gdy wychodzę do sklepiku - dziś zrobiłam eksperyment... i udał się :lol:. Nakryłam drania z aparatem fotograficznym w ręce :lol:
Przekochane piesio z Blunia - chce mi towarzyszyć wszędzie.
Dziś pomagał mi w zbiorze czarnego bzu.

Posted

[quote name='BUDRYSEK']maly pieron :)
Przekazałam Mu te słowa - słuchał z łobuzerskim uśmieszkiem:razz:
Dziś chciał się schować w trawie, ale go wypatrzyłam:lol:





Blunio jest tak cudny, że NIE MOŻNA Go nie focić :cool1:, ale aparatu już się nie boi, wręcz pozuje, jak tu, gdy siedzi przed domkiem, jak Basza:lol:

Posted

Pieniążki za paliwo wreszcie będę mogła wpłacić - jutro lub pojutrze - przepraszam za zwłokę. Wstawiam zdjęcia z wczorajszego lasu







I juz nie wiem, komu jest lepiej - Jemu ze mną, czy mnie z Nim

Posted

Po raz kolejny czytam wątek Blunia, ale dopiero teraz dostrzegłam poetyckie zdolności beta ata
Dla Czarnuszka grosik zbieram!
Prosze wpłacać jak ch... ...era!

moja odpowiedź
Czarnuszek pełen radości
całuje Ciotki z wdzięczności...

Następne zdjęcia ślicznota - jest tak cudny, że aparat nie może się powstrzymać:lol:





Posted

Bluńcio zawsze cudny, ale na tym ostatnim zdjęciu, to już powala :-) Nosialek czarniutki!


Ha!! A ja też byłam na grzybach! Jak na mnie, to wyczyn! :-) :-) zwłaszcza, że znalazłam parę kozaków :-) Ze mnie taki grzybiarz, jak z koziej... no... :-)
Grzyby były tylko pretekstem, żeby pojechać do lasu przy ładnej pogodzie i odsapnąć troche od różnych spraw, które mnie nie oczszędzaja ostatnio. Było bardzo przyjemnie, tu są piękne bujne lasy. Nazbierałam dorodnej jarzębiny i dzikiej róży (dodaję do powideł), pospacerowałam z moją Tami... Ona nie trzyma sie aż tak blisko, jak Blunio, ale też blisko, więc spacery po lesie są czystą przyjemnością, nie ma "swoich" pomysłów na zajecia w lesie ... :-) Miałam wcześniej dwie suki, z kt. jedna namiętnie polowała - nie bylo mowy, żeby wziąć je na spacer do lasu bez smyczy. Teraz pod tym względem mam luksus, Tami może ze mną jechać wszędzie, bo wszędzie zachowuje sie idealnie :-)

Posted

beta ata napisał(a):
Bluńcio zawsze cudny, ale na tym ostatnim zdjęciu, to już powala :-) Nosialek czarniutki!


Ha!! A ja też byłam na grzybach! Jak na mnie, to wyczyn! :-) :-) zwłaszcza, że znalazłam parę kozaków :-) Ze mnie taki grzybiarz, jak z koziej... no... :-)
Grzyby były tylko pretekstem, żeby pojechać do lasu przy ładnej pogodzie i odsapnąć troche od różnych spraw, które mnie nie oczszędzaja ostatnio. Było bardzo przyjemnie, tu są piękne bujne lasy. Nazbierałam dorodnej jarzębiny i dzikiej róży (dodaję do powideł), pospacerowałam z moją Tami... Ona nie trzyma sie aż tak blisko, jak Blunio, ale też blisko, więc spacery po lesie są czystą przyjemnością, nie ma "swoich" pomysłów na zajecia w lesie ... :-) Miałam wcześniej dwie suki, z kt. jedna namiętnie polowała - nie bylo mowy, żeby wziąć je na spacer do lasu bez smyczy. Teraz pod tym względem mam luksus, Tami może ze mną jechać wszędzie, bo wszędzie zachowuje sie idealnie :-)


A miałaś aparat fotograficzny;)
Dobrze, że byłaś w lesie - las to niesamowity odstresowywacz.
Zastanawiam się, czy nie wstawić tego ostatniego zdjęcia Blunia jako avatarka;)

Posted

Dawno, dawno temu :-) w epoce przed fotografia cyfrową, to ja nawet dość na poważnie robiłam zdjęcia przyrodnicze... Obecnie prawie wcale nie robię zdjęć, jakoś nie ciągnie mnie już do utrwalania, raczej zawsze staram sie nasycić oczy widokiem, który mi sie podoba i odczuć to do głebi, a nie wykonywac jakies czynności techniczne, które mnie rozpraszają, odciągają uwage od samego przeżycia i zmuszają do patrzenia "przez szybkę". Z drugiej strony oczywiście cenię wartość fotografii i jej moc, więc czasem jakieś zdjęcia robie, najczęściej komórką, bo prawie nigdy nie przyjdzie mi do głowy, żeby zabrac aparat. Tym razem tez nie miałam aparatu. ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...