Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale cena za 8 spotkań nie jest chyba wysoka... Sprawdzałaś tę szkołę czy szkoleniowca- w sensie czy znasz kogoś, kto by do nich chodził na kurs? Bo normalny kurs to chyba więcej niż 8 spotkań- kiedy ja z Ariel miałam zapisać się na szkolenie (tyle że było to szkolenie z możliwością zdawania egzaminu na PT, miało ono trwać przez 3 m-ce... Fakt, że zajęcia w weekendy, ale chyba z tego co pamiętam 2 czy 3 godziny za jednym razem...). Możliwe że to na które się zapisałaś, są to po prostu podstawy posłuszeństwa- o co w sumie Wam najbardziej chodzi. I pamiętajcie o ćwiczeniu pomiędzy lekcjami ;).

  • Replies 410
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

unikatowydiament napisał(a):
trudno powiedzieć dlaczego tak się dzieje,może powinnaś zapytać się experta od szkolenia bullowatych,a my także mieliśmy indywidualne szkolenie,i nie nażekamy było ok

Diamenciku, a ile godzin Oscar "pobierał nauki"? ;) Mieliście później jakiś egzamin sprawdzający ile się nauczył? I czy jest duża różnica w szkoleniu TTB niż w szkoleniu np ON-ka?

Posted

arielka186 napisał(a):
I czy jest duża różnica w szkoleniu TTB niż w szkoleniu np ON-ka?

ogromna :) inne umysły , charaktery , .... ktoś kto szkoli ONki , ma problemy prowadzić dobrze TTB , bo bullowate są bystrzejsze , szybciej się nudzą , potrzebują więcej urozmaicenia w nauce :)
mój Franio chodził na szkolenie - nudził się jak mops ... bo zanim ONki , Labki załapały o co chodzi w ogóle przewodnikowi ... on umiał chodzić na smyczy przy nodze , bez smyczy , zostawać , siadać - no i psuł cały program , bo szkoleniowiec szedł szybkością nauki Frania .... a ONki i Labki nic nie umiały :diabloti:
miałam i ONka , zupełnie inna psychika , inne bodźce , inna przyswajalność wiedzy - TTB żyją by się bawić , żyją dla człowieka , by było wesoło i z humorem i coś się działo - ONki żyją dla piłeczki na sznurku

staffiki bardzo szybko się uczą - tylko musi być z humorem nauka , dużo uśmiechu , wariacji , naszych głupich min , klaskania , wyrażania zadowolenia - staffik żyje naszymi emocjami , co dla ONka jest obce :)
dlatego będę twierdzić , że przeciętny nauczyciel od labków i onków - nie poradzi sobie z TTB , bo jest zbyt rutynowy i nudny
proces nauczania , dobiera się do psa - nie taśmowo - a teraz bierzemy piłeczkę na sznurku :diabloti:
Franio uczył się bez łupu , bez smakołyków - uczył się pilnie , bo mi też sprawiało to frajdę , czym wyrażałam wiecej entuzjazmu , tym on wykonywał wszystko i szybciej ... ONek bez łupu nie zrobi nic ...
tak zresztą uczę moje TTB .... mam ich teraz no chyba z 10 sztuk do nauk :evil_lol:

a to że Adi jest tak rozproszony , to jestem w szoku troszkę :) bo przeważnie , staffiki są wpatrzone w swoich właścicieli jak sroka w gnat .... może błąd właśnie szkoleniowca - ADI się nudzi , temu szuka rozrywek
Natalio , Ty musisz być dla niego atrakcyjna - takim być kumplem , kompanem - do psot , głupot , śmiechu i humoru
jak jesteś po prostu , wg poleceń szkoleniowca , trzymaczem piłki ew smakołyka - to nie dziwne że Adi szuka rozrywek :)

to są moje staffiki , trzy z nich , mają po ok 6 miesięcy , jeden ok 2 lat ... pierwszy raz mam je we 4 na smyczach , w nowym miejscu .. nie mam w ręku NIC ... patrzą na mnie , bo wiedzą , że może wydarzyć się coś ciekawego
a mówiłam do nich , dosłownie " no i co głąby :diabloti:
http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/04092011-143.jpg

Posted

Kurcze... mam nadzieje, że na tym kursie indywidualnym trafi mi się szkoleniowiec które będzie potrafił podejść do staffików... Ogólnie szkołę założyła Pani Agnieszka Janeczek. Słyszałam o niej same dobre opinie i być może to ona będzie szkoliła Adiego... kojarzy ją ktoś z Was?

