kamilka91 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 rasowa2410 napisał(a):nie To wyłącznie spacer męskich osobowości. Jeśli Mika będzie miała "coś" z samca to wtedy zapraszamy ;) Mogę jej coś doczepić :D Quote
Joann Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 świetny banerek! heh dopiero teraz zauważyłam ze tytuł sie zmienił hehe Quote
vaness Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 to miał być mega męski spacer <beczy>:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:errrr::errrr::errrr::sad::sad::nerwy::nerwy::nerwy: Quote
kamilka91 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Pisałam już przecież na Miczym wątku... :eviltong: Quote
vaness Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 nie byłam u łaciatej od ostatniego postu :diabloti: Quote
kamilka91 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 No to nie zarzucaj mi, że nagle zmieniam zdanie :eviltong: Quote
rasowa2410 Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 Jezu! Dziewuchy! Uspokoić mi się tu bo.. nie dodam zdjęć nowych! ;) :eviltong: :diabloti: Dzisiaj Felutek wprawił mnie w osłupienie... Gdy przyszłam ze szkoły było dziwnie cicho... Naprawdę cicho... Do tego żaden nie przyszedł mnie powitać... Wiedziałam od razu, że coś się święci Gdy przeszłam przedpokój zobaczyłam o co chodziło. Zatkało mnie :o ściany obdrapane prawie wszędzie, pełno na nich psich łapek woda wylana z miseczek maskotki rozszarpane moje ciuchy wyjęte z kosza na pranie - leżały porozwalane po przedpokoju zjedzone ciasteczka ze stołu - pełno okruszków ogłoszenia z tablicy korkowej walały się po ziemi - razem z pineskami! ... Stałam i nie wiedziałam co robić. Po chwili zorientowałam się, że nadal nie widzę psów. Mendy jedne! Schowały się pod łóżko i bały się ujawnić. Wiedziały co zrobiły. Wiem, że wina leży po obydwu stronach. Pod moją nieobecność (zaledwie ok 6 godz.) zrobiły sobie niezłą imprezę. Moje ciuchy wciśnięte w kąt były całe obślinione. Pewnie świetnie nadawały się do przeciągania :D Gdy przywołałam te "Małe Szatany" do siebie to dosłownie ich wzrok mówił sam za siebie: "Patrz Mamusia! Jakieś UFO przyleciało i narobiło bałaganu! Chcieliśmy walczyć ale byli silniejsi! No patrz Mamcia ile szkód zrobili!" BRAK MI SŁÓW NA TE MOJE MAŁE PIĘKNOŚCI :D Od dziś poustawiam wszędzie barykady ;) Quote
Sarunia-Niunia Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 No to się chłopaczki popisali........... Ale najważniejsze, że nie oddali domu bez walki:eviltong::eviltong::eviltong:..... Quote
yunona Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 A psotniki jedne.....:p Mówisz, że lenie ?,:diabloti: Zobacz jak się super nakręcają.:multi::multi::multi: Założę się , że na cudownej zabawie zeszło im te 6 godzin i nie spali ani minuty.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wkraczasz w wielkie atrakcje :eviltong::eviltong::evil_lol: tylko pozazdrościć.:megagrin::megagrin::megagrin: Quote
rasowa2410 Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 (edited) W sumie to nie jestem na nich wcale zła. Rozbawili mnie jak siedzieli wystraszeni pod łóżkiem. Spryciarze! Dziś już wszystko mam pozastawiane kartonami (drzwi, ściany). Wszystko pochowane. A! I widać że wczoraj próbowali się chłopacy dostać do pojemnika z karmą bo jest cały poobdzierany i ma poobgryzane rogi ;D No nic... Czesałam Felicjanka: To był jeden, wielki, luźny dred! Aż mi metalowy grzebień wygiął. Całe wyczesanie podszerstka trwało 4 GODZINY!!! . A ręka to mi dosłownie uschła ;) W sierści znalazłam suchą karmę, trawę, piasek, jakieś siano :o a nawet ten "plasticzek" po parówkach (tą osłonkę)! dla porównania: Felek leży na kocyku (jest prawie niewidoczny) a kupka kłaków obok. Co było większe??? a tak ja wyglądałam po czesaniu: Edited March 8, 2012 by rasowa2410 Quote
