Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='rasowa2410']Ach gdyby takich ludzi jak Wy było więcej... Ludzie przychodząc do schroniska od razu co mówią to:
-a gdzie szczeniaczki???
Dla nich tylko te słodkie kuleczki się liczą. nawet nie patrzą na stare bidy powciskane w kąty boksu :( . A tyle razy tłumaczę, że te dorosłe psy to mają gorzej, że zimno im w zimę, że są tu całymi latami samotne :roll: NIC NIE DOCIERA...
-Bo szczeniaczki są słodkie i urzekające i mają takie malutkie noski i są takie jeszcze głupiutkie i jak chodzą to się przewracają i jeszcze gryzą paluszki i mają duże, niebieskie oczka...
:shake:

Szczenię zawsze znajdzie dom. Dorosły.. niekoniecznie :([/QUOTE]

ludzie boją się brać dorosłych psów bo te często mają problemy.


Powodzenia w próbie ogaanięcia potopu:)

  • Replies 843
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dobra. Felek zaliczył dziś tylko 5 wpadek. Kapsel oczywiście wszystkie "poprawił". Ach te psiury! ;) Ale ważne, że powolutku Feluś zaczyna siusiać na zewnątrz. Już mamy za sobą 2 siknięcia poza blokiem. Uffffff.

Moje kochane ogonki!!!! :D

Jutro powstawiam zdjęcia

Posted

no to gratuluję nowego domownika :)
no i najważniejsze bo podjęcia dorosłej decyzji :)

banerek Boski :loveu: :loveu: :loveu: ale mi się podoba :)

a jeśli chodzi o adopcję to... niestety ale u nas odpada. Tata nie chce adopcji. A jeśli kiedykolwiek bralibyśmy to na pewno szczeniaka, bo stado o wiele łatwiej akceptuje szczeniaka niż dorosłego psa. Więc już obstawiam, że lepiej szczylka niż wcale...

Posted

[quote name='kalyna']
a jeśli chodzi o adopcję to... niestety ale u nas odpada. Tata nie chce adopcji. A jeśli kiedykolwiek bralibyśmy to na pewno szczeniaka, bo stado o wiele łatwiej akceptuje szczeniaka niż dorosłego psa. Więc już obstawiam, że lepiej szczylka niż wcale...[/QUOTE]
a szkoda... ale ważne że chociaż coś, nie? ;)

Ja zbieram zdjęcia. Jutro was zasypię sesją Felicjankową ;)

Posted

Ok
Dziś od weta dostaliśmy jakiś proszek na wzmocnienie stawów i chrząstek "Can-Vit".
Felek nadal nie chce się załatwiać na dworze. No szkoda. Wiem, że bardzo wstrzymuje mocz bo ani razu nie zesikał się dziś w domu. Jest wyraźnie zestresowany gdy wychodzi na zewnątrz. Boi się. Nie wie gdzie ma iść. Wyrywa się. Nie pomagają na razie smakołyki...

W domu jest spokojny. Radosny. Pewny siebie. Tylko jest coś... Coś co może Was zasmucić. Felicjanek na 100% był ofiarą przemocy. Weterynarz wykrył u niego na plecach wielką ranę. Ma 7cm. Jest to raczej koło. Prawdopodobnie kiedyś... podpaliła mu się sierść... ;(
Po drugie psiak panicznie się boi przedmiotów, które trzymam w ręce, np książki, buty, wieszaki do ubrań. Od razy pochyla głowę, stoi bez ruchu (czekając na uderzenie) albo zmyka pędem pod stół. Do tego bardzo szybko zaczyna dyszeć i piszczeć. Jest bardzo wystraszony

Tak mi jest go szkoda. Bo to taki wspaniały pies a tyle go w życiu musiało spotkać. Boi się mężczyzn. Od razu kładzie się na plecy i jest mega uległy.


No ale nie będę już tyle marudzić, no nie?
Teraz pozytywy:
Nauczył się dziś siad! Mądrala z niego!
Jest wesoły i baaaaardzo grzeczny. Nie posikuje już w domu ( w zasadzie to prawie w ogóle się nie załatwia). Za kilka minut wstawię zdjęcia.