Posted

Vectra, fajnie to wszystko wyjaśniłaś- ja nie bardzo potrafiłam wytłumaczyć tę różnicę pomiędzy szkleniem i charakterem ONka i staffika- bo tego pierwszego nigdy nie miałam ;).

UnikatowyDiament, wielkie gratki dla Oskara:klacz: za tak ładnie zdany egzamin:cool2:

Natalia, czyli jednak dobrze Ci napisałam w pw...:) Musisz sprawić, żeby dla wariata szkolenie było swojego rodzaju zabawą, no i koniecznie skupiaj jego uwagę na sobie- zaobserwuj na spacerach co robione przez Ciebie zwraca jego uwagę:razz: I pisz o postępach- czy jeżeli dzieje się coś, z czym sama sobie nie radzisz... Pzdr.

Posted

Rozmawiałam przed chwilką z Panią Agnieszką Janeczek. Umówiłyśmy się na 3 indywidualne spotkania w ramach tego gruponu... zobaczymy co uda się zdziałać chociaż myślę, że przez 3 spotkania to nie wiele... Vectra a ile mniej więcej ta Twoja znajoma bierze za spotkanie?

Posted

Vectra ja nie wiem jak ty to robisz, ale ja na milion sposobów próbowałam dzisiaj Adiego zainteresować sobą na dworze (wołanie, skakanie, piszczenie, klaskanie, gadanie) no chyba wszystko wyczerpałam do póki był na smyczy nie reagował kompletnie na nic dopiero gdy go spuściłam zaczął reagować na każde moje słowo i każdą komendę... jak jest na smyczy to zachowuje się jak by był obrażony na cały świat...

Posted

Natalia, weź pod uwagę, że on mieszkając u Gośki- w poprzednim domu- właściwie nie chodził na smyczy- w tym najważniejszym okresie- do roku życia- nie był uczony jak chodzić poza ogrodzonym terenem :roll:... Być może po prostu potrzebuje trochę czasu żeby zaakceptować smycz- bo zachowanie jakie opisujesz dla mnie wygląda, jakby sama smycz była dla Adiego stresem- może nie chodzi o to, że on na Ciebie nie reaguje, ale nie czuje się na tyle pewnie, że woli być skupionym na otoczeniu- nie wiem, może czuje się ograniczony przez smycz i boi się że w razie zagrożenia nie będzie mógł się obronić? Proponuję poćwiczyć na lince- najpierw jak najdłuższej- żeby nie czuł ograniczenia, i stopniowo coraz krótszej.

  • 3 weeks later...
Posted

Arielko... Z Adim przechodzimy ciężkie chwile, bo wariat nas próbuje zdominować... jeżeli chodzi o szkolenie to w sobotę była u nas pani behawiorystka i stwierdziła, że Adi powinien dostać zastrzyk antykoncepcyjny żeby zahamować wydzielanie testosteronu to wtedy powinien być bardziej skoncentrowany na nas... ale nie daje takiej gwarancji... Adi świetnie współpracuje na terenie gdzie nic go nie rozprasza, ale jest praktycznie nie do okiełznania na terenie nieznanym i pełnym innych bodźców... nie dajemy za wygraną i mam nadzieje, że za kilka miesięcy będę mogła tutaj napisać, że Adi robi postępy...