Jean Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 o matko! ile włosów :o Pokaż jak schudł bez nich :) A z tym ufo to nieźle, z drugiej strony dobrze że się rozkręcają :) Quote
Celina12 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Ło jejciu ale na siebie nabrał :diabloti:...lepiej teraz cio??? Ciociu pokaż nam wyczesanego w całości.... Quote
soboz4 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 poduszeczki zacznij robić! bazarek i na staruszka będzie! Quote
kamilka91 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 O matko :crazyeye: Przecież on musi teraz ważyć o połowę mniej :D Quote
rasowa2410 Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Ważony był... Nie chcę Was martwić ale przekroczył to 10kg... TRAGEDIA! Do tego wg nie chce jeść tej karmy gotowanej co miałam mu dawać "na odchudzanie". Wet powiedział że będzie mu smakowało a tu g...! Oczywiście, mieszam mu z różnymi pysznościami, ale to nie skutkuje. Wybredny pies. A ja tak się staram. Idealnie odmierzam składniki (przepis dostałam w ...procentach). np. 10% to muszą być otręby itd. Tak się staram a on nie docenia Śniło mi się nawet że robiłam z jego kłaków czapki i szaliki a potem sprzedawałam je na bazarku. Hihihihi. Aaaaaale bym sobie zarobiła! ho ho! :D Quote
kamilka91 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Wiesz co, może to okrutne, co napiszę... Ale tak mi poradził kiedyś mój wet i poskutkowało ;) A czy Ty się zastosujesz do tej rady czy nie, to już pozostawiam Ci do wyboru ;) Dawaj mu to przez kilka dni, nie karm niczym innym. Jak pies kilka dni nic nie zje, to nic mu się nie stanie. A po tym czasie na pewno sam dojdzie do wniosku, że lepsze takie jedzenie, niż żadne... ba, nawet zacznie mu smakować :cool3: I nie martw się na razie, nie wszystko od razu, często potrzeba czasu, żeby coś zmienić ;) Za jakiś czas Feluś z pewnością będzie zachwycał swoją sylwetką i... podrywał wszystkie suczki na osiedlu 8) Quote
kalyna Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 "]http://img37.imageshack.us/img37/7443/p3037823.jpg moja ulubiona poza u psów z klapniętymi uszkami :D takie fajne nietoperki :loveu: linienia nie zazdroszczę i nadal się cieszę, że u nas jeszcze się nie zaczęło... na razie Ciapie pojedyncze kłaczki wylatują :D a demolki nie zazdroszczę.... ja po wejściu do domu wyszłabym i po chwili weszła z świadomością, że mi się zdawało :D u nas jak nie ma nas w domu to Ciap śpi jak aniołek, nawet nic nie je... Quote
vaness Posted March 10, 2012 Posted March 10, 2012 ja z Tolkiem od 20 marca zaczynam biegać :D bo on też mi się taki tłuściutki zrobił :) Quote
rasowa2410 Posted March 10, 2012 Author Posted March 10, 2012 kalyna napisał(a): ja po wejściu do domu wyszłabym i po chwili weszła z świadomością, że mi się zdawało :D :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Quote
yunona Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Jamnicza Rodzina podesłała mi dzisiaj link do wątku na którym dogomaniaczki pokazują na fotach zniszczenia jakie robią ich psie tornada.:) Po obejrzeniu fot ( nie wszystkich a wątek duży) doszłam do wniosku, że te dwadzieścia parę kocyków , cerata na drzwiach to betka i że mam wspaniałego grzecznego Harutka :) http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego Quote
rasowa2410 Posted March 11, 2012 Author Posted March 11, 2012 o mój Boże! teraz doceniłam te dwa moje Szatany ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.