Posted

Kochany i śliczny ten Twój Feluś!!!
Szkoda psiaczka, jak tak się boi - biedny, musiał przeżyć wiele złego....
Ja mam podobnie z Korunią - choć 13-go marca minie 20 miesięcy, od kiedy jest u nie też ma jeszcze momenty, w których, aż cała drży...
I są to momenty, w których nawet nie pomyślelibyśmy, że może się bać.... też zapewne dużo złego przeszła, a na koniec została wyrzucona z jadącego samochodu....
I właściwie ma taki smutny wyraz twarzy.... cały czas - kochamy Ją ponad wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ehh... Z załatwianiem się po prostu daj mu czas, musi się oswoić z nową sytuacją ;)
Cóż mogę powiedzieć... Każdy pies ze schroniska ma za sobą jakąś historię. Dobrze, że wzięłaś akurat Felka, który miał w przeszłości 'nie zaciekawie', delikatnie mówiąc. Ty z pewnością pokażesz mu, że świat składa się nie tylko ze złych ludzi, ale również takich, którzy głaszczą, karmią i... kochają :)
A zdjęcia świente :loveu: Gratuluję pierwszych sukcesów szkoleniowych ;)

A jak się chłopaki dogadują ze sobą? :)

Posted

W zasadzie Kapsel lepiej się dogaduje z Felusiem niż z byłym Talesem. Mam już ich wspólną fotkę. Niedługo wstawię.

Najbardziej mnie martwi ta "poparzona" skóra. To musiało być naprawdę bardzo dawno temu. Utworzyło się takie "zagłębienie" w skórze. Taki jakby krater (:) ) na 7 cm. Nie rosną na nim włoski.
Przedtem w ogóle tego nie zauważyłam...
Ach i zapomniałam dodać. Wet zalecił specjalną dietkę "odchudzającą" dla Felka.
Musi jeść często gotowane jajka, otręby pszenne (na zaparcia), gotowaną marchewkę, rybę i gotowanego kurczaka... Uhhh. Mam nadzieję, że to + ćwiczenia trochę zbiją wagę. Żebra są niewyczuwalne!

Posted

Feluuuuuuś! Biedulek słodki..
Mam nadzieję że szybko się oswoi z nową sytuacją i nie będzie się bał przedmiotów, czy mężczyzn..
Widać że w domku mu dobrze - uśmiecha się i słodko śpi :)

Mizianki dla niego ;)

Posted

Rasowa masz piątkę (10) od czarodziejów za uratowanie Feleczka. Z opisu wynika , że delikatnie mówiąc miał nieciekawe życie. Przy Was , jestem pewna, że odzyska zaufanie do człowieka i pozbędzie się choć większości lęków.
I szkoda , że Ci tak wspaniały banerek usunęli (może można go zmniejszyć?). Całuski dla chłopaków, a popisałabyś troszkę o ich relacjach :)

Posted

Oj Venessko! Felek to nie jest taki jak Talesik. On nie pójdzie na spacerek. Kapsel też nie. Chyba, że masz dla nich jakiś wózek. Możesz przyjść do nas na Bartodzieje w odwiedziny ;) Zapraszamy!

Posted

vaness napisał(a):
Vanesska przyjdzie :D chyba jedno koło nad Balatonem przejdą co ? :)

No pewnie! Tylko boję się spięcia tych naszych dwóch -niekastrowanych. Możemy sobie pochodzić nad Balatonem a potem możemy iść na chwilkę do lasu - jest dość blisko mnie ;p
To co? Kiedy? Bo ja w sobotę będę w schronie. Może w niedzielę? Jeszcze ustalimy godzinę, ok?

Posted

kamilka91 napisał(a):
A nie chcecie przygarnąć na spacer tłustej, dzikiej dalmatynki? :lol:

nie
To wyłącznie spacer męskich osobowości. Jeśli Mika będzie miała "coś" z samca to wtedy zapraszamy ;)
Nie no - żart.
Ale dalmatynka jest szalona. I jak rozbuja Toffisia do zabawy to moje dwie poczwarki będą miały stresa. No chyba że Kropka będzie spokojna :) ( w to nie wierzę :D)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...