Posted

O kurczę... Wiesz, ja myślę że on poczuł się już po prostu pewnie i może sprawdza, na ile może sobie pozwolić? W takim okresie pies potrzebuje jasno wydawanych poleceń, konsekwencji, on z dzieciaka teraz zmienia się w faceta (psychicznie)- to taki głupi wiek- i bardzo dużo zależy od tego okresu. Co do testosteronu- ciężko bez badań hormonalnych powiedzieć, czy to jest powód jakichś jego zachowań. Może wejdź tu na dogo... na behawiour i napisz konkretnie jakie macie problemy, w jakich sytuacjach? Co do pracy z psem na koncentrowaniu go na Was- to rzeczywiście jest najważniejsze, ale nie wiem czy to hormony i nie podważając autorytetu pani behawiorystki- bez badań na ilość hormonu we krwi- ona też tego wiedzieć nie może, bo przyczyna może tkwić gdzieś indziej. Wiem że jedno z pism "psich": "Przyjaciel Pies" lub "Mój Pies" mają swoje forum a na nim taki kącik gdzie można pisać na maila do znanego behawiorysty i on odpowiada- chyba też mailowo, a jeden list publikuje w piśmie. Może warto by napisać- chociażby po to, żeby mieć dwie różne, niezależne opinie. Cóż... podobno bywa tak, że jeżeli powodem nadpobudliwości psa jest testosteron najlepsza jest ...trwała antykoncepcja- kastracja. Tyle że przed dokonaniem takiego kroku najlepiej byłoby zbadać Adiego na ilość poziomu hormonów. Jeżeli chcesz, dowiem się od znajomych z Wrocławia, gdzie robią takie badania- bo nie wiem, czy każda przychodnia wet. je robi- w W-wie ze zbadaniem progesteronu- hormonu suczek, badanego podczas cieczki- nie ma problemu i chyba już prawie każda klinika pobiera krew do takiego badania i odsyła w stosowne miejsce- u nas np do labolatorium SGGW.

Vectra ja nie wiem jak ty to robisz, ale ja na milion sposobów próbowałam dzisiaj Adiego zainteresować sobą na dworze (wołanie, skakanie, piszczenie, klaskanie, gadanie) no chyba wszystko wyczerpałam do póki był na smyczy nie reagował kompletnie na nic dopiero gdy go spuściłam zaczął reagować na każde moje słowo i każdą komendę... jak jest na smyczy to zachowuje się jak by był obrażony na cały świat...

np tutaj wydaje mi się, że z punktu widzenia Adiego odpuściłaś- chodzi mi o to spuszczanie ze smyczy po to, żeby zaczął wykonywać komendy. Może spróbuj iść z nim na kompromis- smycz-nie, ale linka-kilkumetrowa, tak. Nie wiem czy jest to dobre rozwiązanie, ale wymyśliłam, że jeżeli on nie będzie wiedział że ma linkę -demonstracyjnie spuścisz go ze smyczy- wydasz komendę- on wykona, a wtedy pokażesz mu linkę, i chwaląć jednocześnie np pociągniesz czy jakoś (tu zabrakło mi pomysłu) pokażesz psu, że cały czas jest pod kontrolą, czyli tak naprawdę to i tak Ty decydujesz o wszystkim cały czas.
Druga sprawa- może weszłabyś na fora bullowate- staffik.forum i tzw. niebieskie? Tam są ludzie którzy siedzą w staffikach kilka(dziesiąt, naście) lat i doradzą Ci na pewno coś, cokolwiek. Ja mam tylko Ariel, wcześniej nie miałam TTB, więc moje doświadczenie jest małe- a chciałabym Ci pomóc.
Aha, ja myślę, że Vectrze chyba nie o takie ściągnięcie uwagi chodziło ;). Bardziej chyba żeby to pies np szedł tam gdzie Ty chcesz (przykład- niech się nie wpycha w drzwi) a nie Ty za nim. Ideał to pies wpatrzony w przewodnika, całkowicie na nim skupiony. Może spróbuj z zabawkami- on lubi zabawki, ale te, które sam sobie wybierze- jak ta z którą pojechał ode mnie- można pogryźć, poznęcać się :D... No i na początek bierzesz taką zabawkę na spacery,a on jej pilnuje- oczywiście to Ty ją niesiesz... Wśród wszystkich bodźców na ulicy to Ty musisz być tym najciekawszym. No i smaczki chyba też łasuchowi by przypasowały ;) : pokrojony żółty ser, parówka- takie specjały "od święta". Są specjalne saszetki, a na początek zwykły woreczek.
I to wszystko co w tej chwili przychodzi mi do głowy... Może ktoś napisze coś jeszcze...

Posted

Arielko niestety, ale Adi gdy coś go rozprasza nie reaguje nawet na zabawki ani na smaczki... uwierz mi, że próbowałam już na prawdę wielu rzeczy... Adi uwielbia pasztet i z nim starałam się pracować, ale wystarczy, że przejedzie samochód, zaszczeka pies i już jest koniec... z tą linką muszę spróbować, a i badania na poziom hormonów też z chęcią bym zrobiła jeżeli faktycznie można coś takiego wykonać, Pani behawiorystka stwierdziła, że takie zachowania raczej wynikają z tego jak był traktowany w poprzednim domu... że w okresie gdzie Adi powinien być uczony koncentracji i zasad niestety nie był... Adi nawet po 2 godzinnych harcach potrafi wrócić do domu i biegać za swoim ogonem, bo nie wie jak ma się wyciszyć... czeka nas ciężka praca, bo niestety prawdopodobnie u Gosi nikt nie pracował nad jego charakterem... i teraz mam prośbę do Ciebie... czy mogła byś dokładnie wypytać Gośki jak dokładnie Adi zachowywał się u niej? W jaki sposób go karcili, nagradzali itd... bo gdy pani behawiorystka mnie o to zapytała to ja nie za wiele potrafiłam powiedzieć, a ona stwierdziła, że to najprawdopodobniej cała przyczyna rozkojarzenia Adiego...

Posted

I tu najprawdopodobniej tkwi sedno sprawy...:sad: Stąd zaczęły się nasze różnice zdań (wtedy jeszcze Adi był formalnie mój, u niej tylko mieszkał). Gośka mieszkała na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie samochód przejeżdża raz na godzinę, Adi był wypuszczany na ogród, i podobno brany na spacery- ale sama powiedz, co to za spacer z wózkiem i psem? Najwyżej do sklepu czy na jakiś skwerek, a w to drugie szczerze wątpię. Komendę jedyną jaką znał (bo kiedyś sprawdzałam) to było "siad". Nawet na smyczy nie umiał chodzić- ja podejrzewałam, że był przywiązywany do wózka ...kiedyś coś takiego niby w żartach powiedziała. No i był też problem z babcią faceta Gośki- jak jej nie było, wiązała Adiego do budy po jakimś poprzednim psie :(- to już ostatecznie przeważyło szalę i było powodem tej kłótni kiedy to przywiozła mi psa z dnia na dzień. Z tego co ja widziałam, pracy z psem tam nie było żadnej, Adi zapomniał nawet tego, czego ja go nauczyłam- stania w pozycji wystawowej, chodzenia na smyczy- u mnie był pierwsze 4 m-ce życia. Pierwsza wystawa to była po prostu tragedia- już nawet pomijając występ, pies miał takie szelki, że się z nich wyplątał i pognał przez stragany do stoiska z grillem- ku przerażeniu ludzi... Na szczęście go złapałam bo stanął przy jakichś ludziach i zaczął żebrać :oops:, przeprosiłam, ale wtedy przyjrzałam się w czym ona go prowadza- takie taśmowe, cienkie szelki, regulacja rozregulowana na maxa, w dodatku za luźne... Wtedy kupiłyśmy nowy osprzęt dla Adiego...
Cóż, z Gośką ciężko jest mi porozmawiać, bo teraz mamy różne godziny w pracy- chyba specjalnie wzięła pierwszą zmianę, a ja mam dopiero od 13-stej... Telefon niby mam, ale kiedy dzwoniłam nie odbiera, a z anonimu kiedy słyszy że to ja- udaje że nie słyszy. To jest jej nr: Myślę, że z Tobą będzie rozmawiała normalnie- oczywiście pewnie powie że ja przesadzam itd, ale tym się nie przejmuj. Ja po prostu nie znam wszystkich odpowiedzi- na pewno Adi nie miał tak potrzebnej socjalizacji- dlatego teraz wszystko jest dla niego nowe, bo wcześniej nie wychodził poza podwórko prawie wcale.
Odbijając od tematu Gośki- kiedyś Vectra wkleiła tu taki link do świetnej zabawki dla staffików min- jaja którego nie da sie złapać. Warto zainwestować- wynosisz mu takie jajo, on za nim lata, ale nie wiadomo jakby nie kombinował (tutaj dodatkowy plus- zmęczenie psychiczne), i tak jaja nie złapie. Ono tak skacze, link jest na wcześniejszych stronach u Adiego, zaraz Ci podlinkuję żebyś nie musiała szukać. Podobno- słyszałam już od kilku osób- pies po zabawie jajem jest padnięty:).

To jest link do sklepu gdzie są te zabawki- na jajo nie ma kozaka ;) :
http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/136768

A w poście #149 (strona 7-ma) są linki do filmików Vectry z zabaw jej psów właśnie takim jajem czy piłką (bo jest do wyboru jajo i piłka- obie rzeczy skaczą i nie dają sie złapać :D)...

Posted

No już właśnie nawet zdecydowaliśmy, że kupimy Adiemu takie jajo;-) Z tym, że tu nie tkwi problem w tym, że Adi nie rozładowuje energii, bo my z nim wychodzimy naprawdę na długie spacery połączone z bieganiem i najczęściej jeżeli jest ciepło to też pływa, ale tu chodzi o to, że Adi nie wie w jaki sposób ma się wyciszyć... behawiorystka zaleciła też leki antydepresyjne, ale nie jestem co do tego przekonana, że one mają wpłynąć na poprawę jeg koncentracji... może ktoś się wypowie czy miał styczność z taką formą wsparcia współpracy z psem? Próbowałam coś znaleźć w necie, ale ciężko było...

Posted

http://www.psipsycholog.info/agnieszka-janeczek.html
Tutaj jest jej strona... generalnie ma świetne opinie... ponoć prowadziła program w telewizji coś na wzór pogromcy psów... czy jakoś tak...

Ona widziała Adiego jak zachowuje się w domu, jak zachowuje się wśród innych psów i wtedy wydała taką opinię... stwierdziła, że ciężko nam będzie z nim współpracować bez żadnych wspomagaczy, bo on po prostu nie radzi sobie z własną psychiką... no nie wiem już sama co robić dlatego też pytam tutaj o zdanie.

Posted

Qrczę, a może to po prostu taki wiek? Burza hormonów itd? Chociaż fizycznie to już dawno jest niby dorosły- psychicznie może być dzieciakiem...
Przykro mi że macie z Adim problemy, nie wiem jak pomóc...:sad:
Leki antydepresyjne? Ale nie rozumiem- takie jak Prozak? Nie rozumiem po co te leki- czy ta pani depresję u niego stwierdziła, czy chodzi o to, żeby go farmakologicznie wyciszyć? To wd mnie już takie ostateczne wyjście, a nie wydaje mi się żeby Adi był aż taki problemowy...
Jeszcze tylko zapytam o jedno- czy on zachowuje się tak od początku odkąd jest u Was, czy jakoś ostatnio to się nasiliło? Bo może coś się wydarzyło takiego, że jego zachowanie się zmieniło? (Przyszła mi na myśl sytuacja z tymi psami które wybiegły z posesji np).
Natalia, wejdź tutaj na dogo na dział behawioralny i tam opisz problem- za chwilę Ci nawet podlinkuję odpowiedni temat.
Np tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/213219-spacer
i inne tematy z tego działu...

Posted

Więc tak... Arielko ja to widzę tak... na początku Adi był tak jakby wycofany dopiero jak nam zaufał zaczął sprawdzać na ile może sobie pozwolić... choć problem z wchodzeniem do domu od początku był duży to pomimo wielu metod uspokajania Adiego Adi zachowuje się tak jak by nie rozumiał co do niego mówimy i tak właściwie było zawsze tylko, że na początku my byliśmy bardziej euforycznie do tego wszystkiego nastawieni więc przymykaliśmy na wiele spraw oko, ale w pewnym momencie ocknęliśmy się i zauważyliśmy, że na zbyt wiele Adiemu pozwoliliśmy... to na pewno po części też nasza wina, bo pozwoliliśmy Adiemu na zbyt wiele, ale nie zmienia faktu to, że teraz gyd wprowadzamy pewne zasady to Adi po prostu udaje, że nie rozumie;-)... Te antydepresanty to ponoć po to żeby Adi się trochę wyciszył to wtedy ma nam się łatwiej współpracować... nie jestem co do tego sposobu przekonana... dlatego też szukam w innych źródłach pomocy. Behawiorystka stwierdziła, że Adi przejawia typowe zachowania dla psa trzymanego na łańcuchu... (to chyba właśnie przez to, że ta babka od Gośki go przywiązywała)... Ja nie wiem czy ta behawiorystka wyolbrzymia, bo generalnie oprócz ciągnięcia na smyczy i braku możliwości okiełznania Adiego gdy ktoś wchodzi do domu ja nie widziałam problemu... dopiero jak ona mi naświetliła jeszcze pewne kwestie w których Adi powinien się zachowywać inaczej niż się zachowuje to zaczęłam zauważać, że może nie będzie tak prosto.
Arielko ty nie masz nas za co przepraszać... świadomie podjęliśmy się przygarnięcia psa i teraz chcemy aby i jemu i nam żyło się wspólnie dobrze;-) Dla mnie nie sztuką jest aby oddać go kolejnym ludziom ja chciałabym aby Adi był po prostu normalnym posłusznym psem, ale jest jeszcze jedna kwestia... Czy w ogóle staffiki da radę nauczyć posłuszeństwa? Np. Chodzenia przy nodze? Czy to po prostu taka rasa, że tak mają i już?

Posted

a może to po prostu uparciuch, który nie ma ochoty się podporządkować?
może wystarczy dużo konsekwencji i regularna praca z nim? nie sądzę by staffiki różniły się jakoś szczególnie od innych psów i żeby nie dało się ich wyuczyć chodzenia przy nodze ;)

Posted

Pracujemy nad wszystkim od dwóch miesięcy mniej więcej 2 razy dziennie po 30 minut... w domu jest super na dworze koniec ze wszystkimi zasadami... być może to typ uparciucha jednak nie wiem czy nie jest tak, że po prostu ja nie potrafię do niego dotrzeć dlatego też szukam pomocy gdzie się da;-)

Posted

Jasne, że staffiki można nauczyć wielu komend... Tyle że one pracują zupełnie inaczej niż owczarki- np piszesz że Adi udaje że nie rozumie czegoś- to trochę typowe dla bullowatych- wykonują polecenia, kiedy widzą w tym sens, mają z tego zabawę, itd...
Wiesz, strasznie mnie zmroziło kiedy przeczytałam że Adi zachowuje się jak pies łańcuchowy...:( Tak naprawdę może to nie były tylko te dwa razy o których Gośka mi mówiła? Cholera jasna, ja mam tylko nadzieję że on jest młody i że te złe dni które przeżył zapomni- to będzie wymagać czasu itd.
Aha, kiedy będziesz rozmawiała z Gośką, może powiedz że ze mną nie masz w tej chwili kontaktu- telefon masz z chipa itd. Chodzi mi o to, że może wtedy powie więcej i prawdę niż jeżeli będzie wiedziała, że ja będę znała treść rozmowy- powiedz że jest problem, że nie wiesz za dużo nt przeszłości Adiego- tyle że słyszałaś że był wiązany do budy kilka razy- i niech szczerze powie czy to były dwa razy, czy więcej!
Jeszcze co do tresury- wydaje mi się, że najważniejszą sprawą powinno być to, żeby Adi zaczął normalnie wychodzić na spacer- nie na wariata, bez takich emocji. Może chwal go kiedy zrobi nawet najmniejszy kroczek do przodu- w stylu przejścia kilku metrów nie ciągnąc (bo pewnie ciągnie?). On musiał przeżyć bardzo te zmianę domu- nawet sobie nie zdawałam sprawy że aż tak- chociaż w domu u mnie płakał... Nie wiem na ile to mu zryło psychikę, teraz najważniejsze to naprawić to co się da- Natalia, zaloguj sie na tych forach staffikowych i tam napisz jaki jest problem- na staffik.forum kilka osób może pamiętać Adiego bo ma tam wątek- założony przeze mnie, a nick Gośki to puma...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...